dodano: 2019-01-01 22:15:01

Zabicie gatunku RPG? - Kilka słów o powolnym obrzydzaniu gatunku

Autor: AnoX
Zabicie gatunku RPG? - Kilka słów o powolnym obrzydzaniu gatunku
57°
0

"Jak zabić gatunek RPG?" odpowiedź na to pytanie dostarcza nam kilka ostatnich gier, które postanowiły wykorzystać elementy tego gatunku. Co robią firmy?
 
Gdybyśmy spojrzeli na ostatnią modę na "elementy RPG" w grach to ujrzymy kilka aspektów tego typu narzędzi i decyzji, które mogą i pewnie realnie wpłyną w przyszłości na postrzeganie tego gatunku. Niestety nie wygląda to zbyt dobrze, ponieważ w ostatnim okresie tego typu "rozwój postaci" mocno można powiązać z kolejnymi porażkami branżowymi. 
 
W poszukiwaniu środków na produkcję nowych gier AAA i to w dodatku z otwartym światem kilka wielkich firm zdecydowało się zajrzeć do gatunku MMO i przy okazji wykorzystać kilka tytułów, które osiągnęły sukces w ostatnich latach. Zdecydowano się połączyć to wraz z inwestycjami w stworzenie własnych, zaawansowanych systemów i mechanik, które mają wyskubać kolejne środki ze społeczności.... Tak też mamy i w roku 2019 możemy zaobserwować pierwsze efekty tego typu działa. 
 
Dobrym przykładem tego typu działania jest Śródziemie Cień Wojny, które w ramach tej drugiej odsłony otrzymało zestaw: doświadczenie, poziomy, sprzęt z charakterystyką oraz... no właśnie i tu natrafiamy na prawdziwy problem. W ramach rozgrywki w 90% singleplayerowej i tak zdecydowano się umieścić skrzynki z różnego typu zawartością. Te możemy zakupić za realną gotówkę. Rozpoczęte tłumaczenie się zupełnie nie trafiało do graczy, co nie może dziwić w końcu było to głupie i niezgodne z logiką. Po mniej więcej roku zdecydowano się cały ten system wywalić i przy okazji zaprosić do zakupienia pełnego pakietu, zawierającego także dodatki. 
 
 
Podobnie sytuacja prezentowały także ostatnie dwie gry z serii Assassin's Creed Origins oraz Assassin's Creed Odyssey, które zapragnęły stać się bardziej RPG w większej dawce elementów. Teoretycznie formułę udało się tak ukształtować, jednakże obyło się to kosztem dziedzictwa. Z racji, że tym razem nasi skrytobójcy mogą posługiwać się różnym sprzętem, to zdecydowano się również i tutaj wprowadzić mikrotransakcje. Z powodu wielkiej presji ze strony graczy wobec innych firm, Ubisoft zdecydował się to dość sprytnie ukryć, jednocześnie nie rezygnując z potencjalnej gotówki. 
 
 
 
O Star Wars Battlefront 2 już wiele powiedziano, jednakże nie da się nie zauważyć, że również tam "rozwój" i "cyferki" w kwestii mechaniki zostały połączone z kartami, które gwarantowały nam przewagę nad innymi graczami. Nie było to niby nic wielkiego, ale nie zmienia to faktu, że i tak zdecydowano się ogłosić to jako ważny element postępu gracza.  
 
 
 
Teoretycznie te kroki wykonane są z myślę o uatrakcyjnieniu zabawy, jednakże jednocześnie z innej strony usłyszeć możemy o chęci zarobienia dodatkowych środków finansowych. O ile to pierwsze budzi wątpliwości, o tyle to drugie udaje się doskonale. Mechaniki budowania przedmiotów okazały się porażką w związku z czym dokonano kolejnego kroku. W chwili obecnej może się to wydawać optymalne, jednakże w dłuższej perspektywie sytuacja może znacząco ulec zmianie. Widać to chociażby na przykładzie EA, które nie tylko ma coraz gorszą prasę ze względu na swoją chciwość, ale także samo sobie strzela w stopę przy każdej możliwej okazji. Wszystko rozpoczęło się przecież niepozornie, ot w Counter Strike: Global Offensive zagościły skrzynki ze skórkami, a seria FIFA za sprawą Ultimate Team rozwinęło formułę i skalę. Przyszłość zdaje się nas obdarowywać tego typu "dodatkami", które stale są łączone z gatunkiem RPG. 
 
Prowadzenie takiej narracji spowoduje, że w ciągu najbliższych lat gracze mogą uznać, że mają już dosyć tego typu zabiegów oraz chcą czegoś łatwiejszego, przy okazji pozbawionego tych wszystkich cyferek, które można najszybciej poprawić za pomocą gotówki. W ten sposób w dłuższej perspektywie niestety cały gatunek zbrzydnie graczom i spowoduje, że poza wyjątkami nikt nie będzie zainteresowany tytułami bazującymi na klasyce RPG i to w wydaniu AAA. Przeprojektowanie wielu gier będzie znów wymagać czasu oraz spowoduje, że kolejne miliony zostaną przerzucone z jednej strony na drugą. Obecnie planem jest oferowanie usług, które w gruncie rzeczy jedynie przypominają gry, od samego początku wykorzystuje się niemalże wszystkie elementy, aby móc uzyskać kolejne środki. Należy sobie w końcu zadać pytanie ile tak naprawdę się wydaje na kolejne "innowacyjne" pomysły, wprowadzenie ich, poprawianie oraz balansowanie, wobec realnych zarobków. 
 
jak-zabic-rpg
 
 
To tylko część przykładów i problemów, ale wymieniać tego typu zagrań można naprawdę wiele. Należy w tym wypadku jednak skupić się na sednie oraz mądrze decydować się na sprawdzenie produkcji, które są naprawdę istotne.  Oczywiście przyszłość nie musi tak źle wyglądać, w końcu do niedawna gatunek RPG był mocno przetrzebiony i w dodatku stawiał na naprawdę małą ilość tytułów wydawanych rok do roku. Swoje robiły ekipy pokroju inXile Entertainment oraz Obsidian Entertainment, lecz od teraz będą one częścią Microsoft Studios, w związku z czym znów zrobi się wolne miejsce, które ktoś może wykorzystać. Podstawą musi być jednak konkurencja w segmencie AAA, gdzie w ostatnim okresie zwycięzca był tak naprawdę jeden. Tak to przygody Geralta z Rivii. 

Komentarze (0):