dodano: 2018-12-30 19:50:02

Moje podsumowanie 2018 roku - .... Przyszedł czas na mniejsze gry 2/2

Autor: AnoX
Moje podsumowanie 2018 roku - .... Przyszedł czas na mniejsze gry 2/2
27°
0

Dzisiaj rano mogliście zapoznać się z moim podsumowaniem 2018 roku gier z segmentu AAA i podobnym. Tymczasem czas na mniejsze tytuły oraz "indyki".
 
Formuła zestawienia i podsumowanie pozostanie taka sama jak poprzednim razem, wszystko przebiegnie zgodnie z kolejnością. Rozpoczniemy od stycznia i zakończymy na grudniu. Niestety także i tym razem nie udało nam się wszystkiego zmieścić, zatem spodziewajcie się w najbliższym czasie także nowych recenzji, które pojawią się w przyszłorocznym zestawieniu. 
 
Styczeń 2018 rozpoczął się dla mnie bardzo szybko, ponieważ już na samym początku mogliście zapoznać się z recenzją Fallen Legion+, które doczekało się wersji konsolowych i to w niezłym pakiecie. Mimo azjatyckiego stylu i tak udało się tu umieścić sporo pozytywów w ramach zachodnich rozwiązań. Luty należał u mnie do AAA, ale już w marcu miałem okazję zaprezentować Wam fenomenalne Into The Breach, które było jedną z najlepszych gier w tym roku. Pod koniec tego miesiąca zapoznałem się z New Power, czyli DLC do polskiej strategii Realpolitiks, a także z rodzimą grą akcji - Soulblight
 
Kwiecień mijającego roku miałem okazję rozpocząć od bardzo dobrego Ash of Gods, które przez cały czas stawiało przede mną kolejne wyzwania i satysfakcjonujące trudności. Pod koniec tego miesiąca sprawdziłem i przedstawiłem Wam również dwa mocno różniące się od siebie tytuły Extinction oraz polski Farm Manager 2018. Oba miały dobrą jakość, jednak ten drugi tytuł doczekał się lepszego wsparcia wydawcy i ostatecznie pozytywniej go wspominam. Hitem w tym czasie był także Frostpunk, który udowodnił jak wielki potencjał wciąż tkwi w ekipie 11 bit studios. Nowa formuła i charakterystyka niczego nie ograniczyły, ale pozwoliły stworzyć osobny, równie znakomity tytuł.
 
Przyszedł czas na maj 2018, kiedy to ukończyłem i opisałem swoje pozytywne wrażenia z polskiego horroru Rise of Insanity, który naprawdę dobrze sobie poradził  z zaserwowaniem niezłej opowieści. Czerwiec to czas, w którym miałem okazję nadrobić Aragami za sprawą niezłego Shadow Edition, a także zabrać się w brutalną historyczną podróż z Ancestors Legacy. Szósty miesiąc tego roku był także czasem, w którym przyszło mi zapoznać się z problemami polskiego Agony.
 
Dużym zaskoczeniem była dla mnie premiera gry YOUROPA, która dostarczyła graczom naprawdę kompetentny tytuł mający sporo niezłych rozwiązań. A zaraz po tym udało mi się przedstawić Wam także efektowne i bardzo przyjemne Moonlighter. Mniej więcej koło 20 dnia lipca zapoznałem się z odświeżoną wersją polskiej gry Yet Another Zombie Defense, by potem przejść do niezłego, mobilnego IM Ubisoftu - Hungry Shark World. A na przełomie letnich miesięcy mogliście poznać także Mayhem Combat. Sierpień 2018 pozwolił mi także na sprawdzenie doskonałego Dead Cells, które było przez niektórych nawet nazywane grą roku. Po nim przyszedł czas także na sprawdzenie Guacamelee! Super Turbo Champion Edition oraz równie dobrej kontynuacji w postaci Guacamelee! 2. We wrześniu było mi dane zapoznać się także z polskim Phantom Doctrine, które nieźle wzniosło XCOM-like'i w kwestii głębi. Szkoda, że nie wszystko było bardzo dobre. Tak samo z resztą sprawa się miała z trochę gorszym The King's Bird. Czasowo przenosimy się także o mniej więcej dwa tygodnie kiedy to ukazała się recenzja imponującego Ultimate Fishing Simulator, a po nim miałem okazję przyjrzeć się bliżej świetnemu, choć krótkiemu Transference. Kilka dni później sporządziłem także reckę The Bard's Tale IV: Barrows Deep, które okazało się niestety tylko dobrą grą. 
 
Październik był dla mnie czasem, w którym przyjrzałem się nie tylko solidnemu Prodigi Tactics, ale także i lepszym Deep Sky Derelics oraz naprawdę kompetentnemu Achtung! Cthulhu Tactics. W listopadzie w moje ręce wpadło wykonane przez jedną osobę Mysterious Relams RPG. Poza tym CD Projekt RED udowodnił nie tylko mnie, że wciąż jest w wysokiej formie za sprawą Wojna Krwi Wiedźmińskie Opowieści. Również dzięki Crisom Pine Games wpadło mi w ręce wartościowe i ciekawe Idle Skies, a po nim miałem przyjemność zabrać się na okręt lekko niedopracowanego KURSK-a. W tym samym miesiącu powróciliśmy do This War of Mine za sprawą Stories: The Last Broadcast. Po tej udanej podróży przyszedł czas na wcielenie się w złodziejaszka w Thief Simulator, a na dzisiaj, dosłownie w ostatniej chwili swoje 3 grosze dorzucam także w kwestii oryginalnego i ładnego HYDROPUZZLE.
 
Dla ekip rok 2018 okazał się naprawdę udany, a ich gry osiągnęły spory sukces. Generalnie to był dobry rok, który sprawił wielu graczom sporo przyjemności. Szkoda, że w takcie tych 12-miesięcy nie wszystkim rodzimym ekipom udało się odnieść sukces. Być może już niebawem uda im się odbić i zaserwować nam lepsze tytuły. W tym segmencie nie byłem w stanie ocenić, która z gier była najlepsza, ponieważ konkurencja była bardzo zacięta. Choć z pewnością nie mógłbym nie zostawić dodatkowego "plusika" przy naszym, rodzimym Frostpunku.
 
Przypominam, że hity i "duże gry" znajdziecie w osobnym tekście - link.

Komentarze (0):