Saudyjski fundusz przejmuje EA: ekspert branży ostrzega przed końcem kreatywności

Corporate boardroom with EA game case on conference table and Middle Eastern cityscape in background
Shams Jorjani Arrowhead EA przejęcie
 
Shams Jorjani, dyrektor generalny Arrowhead Game Studios, zabrał głos w sprawie przejęcia Electronic Arts za 55 miliardów dolarów przez konsorcjum z saudyjskim Public Investment Fund na czele – i nie przebierał w słowach.
 
Jorjani ostrzegł, że nowa struktura właścicielska może pchnąć EA w stronę bezpieczniejszych zakładów, większej liczby sequeli i rozrastających się mega-franczyz. Nazwał tę umowę wprost konsolidacją i stwierdził, że byłoby prawdziwą stratą, gdyby EA zamieniło się w maszynę do produkcji sequeli. Jako przykład zdrowej różnorodności w katalogu wydawcy wymienił Battlefield, The Sims, Mass Effect, Split Fiction, Unravel, Command & Conquer: Generals i SimCity 2000 – czyli dokładnie ten miks, który może zniknąć pod presją nowych właścicieli.
 
PIF obejmie 93,4% udziałów w EA, a Silver Lake Partners i Affinity Partners podzielą się pozostałymi 6,6%. Przejęcie uzyskało już zatwierdzenie regulacyjne – Andrew Wilson pozostaje CEO, siedziba zostaje w Kalifornii. Zresztą podobne obawy o kreatywną odwagę wydawców przy dużych przejęciach towarzyszyły choćby konsolidacji w Warner Bros.
 
Trudno nie przyznać Jorjaniemu racji – inwestorzy private equity i fundusze suwerenne rzadko mają sentyment do eksperymentalnych projektów. A wy, sądzicie że EA pod nowym kierownictwem jeszcze kiedyś zaryzykuje coś na miarę oryginalnego Unravel?
 
Informacja pochodzi od redakcji VGTimes.

Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!