dodano: 2018-11-06 07:05:02
PCPS4PS4 PROXONEXONEX

Fallout 76 - Wrażenia z bety bardzo... dziwnej i... dobrej gry?

Autor: AnoX
Fallout 76 - Wrażenia z bety bardzo... dziwnej i... dobrej gry?
34°
0

Najnowszy Fallout to bez wątpienia jedna z najdziwniejszych premier od dawna, którą mieliśmy okazję poznać w becie. Zapraszamy do wrażeń z bety Fallout 76!
 
Fallout 76 to bez wątpienia jedna z największych zagadek tego roku, ponieważ jest to naprawdę odważny ruch deweloperów w kierunku stworzenia MMO w znanym nam świecie Fallouta. Coś czego świat się nie spodziewał a jednak gdzieś tam w głowie o tym myślał. I muszę przyznać, że po kilku godzinach w F76 jestem zaskoczony tym jak to wszystko wyszło.
 
"Siedemdziesiątka szóstka" to tak de facto Fallout 4 z przede wszystkim sieciowymi opcjami oraz odświeżonym silnikiem graficznym. Oczywiście, przyglądając się głębiej, znajdziemy jeszcze więcej zmian takich jak brak rozbudowanej fabuły (choć tego na ten moment nie jestem pewien), zmiany w systemie S.P.E.C.I.A.L. czy wywalenie NPC, by zastąpić je rozrzuconymi notatkami... wszystko to ma jednak swoje wytłumaczenie. Przecież po wojnie atomowej nie ma miast tętniących życiem, a to właśnie ludzie z Krypty 76 tworzą świat,  który znamy z innych odsłon cyklu.
 
Nie przyglądając się zbyt mocno tym zmianom, jest jedna rzecz,  która w Fallout 76 mnie urzekła, przez te wszystkie godziny - znów wróciłem do pustego świata. Pamiętam z trzeciej części jak czasem wędrowało się przez pustkowia Nevady długo, samemu, nawet czasem bez celu i było to takie urocze. Teraz jest podobnie, choć może nie są to pustynie, ale mimo to i tak na początku trochę biegniesz z innymi graczami, choć i to się w pewnym momencie urywa. Odbiłem w innym kierunku niż główny wątek prowadzi i spotkała mnie pustka, trochę guli i innych przeciwników, ale szedłem i kombinowałem czym by się tu zająć. 
 
 
Gra otrzymała zarzut, iż polega na zbieraniu śmieci, no ale czego należy się spodziewać w post apo? Wszystko na wyciągnięcie ręki? Ta koncepcja jednak do mnie przemawia, ponieważ zbieram różne rzeczy tu czy tam, później coś tam pokombinuje, coś zbuduje, znów się czegoś nauczę i tak powoli do przodu, aby tylko przetrwać kolejne godziny w ramach świata przedstawionego. 
 
Trochę zawiodłem się z poziomem trudności, ale to może jest to jeszcze sprawa otwarta, nie przeszkadza mi sieciowość, gdyż trzeba trochę czasu poświęcić na naukę, aby móc dobrze sobie z tym radzić, ale jest okej. Jeśli gdzieś na horyzoncie przebiegają mi gracze to czasem poczekam lub pójdę dalej naokoło. Zdarzyło mi się też wejść do lokalizacji po graczach... wszystko jest już splądrowane, choć i tak tam coś znalazłem dla siebie, co było swoją drogą ciekawym odczuciem w porównaniu do innych gier... Albo wizyta w elektrowni atomowej. Niby przeciwnicy są słabi, niby daję sobie spokojnie radę, ale nagle radiacja mnie zabijała w tempie ekspresowym,  przez co muszę uciekać. Takie "wycieczki" gwarantują nam wiedzę oraz sprawiają, że wiemy już gdzie i jak należy się zachować i co musimy przegotować do kolejnego podejścia. Jest to mega fajne, ponieważ trzeba samodzielnie pokombinować, pomyśleć... nie ma tu miejsca na wejścia Rambo z zabiciem setek pracowników i wielkimi zakupami za wszędobylskie kapsle, ot do wszystkiego trzeba się przygotować, coś odszukać i zbudować niemalże od zera.
 
Nie przedłużając tego tekstu za bardzo. Na tą chwile produkcja naprawdę mi się podoba, chce z nią spędzić następne kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin,  może nawet z jakimś znajomym, aby móc niektóre miejsca zbadać razem. Czuję ochotę by wrócić do tego “pustego” świata, bo ma on w sobie coś magnetycznego na co czekam do 14 listopada!
 
Fallout 76 ma pojawić się 14 listopada 2018 roku na Xbox One, PlayStation 4 i komputerach PC.  
 
 
 

źródło: Informacja Prasowa

Komentarze (0):