Choć ekranizacja Minecrafta powstawała przez wiele lat, w końcu doczeka się premiery kinowej. Microsoft ma nadzieję, że będzie to sukces, który zatrze wspomnienia po chłodno przyjętym serialu Halo. Niezależnie jednak od odbioru tej produkcji, szef działu Xbox – Phil Spencer – zapewnia, że więcej marek związanych z Xboxem trafi do telewizji i na wielki ekran.
W rozmowie z magazynem Variety, Spencer przyznał, że Microsoft wciąż uczy się poruszać po świecie Hollywood, czego dowodem są różne doświadczenia – od rozczarowań związanych z Halo po entuzjastyczne reakcje fanów na serial Fallout.
Przeczytaj także:
- Sześciu graczy w jednej sesji Dark Souls 2 dzięki modowi Yui
- Zapomniane gry Gaelco wracają w Thunder Hoop Collection
- Szklani wrogowie rozpadną się pod ciosami w Brokensides
„Wyciągnęliśmy lekcję z prac nad Halo. Wyciągnęliśmy lekcję z Fallouta. Wszystko budujemy krok po kroku. Jasne, zdarzą się wpadki. Ale to, co mogę powiedzieć społeczności Xbox, która interesuje się takimi projektami, to: będzie tego więcej. Zyskujemy pewność siebie i cały czas się uczymy” – powiedział Spencer.
Film Minecraft to projekt, który od 2015 roku zmagał się z licznymi zmianami reżyserów. Wielu twórców było związanych z produkcją, ale z różnych powodów odchodziło. Ostatecznie obraz trafi na ekrany kin 4 kwietnia, co ma szansę otworzyć nowy rozdział w filmowych adaptacjach gier od Microsoftu.
Jednocześnie dobiegły końca zdjęcia do drugiego sezonu serialu Fallout. W najbliższych miesiącach można więc spodziewać się kolejnych informacji na temat jego premiery.
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
