autor:
Ma na imiÄ™ Talorel i jestem anioÅ‚em, a raczej adeptem w szkole anielskiej. Pewnego dnia, przytrafiÅ‚ mi siÄ™ nieszczęśliwy wypadek. ZbliżyÅ‚em siÄ™ za bardzo do sÅ‚oÅ„ca i spadÅ‚em z nieba wprost na ziemiÄ™. MusiaÅ‚em wrócić do domu i miaÅ‚em nadziejÄ™, że mi w tym pomożesz.
WylÄ…dowaÅ‚em w nieznanym mi miejscu, na dodatek spadajÄ…c zgubiÅ‚em aureolÄ™, a i moje skrzydÅ‚a nie byÅ‚y w najlepszym stanie. Na szczęście mogÅ‚em kontaktować siÄ™ z moimi przyjacióÅ‚mi, z dobrodusznÄ… Salome i nieco zÅ‚oÅ›liwym Azaelem. ZnalazÅ‚em siÄ™ na jakieÅ› wiejskiej polance. SpojrzaÅ‚em na dach domu, który staÅ‚ w oddali. BÅ‚yszczaÅ‚a na nim moja aureola. PróbowaÅ‚em po niÄ… siÄ™gnąć, ale okazaÅ‚o siÄ™, że mój dar przyciÄ…gania przedmiotów na odlegÅ‚ość gdzieÅ› przepadÅ‚. WyglÄ…daÅ‚o na to, że bÄ™dÄ™ musiaÅ‚ po niego pójść. RozejrzaÅ‚em siÄ™, spróbowaÅ‚em siÄ™gnąć do koszyka, który leżaÅ‚ na trawie, ale ptaszysko, które siedziaÅ‚o na pÅ‚ocie, skutecznie mi w tym przeszkadzaÅ‚o. ZagadaÅ‚em zatem do niego, po czym zrobiÅ‚em jednÄ… ze swoich min - Å›rodkowa ikona. ZrobiÅ‚em wiÄ™c swojÄ… najlepszÄ… minÄ™ i tym sposobem przepÄ™dziÅ‚em ptaka. Teraz mogÅ‚em siÄ™gnąć do koszyka. WyciÄ…gnÄ…Å‚em z niego chleb (bread). Niestety caÅ‚kiem niechcÄ…cy nadepnÄ…Å‚em myszkÄ™, z której zaczęło uchodzić życie. W ostatnim momencie udaÅ‚o mi siÄ™ schwytać jego duszyczkÄ™ i przyczepić do ciaÅ‚a. Nie mogÅ‚em przecież dopuÅ›cić do jej Å›mierci, przenigdy nie wpuÅ›cili by mnie do nieba. ZabraÅ‚em zatem prawie martwÄ… mysz ze sobÄ…, wkÅ‚adajÄ…c jÄ… do kieszeni. PrzyjrzaÅ‚em siÄ™ Å›wiÄ™cÄ…cym, latajÄ…cym punkcikom przy drzewie. SpróbowaÅ‚em je zÅ‚apać, ale byÅ‚o to niemożliwe. Od Salome dowiedziaÅ‚em siÄ™, że sÄ… to Å›wiecÄ…ce robaki, które lubiÄ… sÅ‚odkoÅ›ci. Ponieważ chleb, który zabraÅ‚em z koszyka byÅ‚ sÅ‚odki, przystawiÅ‚em go do drzewa i po chwili miaÅ‚em specyficzny rodzaj lampy (bred with fireflies). SpojrzaÅ‚em jeszcze na notatkÄ™ wiszÄ…cÄ… na drzewie. DziÄ™ki niej wiedziaÅ‚em, że utknÄ…Å‚em w Anglii, w której szaleje inkwizycja. Pismo podpisane byÅ‚o przez niejakÄ… GretÄ™. ZabraÅ‚em owÄ… notatkÄ™. SpojrzaÅ‚em jeszcze na stracha i na kapelusz wiszÄ…cy na gałęzi nad strachem. WyciÄ…gnÄ…Å‚em z kieszeni Å›wiecÄ…cy chleb i ruszyÅ‚em w prawo ( użyj Å›wiecÄ…cego chleba na przejÅ›ciu z prawej). DotarÅ‚em do chatki, na której dachu leżaÅ‚a moja aureola . Nie mogÅ‚em po niÄ… siÄ™gnąć, wiÄ™c zabraÅ‚em trochÄ™ kamieni leżących na ziemi za mnÄ… (pebbles). ZaczÄ…Å‚em rzucać kamieniami w mojÄ… aureolÄ™. Jest to zadanie zrÄ™cznoÅ›ciowe. Aby rzut byÅ‚ udany i trafiony trzeba nakierować kursor nieco na prawo i strzelić dość lekko - żóÅ‚ty pasek musi być mniej wiÄ™cej w poÅ‚owie. Niestety moja aureola zachwiaÅ‚a siÄ™ i wpadÅ‚a do komina. Zanim wszedÅ‚em do chatki, a raczej zapukaÅ‚em w drzwi, zabraÅ‚em jeszcze metalowÄ… część grabi (rake).

Teraz zapukaÅ‚em w drzwi chaty. Niestety otworzyÅ‚ mi mężczyzna, który zaczÄ…Å‚ celować do mnie z broni. Nie wiedziaÅ‚ kim jestem, baÅ‚ siÄ™, że jestem z inkwizycji. ChciaÅ‚ jakiegoÅ› dowodu, że nim nie jestem. PowiedziaÅ‚em mu, że Greta to wiedźma, choć tak naprawdÄ™ nie wiedziaÅ‚em kim jest: "Greta's a witch" i zostaÅ‚em wpuszczony do Å›rodka. Bill, bo tak miaÅ‚ na imiÄ™ ów jegomość, byÅ‚ zdziwiony moim wyglÄ…dem. Nie uwierzyÅ‚, gdy mówiÅ‚em, że jestem anioÅ‚em, maÅ‚o tego, twierdziÅ‚, że jak bÄ™dÄ™ gadaÅ‚ takie gÅ‚upoty, zostanÄ™ spalony na stosie. NaszÄ… pogawÄ™dkÄ™ przerwaÅ‚o walenie w drzwi. MusiaÅ‚em siÄ™ schować. Jedynym wÅ‚aÅ›ciwym miejscem mógÅ‚by być duży, drewniany żyrandol, ale najpierw musiaÅ‚em zdmuchnąć Å›wieczki. ZrobiÅ‚em wiÄ™c to, po czym wskoczyÅ‚em na żyrandol i wysÅ‚uchaÅ‚em jak McCallum wydziera siÄ™ na Billa. Gdy tylko wyszedÅ‚, zeskoczyÅ‚em na dóÅ‚. Od Billa dowiedziaÅ‚em siÄ™, że jedynym czÅ‚owiekiem, który może mi pomóc jest Bloomford, który mieszka w miasteczku. Staruszek twierdziÅ‚, że w takim stroju nie mogÄ™ pokazać siÄ™ w mieÅ›cie. DowiedziaÅ‚em siÄ™ jeszcze co nieco na temat Grety i jej pomocnika konstabla McCalluma. Po rozmowie zajrzaÅ‚em do kominka, otwierajÄ…c drzwiczki. WewnÄ…trz leżaÅ‚a moja aureola. Do paleniska, na dole poÅ‚ożyÅ‚em notatkÄ™ zabrana z drzewa (panflet), po czym użyÅ‚em na drzwiczkach grabi (rake), popychajÄ…c nimi mojÄ… aureolÄ™. Po chwili wylÄ…dowaÅ‚a on ona notatce spisanej przez GretÄ™. DziÄ™ki temu nie pobrudziÅ‚a siÄ™.
ZaÅ‚ożyÅ‚em jÄ… na gÅ‚owÄ™, ale okazaÅ‚o siÄ™, że wcale nie ma mocy. MusiaÅ‚em znaleźć sposób, by ponownie jÄ… naÅ‚adować. SpojrzaÅ‚em na ser leżący na stole. ZapytaÅ‚em Billa, czy mogÄ™ go sobie wziąć, zgodziÅ‚ siÄ™, wiÄ™c go zabraÅ‚em. ZajrzaÅ‚em jeszcze do garnka, który staÅ‚ na piecu. GotowaÅ‚o siÄ™ w nim coÅ›, co bardzo Å›mierdziaÅ‚o, po czym wyszedÅ‚em na zewnÄ…trz, na farmÄ™. SpróbowaÅ‚em zagadać do Åšw. Piotra (figurka), który byÅ‚ na mnie obrażony. ZaÅ‚ożyÅ‚em mojÄ… aureolÄ™ na gÅ‚owÄ™ i znów zagadaÅ‚em do Piotra. Gdy tylko to zrobiÅ‚em, rozlegÅ‚ siÄ™ grzmot i nad farmÄ™ nadciÄ…gnęła burza. To byÅ‚a moja szansa na naÅ‚adowanie aureoli. MusiaÅ‚em naprawdÄ™ go wkurzyć, wiÄ™c wybieraÅ‚em zdanie:
- No wonder they made you responsible for the weather......
- Calling you the Fisher of Men is a real joke;
- You're like that weathercoch up there!
Każda wÅ‚aÅ›ciwa opcja dialogowa sprawi, że burza zacznie siÄ™ wzmagać, zrobi siÄ™ ciemniej. ÅšciÄ…gnÄ…Å‚em wiÄ™c aureolÄ™ i połączyÅ‚em jÄ… z grabiami (halo with rake) i ponownie zagadaÅ‚em do Åšw. Piotra. Tym razem wybraÅ‚em zrobienie miny ( Å›rodkowa ikona). ZostaÅ‚em porażony piorunem, który rzucaÅ‚ Piotr, ale przy okazji naÅ‚adowaÅ‚em aureolÄ™. Bill uwierzyÅ‚, że jestem anioÅ‚em, a ja mogÅ‚em uratować mysz, przywracajÄ…c jej życie. WróciÅ‚em wiÄ™c na Å›cieżkÄ™ ze strachem. ZajrzaÅ‚em do kieszeni i ożywiÅ‚em mysz (ikona ust z zakrÄ™tasami). WdziÄ™czna mysz, uznaÅ‚a mnie za swego przyjaciela i wskoczyÅ‚a mi ponownie do kieszeni. UżyÅ‚em też swoich mocy na przedziwnej istocie ( strach na wróble ) i ożywiÅ‚em go (ikona ust - Å›rodkowa). Teraz mogÅ‚em z nim porozmawiać. ChciaÅ‚em pożyczyć od niego jego ubranie. Strach jednak chciaÅ‚ coÅ› w zamian. PoprosiÅ‚ mnie, bym znalazÅ‚ jego rodowy kapelusz oraz to, bym zostaÅ‚ jego przyjacielem. Kapelusz wisiaÅ‚ na gałęzi nas strachem. Ja nie mogÅ‚em po niego siÄ™gnąć, ale mogÅ‚em posÅ‚użyć siÄ™ myszkÄ…, która umieÅ›ciÅ‚em na kapeluszu. Po chwili okrycie gÅ‚owy wylÄ…dowaÅ‚o na gÅ‚owie stracha i dostaÅ‚em jego ubranie. WróciÅ‚em wiÄ™c na farmÄ™. PorozmawiaÅ‚em z Billem, od którego dostaÅ‚em mapÄ™. DziÄ™ki niej możemy szybko przemieszczać siÄ™ miÄ™dzy lokacjami, wystarczy tylko kliknąć na dane miejsce, które bÄ™dzie systematycznie dodawane. OpowiedziaÅ‚ mi jak tu trafiÅ‚, a po rozmowie, bardzo zresztÄ… interesujÄ…cej, udaÅ‚em siÄ™ do miasteczka, drogÄ… przed siebie. WÄ™drowaÅ‚em przechodzÄ…c przy drzewie, na którym ktoÅ› wyryÅ‚ serce z napisem S+B. W miÄ™dzy czasie gra przeniesie siÄ™ do farmy Billa, gdzie jakieÅ› zÅ‚e moce opÄ™tujÄ… pewnÄ… kozÄ™.
Animacja
Na farmie dziaÅ‚o siÄ™ coÅ› zÅ‚ego, choć ja oczywiÅ›cie o tym nie wiedziaÅ‚em. WÄ™drowaÅ‚em dalej przed siebie, aż dotarÅ‚em nad rzekÄ™. Tu na murze staÅ‚y cztery dość brzydkie gargulce. Jeden z nich, też z lewej strony nieco siÄ™ ruszaÅ‚. SpróbowaÅ‚em zagadać do kwiatka - żóÅ‚tego żonkila, ale spaÅ‚. SpojrzaÅ‚em na oÅ›wietlone miejsce nad wodÄ… i na rzekÄ™ i ruszyÅ‚em dalej przed siebie. Tu przed bramÄ… do miasta swój stragan miaÅ‚ kupiec. MiaÅ‚ na imiÄ™ Kareem. ZapytaÅ‚em go co może mi zaoferować. MiaÅ‚ mnóstwo rzeczy, ale za wszystkie żądaÅ‚ pieniÄ™dzy. MiaÅ‚ też swoja listÄ™, na której zapisywaÅ‚ kto i kiedy od niego kupiÅ‚ dany produkt. Niestety nie chciaÅ‚ mi jej dać. RuszyÅ‚em zatem do miasteczka i pierwsze kroki skierowaÅ‚em do laboratorium (LAB), w którym spotkaÅ‚em Bloomforda, czÅ‚owieka, który mógÅ‚ pomóc mi wrócić do nieba. PowiedziaÅ‚em mu kim tak naprawdÄ™ jestem. ChciaÅ‚ jednak bym udowodniÅ‚ że jestem anioÅ‚em. Jako prawdziwa istota nadprzyrodzona, powinienem wykazywać zdolnoÅ›ci metafizyczne i być nieÅ›miertelnym. Bloomford chciaÅ‚ zobaczyć na wÅ‚asne oczy, że umiem rozmawiać z roÅ›linami i zwierzÄ™tami i że umiem robić cuda. SpojrzaÅ‚em zatem na czerwonÄ… puszkÄ™ z wizerunkiem czaszki i uznajÄ…c, że jest to trucizna, wypiÅ‚em jej zawartość. Teraz zagadaÅ‚em do profesora i powiedziaÅ‚em mu, że wÅ‚aÅ›nie wypiÅ‚em jakÄ…Å› truciznÄ™. NastÄ™pnie ożywiÅ‚em jego kaktusa (ikona ust z zakrÄ™tasami) i porozmawiaÅ‚em z nim. Po wysÅ‚uchaniu żalów kolczastego kwiatka, ponownie pogadaÅ‚em z Bloomfordem, który uwierzyÅ‚, że jestem anioÅ‚em. PowiedziaÅ‚em mu, że chce wrócić do nieba i chciaÅ‚em, by mi w tym pomógÅ‚. ZaprowadziÅ‚ mnie wiÄ™c do swojej pracowni. StaÅ‚ tam statek, którym mogÅ‚em udać siÄ™ ponownie do mojego domu. Niestety brakowaÅ‚o w nich kilku elementów. Po pierwsze nie byÅ‚o planów, które zabraÅ‚a Greta. Bez nich profesor nie mógÅ‚ ponownie uruchomić latajÄ…cego pojazdu. DostaÅ‚em od niego także notes. Notatnik trafia do ekwipunku, jest do niego doczepiony z lewej strony. Zapisywane sÄ… w nim cele i zadania, które w danym momencie należy wykonać. Po pierwsze najpierw musiaÅ‚em znaleźć kogoÅ›, kto widziaÅ‚, co Greta zrobiÅ‚a z planami Blommforda. SpojrzaÅ‚em jeszcze na misÄ™ z niebieskÄ… farbÄ…, zapytaÅ‚em profesora, czy mogÄ™ jÄ… zabrać, a gdy siÄ™ zgodziÅ‚, zrobiÅ‚em to i opuÅ›ciÅ‚em laboratorium. RuszyÅ‚em w prawo. Na żarzÄ…cym siÄ™ jeszcze palu, który byÅ‚ miejscem palenia ludzi na stosie, zobaczyÅ‚em kawaÅ‚ek kartki. ZagadaÅ‚em do dziewczynki siedzÄ…cej na murze. MiaÅ‚a na imiÄ™ Marla i jej hobby byÅ‚o obserwowanie ludzi, którzy siÄ™ tu pojawiali. OkazaÅ‚o siÄ™, że widziaÅ‚a jak Greta niszczy plany, ale nie zamierzaÅ‚a mi powiedzieć co siÄ™ z nimi staÅ‚o, nie od tak. ChciaÅ‚a bym naraziÅ‚ siÄ™ wÅ‚adzom i udokumentowaÅ‚ to mandatem. Zanim powÄ™drowaÅ‚em, by zÅ‚amać miejscowe prawo, zagadaÅ‚em jeszcze do mężczyzny, który zapalaÅ‚ lampy. OtrzymaÅ‚em od niego pudeÅ‚ko zapaÅ‚ek. Teraz ruszyÅ‚em w stronÄ™ laboratorium, a potem skrÄ™ciÅ‚em w uliczkÄ™ tuż przy laboratorium. Tu na murze wisiaÅ‚o obwieszczenie podpisane przez GretÄ™. ZrobiÅ‚em wiÄ™c jednÄ… ze swoich min, Å‚amiÄ…c prawo, a natychmiast pojawiÅ‚ siÄ™ konstabl McCallum, który wrÄ™czyÅ‚ mi mandat (ticket).

WróciÅ‚em na gÅ‚ówny plac i ponownie zagadaÅ‚em do Marli. PokazaÅ‚em jej mandat, a ta powiedziaÅ‚a mi co widziaÅ‚a.
Animacja
OkazaÅ‚o siÄ™, że Greta podarÅ‚a plany Bloomforda na trzy kawaÅ‚ki. Jeden z nich wylÄ…dowaÅ‚ na sÅ‚upie, drugi poleciaÅ‚ wraz z wiatrem gdzieÅ› w okolice straganu Kareema, a trzeci, ostatni zostaÅ‚ porwany przez szczura. Stosowna notka pojawiÅ‚a siÄ™ w moim dzienniku. Moim zadaniem byÅ‚o wiÄ™c odnalezienie wszystkich trzech kawaÅ‚ków planu. PoczekaÅ‚em zatem aż pojawi siÄ™ Goefrey, który Å‚aziÅ‚ na szczudÅ‚ach i poprosiÅ‚em go, by zdjÄ…Å‚ mi z pala kawaÅ‚em kartki. Po chwili pierwszy kawaÅ‚ek planu byÅ‚ już w mojej kieszeni. RuszyÅ‚em wiÄ™c Å›ladem kolejnego kawaÅ‚ka, czyli w uliczkÄ™ obok laboratorium - Mill Street. WszedÅ‚em w pierwsze, niebieskie drzwi i trafiÅ‚em do sklepu z antykami - antykwariatu. Tuż obok - czerwone drzwi, znajdowaÅ‚ siÄ™ zakÅ‚ad krawiecki. WszedÅ‚em najpierw do sklepu z antykami. PorozmawiaÅ‚em z wÅ‚aÅ›cicielem, Sir Edwinem, po czym przyjrzaÅ‚em siÄ™ urzÄ…dzeniu tkackiemu stojÄ…cemu na stoliku z prawej i znów go zagadaÅ‚em.

OpuÅ›ciÅ‚em sklep i udaÅ‚em siÄ™ do zakÅ‚adu krawieckiego. PorozmawiaÅ‚em z szefowÄ…, która szyÅ‚a wyroby z jedwabiu. PrzyjrzaÅ‚em siÄ™ też wÅ‚ochatemu pajÄ…kowi, który siedziaÅ‚ w akwarium. SpojrzaÅ‚em na bambusowÄ… tyczkÄ™, który, zapytawszy, czy mogÄ™, zabraÅ‚em (bambusrohr). WyszedÅ‚em i wróciÅ‚em do Bloomforda, któremu daÅ‚em pierwszy kawaÅ‚ek jego planu, po czym wyszedÅ‚em i tym razem powÄ™drowaÅ‚em w stronÄ™ straganu Kareema. ZapytaÅ‚em go, czy nie widziaÅ‚ kawaÅ‚ka papieru, który tu przelatywaÅ‚, ale twierdziÅ‚, że caÅ‚y dzieÅ„ jest zajÄ™ty, bowiem sprzedaje bardzo cenny szampon. ByÅ‚em pewny, że kawaÅ‚ek kartki mógÅ‚ przyczepić siÄ™ do jednej ze sprzedanych butelek z drogocennym szamponem. Niestety nie miaÅ‚em pieniÄ™dzy na jego zakup. Kareem nie chciaÅ‚ też zdradzić, kto go do niego kupiÅ‚. SpróbowaÅ‚em zwinąć, a raczej pożyczyć sobie jego listÄ™, ale póki to widziaÅ‚, byÅ‚o to niemożliwe. Nagle zobaczyÅ‚em jak coÅ› czarnego przeleciaÅ‚o obok nas. ZapytaÅ‚em o to Kareema i gdy odszedÅ‚ kawaÅ‚ek, zabraÅ‚em jego listÄ™ sprzedanych towarów.

PrzeczytaÅ‚em jÄ… (customer list) i już wiedziaÅ‚em, że szampon kupiÅ‚ Bill. Magnus i Bartholomew. RuszyÅ‚em zatem do Billa, na farmÄ™, czyli w lewo. Salome i Azael zobaczyli, jak wychodzi od ze stodoÅ‚y, z której unosiÅ‚ siÄ™ bardzo dziwny zapach. PodszedÅ‚em do niego, porozmawiaÅ‚em, pytajÄ…c go, co też robiÅ‚ w stodole, ale nie chciaÅ‚ nic powiedzieć. ZapytaÅ‚em też, czy zna Magnusa i Bartha i dowiedziaÅ‚em siÄ™, że Magnus pracuje w miejscowej bibliotece, a Barth, to ksiÄ…dz w koÅ›ciele w Heaven's Hope. WspomniaÅ‚em także o butelce cudownego szamponu od Kareema, ale Bill zaprzeczyÅ‚, iż takowy posiada. PowiedziaÅ‚em mu zatem, że jego imiÄ™ widziaÅ‚em na liÅ›cie kupca, a ten zdradziÅ‚ mi swój sekret i wrÄ™czyÅ‚ pustÄ… butelkÄ™ po szamponie. Niestety, nie tkwiÅ‚ na niej kawaÅ‚ek planu Bloomforda. MusiaÅ‚ być wiÄ™c albo u Magnusa, albo u ksiÄ™dza. WróciÅ‚em zatem do miasteczka i udaÅ‚em siÄ™ do koÅ›cioÅ‚a - drzwi na przeciwko studni. PorozmawiaÅ‚em z ksiÄ™dzem, który pustÄ… butelkÄ™ po szamponie wyrzuciÅ‚ do kosza stojÄ…cego w alejce za koÅ›cioÅ‚em. UdaÅ‚em siÄ™ tam zatem. Przypadkiem podsÅ‚uchaÅ‚em bardzo dziwnÄ… rozmowÄ™ wÅ‚aÅ›cicielki zakÅ‚adu krawieckiego i tajemniczego Vladica. Gdy kobieta wróciÅ‚a do swego zakÅ‚adu, a Vladic do pubu, zajrzaÅ‚em do koszy. W jednym z nich znalazÅ‚em stary habit ksiÄ™dza, który byÅ‚ z jedwabi. Nagle pojawiÅ‚ siÄ™ McCallum i po raz kolejny wrÄ™czyÅ‚ mi pisemne upomnienie. Po jego odejÅ›ciu, ponownie zajrzaÅ‚em, ale tym razem do drugiego kosza i znalazÅ‚em pustÄ… butelkÄ™ po szamponie. Niestety, to też nie byÅ‚a ta wÅ‚aÅ›ciwa.

PozostaÅ‚ mi zatem jedynie bibliotekarz. WróciÅ‚em wiÄ™c na gÅ‚ówny plac i wszedÅ‚em do biblioteki. PorozmawiaÅ‚em z Magnusem, którego zapytaÅ‚em o pustÄ… butelkÄ™ po szamponie, ale caÅ‚y czas zaprzeczaÅ‚. WspomniaÅ‚em wiÄ™c o ksiÄ™dzu, a ten stwierdziÅ‚, że jeszcze jednÄ… butlÄ™ posiadaÅ‚. ChciaÅ‚em jÄ… wymienić , ale nie zgodziÅ‚ siÄ™. ZakoÅ„czyÅ‚em wiÄ™c rozmowÄ™ i spojrzaÅ‚em na obraz wiszÄ…cy na Å›cianie za Magnusem. PrzedstawiaÅ‚ jego z burzÄ… wÅ‚osów na gÅ‚owie. MusiaÅ‚em sprawić, by mężczyzna, nie potrzebowaÅ‚ już owego szamponu na porost wÅ‚osów. OpuÅ›ciÅ‚em wiÄ™c bibliotekÄ™ i wróciÅ‚em do antykwariatu. ZapytaÅ‚em Edwina, czy pożyczy mi maszynÄ™ do tkania. ChciaÅ‚ pieniÄ™dzy, ale zgodziÅ‚ siÄ™ dać mi jÄ… w zamian za pewnÄ… przysÅ‚ugÄ™. OkazaÅ‚o siÄ™, że w jego sklepie zadomowiÅ‚ siÄ™ szczur, którego nijak nie mógÅ‚ siÄ™ pozbyć. ChciaÅ‚, by to ja zrobiÅ‚. UżyÅ‚em wiÄ™c po raz kolejny raz jednej ze swoich min, robiÄ…c to przy masce z lewej strony i zobaczyÅ‚em uciekajÄ…cego szczura, trzymajÄ…cego w mordce kawaÅ‚ek planu Bloomforda.

RuszyÅ‚em wiÄ™c za nim, ale zwierzak wskoczyÅ‚ do dziury znajdujÄ…cej siÄ™ tuż przy lampie. PróbowaÅ‚em go jakoÅ› przekonać, zagadujÄ…c do niego, ale miaÅ‚ do mnie żal, że go wystraszyÅ‚em i nie miaÅ‚ zamiaru wyjść z nory. WróciÅ‚em wiÄ™c do sklepu Sir Edwina, powiedziaÅ‚em mu, że przepÄ™dziÅ‚em szczura, a w zamian otrzymaÅ‚em maszynÄ™ tkackÄ…. ZabraÅ‚em wiÄ™c jÄ… i udaÅ‚em siÄ™ do Kareema. Jeszcze raz z nim porozmawiaÅ‚em na temat jego oferty towarowej, po czym spytaÅ‚em go o dziwny proszek. W ten sposób wzbogaciÅ‚em siÄ™ o proszek do kichania. WróciÅ‚em zatem do miasteczka, po czym do zakÅ‚adu krawieckiego. WrzuciÅ‚em proszek do kichania ( sneezing powder) do akwarium z pajÄ…kiem. Zwierzak kichnÄ…Å‚, zrzucajÄ…c swoje futerko. ZabraÅ‚em je wiÄ™c, z myÅ›lÄ… wykorzystania go jako peruka dla Magnusa.

WyszedÅ‚em na zewnÄ…trz, użyÅ‚em futerka pajÄ…ka ( spider fur) na urzÄ…dzeniu tkackim (loom) i udaÅ‚em siÄ™ do biblioteki. DaÅ‚em perukÄ™ Magnusowi, ale tylko go tym wkurzyÅ‚em. PorozmawiaÅ‚em z nim zatem i jakoÅ› udaÅ‚o mi siÄ™ go przekonać, zyskujÄ…c butelkÄ™ z drugÄ… częściÄ… planu Bloomforda. WróciÅ‚em wiÄ™c do laboratorium i daÅ‚em drugi kawaÅ‚ek papieru profesorowi. PozostaÅ‚o zdobycie trzeciego, który byÅ‚ w posiadaniu szczura. WróciÅ‚em wiÄ™c na alejkÄ™ z antykwariatem i zakÅ‚adem krawieckim. SpróbowaÅ‚em posÅ‚użyć siÄ™ moim przyjacielem myszÄ…, wkÅ‚adajÄ…c jÄ… do nory, ale nic z tego nie wyszÅ‚o. PoÅ‚ożyÅ‚em zatem przy norze szczura ser, a myszka wskoczyÅ‚a do dziury i wygoniÅ‚a z niej szczura, który zaczÄ…Å‚ uciekać. RuszyÅ‚em wiÄ™c za mojÄ… przyjacióÅ‚kÄ… myszÄ… i już po chwili dotarÅ‚em pod drzewo, w którym znajdowaÅ‚o siÄ™ gniazdo szczura. SpojrzaÅ‚em zatem na owe gniazdo, po czym postawiÅ‚em przed nim misÄ™ z niebieskÄ… farbÄ… (paint bowl).

UdaÅ‚em siÄ™ do Billa, na farmÄ™, wszedÅ‚em do jego domu i napeÅ‚niÅ‚em pustÄ… butelkÄ™ po szamponie daniem, które gotowaÅ‚o siÄ™ w garze (bean stew) - gulasz. WróciÅ‚em na alejkÄ™ z dziurÄ…. Niestety po drodze natknÄ…Å‚em siÄ™ na nawiedzonÄ… kozÄ…, która blokowaÅ‚a przejÅ›cie. WystraszyÅ‚em jÄ… wodÄ…, która opryskaÅ‚a kozÄ™, gdy wrzuciÅ‚em jednego z gargulców do rzeki ( ten, który siÄ™ ruszaÅ‚). RuszyÅ‚em zatem do miasteczka, do dziury szczura przy latarni. PostawiÅ‚em przed niÄ… butelkÄ™ z gulaszem Billa ( bean stew), a zapach tej potrawy przepÅ‚oszyÅ‚ szczura z norki. UdaÅ‚em siÄ™ zatem przed wejÅ›cie do gniazda, przy drzewie nad rzekÄ…. SpojrzaÅ‚em na niebieskie Å›lady stópek zwierzaka (trzeba podejść blisko drzewa) i zobaczyÅ‚em, że Å›lady nagle siÄ™ urywajÄ…. Niestety zwierzak wytarÅ‚ Å‚apki ( zobaczymy stosownÄ… animacjÄ™).

MusiaÅ‚em siÄ™ jakoÅ› dowiedzieć, gdzie też udaÅ‚ siÄ™ szczur zÅ‚odziejaszek. ZagadaÅ‚em zatem do kwiatka, narcyza, który tu rósÅ‚. PowiedziaÅ‚em mu, że jest piÄ™kny i z jego zachwytu nad samym sobÄ…, wywnioskowaÅ‚em, że chciaÅ‚by znaleźć siÄ™ w miejscu, które pokazywaÅ‚o by jego piÄ™kno. ZabraÅ‚em wiÄ™c kwiatka i wsadziÅ‚em siÄ™ w oÅ›wietlonym miejscu nad rzekÄ…, z prawej strony. Jego nowe lokum bardzo mu siÄ™ podobaÅ‚o, wiÄ™c znów z nim porozmawiaÅ‚em, pytajÄ…c go o szczura. DowiedziaÅ‚em siÄ™, że uciekinier i zÅ‚odziej, zostaÅ‚ pożarty przez niedźwiedzia. RuszyÅ‚em wiÄ™c w lewo, do lasu, na poszukiwanie miÅ›ka. SiedziaÅ‚ przy wielkim drzewie. Pożarcie szczura przypÅ‚aciÅ‚ bólem żołądka. ChciaÅ‚em mu pomóc, przy okazji wydobywajÄ…c z jego ciaÅ‚a trzeci i ostatni kawaÅ‚ek planu Bloomforda. Za radÄ… Azaela, postanowiÅ‚em wrócić do profesora. Na gÅ‚ównym placu zebraÅ‚a siÄ™ grupka mieszkaÅ„ców, która sÅ‚uchaÅ‚a przemówienia Grety. WszedÅ‚em do pracowni Bloomforda i powiedziaÅ‚em mu, co staÅ‚o siÄ™ ze szczurem, który porwaÅ‚ ostatni kawaÅ‚ek jego planu. Profesor miaÅ‚ kilka pomysÅ‚ów. Jeden z nich byÅ‚ najbardziej udany. MusiaÅ‚em stworzyć jakÄ…Å› istotÄ™, którÄ… mógÅ‚bym sterować, a która bez szwanku mogÅ‚aby wniknąć do ciaÅ‚a niedźwiedzia i wydobyć z niego ów kawaÅ‚em projektu. UdaÅ‚em siÄ™ zatem do antykwariatu Sir Edwina. ZapytaÅ‚em go o pewne urzÄ…dzenie, które posiadaÅ‚ w swej kolekcji ( apparatus). OkazaÅ‚o siÄ™, że dziÄ™ki niemu mogÅ‚em stworzyć Homunkulusa. MógÅ‚by mi dać to urzÄ…dzonko, ale w zamian chciaÅ‚ detektor lokalizujÄ…cy duchy, który w swoim posiadaniu miaÅ‚ Bloomford. WróciÅ‚em wiÄ™c do laboratorium i powiedziaÅ‚em profesorowi o Homunculatorze XL 3000, dziÄ™ki któremu mogÅ‚em stworzyć stworka, którego umieÅ›ciÅ‚bym w brzuchu miÅ›ka. DowiedziaÅ‚em siÄ™ także, że przedmiot, który w zamian chce Sir Edwin, stoi gdzieÅ› w pracowni. RozejrzaÅ‚em siÄ™ zatem i zabraÅ‚em przedmiot przypominajÄ…cy konewkÄ™ z nakÅ‚adkÄ…. Zanim wyszedÅ‚em, profesor poinformowaÅ‚ mnie jak należy go używać.

WróciÅ‚em do Sir Edwina, daÅ‚em mu detektor i mogÅ‚em już zabrać urzÄ…dzenie zwane Homunkulator. Przy okazji do mojej kieszeni trafiÅ‚a instrukcja pomagajÄ…ca stworzyć mi odpowiedniego Homunkulusa. Notatka zostaÅ‚a zapisane w dzienniku. PotrzebowaÅ‚em zatem:
- sok z winogron, który powinienem umieÅ›cić w urzÄ…dzeniu;
- dwie poświęcone świece;
- ziemiÄ™ z cmentarza;
- imiÄ™ Homunkulusa.

WróciÅ‚em do laboratorium i ponownie porozmawiaÅ‚em z Bloomfordem, po czym postawiÅ‚em urzÄ…dzenie na stoliku. PrzyszÅ‚a pora na zdobyciu wszystkich, potrzebnych skÅ‚adników. WyszedÅ‚em z laboratorium i udaÅ‚em siÄ™ w stronÄ™ straganu Kareema, a nastÄ™pnie obok niego w prawo do lokacji z wielkimi kamieniami i znów w prawo. ZnalazÅ‚em siÄ™ przed mÅ‚ynem. Tu na krzaku, który porastaÅ‚ budynek, znalazÅ‚em jednÄ… kiść winogron. ZabraÅ‚em jÄ…. WróciÅ‚em do laboratorium, po czym wrzuciÅ‚em owoc do Homonkulatora. UdaÅ‚em siÄ™ po Å›wiece, do koÅ›cioÅ‚a. SpojrzaÅ‚em na Å›wieczki stojÄ…ce na oÅ‚tarzu, po czym zagadaÅ‚em do ksiÄ™dza. PoprosiÅ‚em go, by je pożyczyÅ‚. ZgodziÅ‚ siÄ™, ale miaÅ‚em coÅ› dla niego zrobić. ZleciÅ‚ mi zadanie wyczyszczenia z kurzu trzech Å›wiÄ™tych ikon, które wisiaÅ‚y na Å›cianach koÅ›cioÅ‚a. ZagadaÅ‚em do niego jeszcze raz i otrzymaÅ‚em Å›cierkÄ™, dziÄ™ki której mogÅ‚em to zadanie wykonać. Za pomocÄ… szmatki, przetarÅ‚em wiÄ™c trzy obrazy, które tu wisiaÅ‚y ( jeden na lewej Å›cianie, dwa na prawej). PrzyjrzaÅ‚em siÄ™ im, po czym ponownie porozmawiaÅ‚em z ksiÄ™dzem, poznajÄ…c Å›wiÄ™tych znajdujÄ…cych siÄ™ na owych obrazach. PowiedziaÅ‚em mu także, że oczyÅ›ciÅ‚em obrazy i w zamian dostaÅ‚em dwie Å›wiece. OpuÅ›ciÅ‚em koÅ›cióÅ‚ i tym razem udaÅ‚em siÄ™ w alejkÄ™ miÄ™dzy koÅ›cioÅ‚em, a bibliotekÄ…, a potem w uliczce z pubem, w prawo, na cmentarz (cemetery). SpróbowaÅ‚em siÄ™gnąć po ziemiÄ™ tuż przy bramie, ale gdy tylko to zrobiÅ‚em, drzemiÄ…cy grabarz natychmiast siÄ™ budziÅ‚. Nikomu nie pozwalaÅ‚ wkraczać na teren cmentarza, wiÄ™c i ja nie mogÅ‚em tego zrobić. WymyÅ›liÅ‚ też bardzo sprytne urzÄ…dzenie, łączÄ…c linÄ™ z dzwonkiem. DźwiÄ™k dzwoneczka ostrzegaÅ‚ go, że ktoÅ› zamierza wtargnąć na teren cmentarza. PosÅ‚użyÅ‚em siÄ™ zatem moim przyjacielem myszÄ…, umieszczajÄ…c jÄ… w dzwonku. ZwierzÄ…tko wbiegÅ‚o do dzwonka, a ja mogÅ‚em zabrać troszkÄ™ ziemi, nie robiÄ…c haÅ‚asu i nie budzÄ…c zmÄ™czonego grabarza.

MiaÅ‚em już prawie wszystko, oprócz imiona dla mojego stworka. UdaÅ‚em siÄ™ zatem do biblioteki. SiÄ™gnÄ…Å‚em na trzeciÄ… póÅ‚kÄ™ od góry, gdzie znajdowaÅ‚a siÄ™ książka o Homunkulusie. ZabraÅ‚em jÄ…, a raczej pożyczyÅ‚em, po czym przeczytaÅ‚em i już wiedziaÅ‚em jak mój stworek bÄ™dzie miaÅ‚ na imiÄ™. PostanowiÅ‚em nazwać go Anselm.
WróciÅ‚em do laboratorium, by zająć siÄ™ tworzeniem Homunkulusa. UmieÅ›ciÅ‚em owoc w urzÄ…dzeniu. PołączyÅ‚em wiÄ™c jednÄ… z poÅ›wiÄ™conych Å›wiec z ziemiÄ… z cmentarza i po kilku próbach, udaÅ‚o siÄ™ stworzyć, ulepić mojego nowego przyjaciela i pomocnika. WÅ‚ożyÅ‚em go do urzÄ…dzenia, po czym poÅ‚ożyÅ‚em na nim drugÄ… Å›wiecÄ™, na jego gÅ‚owie i zapaliÅ‚em jÄ… za pomocÄ… zapaÅ‚ek. Na koniec ożywiÅ‚em stworka, swoimi anielskimi mocami (ikona ust) i Anselm otworzyÅ‚ oczy i zaczÄ…Å‚ ruszać nogami.
Animacja
Zabrałem go i postawiłem na podłodze. Od tej chwili mogłem się nim posługiwać. Koledzy chcieli, bym sprawdził, czy Anselm umie chodzić, więc kliknąłem na podłodze, by stworek przeszedł kawałek. Od tej chwili można przestawiać się między postaciami, klikając na wizerunek z prawej strony. Opuściłem laboratorium, zabierając ze sobą Anselma i podszedłem do Marli. Poprosiłem ją, by pożyczyła mi swoją procę. Dziewczyna chciała coś na wymianę, więc dałem jej dowolny przedmiot. Ja chwilowo oddałem jej świecący chleb. Z procą (slingshot) udałem się do niedźwiedzia. Połączyłem procę z Anselmem, po czym porozmawiałem z niedźwiedziem. Poprosiłem go, by zjadł Homunkulusa, ale nie chciał się na to zgodzić. Zapytałem go więc, czy mogę mu coś przeczytać. Zgodził się, więc zrobiłem to i gdy miś zaczął ziewać, otwierając szeroko paszczę, użyłem procy z Anselmo, strzelając nim w mordę niedźwiedzia.

W ten sposób trafiÅ‚ on do brzucha miÅ›ka, gdzie znajdowaÅ‚ siÄ™ szkielet szczura i szukana przeze mnie kartka. SterujÄ…c Anselmem, należy poprzesuwać odpadki znajdujÄ…ce siÄ™ w brzuchu zwierzaka, by dostać siÄ™ do szkieletu szczura i zabrać kartkÄ™. Elementy zostaÅ‚y ponumerowane od 1-6.
Przesuwamy po kolei:
- 3 do końca w lewo;
- 1 na środek;
- 3 do końca w prawo;
- 4 do koÅ„ca w górÄ™;
- 3 raz w prawo;
- 5 do końca w prawo;
- 6 do końca w lewo;
- 6 po przeciwnej stronie do końca.
W ten sposób Anselm zdobyÅ‚ dla mnie ostatni kawaÅ‚ek planu Bloomforda. Niestety po drodze zostaÅ‚em zaatakowany przez nawiedzonego kozÅ‚a. ObudziÅ‚em siÄ™ w totalnych ciemnoÅ›ciach. MusiaÅ‚em dziaÅ‚ać po omacku. DotykaÅ‚em wiÄ™c wszystkiego, najpierw klikajÄ…c na dole, gdzie udaÅ‚o siÄ™ namacać coÅ› użytecznego. Potem dotykaÅ‚em jeszcze przedmiotu znajdujÄ…cego siÄ™ na górze, z lewej strony. ZrobiÅ‚em to kilka razy , aż udaÅ‚o mi siÄ™ przesunąć jakoÅ› dźwigniÄ™. Klapa otworzyÅ‚a siÄ™ i spadÅ‚em w dóÅ‚.

W tym pomieszczeniu też nie byÅ‚o zbyt jasno. PotrzebowaÅ‚em wiÄ™cej Å›wiatÅ‚a, a pochodnia znajdowaÅ‚a siÄ™ zbyt wysoko i nie paliÅ‚a siÄ™. PosÅ‚użyÅ‚em siÄ™ zatem po raz kolejny moim przyjacielem Anselmem i zrobiÅ‚o siÄ™ jasno (lewa strona na górze). DostrzegÅ‚em duże kamienne drzwi, czy raczej wrota, ale byÅ‚y zamkniÄ™te. ZauważyÅ‚em coÅ› jeszcze. Gdy tylko stanÄ…Å‚em na jednej z czerwonych pÅ‚ytek przy przejÅ›ciu coÅ› siÄ™ dziaÅ‚o. UmieÅ›ciÅ‚em wiÄ™c na jednej z pÅ‚ytek Anselma, na drugiej zaÅ› mysz. Na pÅ‚ytce, na której staÅ‚a mysz postawiÅ‚em także urzÄ…dzenie tkackie, zaÅ› przy Anselmie butelkÄ™ po szamponie. Na koniec stanÄ…Å‚em na Å›rodkowej pÅ‚ytce i przejÅ›cie otworzyÅ‚o siÄ™.

PrzeszedÅ‚em zatem do kolejnej komnaty. PrzejÅ›cie natychmiast siÄ™ za mnÄ… zamknęło. ZnalazÅ‚em siÄ™ w wielkiej sali z posÄ…gami. Wrota, które mogÅ‚y być mojÄ… drogÄ… ku wolnoÅ›ci, byÅ‚y w rozsypce. MusiaÅ‚em je poskÅ‚adać. RuszyÅ‚em wiÄ™c w ich stronÄ™, ale zostaÅ‚em ostrzelany. Aby bezpiecznie podejść do drzwi, musiaÅ‚em unikać czerwonych kamiennych pÅ‚ytek i stÄ…pać tak, by na mich nie stawać. PodszedÅ‚em zatem do drzwi. Najpierw podniosÅ‚em korbÄ™, którÄ… umieÅ›ciÅ‚em w dziurze z lewej strony. Na dóÅ‚ wÅ‚ożyÅ‚em dwa maÅ‚e żóÅ‚te elementy przypominajÄ…ce wskazówki, po czym przesunÄ…Å‚em je w lewo (ikona rÄ™ki). Wyżej umieÅ›ciÅ‚em malutki trybik, potem troszkÄ™ wiÄ™kszy i przesunÄ…Å‚em ten fioletowy w lewo (ikona rÄ™ki). Jeszcze wyżej umieÅ›ciÅ‚em dwa trybiki maÅ‚y i nieco wiÄ™kszy, po czym na ostatnim, fioletowym trybiku, na samej górze użyÅ‚em myszy, by przesunąć go w prawo. Teraz przekrÄ™ciÅ‚em korbÄ™, otwierajÄ…c przejÅ›cie.

ZnalazÅ‚em siÄ™ w jakieÅ› krypcie. RuszyÅ‚em w prawo i po chwili byÅ‚em już w koÅ›ciele. WyszedÅ‚em na zewnÄ…trz i znów natknÄ…Å‚em siÄ™ na demonicznÄ… kozÄ™, która jak twierdziÅ‚a, wcale siÄ™ mnie tutaj nie spodziewaÅ‚a. Niestety chwilÄ™ później już nie żyÅ‚a i choć nie byÅ‚a to moja sprawka, baÅ‚em siÄ™, że Greta tak wÅ‚aÅ›nie pomyÅ›li. Na szczęście pojawiÅ‚ siÄ™ znajomy mi już Vladic, który zaoferowaÅ‚ pomoc. PorozmawiaÅ‚em z nim chwilÄ™, po czym nie pytajÄ…c już o nic, udaÅ‚em siÄ™ do laboratorium. ZagadaÅ‚em do Bloomforda, mówiÄ…c mu, że mam już wszystkie kawaÅ‚ki jego planu, które ona natychmiast połączyÅ‚. Teraz mogliÅ›my siÄ™ w koÅ„cu zajÄ…c budowaniem maszyny latajÄ…cej. Potrzebny byÅ‚ balon z jedwabiu, palnik i gaz. Stosowna notka pojawiÅ‚a siÄ™ w moim notatniku. Od Bloomforda dowiedziaÅ‚em siÄ™, że balon z jedwabiu mogÅ‚em zamówić w zakÅ‚adzie krawieckim. Problem byÅ‚ z kolejnymi dwoma przedmiotami, z gazem, który znajdowaÅ‚ siÄ™ z nawiedzonym mÅ‚ynie oraz a palnikiem, który zarekwirowaÅ‚a Greta. OtrzymaÅ‚em od niego pusty pojemnik na gaz i opuÅ›ciÅ‚em laboratorium. Na gÅ‚ównym placu znów natknÄ…Å‚em siÄ™ na przemowÄ™ Grety, która wrzeszczaÅ‚a. Nie chciaÅ‚em tego oglÄ…dać, wiÄ™c odszedÅ‚em. RuszyÅ‚em w stronÄ™ mÅ‚yna. Na tabliczce wisiaÅ‚o kolejne obwieszczenie, zabraniajÄ…ce wejÅ›cia do mÅ‚yna. PrzeczytaÅ‚em je, po czym spróbowaÅ‚em wejść do nawiedzonego budynku. Natychmiast pojawiÅ‚ siÄ™ McCallum, który po raz kolejny wrÄ™czyÅ‚ mi mandat. Gdy odszedÅ‚, zabraÅ‚em wiszÄ…ce na tablicy obwieszczenie i wszedÅ‚em do mÅ‚yna. RzeczywiÅ›cie byÅ‚ nawiedzony. Duch kobiety uważaÅ‚, że jestem demonem i nie pozwoliÅ‚ mi przejść. MusiaÅ‚em znaleźć sposób, by jÄ… do siebie przekonać. OpuÅ›ciÅ‚em wiÄ™c mÅ‚yn. Na zewnÄ…trz zobaczyÅ‚em dziwnie zachowujÄ…cego siÄ™ ptaka, który wydawaÅ‚ mi siÄ™ znajomy. WyglÄ…daÅ‚o na to, że chciaÅ‚ bym za nim poszedÅ‚. PostanowiÅ‚em wiÄ™c, że tak zrobiÄ™, wiÄ™c ruszyÅ‚em w pogoni za ptakiem, który doprowadziÅ‚ mnie aż do drzewa z wyrytym na nim sercem. KierowaÅ‚ siÄ™ dalej, po za drzewo, ale nigdzie nie dostrzegÅ‚em żadnego przejÅ›cia, wiÄ™c odezwaÅ‚em siÄ™ do drzewa. DowiedziaÅ‚em siÄ™, że ptaszysko leci do wiedźmy Shony. Drzewo zgodziÅ‚o siÄ™ mnie przepuÅ›cić, ale w ramach przysÅ‚ugi. ChciaÅ‚o, bym pozbyÅ‚ siÄ™ wyrytego na nim rysunku. UżyÅ‚em wiÄ™c swoich mocy (ikona ust z zakrÄ™tasami) i już po chwili po sercu nie byÅ‚o ani Å›ladu. ZagadaÅ‚em ponownie do drzewa informujÄ…c je, że wykonaÅ‚em zadanie, a pozwoliÅ‚o mi przejść. WszedÅ‚em zatem w dziurÄ™ w drzewie i Å›cieżkÄ… powÄ™drowaÅ‚em wprost pod dom wiedźmy Shony. PrzyjrzaÅ‚em siÄ™ wiszÄ…cej na sznurze sukience, po czym wszedÅ‚em do jej lokum. RozmawiajÄ…c z niÄ…, dowiedziaÅ‚em siÄ™ wielu przydatnych rzeczy. OkazaÅ‚o siÄ™, że duch kobiety z mÅ‚yna, to jej rodzina, wiedźma, która dawno temu zostaÅ‚a w tym miasteczku spalona na stosie. Shona, opowiedziaÅ‚a mi także nieco wiÄ™cej na temat miasteczka, które kiedyÅ› nazywaÅ‚o siÄ™ zupeÅ‚nie inaczej. DaÅ‚a mi też talizman rodzinny (emblem), który miaÅ‚em pokazać Agnes, duchowi z mÅ‚yna. Zanim opuÅ›ciÅ‚em domostwo Shony, spojrzaÅ‚em jeszcze na przedmiot wiszÄ…cy przy póÅ‚kach z prawej, który okazaÅ‚ siÄ™ być Å‚apaczem snów. MogÅ‚em go zabrać, wiÄ™c zrobiÅ‚em to. ZapytaÅ‚em także o sukienkÄ™, wiszÄ…cÄ… na zewnÄ…trz i otrzymawszy zgodÄ™ na jej zabranie, zdjÄ…Å‚em jÄ… ze sznura i wpakowaÅ‚em do kieszeni. WróciÅ‚em do mÅ‚yna. PorozmawiaÅ‚em z Agnes, pokazaÅ‚em jej talizman i zyskaÅ‚em nieco zaufania. Zbłąkana dusza mogÅ‚a mnie przepuÅ›cić, ale musiaÅ‚em najpierw coÅ› dla niej uczynić. ChciaÅ‚a, bym odnalazÅ‚ jej koÅ›ci i zÅ‚ożyÅ‚ je w poÅ›wiÄ™conej ziemi na cmentarzu. WróciÅ‚em wiÄ™c do miasteczka i udaÅ‚em siÄ™ do antykwariatu Sir Edwina. PorozmawiaÅ‚em z nim, proszÄ…c go o oddanie wykrywacza duchów. ZgodziÅ‚ siÄ™, twierdzÄ…c, że i tak nie dziaÅ‚a. UdaÅ‚em siÄ™ zatem do koÅ›cioÅ‚a, po czym zszedÅ‚em na dóÅ‚, do katakumb (klapa w podÅ‚odze). UżyÅ‚em wykrywacza duchów ( P.K.E. Meter - ikona dÅ‚oni) i zobaczyÅ‚em, że na Å›cianie z kośćmi, jedne z nich Å›wiecÄ… siÄ™ na zielono. ByÅ‚y to doczesne szczÄ…tki Agnes, wiÄ™c zabraÅ‚em je.

UdaÅ‚em siÄ™ na cmentarz, gdzie porozmawiaÅ‚em z grabarzem. Niestety nie miaÅ‚ najmniejszego zamiaru wpuÅ›cić mnie na teren cmentarza, na dodatek na drzwiach wisiaÅ‚a spora kÅ‚ódka zabezpieczona odpowiednim kodem, którego nie znaÅ‚em. WróciÅ‚em wiÄ™c z powrotem, poczekaÅ‚em aż w pobliżu pojawi siÄ™ Goeffrey i zagadaÅ‚em go na temat grabarza. Mężczyzna miaÅ‚ na imiÄ™ Irving i od dawna porzÄ…dnie siÄ™ nie wyspaÅ‚. PowiedziaÅ‚em mu, że mam coÅ› dla Irvinga, coÅ› dziÄ™ki czemu bÄ™dzie mógÅ‚ porzÄ…dnie siÄ™ wyspać i daÅ‚em mu Å‚apacz snów. WróciÅ‚em na cmentarz wraz z Geoffrey'em, który ruszyÅ‚ moim Å›ladem. na cmentarzu, na drzewie tuż przy stojÄ…cym i drzemiÄ…cym grabarzu powiesiÅ‚ Å‚apacz snów i już po chwili Irving zapadÅ‚ w bardzo głęboki i spokojny sen. UsÅ‚yszaÅ‚em jak przez sen szepta szereg cyfr, które z pewnoÅ›ciÄ…, byÅ‚y szyfrem do kÅ‚ódki. ZapamiÄ™taÅ‚em je zatem.
PodszedÅ‚em zatem do kÅ‚ódki i otworzyÅ‚em jÄ… (dzieje siÄ™ to automatycznie) i wszedÅ‚em na cmentarz. Na poczÄ…tek przyjrzaÅ‚em siÄ™ trumnie, z której zabraÅ‚em czerwony, pokrywajÄ…cy jÄ… materiaÅ‚. SpojrzaÅ‚em na grób, przy którym staÅ‚y kwiaty. LeżaÅ‚ tu czÅ‚owiek nazwiskiem Peter Murray, a nieco dalej Raymond Edwards. OtworzyÅ‚em te dwa groby i zabraÅ‚em urnÄ™ z prochami Raymonda (urna 2) i umieÅ›ciÅ‚em jÄ… w pierwszym grobie przy trumnie - grób Petera. W ten sposób miaÅ‚em pusty grób, w którym mogÅ‚em zÅ‚ożyć koÅ›ci Agnes.

W ten sposób oczyÅ›ciÅ‚em mÅ‚yn i mogÅ‚em do niego wrócić po potrzebny mi gaz. Niestety po drodze po raz kolejny natknÄ…Å‚em siÄ™ na przemawiajÄ…cÄ… GretÄ™. WysÅ‚uchaÅ‚em co ma do powiedzenia i poczÅ‚apaÅ‚em do mÅ‚yna. Agnes już nie byÅ‚o, ale dostanie siÄ™ do gazu, który byÅ‚ na samej górze byÅ‚o dość trudne, zważywszy, że deski wyglÄ…daÅ‚y na dość niestabilne. PostanowiÅ‚em posÅ‚użyć siÄ™ kolejny raz moim przyjacielem Anselmem. MusiaÅ‚em najpierw sprawdzić, czy stworek umie skakać, bo bÄ™dzie to przydatne. KazaÅ‚em mu zatem przejÅ›c nieco do przodu, po czym kliknÄ…Å‚em na niego, na górze, aż podskoczyÅ‚. WrÄ™czyÅ‚em Anselmowi pusty pojemnik na gaz i zleciÅ‚em mu zadanie. Aby naÅ‚adować pojemnik gazem, musimy przeprowadzić Anselma po deskach i rurach, tak by nie spadÅ‚. Należy przemieszczać siÄ™ po Å›rodku deski i w razie zachwiania siÄ™ stworka, korygować jego ruchy, bowiem po chwili spadnie na dóÅ‚ i zadanie trzeba bÄ™dzie powtarzać. Gdy Anselm napotka na swojej drodze przeszkodÄ™ w postaci beczki, musimy na niego kliknąć, by jÄ… przeskoczyÅ‚. Musimy dotrzeć na samÄ… górÄ™, aż do zielonej poÅ›wiaty.

Gdy Anselmo dotarÅ‚ na samÄ… górÄ™, kazaÅ‚em nabrać mu gazu do pustego pojemnika. MogÅ‚em już wrócić do laboratorium, gdzie Anselm daÅ‚ napaÅ‚niony gazem pojemnik Bloomfordowi. OpuÅ›ciÅ‚em laboratorium i udaÅ‚em siÄ™ do zakÅ‚adu krawieckiego. PorozmawiaÅ‚em z wÅ‚aÅ›cicielkÄ… na temat balonu z jedwabiu. OkazaÅ‚o siÄ™, że tego materiaÅ‚u niestety brakuje, wiÄ™c daÅ‚em jej habit znaleziony w koszu (wystarczy dać tylko jeden materiaÅ‚, reszta dzieje siÄ™ automatycznie). ZapytaÅ‚em jÄ… o pajÄ…ka i po chwili znalazÅ‚em siÄ™ na zapleczu. SiedziaÅ‚ tu kloszard, który paliÅ‚ coÅ› dziwnego. DmuchnÄ…Å‚ we mnie dymem, caÅ‚y Å›wiat zawirowaÅ‚ mi przed oczami, a po chwili pojawiÅ‚y siÄ™ moje sobowtóry. MusiaÅ‚em siÄ™ ich jakoÅ› pozbyć. PorozmawiaÅ‚em z każdym z nich. Wszyscy twierdzili, że sÄ… mnÄ…. ZapytaÅ‚em wiÄ™c pierwszego po co tu jest, ale nie umiaÅ‚ mi odpowiedzieć i po chwili zniknÄ…Å‚. Na jednym z nich użyÅ‚em mojego przyjaciela myszy i też rozpÅ‚ynÄ…Å‚ siÄ™ w powietrzu. PozostaÅ‚ mi tylko jeden, na którego nic nie dziaÅ‚aÅ‚o. PogadaÅ‚em zatem z mężczyznÄ…, który sprawiÅ‚, że utknÄ…Å‚em na zapleczu i chwilÄ™ później mój ostatni sobowtór też zniknÄ…Å‚ i wszystko wróciÅ‚o do normy. OpuÅ›ciÅ‚em wiÄ™c zakÅ‚ad. MusiaÅ‚em zrobić coÅ›, by pajÄ…k zaczÄ…Å‚ produkować jedwab. PodszedÅ‚em zatem do Marly, siedzÄ…cej na murku i poprosiÅ‚em jÄ…, by oddaÅ‚a mi mój Å›wiecÄ…cy chlebek. Ja zaÅ› oddaÅ‚em jej procÄ™. WróciÅ‚em do zakÅ‚adu krawieckiego, zagadaÅ‚em do Mai Ling, wÅ‚aÅ›cicielki i poprosiÅ‚em jÄ…, by wpuÅ›ciÅ‚a mnie na zaplecze. Na miejscu podszedÅ‚em do akwarium z pajÄ…kiem i wÅ‚ożyÅ‚em do niego Å›wiecÄ…cy chleb (bread with fireflies). Nie musiaÅ‚em dÅ‚ugo czekać. Jedwabna sieć byÅ‚a gotowa.
ZabraÅ‚em jÄ…, choć bardzo siÄ™ brzydziÅ‚em. PajÄ™czÄ… sieć (spider web), daÅ‚em Mai Ling, która twierdziÅ‚a, że gotowy jedwabny balon zostanie przez Vladica dostarczony do pracowni Bloomforda. WróciÅ‚em zatem do laboratorium, porozmawiaÅ‚em z profesorem. BrakowaÅ‚o nam tylko jednego elementu, czyli palnika, która jak twierdziÅ‚ Bloomford, przechowywaÅ‚a Greta gdzieÅ› w swoim gabinecie w koÅ›ciele. UdaÅ‚em siÄ™ zatem do koÅ›cioÅ‚a. Niestety nie mogÅ‚em przemknąć niepostrzeżenie do jej gabinetu, bowiem koÅ›cióÅ‚ byÅ‚ peÅ‚en ludzi, sÅ‚uchajÄ…cych Grety. MusiaÅ‚em jakoÅ› siÄ™ ich pozbyć. OpuÅ›ciÅ‚em wiÄ™c koÅ›cióÅ‚ i udaÅ‚em siÄ™ na fermÄ™ Billa. ZapytaÅ‚em go, czy posiada jakaÅ› alkohol, ale twierdziÅ‚, że nie ma żadnej butelki. UdaÅ‚em siÄ™ zatem do pubu, gdzie porozmawiaÅ‚em z wÅ‚aÅ›cicielkÄ…, która mogÅ‚a oferować tylko napoje bezalkoholowe. W mieÅ›cie panowaÅ‚a prohibicja ustanowiona przez GretÄ™, która zabraÅ‚a także wszystkie krzeseÅ‚ka z pubu. DowiedziaÅ‚em siÄ™ także, że kiedyÅ› alkohol dostarczaÅ‚ Vladic z farmy Billa. WróciÅ‚em wiÄ™c na farmÄ™ i po raz kolejny zagadaÅ‚em staruszka, mówiÄ…c mu o tym, czego dowiedziaÅ‚em siÄ™ od wÅ‚aÅ›cicielki pubu. W ten sposób dowiedziaÅ‚em siÄ™ o zniszczonym piecu, w którym produkowaÅ‚ doskonałą Whiskey. PostanowiÅ‚em mu pomóc i poskÅ‚adaÅ‚em piec do kupy.

Na dobrÄ… Whiskey musieliÅ›my poczekać, ale Bill obiecaÅ‚ mi pomóc. WróciÅ‚em wiÄ™c do koÅ›cioÅ‚a. Na murze, przy wejÅ›ciu do Å›wiÄ…tyni wisiaÅ‚o kolejne obwieszczenie, które zabraÅ‚em, po czym wszedÅ‚em do Å›rodka. KoÅ›cióÅ‚ byÅ‚ pusty, wiÄ™c ruszyÅ‚em w przejÅ›cie z lewej strony, do biura Grety. Przy Å›cianie staÅ‚a wielka szafa z licznymi przegródkami. GdzieÅ› tu musiaÅ‚ być palnik. ZnalazÅ‚em go w pierwszej szufladzie w drugim rzÄ™dzie od doÅ‚u z lewej strony.

ZabraÅ‚em go i wyszedÅ‚em z jej gabinetu. Niestety w koÅ›ciele czekaÅ‚a na mnie już Greta i jej pomocnik McCallum. WrzeszczaÅ‚a na mnie, a po chwili w jej ciaÅ‚o wskoczyÅ‚ demon. ByÅ‚a opÄ™tana. UciekÅ‚em i udaÅ‚em siÄ™ do laboratorium. MieliÅ›my już wszystkie potrzebne rzeczy, by Bloomford mógÅ‚ zbudować maszynÄ™ latajÄ…cÄ…. UdaliÅ›my siÄ™ na zaplecze jego pracowni, ale gdy planowaliÅ›my jak przetransportować pojazd, pojawiÅ‚a siÄ™ Greta i konstabl i trafiliÅ›my do wiÄ™zienia. Od tej chwili można przemieszczać, przestawiać siÄ™ miÄ™dzy postaciami. Na poczÄ…tku ożywiÅ‚em zwiÄ™dÅ‚y kwiat doniczkowy stojÄ…cy za kratami (ikona ust z zakrÄ™tasami). Po chwili byÅ‚a to już pokaźnych rozmiarów roÅ›lina. Do wylotu grubej rury, w mojej celi, wÅ‚ożyÅ‚em Anselma i pokierowaÅ‚em go w lewo, aż do leżącego na podÅ‚odze ziemniaka. Stworek go podniósÅ‚, po czym przesunÄ…Å‚ także stertÄ™ Å›mieci, która tam leżaÅ‚a, maksymalnie w lewo. PokierowaÅ‚em Anselma w przejÅ›cie przy szkieletach, tak, by trafiÅ‚ do celi Bloomforda. DaÅ‚em mu (jako Anselmo) ziemniaka i ponownie skierowaÅ‚em go do mojej celi.

Przestaw na Bloomforda
UmieÅ›ciÅ‚em drut (copper wire) w ziemniaku ( patato), po czym połączyÅ‚em Å›rubÄ™ z kolejnym kawaÅ‚kiem drutu ( screw + copper wire). Drut połączony ze Å›rubÄ… (copper wired screw) wcisnÄ…Å‚em do ziemniaka, otrzymujÄ…c ziemniaczanÄ… bateriÄ™ ( potato battery), a nastÄ™pnie wÅ‚ożyÅ‚em do niej energizer. W ten sposób bateria zostaÅ‚a naÅ‚adowana (patato battery +). WÅ‚ożyÅ‚em jÄ… do sedesu.
Przestaw na anioła
UmieÅ›ciÅ‚em mysz na roÅ›linie, a ta powÄ™drowaÅ‚a do pierwszej dziury, wiÄ™c kazaÅ‚em jej iść do dziury przy spÅ‚uczce w celi Bloomforda (użyj myszy na tym miejscu), po czym użyj myszki na spÅ‚uczce. Ta zawisÅ‚a na niej, spÅ‚ukujÄ…c wodÄ™, która wylaÅ‚a siÄ™ do celi Bloomforda, robiÄ…c spiÄ™cie.
Przestaw na Bloomforda
ZagadaÅ‚em teraz do McCalluma, mówiÄ…c mu, że w celi jest peÅ‚no wody.
Ten wszedÅ‚ do celi i zostaÅ‚ porażony prÄ…dem. PomyÅ›laÅ‚em (jako Taroel), że mam problem, być może zabiÅ‚em czÅ‚owieka. ÅšwiÄ™ty Piotr nie wpuÅ›ci mnie do nieba. Póki co musiaÅ‚em jednak spotkać siÄ™ z Vladicem w sprawie transportu latajÄ…cego pojazdu. DziaÅ‚ajÄ…c dalej Bloomfordem, zabraÅ‚em klucze McCalluma, otworzyÅ‚em nimi swojÄ… celÄ™, a potem celÄ™ anioÅ‚a.
Działamy aniołem
OpuÅ›ciÅ‚em wiÄ™zienie i udaÅ‚em siÄ™ do pubu, by porozmawiać z Vladicem. ZgodziÅ‚ siÄ™ pomóc mi w transporcie statku, ale miaÅ‚em coÅ› dla niego zrobić. Zadanie byÅ‚o bardzo trudne, bowiem ten chciaÅ‚, by przywróciÅ‚ GretÄ™ do normalnoÅ›ci. WróciÅ‚em wiÄ™c na gÅ‚ówny plac i po raz kolejny natknÄ…Å‚em siÄ™ na wiec Grety, która wyglÄ…daÅ‚a coraz gorzej. PostanowiÅ‚em siÄ™ oddalić, po czym po chwili znów wróciÅ‚em i udaÅ‚em siÄ™ do koÅ›cioÅ‚a, z nadziejÄ…, że tam znajdÄ™ pomoc. PorozmawiaÅ‚em z ksiÄ™dzem, mówiÄ…c mu o swoich obawach w zwiÄ…zku z powrotem do nieba. WedÅ‚ug niego jedynym rozwiÄ…zaniem byÅ‚a spowiedź. WszedÅ‚em zatem do konfesjonaÅ‚u, odsÅ‚oniÅ‚em kratkÄ™ i zaczÄ…Å‚em siÄ™ spowiadać. PowiedziaÅ‚em mu o prawie zabitej myszy, o ÅšwiÄ™tym Piotrze, którego bardzo wkurzyÅ‚em, o tym, że odciÄ…gnÄ…Å‚em ludzi od koÅ›cioÅ‚a, o ukradzionym liÅ›cie, pozbawionym futra pajÄ…ku Mei Ling oraz o porażeniu prÄ…dem McCalluma. Na koniec wspomniaÅ‚em o Grecie i o demonie, który w niÄ… wniknÄ…Å‚. KsiÄ…dz twierdziÅ‚, że bÄ™dÄ™ musiaÅ‚ odprawić egzorcyzmy, w którym on mi pomoże. Najpierw musiaÅ‚em znaleźć odpowiednie do tego miejsce oraz potrzebne do egzorcyzmów atrybuty. Po wyjÅ›ciu z konfesjonaÅ‚u, pogadaÅ‚em jeszcze z ksiÄ™dzem, po czym nabraÅ‚em wody Å›wiÄ™conej do jednej z pustych butelek. PowÄ™drowaÅ‚em przed bramÄ™ cmentarza i zabraÅ‚em troszkÄ™ ziemi, po czym udaÅ‚em siÄ™ w miejsce z wielkimi kamieniami. UznaÅ‚em, że jest to idealne miejsce do odprawienie egzorcyzmów Grety. ZdjÄ…Å‚em trawÄ™ z jednego z kamieni i przyjrzaÅ‚em siÄ™ mu, po czym użyÅ‚em swoich mocy, by aktywować to miejsce. Teraz musiaÅ‚em tylko poznać znaczenie symboli, które znajdowaÅ‚y siÄ™ na owych kamieniach.

WróciÅ‚em wiÄ™c do koÅ›cioÅ‚a i po raz kolejny porozmawiaÅ‚em z ksiÄ™dzem, mówiÄ…c mu, że odnalazÅ‚em odpowiednie miejsce. PowiedziaÅ‚em mu też o symbolach, ale nie wiedziaÅ‚ o nich za wiele. ZapytaÅ‚em także o to jak zwabimy GretÄ™ w to miejsce, a wspomniaÅ‚ coÅ› o lustrze. TwierdziÅ‚ także, że potrzebna bÄ™dzie pomoc McCalluma, którego przecież prawie pozbawiÅ‚em życia. Ponieważ musiaÅ‚em poszukać jakiÅ› informacji na temat dziwnych symboli na kamieniach, postanowiÅ‚em odwiedzić bibliotekÄ™. WyszedÅ‚em zatem z koÅ›cioÅ‚a i zanim ruszyÅ‚em do Magnusa, przekrÄ™ciÅ‚em parÄ™ razy korbÄ… studni i wydostaÅ‚em z niej lustro (mirror), po czym udaÅ‚em siÄ™ do biblioteki. Tym razem zajrzaÅ‚em na póÅ‚kÄ™ nad fotelem, gdzie znajdowaÅ‚a siÄ™ książka "The Fifth Elements". ZabraÅ‚em jÄ… i przeczytaÅ‚em. WróciÅ‚em do koÅ›cioÅ‚a, gdzie po raz kolejny porozmawiaÅ‚em z ksiÄ™dzem, który powiedziaÅ‚ mi, że muszÄ™ porozmawiać ze ÅšwiÄ™tym Piotrem i przeprosić go. UdaÅ‚em siÄ™ zatem na farmÄ™, gdzie staÅ‚a figurka Åšw. Piotra. ZagadaÅ‚em do niego, wybierajÄ…c zdania nawiÄ…zujÄ…ce do jego znajomoÅ›ci z Jezusem. Gdy wybraÅ‚em poprawnÄ… odpowiedź burza robiÅ‚a siÄ™ sÅ‚absza:
- I know you dindn't want to let Jezus down....
- I know about the inverted cross....;
- I know that the whole thing with Jesus was just a slip.
W koÅ„cu Åšw. Piotr mi wybaczyÅ‚ i mogÅ‚em zabrać jego klucz, który wisiaÅ‚ na figurce. ZrobiÅ‚em to wiÄ™c ( Sint Peter's Key). WróciÅ‚em zatem do biblioteki i siÄ™gnÄ…Å‚em po książkÄ™ leżącÄ… na dolnej póÅ‚ce tuż przy drabince - Fizyka i poznaÅ‚em znaczenie wszystkich symboli : ogieÅ„, woda, ziemia i powietrze. WróciÅ‚em wiÄ™c na miejsce z kamieniami, miejsce egzorcyzmów i dokÅ‚adniej przejrzaÅ‚em siÄ™ symbolom:
- trójkÄ…t na leżącym kamieniu - symbol ognia;
- przekreÅ›lony trójkÄ…t na lewym kamieniu - symbol ziemi;
- trójkÄ…t na stojÄ…cym kamieniu przy heksogramie (gwiazda) - symbol wody;
- wystajÄ…cy krater z lewej strony - symbolizuje powietrze.
Teraz musiałem je jakoś aktywować, więc:
- na kamieniu symbolizującym ogień umieściłem Anselma;
- do doÅ‚ka z symbolem wody wlaÅ‚em wody Å›wiÄ™conej, którÄ… miaÅ‚em w butelce;
- na kraterze z lewej strony użyłem myszy;
- do dołka przy ostatnim kamieniu symbolizującym ziemię, wsypałem ziemi z przed cmentarza.
Wszystkie symbole zostaÅ‚y aktywowane, a ja wszystkie potrzebne przedmioty póki co zabraÅ‚em ze sobÄ…. PrzyjrzaÅ‚em siÄ™ jeszcze kamieniowi z heksogramem i temu na Å›rodku.
WróciÅ‚em zatem do koÅ›cioÅ‚a i zszedÅ‚em ponownie na dóÅ‚, do podziemi. Moim celem byÅ‚o otwarcie przejÅ›cia do sali z posÄ…gami. Potrzebny mi byÅ‚ przecież miecz, dziÄ™ki któremu mogÅ‚em pozbyć siÄ™ demona w ciele Grety. Od razu zorientowaÅ‚em siÄ™, że czaszki na znajdujÄ…cym siÄ™ tu grobie (przy najmniej tak wyglÄ…daÅ‚), to jakiÅ› mechanizm. MusiaÅ‚em je tylko wÅ‚aÅ›ciwie poprzesuwać.
- ruszyłem dolną czaszkę przesuwając ją w prawo;
- na czaszce na samej górze użyÅ‚em myszki, by mi jÄ… przesunęła w lewo;
- przesunąłem czaszkę drogą od dołu z lewej strony na prawo.
W ten sposób przejÅ›cie siÄ™ otworzyÅ‚o i mogÅ‚em wejść do wielkiej sali z posÄ…gami. Panel na górze, na którym znajdowaÅ‚y siÄ™ litery byÅ‚ już aktywny. PrzyjrzaÅ‚em siÄ™ mu bliżej. ByÅ‚y to te same litery, które widziaÅ‚em już na obrazach w koÅ›ciele, które przyszÅ‚o mi czyÅ›cić. RuszyÅ‚em do przodu. MogÅ‚em omijać czerwone kamienie, ale nie miaÅ‚o to znaczenia ( jeÅ›li staniesz na ów kamieÅ„, zostaniesz ostrzelany). Teraz musiaÅ‚em tylko aktywować wÅ‚aÅ›ciwe litery w odpowiedniej kolejnoÅ›ci, używajÄ…c w tym celu lusterka. PrzystawiÅ‚em zatem lusterko najpierw do literki H, potem Z, a na koniec do F. Za każdym razem literka zapalaÅ‚a siÄ™ i na dóÅ‚ zjechaÅ‚a gondola, do której wsiadÅ‚em.

ZnalazÅ‚em siÄ™ na górze, w sali z posÄ…giem MichaÅ‚a, który dzierżyÅ‚ w dÅ‚oniach miecz. SpróbowaÅ‚em go zabrać, ale byÅ‚o to niemożliwe. SpojrzaÅ‚em zatem na krysztaÅ‚, którego blask oÅ›wietlaÅ‚ miecz MichaÅ‚a. WiedziaÅ‚em, że muszÄ™ go rozbić, ale nie miaÅ‚em czym. WÅ‚ożyÅ‚em zatem do ust jeden z panfletów Grety (ikona ust w ekwipunku). PrzeżuÅ‚em go, robiÄ…c z niego maÅ‚e, papierowe kulki (paper ball). PołączyÅ‚em je z bambusowÄ… tyczkÄ…, tworzÄ…c dmuchawkÄ™. Teraz tylko musiaÅ‚em kilka razy strzelić, dmuchnąć kulkÄ… do krysztaÅ‚u, by go rozbić. Zadanie wyglÄ…da podobnie jak w przypadku strÄ…cania z komina aureoli. Należy odpowiednio ustawić siłę strzaÅ‚u - żóÅ‚ty pasek musi być mniej wiÄ™cej w poÅ‚owie, a celownik należy ustawić z boku, z prawej strony, mniej wiÄ™cej na wysokoÅ›ci krysztaÅ‚u. Celujemy i strzelamy cztery razy. Za każdym razem kulka przyczepia siÄ™ do krysztaÅ‚u, pomaÅ‚u go gaszÄ…c. Po rozbiciu krysztaÅ‚u siÄ™gnÄ…Å‚em po miecz, ale dalej nie mogÅ‚em go zabrać, wiÄ™c zamieniÅ‚em go na bambusowÄ… tyczkÄ™ (użyj bambusa na mieczu). W ten sposób miaÅ‚em już wszystkie atrybuty potrzebne do egzorcyzmów Grety.

WróciÅ‚em wiÄ™c na dóÅ‚ i omijajÄ…c czerwone kamienie, by nie zostać ostrzelanym doszedÅ‚em do bramy. OtworzyÅ‚em jÄ… krÄ™cÄ…c korbÄ…, po czym wróciÅ‚em do koÅ›cioÅ‚a. PowiedziaÅ‚em ksiÄ™dzu, że mam już wszystko co potrzebne, ale potrzebowaÅ‚am jeszcze pomocnika, który przyprowadziÅ‚by GretÄ™ na miejsce. Zadanie to można zrobić w dwojaki sposób. Każdy wiąże siÄ™ z uÅ‚ożeniem strzÄ™pów ogÅ‚oszeÅ„ w odpowiedni sposób. Można je jednak przekazać dwóm osobom. JednÄ… jest Bill na farmie, na którÄ… trzeba siÄ™ udać, uÅ‚ożywszy strzÄ™pki listów i porozmawiać siÄ™, a zgodzi siÄ™ pomóc. Drugim sposobem, który tu bliżej opiszÄ™, jest wrÄ™czenie ich McCaluumowi. Póki co trzeba je uÅ‚ożyć - screen:

UÅ‚ożyÅ‚em zatem wÅ‚aÅ›ciwe listy i udaÅ‚em siÄ™ do wiÄ™zienia. Niestety natychmiast trafiÅ‚em do celi. McCallum przeszukaÅ‚ moje kieszenie i po chwili znalazÅ‚ listy, co przekonaÅ‚o go, że mówiÄ™ prawdÄ™. ZgodziÅ‚ siÄ™ mi pomóc. ZdradziÅ‚em mu wiÄ™c swój plan egzorcyzmów Grety i zostaÅ‚em uwolniony. UdaÅ‚em siÄ™ zatem na dzwonnicÄ™, czyli do koÅ›cioÅ‚a i w wejÅ›cie z prawej strony. Zanim to jednak zrobiÅ‚em, porozmawiaÅ‚em jeszcze z ksiÄ™dzem i ruszyÅ‚em na dzwonnicÄ™.
Ustawianie zegara
Najpierw przekrÄ™ciÅ‚em wskazówkÄ™ zegara, klikajÄ…c na niÄ… pięć razy. W ten sposób jedna z kulek znalazÅ‚a siÄ™ w tubie. Teraz użyÅ‚em Anselma na tubie, by swoim pÅ‚omieniem ogrzaÅ‚ tubÄ™ wypychajÄ…c kulkÄ™ na malutki statek. Teraz posÅ‚użyÅ‚em siÄ™ myszkÄ…, którÄ… umieÅ›ciÅ‚em na statku. W ten sposób zostaÅ‚ on przepchniÄ™ty w lewÄ… stronÄ™ i kulka wylÄ…dowaÅ‚a na górze, przed sowÄ…. Na koniec zrobiÅ‚em minÄ™ (ikona ust) na sowie. JeÅ›li nie wystarczy raz, trzeba to zrobić kilka razy. Pohukiwanie ptaka spowoduje, że kulka ruszy siÄ™, uruchamiajÄ…c dzwon.
UsÅ‚yszaÅ‚em gÅ‚os wÅ›ciekÅ‚ej Grety, która nie mogÅ‚a już sÅ‚uchać dźwiÄ™ku dzwonu. UsÅ‚yszaÅ‚em także McCalluma, który miaÅ‚ jÄ… zaprowadzić na miejsce egzorcyzmów. OpuÅ›ciÅ‚em wiÄ™c dzwonnicÄ™ i udaÅ‚em siÄ™ do lokacji z kamieniami i symbolami. Greta byÅ‚a już przywiÄ…zana do pala, a ksiÄ…dz byÅ‚ w pogotowiu. MówiÅ‚ mi po kolei co mam robić:
- najpierw aktywowałem wszystkie symbole, tworząc krąg - symbol ust z zakrętasami;
- następnie wsypałem ziemię do dołka przy kamieniu z lewej z symbolem ziemi;
- zgodnie z tym co mówiÅ‚ mi ksiÄ…dz, wlaÅ‚em wody Å›wiÄ™conej do doÅ‚ka z prawej strony z symbolem wody. PoÅ‚owa demona wystawaÅ‚a już z jej ciaÅ‚a;
- przyszła kolej na ogień, więc na prawym, leżącym kamieniu z symbolem ognia, postawiłem Anselma, by aktywować symbol ognia;
- na tubie z lewej stronie umieÅ›ciÅ‚em myszkÄ™, która dmuchnęła i aktywowaÅ‚a ostatni symbol. Demon caÅ‚kowicie wyszedÅ‚ z ciaÅ‚a Grety, ale dalej trzymaÅ‚ siÄ™ jej czarnymi mackami;
- przeciąłem te macki za pomocą miecza Michała (sword).

Demon opuÅ›ciÅ‚ jej ciaÅ‚o, Greta upadÅ‚a, ale opÄ™tany zostaÅ‚ mój przyjaciel Anselm. Myszka uratowaÅ‚a go, gaszÄ…c jego Å›wieczkÄ™. Niestety to spowodowaÅ‚o, że Anselm padÅ‚ bez życia. Demon zaÅ› twierdziÅ‚, że wróci do nieba, ale tak siÄ™ nie staÅ‚o. ZostaÅ‚ wciÄ…gniÄ™ty do piekÅ‚a, pod ziemiÄ™ i już go nie byÅ‚o. Greta odzyskaÅ‚a Å›wiadomość, ale problem w tym, że nie pamiÄ™taÅ‚a kim jest i co tu robi. MusiaÅ‚em jej to powiedzieć. Można wybrać dowolnÄ… opcjÄ™. Gdy Greta odeszÅ‚a, ożywiÅ‚em Anselma za pomocÄ… zapaÅ‚ek i ruszyliÅ›my do miasta. Przy pubie czekaÅ‚ juz na mnie Bloomford i jego latajÄ…cy pojazd. Profesor wytÅ‚umaczyÅ‚ mi co mam zrobić. Najpierw na sznurze użyÅ‚em myszki, by go podniosÅ‚a do góry, po czym użyÅ‚em jej jeszcze raz na górze, na murze, by powÄ™drowaÅ‚a na balkon dzwonnicy. Teraz użyÅ‚em jej na rogu gargulca, by mysz przywiÄ…zaÅ‚a do niego linÄ™. Kolejny raz pojawiÅ‚ siÄ™ Bloomford, który daÅ‚ mi pojemnik z gazem i pouczyÅ‚ co dalej. Gdy odszedÅ‚ napeÅ‚niÅ‚em palnik gazem z pojemnika (gas meter with gas), po czym zapaliÅ‚em palnik za pomocÄ… zapaÅ‚ek. UsiadÅ‚em, ale coÅ› byÅ‚o nie tak. PosÅ‚użyÅ‚em siÄ™ zatem Anselmem, umieszczajÄ…c go na miechu. W ten sposób balon zostaÅ‚ napompowany i unieÅ›liÅ›my siÄ™ do góry.

Na balkonie zobaczyÅ‚em caÅ‚e miasteczko, które przyszÅ‚o mnie pożegnać. PomachaÅ‚em im, powiedziaÅ‚em kilka sÅ‚ów i wróciÅ‚em do domu. Niestety nikt nie ucieszyÅ‚ siÄ™ z mojego powrotu. ZabraÅ‚am wiÄ™c myszkÄ™, Anselma i wyszedÅ‚em.
Animacja
Koniec.