Yesterday - Poradnik, przejście, solucja, solution, rozwiązania

lubiegrac poradniki Yesterday - Poradnik, przejście, solucja, solution, rozwiązania



autor:

 Autor poradnika: agusia16

ROZDZIAŁ 1

 
Rok temu
 
Henry White
 
WÅ‚aÅ›nie dotarÅ‚a do mnie wiadomość, że organizacja porzÄ…dkowa „Dzieci Don Kichota”, do której należę otrzymaÅ‚a kolejne doniesienia na temat spalonych zwÅ‚ok bezdomnych. Wybieram siÄ™ zatem z moim kumplem w pierwsze miejsce z mojej listy, w którym najprawdopodobniej znajdÄ™ bezdomnych, czyli na stacjÄ™ Cadway. Mój kolega zostaje w furgonetce, ja zaÅ› ruszam przez ciemny tunel w kierunku stacji. Przy sobie posiadam jedynie identyfikator, latarkÄ™ i telefon komórkowy. Aby zorientować siÄ™ w terenie i w moim zadaniu, mogÄ™ posÅ‚użyć siÄ™ samouczkiem, ale nie muszÄ™, decyzja należy do mnie. Wkraczam na stacjÄ™. Od razu mojÄ… uwagÄ™ przykuwa walizka znajdujÄ…ca siÄ™ pod zawalonymi schodami. PróbujÄ™ jÄ… wydostać, ale bezskutecznie. WchodzÄ™ zatem do wagonu.
 
 Yestreday_1a.jpg
 
Serce zaczyna mi mocnej bić, gdy dostrzegam jakÄ…Å› sylwetkÄ™, która okazuje siÄ™ być tylko manekinem. Obok niego znajdujÄ™ zÅ‚amany, żelazny prÄ™t, a z drugiej strony kabel elektryczny. Zabieram obydwa przedmioty. Gdy siÄ™gam po kabel, przypomina mi siÄ™ kolega ze studiów, który siÄ™ powiesiÅ‚. Po drugiej stronie, przy gazecie leży pusta puszka, siÄ™gam po niÄ….
 
 Yestreday_2.jpg
 
Wracam na stacjÄ™, do uwiÄ™zionej walizki. PrzywiÄ…zujÄ™ jeden koniec kabla do rÄ…czki walizki, a drugi owijam wokóÅ‚ kolumny i przymocowujÄ™ go do rÄ…czki. Wsadzam prÄ™t miÄ™dzy kabel i kolumnÄ™ i obracam nim. Po chwili walizka jest już uwolniona. OglÄ…dam jej zawartość (ekwipunek) i znajdujÄ™ nóż introligatorski, Å›rubokrÄ™t i taÅ›mÄ™ izolacyjnÄ…. Wracam do wagonu i tym razem przechodzÄ™ na drugÄ… stronÄ™, czyli wejÅ›ciem z prawej. ZaglÄ…dam dwukrotnie do pudeÅ‚ka z zabawkami, wyciÄ…gajÄ…c najpierw elektroniczny keyboard, który nie posiada baterii, a później zabawkowy telefon. Za pomocÄ… noża, odcinam sÅ‚uchawkÄ™ od zabawkowego telefonu. SpoglÄ…dam na dziwnÄ… mieszankÄ™ gruzu i zabawek i zabieram stamtÄ…d zasilanÄ… bateriami figurkÄ™ postaci z gry wideo. PrzeglÄ…dam jeszcze ekwipunek i za pomocÄ… Å›rubokrÄ™tu odkrÄ™cam część obudowy na plecach figurki i wyjmujÄ™ baterie, które umieszczam w keyboardzie. Baterie dziaÅ‚ajÄ…. PrzyglÄ…dam siÄ™ automatowi. W szczelinie utknęła moneta. Niestety nie udaje mi siÄ™ jej wyciÄ…gnąć. WÄ™drujÄ™ po schodach na górÄ™, kierujÄ…c siÄ™ w lewo.
 
 Yestreday_3.jpg
 
Zauważam bramÄ™ zamkniÄ™tÄ… na kÅ‚ódkÄ™. DomyÅ›lam siÄ™, że zaÅ‚ożyli jÄ… ludzie, którzy tu mieszkajÄ…. Wycinam z puszki za pomocÄ… nożyka pasek aluminium. Używam go na kÅ‚ódce. On przeÅ›lizga siÄ™ miÄ™dzy pałąkami, a obudowÄ… kÅ‚ódki i brama staje otworem. WchodzÄ™ do Å›rodka.
 
Animacja
 
Przeraża mnie to co widzÄ™, ale idÄ™ dalej i nagle czujÄ™ lufÄ™ broni tuż przy skroni, a chwilÄ™ później tracÄ™ przytomność. Gdy jÄ… odzyskujÄ™, klÄ™czÄ™ przed jakimÅ› starszym goÅ›ciem, który twierdzi, że sprofanowaÅ‚em Å›wiÄ™tÄ… ziemiÄ™, nazywa mnie heretykiem. Kiedy pyta mnie kim jestem, odpowiadam. Nie istotne jakÄ… odpowiedź wybiorÄ™. Cokolwiek powiem, zrobi to co uważa za stosowne. Gdy mężczyzna pyta mnie, jaki jest powód, by utrzymać mnie przy życiu, postanawiam wybrać odpowiedź o wyższej inteligencji. Choke, bo tak ma imiÄ™ ów gość, postanawia mnie sprawdzić w grze w szachy. Kolejno zatem przesuwam goÅ„ca na E7, potem pionka na G3, a na koniec goÅ„ca na E7.
 
 Yestreday_4.jpg
 
Mimo mojego sprytu i tak zostaje pojmany i umieszczony w starym wagonie metra. Pilnuje mnie Borys, który zamknÄ…Å‚ drzwi, bym nie opuÅ›ciÅ‚ stacji przez tunel. JeÅ›li ucieknÄ™, ten ma rozkaz do mnie strzelać. W wagonie zauważam, że Borys rozmawia przez telefon z kimÅ› wymyÅ›lonym o chÅ‚opcu imieniem Danny. Czyżby to byÅ‚ jego syn? Postanawiam porozmawiać z Borysem na każdy temat. Do mojej kieszeni trafia żeton. WidzÄ™, że z jego kieszeni wystaje sÅ‚uchawka telefonu. Używam na niej mojej zabawkowej sÅ‚uchawki i gdy Borys prowadzi wymyÅ›lonÄ… rozmowÄ™ telefonicznÄ… (dowiaduje siÄ™, co siÄ™ staÅ‚o z jego synem), zamieniam sÅ‚uchawki.
 
 Yestreday_5.jpg
 
WychodzÄ™ z wagonu przez drzwi z prawej. Wrzucam żeton do automatu, w którym zaklinowaÅ‚a siÄ™ moneta. Po chwili wypada do podajnika monet. Zabieram jÄ… (moneta i żeton). MocujÄ™ sÅ‚uchawkÄ™ do automatu telefonicznego, przy okazji (automatycznie) używam taÅ›my izolacyjnej. SÅ‚yszÄ™ sygnaÅ‚, automat o dziwo nadal dziaÅ‚a. Umieszczam na nim keyboard i wybieram numer, by zadzwonić do mego kumpla siedzÄ…cego w furgonetce.
 
 Yestreday_6.jpg
 
Samuel Cooper
 
WÅ‚aÅ›nie ucinaÅ‚em sobie drzemkÄ™, gdy usÅ‚yszaÅ‚em dzwonek telefonu. Henry chce, żebym szybko przyszedÅ‚ na stacjÄ™, grozi mu niebezpieczeÅ„stwo. KtoÅ› chce go zabić. Przy sobie posiadam tylko kluczyk do furgonetki, telefon komórkowy i odznakÄ™. Gdy jÄ… oglÄ…dam, przypomina mi siÄ™ wrzeszczÄ…cy na mnie drużynowy. ZaglÄ…dam do schowka (przód samochodu), z którego wyciÄ…gam pudeÅ‚ko zapaÅ‚ek i kluczyk.
 
 Yestreday_7.jpg
 
Zerkam na tylne drzwi furgonetki, które otwieram za pomocÄ… kluczyka wyciÄ…gniÄ™tego ze schowka. Z wnÄ™trza samochodu, wyciÄ…gam kij bejsbolowy i kanister. ZaglÄ…dam do kosza na Å›mieci stojÄ…cego przy siatce. BiorÄ™ wiszÄ…cÄ… na nim szmatÄ™. Tuż obok dostrzegam dziurÄ™ w siatce. SpoglÄ…dam na niÄ… i odÅ‚amujÄ™ kawaÅ‚ek drutu, który sÅ‚abo siÄ™ trzymaÅ‚ ogrodzenia.
 
 Yestreday_8.jpg
 
ŁączÄ™ kij ze szmatÄ… i kawaÅ‚kiem drutu, tworzÄ…c coÅ› na ksztaÅ‚t pochodni. Namaczam mojÄ… pochodniÄ™ w kanistrze i podpalam jÄ… za pomocÄ… zapaÅ‚ek. Znów sÅ‚yszÄ™ gÅ‚os, a raczej wrzask mojego drużynowego. Nie zważajÄ…c na to wchodzÄ™ do tunelu na ratunek koledze.
 
Animacja
 
Na miejscu zabieram żelazny prÄ™t (zostawiÅ‚ go tu Henry). BiorÄ™ również kabel elektryczny. PrzechodzÄ™ w stronÄ™ wagonu, który jak siÄ™ okazuje jest zamkniÄ™ty. WalÄ™ wiÄ™c w drzwi żelaznym prÄ™tem i wchodzÄ™ do Å›rodka. Już podnoszÄ™ prÄ™t, żeby potraktować nim osobnika, który stoi w wagonie, kiedy orientujÄ™ siÄ™, że to tylko manekin. I znowu sÅ‚yszÄ™ ten sam napastliwy gÅ‚os w gÅ‚owie. PrzeszukujÄ™ kieszenie manekina. Z prawej kieszeni wyciÄ…gam naboje. WychodzÄ™ na peron z prawej strony. Zabieram pÄ™kniÄ™tÄ… obrÄ™cz do kosza. Po prostu siÄ™ na niej wieszam, a ona sama odpada. SpoglÄ…dam na gruz blokujÄ…cy drzwi, po czym usuwam go (rÄ™kami) i odsÅ‚aniam drzwi na których wisi kÅ‚ódka.
 
 Yestreday_9.jpg
 
Staram siÄ™ jÄ… rozwalić za pomocÄ… żelaznego prÄ™ta, gdy nagle przypomina mi siÄ™, co wrzeszczaÅ‚ drużynowy. Wyginam wiÄ™c prÄ™t na ksztaÅ‚t klina (Samuel robi to automatycznie) i uderzam w kÅ‚ódkÄ™. Teraz mogÄ™ wejść do Å›rodka. Od razu zauważam brak podÅ‚ogi. W szafie naprzeciwko widzÄ™ broÅ„. MuszÄ™ siÄ™ do niej dostać.
 
 Yestreday_10.jpg
 
PrzywiÄ…zujÄ™ zatem kabel do obrÄ™czy, po czym używam jej na rurze na górze. Udaje mi siÄ™ przeskoczyć na drugÄ… stronÄ™. SpoglÄ…dam na grube żelazne drzwi z lewej i zabieram je. BiorÄ™ również to po co tu przyszedÅ‚em, czyli broÅ„. Umieszczam drzwi na mniejszej rurce nad przepaÅ›ciÄ…, po czym przechodzÄ™ po nich na drugÄ… stronÄ™. Teraz wchodzÄ™ na górÄ™, tam gdzie wczeÅ›niej wchodziÅ‚ Henry. Wychylam gÅ‚owÄ™ i widzÄ™ czÅ‚owieka, który mojego kumpla zamierza rzucić szczurom na pożarcie. Na szczęście daje mu chwilÄ™ na modlitwÄ™, wiÄ™c wykorzystuje czas i Å‚adujÄ™ broÅ„, po czym celujÄ™ w porywacza Henrego, strzelam do niego. RobiÄ™ krzywdÄ™ również kolejnemu (Borysowi). ZaglÄ…dam do studni, w której siedzi Henry. Hm…w niej nie ma szczurów. Razem z Henrym wywozimy tÄ… dwójkÄ™ bezdomnych. Tych nie spalimy, z tymi zrobimy coÅ› innego….
 
Johny Yesterday
 
WspóÅ‚czeÅ›nie
 
Nie pamiÄ™tam kim jestem i co mam robić. WÅ‚aÅ›nie przybyÅ‚em do biura bogacza Henrego Whita, który twierdzi, że jest moim dobrym znajomym. Mówi mi, że jestem specjalistÄ… od satanizmu. Przypominam sobie jakby strzÄ™pki z mojego życia, dziewczynÄ™, kapÅ‚ana, który chce mnie zabić, ptaka, który przypomina mnie kiedyÅ›. Rozmawiam z Henrym pytajÄ…c go o wszystko. DowiadujÄ™ siÄ™, że chciaÅ‚em popeÅ‚nić samobójstwo. ZwiÄ…zane ono byÅ‚o ze Å›ledztwem, które dla niego prowadziÅ‚em. DotyczyÅ‚o satanistycznego zgrupowania, zwanego SektÄ… CiaÅ‚a. W rozmowie Henry wyjaÅ›ni mi coÅ› wiÄ™cej na jej temat. DowiadujÄ™ siÄ™ też, że moje Å›ledztwo zaprowadziÅ‚o mnie do Paryża, ale nie dowiedziaÅ‚em siÄ™ wiele, bowiem postanowiÅ‚em siÄ™ zabić, wypijajÄ…c rtęć. MuszÄ™ zatem dokoÅ„czyć to co nie zostaÅ‚o dokoÅ„czone i wylatujÄ™ do Paryża.

ROZDZIAŁ 2

 
W koÅ„cu docieram do hotelu. Po rozmowie z dziwnym recepcjonistÄ… imieniem Albert, rozglÄ…dam siÄ™ po pokoju. Od razu wyczuwam w nim coÅ› bardzo dziwnego. PrzyglÄ…dam siÄ™ walizce. Jest peÅ‚na ubraÅ„, w które zaopatrzyÅ‚a mnie moja nadopiekuÅ„cza matka oraz książek o satanizmie, którymi zasypaÅ‚ mnie Henry. Zerkam najpierw na obrazy wiszÄ…ce na Å›cianach. Gdy patrzÄ™ na ten nad biurkiem, pojawia siÄ™ wspomnienie. KtoÅ› próbuje mnie otruć, wiÄ™c nie chciaÅ‚em siÄ™ zabić, to mnie próbowano zabić. Teraz zerkam na obraz z prawej strony biurka. Przypominam sobie, że pod nim jest sejf, do którego coÅ› wtedy chowaÅ‚em, tylko co?
 
 Yestreday_11.jpg
 
We wspomnieniu podajÄ™ Albertowi jakieÅ› sÅ‚owa, tylko jakie? SiÄ™gam po obraz, który otwiera siÄ™ jak drzwi. Faktycznie pod nim znajduje siÄ™ sejf, który jest niestety zamkniÄ™ty. PodchodzÄ™ do biurka, z którego podnoszÄ™ notatnik i wieczne pióro oraz nóż do listów. Jego ostrze jest bardzo tÄ™pe. WychodzÄ™ na balkon, gdzie mojÄ… uwagÄ™ przykuwa stolik z lampkÄ… szampana i kartkÄ… powitalnÄ…. Gdy jÄ… podnoszÄ™, przypominam sobie, że już kiedyÅ› coÅ› wycinaÅ‚em z takiej karty.
 
 Yestreday_12.jpg
 
PrzyglÄ…dam siÄ™ jeszcze kamiennej gÅ‚owie konia. Jego kamieÅ„ jest bardzo szorstki, wobec tego ostrzÄ™ na nim nóż do listów. Uruchamiam także jacuzzi, wciskajÄ…c przycisk na Å›cianie z lewej.
 
 Yestreday_13.jpg
 
Woda zaczyna przyjemnie bulgotać, ale ja nie zamierzam na razie siÄ™ kÄ…pać. Wracam do pokoju i tym razem udajÄ™ siÄ™ do Å‚azienki. Z blatu zabieram olejek rozmarynowy (od razu przypomina mi siÄ™, że zioÅ‚o to używane byÅ‚o w satanizmie), odmÅ‚adzajÄ…cy krem do rÄ…k, kostkÄ™ naturalnego mydÅ‚a i czysty rÄ™cznik. OdkrÄ™cam lewy kurek kranu, ten z gorÄ…cÄ… wodÄ… i zauważam, że para zostaje natychmiast wessana przez wentylator. SpoglÄ…dam zatem na wentylator. Pokrywa jest przykrÄ™cona, wobec tego odkrÄ™cam jÄ… za pomocÄ… naostrzonego noża do listów.
 
 Yestreday_14.jpg
 
Do otwartego wentylatora wkÅ‚adam rÄ™cznik, by zablokowaÅ‚ ruch wiatraka, po czym nakÅ‚adam pokrywÄ™ wentylatora (automatycznie). OdkrÄ™cam gorÄ…cÄ… wodÄ™, zbiera siÄ™ mnóstwo pary, po czym na lustrze pojawi siÄ™ sÅ‚owoAlchemia”.
 
 Yestreday_15.jpg
 
Przypominam sobie, że napisaÅ‚am te sÅ‚owo kremem z olejkiem, by trudno je byÅ‚o zmyć. WychodzÄ™ z Å‚azienki. Za pomocÄ… noża do listów rozcinam pÅ‚ótno z tyÅ‚u obrazu (tego na sejfie) i znajdujÄ™ kartkÄ™ z wyciÄ™tymi elementami.
 
 Yestreday_16.jpg
 
Przestawia rysunek wieży Eiffla. WychodzÄ™ wiÄ™c na balkon i używam kartki w wyciÄ™tym elementem na wieży. W ten sposób poznaje drugie sÅ‚owo, które brzmi Rewolucja”.
 
 Yestreday_17.jpg
 
Wracam do pokoju i dzwoniÄ™ do recepcji, do Alberta. Rozmawiam z nim na każdy temat, po czym podajÄ™ mu dwa sÅ‚owa, które odkryÅ‚em, czyli alchemia i rewolucja. Ten po chwili zjawia siÄ™ z żóÅ‚tÄ… kopertÄ…. Proponuje mi jeszcze zabawÄ™ z „dziewczynkami”, ale odmawiam, zboczony facet. Gdy wychodzi, otwieram kopertÄ™ i znajduje dwie rzeczy, które dla siebie zostawiÅ‚em, czyli kartkÄ™ z napisem EVERGREEN 1852 i okulary pÅ‚ywackie. Tym razem dzwoniÄ™ do Henrego. Ponownie pytam go o różne rzeczy, czyli rozmawiam na każdy temat i dowiadujÄ™ siÄ™, że Evergreen to zwrot dotyczÄ…cy posuniÄ™cia szachowego, w którym przesuniÄ™to rycerza na E7. Wydaje mi siÄ™ to bardzo znajome. WychodzÄ™ na balkon, gdzie używam okularów pÅ‚ywackich na jacuzzi i dostrzegam kwadrat kafelków zaznaczony fluorescencyjnÄ… farbÄ…. Przy pomocy noża do listów, podważam wÅ‚aÅ›ciwego kafla i znajdujÄ™ małą paczkÄ™ owiniÄ™tÄ… w plastik.
 
 Yestreday_18.jpg
 
OglÄ…dam jÄ… i znajdujÄ™ kluczyk. Już wiem, co on otwiera, wobec tego wracam do pokoju. Przesuwam obraz i otwieram sejf za pomocÄ… maÅ‚ego kluczyka. W Å›rodku znajdujÄ™ wizytówkÄ™ sklepu z antykami. Zamierzam go zwiedzić jutro. W mojej gÅ‚owie przewija siÄ™ obraz kobiety i choć mam obawy, pojawiam siÄ™ w antykwariacie.
 

ROZDZIAŁ 3

 
W sklepie za ladÄ… stoi dziewczyna z moich wspomnieÅ„. Gdy siÄ™ przedstawiam, otrzymujÄ™ cios w twarz. DowiadujÄ™ siÄ™, że mężczyzna, którego szukam, jej ojciec, nie żyje, popeÅ‚niÅ‚ samobójstwo. Przypominam sobie, że kiedyÅ› z niÄ… byÅ‚em. MiaÅ‚a mi dostarczyć pamiÄ™tnik swojego ojca, w którym zapisywaÅ‚ wiele informacji na temat alchemii i satanizmu. UmówiliÅ›my siÄ™ na lotnisku, ale nie pojawiÅ‚em siÄ™. Gdy wróciÅ‚em do hotelu, ktoÅ› zmusiÅ‚ mnie do wypicia dużej iloÅ›ci rtÄ™ci. UmieraÅ‚em. Nie mogÄ™ jej teraz tego powiedzieć. Mimo tego, że jest na mnie zÅ‚a, wrÄ™cza mi klucz na zaplecze. Zanim tam wejdÄ™, postanawiam siÄ™ trochÄ™ rozejrzeć po sali sprzedażowej. Ze stolika zabieram nożyczki. Na kredensie z lewej, obok lampy znajdujÄ™ lupÄ™, jÄ… też zabieram. Zerkam na komodÄ™ i na regaÅ‚y z antykami. WÅ›ród przedmiotów dostrzegam figurkÄ™ kruka, który przypomina mi coÅ›, co widziaÅ‚em już dawno temu. PodchodzÄ™ do mężczyzny w czerwonej koszulce, by z nim porozmawiać. Wydaje mi siÄ™ znajomy, ale nie wiem skÄ…d. Przedstawia siÄ™ jako Marcel, twierdzi, ze ukrywa siÄ™ tutaj przed wierzycielami. Nie wie nic na temat alchemii i pamiÄ™tnika. Ponieważ widzÄ™ w sali również jakÄ…Å› parÄ™ turystów, to rozmawiam z nimi na każdy temat. Zanim wykorzystam klucz, postanawiam przyjrzeć siÄ™ przedmiotom stojÄ…cym i wiszÄ…cym na górze. SpoglÄ…dam na gobelin rozciÄ…gniÄ™ty na Å›cianie z prawej. Rodzi to wspomnienie czÅ‚owieka w berecie, który wspomina mężczyznÄ™ nazwiskiem Gines de Orduna. Czy nie byÅ‚ on przypadkiem zaÅ‚ożycielem Sekty CiaÅ‚a? Ów Orduna wlewa rtęć prawÄ… rÄ™kÄ…, siarkÄ™ lewÄ…, posypuje caÅ‚ość solÄ… i rozpala pod spodem pÅ‚omieÅ„. ZapamiÄ™tujÄ™ to wspomnienie, bo myÅ›lÄ™, że może mi siÄ™ przydać. Zerkam jeszcze na zbrojÄ™ samuraja z XII wieku. MojÄ… uwagÄ™ przykuwa katana, przywoÅ‚ujÄ…c wspomnienie. W koÅ„cu postanawiam siÄ™ zabrać za poszukiwanie pamiÄ™tnika. Otwieram drzwi na zaplecze za pomocÄ… klucza, który dostaÅ‚em od dziewczyny i wchodzÄ™ do Å›rodka.
 
 Yestreday_19.jpg
 
Ze Å›ciany zabieram krzyż, od razu dostrzegajÄ…c dziwny sposób mocowania go do Å›ciany, cztery wystajÄ…ce z tyÅ‚u sworznie. Z regaÅ‚u na Å›rodku zabieram lampÄ™ peÅ‚nÄ… oliwy. Zerkam na regaÅ‚ przy Å›cianie, z którego podnoszÄ™ drewniane pudeÅ‚ko z wyrytymi satanistycznymi symbolami. WewnÄ…trz znajduje siÄ™ caÅ‚y szereg elementów z symbolami. Ze stolika przy wielkim krzyżu, zabieram drewnianÄ… laskÄ™. Ma wyrytÄ… na jednym z koÅ„ców literÄ™ „y”. PodchodzÄ™ do biurka, miejsca pracy Pauliny i zabieram wiszÄ…cÄ… nad nim tabelÄ™ z symbolami alchemicznymi. Wraca wspomnienie mężczyzny w berecie. ZaglÄ…dam do skrytki nad biurkiem i wyciÄ…gam z niej lampÄ™ ultrafioletowÄ…. Zerkam również na model katedry. PróbujÄ…c jÄ… unieść, kolejny raz w mojej gÅ‚owie rodzi siÄ™ wspomnienie tego samego czÅ‚owieka. W koÅ„cu mojÄ… uwagÄ™ przykuwa duży krzyż na Å›rodku pomieszczenia.
 
 Yestreday_20.jpg
 
PamiÄ™tam, że już kiedyÅ› go gdzieÅ› widziaÅ‚em, nie mogÄ™ sobie przypomnieć gdzie. PróbujÄ™ umieÅ›cić na dużym krzyżu maÅ‚y, ten, który mam w kieszeni. Sworznie pasujÄ…, ale na wielkim krzyżu, te sÄ… peÅ‚ne i sworznie nie wchodzÄ… do Å›rodka. Umieszczam wiÄ™c na dużym krzyżu pudeÅ‚ko z zagadkowymi częściami. PasujÄ… one do otworów w ramionach krzyża. DomyÅ›lam siÄ™, że muszÄ™ cztery z nim na nim umieÅ›cić, nie wiem jeszcze tylko, które? KÅ‚adÄ™ wiÄ™c pudeÅ‚ko, a obok niego umieszczam tablicÄ™ z symbolami alchemicznymi. Teraz wiem, który symbol odpowiada jakiej nazwie. OdszukujÄ™ mi potrzebne, czyli te ze wspomnienia: rtęć, siarkÄ™, sól i ogieÅ„.
 
 Yestreday_21.jpg
 
Zgodnie z moim wspomnieniem, umieszczam odpowiednie części z symbolami w ramionach krzyża. WkÅ‚adam rtęć w otwór z prawej strony, część z symbolem siarki umieszczam w lewym otworze. Na górÄ™ wkÅ‚adam część z symbolem soli, zaÅ› na dóÅ‚ z symbolem ognia.
 
 Yestreday_22.jpg
 
Gdy to robię, cztery otwory na środku krzyża odblokowują się. Umieszczam zatem mały krzyż na środku dużego, przekręcam i odnajduję pamiętnik.
 
 Yestreday_23.jpg
 
Gdy go przeglÄ…dam, wracajÄ… wspomnienia. Mój zbawca, mój opiekun, może przyjaciel, to mój oprawca, mój kat. Co ode mnie chce, czego oczekuje? Odkrywam, że muszÄ™ znaleźć mężczyznÄ™ imieniem Borys, który przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Zanim to zrobiÄ™ muszÄ™ gdzieÅ› tutaj odszukać Skytale.
 
 Yestreday_24.jpg
 
Przecinam zatem za pomocÄ… nożyczek gumowy pasek na pamiÄ™tniku. Nawijam go na szeÅ›ciokÄ…tnÄ… laskÄ™, tÄ… z symbolem „y”. Po czym wiedzÄ…c, że Spartanie wykorzystywali Skytele do szyfrowania wiadomoÅ›ci, przeÅ›wietlam go za pomocÄ… lampy ultrafioletowej. Czytam wiadomość – KoÅ›cióÅ‚ Åšw. Fergusa, Invrloch Woods, Szkocja.
 
 Yestreday_25.jpg
 
Gdy wÅ‚aÅ›nie zaczynam wyjaÅ›niać Paulinie całą prawdÄ™, pojawi siÄ™ Marcel z broniÄ…. Zabija turystów i grozi Å›mierciÄ… mojej dziewczynie. Cudem udaje mi siÄ™ schować z powrotem na zapleczu. MuszÄ™ ratować PaulinÄ™. ZaglÄ…dam ponownie do skrytki nad biurkiem i tym razem wydostajÄ™ klucze. PrzechodzÄ™ na górÄ™ i otwieram drzwi prowadzÄ…ce na wyższe piÄ™tro za pomocÄ… kluczy. Niestety ponieważ bardzo skrzypiÄ…, zamykam je po cichu i wracam z powrotem. Aż dziw, że nikt nie usÅ‚yszaÅ‚. OliwiÄ™ je za pomocÄ… lampy oliwnej i ponownie otwieram. PrzechodzÄ™ do figurki wojownika, pewny, że nie znam fechtunku, chwytam za miecz i we wspomnieniach widzÄ™ ponownie siebie.
 
 

ROZDZIAŁ 4

 
To ja….? WyglÄ…dam inaczej. WÄ™drujÄ™ przez Å›niegi, tracÄ™ siÅ‚y i upadam, pewny, że tutaj umrÄ™, a może jednak pisane mi życie. PrzytomniejÄ™ w klasztorze, gdzieÅ› w górach. Mnich wrÄ™cza mi ubranie, goli mi gÅ‚owÄ™. Do mojej kieszeni trafia brzytwa. Mistrz Olhak, nauczy mnie fechtunku, ale najpierw muszÄ™ mu przynieść kwiat prawdy. Rozmawiam z nim na każdy temat i dowiadujÄ™ siÄ™, że nie wolno mi wynosić miecza poza salÄ™ modlitw, a także wypijać jego porcji wody. Obydwa uczynki skoÅ„czÄ… siÄ™ dla mnie Å›mierciÄ…. Zabieram czerpak na wodÄ™. Z ust smoka biorÄ™ katanÄ™, którÄ… otwieram okno z lewej strony.
 
 Yestreday_26.jpg
 
OdkÅ‚adam miecz na miejsce i ponownie zagadujÄ™ mnicha, proszÄ…c go o grÄ™. Oto jak wyglÄ…da zabawa. Najpierw muszÄ™ zdecydować ile palców chcÄ™ pokazać. Ilość palców, pokazana jest na dole, pod postaciÄ… Johna. Wystarczy, ze kliknÄ™ na odpowiednie okienko z rÄ™kÄ…. Gdy wybiorÄ™ już ilość palców, przyjdzie mi zgadnąć ile palców pokaże mistrz i ja. WidzÄ™, że na Å›cianie odbija siÄ™ cieÅ„ rÄ™ki mojego mistrza i widać ile on zamierza pokazać palców. Zliczam zatem sumÄ™ palców i wciskam odpowiednie okienko z cyfrÄ… od 1-6.
 
 Yestreday_27.jpg
 
Gram w grÄ™ trzy razy, trzy razy zagadujÄ…c mistrza. Za każdym razem otrzymujÄ™ trofeum, którego najważniejszym przedmiotem sÄ… gwoździe. WychodzÄ™ na zewnÄ…trz. W gnieździe, na skale dostrzegam krzak peÅ‚en kwiatów prawdy. Niestety nie dostanÄ™ siÄ™ do niego. SpoglÄ…dam na wejÅ›cie do sali medytacyjnej i za pomocÄ… brzytwy, odkrÄ™cam Å›ruby mocujÄ…ce metalowe paszcze potworów do drzwi. WychodzÄ™ na zewnÄ…trz (wejÅ›cie w prawo, nie w dóÅ‚).
 
 Yestreday_28.jpg
 
Z sanek, które mnie tu przywiodÅ‚y, zabieram linÄ™. BiorÄ™ również cztery deski, leżące w oddali. Zerkam na niedziaÅ‚ajÄ…cy bloczek, którego korba nie chce siÄ™ ruszyć i na uschniÄ™tÄ… roÅ›linÄ™.
 
Yestreday_29.jpg 
 
Wracam do Å›rodka i tym razem przechodzÄ™ w dóÅ‚ ekranu, w prawo. Z worka przy belce, wyciÄ…gam ziarna kukurydzy. Nieco dalej leżą różne worki, biorÄ™ jeden z nich.
 
 Yestreday_30.jpg
 
Przy pomocy brzytwy przykrÄ™cam paszcze potworów do desek (klikam nimi na deski). Gwoździe pojawiajÄ… siÄ™ już automatycznie. Używam deski na belce, opierajÄ…c jÄ… o murek i wsuwajÄ…c drugÄ… stronÄ™ pod kÅ‚odÄ™. Na desce kÅ‚adÄ™ worek, potem kolejne (automatycznie). KÅ‚oda podnosi siÄ™ do góry. PrzywiÄ…zujÄ™ do niej linÄ™ i gdy zabiorÄ™ deskÄ™, mogÄ™ już rozkoÅ‚ysać kÅ‚odÄ™ i uderzyć w dzwon.
 
 Yestreday_31.jpg
 
WidzÄ™ jak przylatuje niebieski ptak i siada na murku. Mistrz uznaje mnie godnym i naucza mnie fechtunku. Znowu jestem w antykwariacie, moje wspomnienie siÄ™ koÅ„czy. Przypominam sobie PaulinÄ™, która jest w rÄ™kach bandyty. Nie myÅ›lÄ…c wiele, atakujÄ™ go, pokonujÄ™ i zgodnie z tym czego uczyÅ‚ mnie mistrz, darujÄ™ mu życie. Niestety Paulina nie jest taka litoÅ›ciwa i pozbawia go życia. Postanawiam udać siÄ™ do Nowego Jorku, do szpitala Happy Dale, gdzie spotkam Borysa.
 
 

ROZDZIAŁ 5

 
W sali Å›pi Borys, mężczyzna poddany eksperymentowi. Nie wolno mi go dotykać, ani budzić. Rozmawiam z nim. Nazywa mnie Choke. Twierdzi, ze byÅ‚ torturowany w magazynie, a ja bez namysÅ‚u wszedÅ‚em na komin i skoczyÅ‚em, by go ratować. Gdy o tym wspomina, pojawia siÄ™ wspomnienie. StojÄ™ na szczycie czegoÅ›, być może jest to komin. SpoglÄ…dam na dach magazynu, do którego mam siÄ™ dostać.
 
 Yestreday_32.jpg
 
Tam jest przecież Borys. Zamierzam skoczyć. Jeszcze chwilÄ™ siÄ™ zastanawiam, po czym skaczÄ™. Wspomnienie siÄ™ koÅ„czy. Nic z tego nie rozumiem. Postanawiam porozmawiać ze Å›piÄ…cym Borysem. Twierdzi, że umarÅ‚em, a potem odmÅ‚odniaÅ‚em, tak jak kiedyÅ›. Twierdzi też, że po każdym moim z martwych wstaniu stajÄ™ siÄ™ mÅ‚odszy i tracÄ™ pamięć. Nagle przypominam sobie, co siÄ™ wydarzyÅ‚o w furgonetce. Wracam tam, by uratować Borysa. Udaje mi siÄ™ uciec z furgonetki. StojÄ™ teraz przed bramÄ… magazynu, która jest pod prÄ…dem. TÄ™dy nie przejdÄ™. Zabieram stare opony leżące pod latarniÄ… i przechodzÄ™ w lewo.
 
 
 
SpoglÄ…dam na stertÄ™ Å›mieci i zabieram piłę tarczowÄ…, która jest dość ostra. PrzyglÄ…dam siÄ™ pÅ‚ótnu, odsÅ‚aniam je i znajdujÄ™ niwelator na trójnogu. Zabieram niwelator. W kieszeni mam już pÅ‚ótno. PrzyglÄ…dam siÄ™ metalowej drabinie prowadzÄ…cej na szczyt komina. PatrzÄ™ również na logo White Enterprises, umieszczone na kominie. Gdyby byÅ‚o nieco bardziej wypukÅ‚e, można by byÅ‚o wÅ‚ożyć w nie stopÄ™ i wejść, by siÄ™gnąć do metalowej drabiny.
 
 Yestreday_34.jpg
 
Postanawiam wiÄ™c poszukać czegoÅ› użytecznego i przechodzÄ™ w prawo. Docieram do bramy zamkniÄ™tej na zacisk. Za bramÄ… dostrzegam wagony. Åšrubek zacisku pozbywam siÄ™ majstrujÄ…c przy nim za pomocÄ… żetonu. Brama siÄ™ otwiera. PodchodzÄ™ do wagonu i zerkam na niego. Gdy to robiÄ™, przypomina mi siÄ™ inny wagon. Otwieram dźwigniÄ™, by uchylić drzwi wagonu. Zabieram rolkÄ™ taÅ›my do pakowania, zaÅ› z jednego z pudeÅ‚ek wyciÄ…gam kamerÄ™ wideo (lewa strona). PrzyglÄ…dam siÄ™ elementom torów kolejowych i zabieram jednÄ… deskÄ™.
 
 Yestreday_35.jpg
 
Wracam z powrotem. MocujÄ™ piłę tarczowÄ… na desce, po czym łączÄ… jÄ… z deskÄ… za pomocÄ… zacisku. TarczÄ… robiÄ™ dziurÄ™ w logo, po czym klikam na niÄ…, wkÅ‚adam stopÄ™ i wspinam siÄ™ po drabinie na szczyt komina. Na górze dostrzegam czerwonÄ… farbÄ™ i pÄ™dzel. Zabieram owe przedmioty, zerkam na magazyn, do którego dostać siÄ™ można przez dach. Zamierzam skoczyć, ale najpierw muszÄ™ zostawić sobie wiadomość.
 
 Yestreday_36.jpg
 
Wobec tego schodzÄ™ z komina i ustawiam kamerÄ™ na trójnogu. Teraz spoglÄ…dam na niÄ…, po czym zamierzam jej użyć. Przypominam sobie sÅ‚owa Borysa. Jak skoczÄ™ i zabijÄ™ siÄ™, zapomnÄ™ kim jestem. Nagrywam wiÄ™c wiadomość dla samego siebie. Gdy koÅ„czÄ™ nagranie, zabezpieczam kamerÄ™ przed upadkiem, czyli umieszczam jÄ… w jednej z opon, zawijam w pÅ‚ótno i zaklejam taÅ›mÄ…. WchodzÄ™ na komin. MalujÄ™ na zawiniÄ™tej kamerze znak „y”, żebym pamiÄ™taÅ‚.
 
 Yestreday_37.jpg
 
Rzucam swojÄ… wiadomość, czyli kamerÄ™ w stronÄ™ dachu magazynu, po czym skaczÄ™. Gdy siÄ™ budzÄ™, patrzÄ™ na dÅ‚oÅ„, po czym oglÄ…dam nagranie. Teraz wiem co mam robić, wchodzÄ™ wiÄ™c do magazynu. Nigdzie nie mogÄ™ znaleźć ani Borysa, ani Coopera. ZaglÄ…dam do kosza na Å›mieci, z którego zabieram kabel zakoÅ„czony cinchem. PodchodzÄ™ do skrzynki z toporem, która jest zamkniÄ™ta. Owijam zatem rÄ™kÄ™ w pÅ‚ótno i uderzam w szybÄ™, roztrzaskujÄ…c jÄ…. Ostrożnie wydostajÄ™ topór strażacki. PróbujÄ™ włączyć maszynÄ™ stojÄ…cÄ… z lewej strony, ale nic siÄ™ nie dzieje.
 
 Yestreday_38.jpg
 
Przechodzę zatem prosto, przed siebie. Zauważam wielki piec, zaś obok niego przycisk. Wciskam go, ale nic się nie dzieje. Spoglądam na szafę. Ponieważ jest zamknięta, rozwalam drzwiczki za pomocą topora.
 
 Yestreday_39.jpg
 
W Å›rodku leżą plany, zabieram jeden z nich. PodchodzÄ™ do panelu (strzaÅ‚ka). Zauważam, że w panelu znajduje siÄ™ dość spora dziura po kuli, ktoÅ› zrobiÅ‚ to pewnie celowo, by go nie oglÄ…dano. PrzyglÄ…dam siÄ™ bliżej panelowi i widzÄ™ dwie maÅ‚e dziurki. Górne gniazdo pozwala na podłączenie do konsoli urzÄ…dzenia zewnÄ™trznego, zaÅ› dolne na przekazanie sygnaÅ‚u z odbiornika. Umieszczam wiÄ™c w dolnym gnieździe kabel i podłączam do niego kamerÄ™. Zmieniam obraz w kamerze kilka razy, aż na szóstej kamerze widzÄ™ Borysa i gnÄ™biÄ…cego go Coopera. Biedak siedzi w pomieszczeniu z generatorem.
 
 Yestreday_40.jpg
 
MuszÄ™ siÄ™ dowiedzieć, gdzie to pomieszczenie siÄ™ znajdujÄ™. KÅ‚adÄ™ zatem plan, który noszÄ™ w kieszeni na panelu z przełącznikami i literami, na literze „A” i dopasowujÄ™ litery z konsoli do tych na planie. Klikam i po chwili już wiem, że „F”, to generator.
 
 Yestreday_41.jpg
 
Pstrykam wiÄ™c przełącznik F i robi siÄ™ ciemno. ChwilÄ™ później wychodzi Cooper. AtakujÄ™ go toporkiem i droga wolna. PodchodzÄ™ do pieca. Jest w nim jakaÅ› zapadnia, skoro Cooper z niego wyszedÅ‚, ja muszÄ™ siÄ™ tam dostać tak jak i on. PróbujÄ™ jeszcze raz przestawić przycisk, ale bez skutku. ZakÅ‚adam zatem żaroodporne pÅ‚ótno, które mam w kieszeni i wchodzÄ™ do pieca. Zabieram Borysa, pakujÄ™ do wagonu i gdy myÅ›lÄ™, że los siÄ™ do mnie uÅ›miechnÄ…Å‚, zostajÄ™ postrzelony, a potem pojawia siÄ™ Henry i koÅ„czy siÄ™ moje wspomnienie. Teraz wiem, że to co mówiÅ‚ Borys, to prawda. Ile jeszcze wcieleÅ„ muszÄ™ sobie przypomnieć i dlaczego wracam do życia. Mam nadziejÄ™ poznać prawdÄ™ w koÅ›ciele Å›w. Fergusa w Szkocji.
 
 

ROZDZIAŁ 6

 
Na miejscu mojÄ… uwagÄ™ przykuwa pewien przedmiot, krzyż przypominajÄ…cy ten, który widziaÅ‚em na zapleczu w antykwariacie, ten, który zbudowaÅ‚ ojciec Pauliny. Niestety ten jest bardzo brudny i nie sposób siÄ™ mu przyjrzeć.
 
 Yestreday_42.jpg
 
Przechodzę w tył i zabieram szczotkę wykonaną ze szczeciny dzika. Przechodzę w stronę samochodu.
 
 Yestreday_43.jpg
 
Zabieram żelazny garnek, Å‚opatÄ™ i wszystkie sÅ‚oiki z alchemicznymi skÅ‚adnikami, w tym: kobalt, alkohol, cynk (gdy po niego siÄ™gam, w mojej gÅ‚owie rysuje siÄ™ wspomnienie), rtęć, siarkÄ™ (kolejna wizja), ocet (jeden z najlepszych Å›rodków czyszczÄ…cych), sól i zÅ‚oty pyÅ‚. Zerkam na małą kuchenkÄ™ turystycznÄ…, postanawiajÄ…c jej nie ruszać.
 
 Yestreday_44.jpg
 
Rozmawiam z PaulinÄ… na każdy temat, gdy wspominam o krzyżu i dzienniku ona powtarza mi to, co wyczytaÅ‚a w dzienniku: rtęć w prawej rÄ™ce, siarka w lewej, sól na górze i ogieÅ„ na dole. Po rozmowie, przechodzÄ™ w stronÄ™ krzyża. Nabieram wody z jeziora do garnka, wlewam do wody solidnÄ… porcjÄ™ octu i wracam do Pauliny. Stawiam garnek na kuchence turystycznej, zapalam jÄ… za pomocÄ… zapalniczki i grzejÄ™ wodÄ™ przez chwilÄ™. Zabieram podgrzanÄ… wodÄ™ w garnku, zamaczam w niej szczotkÄ™ i wracam do krzyża. MyjÄ™ krzyż szczotkÄ… i po oczyszczeniu, przyglÄ…dam siÄ™ mu. Na górze i po bokach dostrzegam otwory. Brakuje jednego na dole. KopiÄ™ zatem za pomocÄ… Å‚opaty dóÅ‚, tuż przy krzyżu, odsÅ‚aniajÄ…c jego dolnÄ… część. Okazuje siÄ™, że krzyż jest częściÄ… nagrobka. W wykopanym rowie znajdujÄ™ monetÄ™ z symbolem litery „y”. SpoglÄ…dam na niÄ… i przypominam sobie jakiegoÅ› kapÅ‚ana…. moneta sÄ…du? Postanawiam sprawdzić to, co napisaÅ‚ w dzienniku Pettit i umieszczam sól w otworze na górze. SÅ‚yszÄ™, że w krzyżu coÅ› siÄ™ poruszyÅ‚o. Ponieważ nie mogÄ™ ruszyć zatyczki otworu z prawej strony, podważam jÄ… za pomocÄ… noża i po otwarciu wlewam rtęć. W krzyżu znów coÅ› siÄ™ poruszy. W lewy otwór wsypujÄ™ siarkÄ™, na dole zaÅ› wlewam alkohol i podpalam go za pomocÄ… zapalniczki. Po chwili sÅ‚yszÄ™ odgÅ‚os mechanizmu we wnÄ™trzu krzyża. Otwiera siÄ™ klapa, wiÄ™c schodzÄ™ na dóÅ‚.
 
 Yestreday_45.jpg
 
Trafiam do jakiejÅ› Å›wiÄ…tyni, czy kaplicy. Zapalam za pomocÄ… zapalniczki wielkÄ… literÄ™ „y” na oÅ‚tarzu i nagle pojawi siÄ™ wspomnienie. Leżę na desce. Moje rÄ™ce i nogi sÄ… skute. Sala wypeÅ‚niona jest ludźmi w kapturach i pÅ‚aszczach z literÄ… „y”. Z tyÅ‚u za mnÄ… stoi kapÅ‚an, którego widziaÅ‚em we wspomnieniu, gdy oglÄ…daÅ‚am monetÄ™. Mężczyzna nazywa mnie heretykiem. Pyta o imiÄ™. Nieważne jakÄ… odpowiedź wybiorÄ™, czy podam pseudonim, skÅ‚amiÄ™, czy podam moje prawdziwe imiÄ™. Twierdzi, ze byÅ‚em jego prawÄ… rÄ™kÄ…, a zdradziÅ‚em go. Wymieniam rzeczy, straszne rzeczy, które robiÅ‚em ludziom. DokonaÅ‚em 50-ciu mordów, a jednak zawahaÅ‚em siÄ™, gdy miaÅ‚em zrobić krzywdÄ™ dziecku, sprzeciwiÅ‚em siÄ™ i za to zostaÅ‚em skazany i osÄ…dzony. UmrÄ™, ale powrócÄ™ do życia. Eliksir, który we mnie wlejÄ…, pozbawiony rtÄ™ci, spowoduje, że po z martwych wstaniu, nie bÄ™dÄ™ niczego pamiÄ™taÅ‚.
 
 Yestreday_46.jpg
 
NaznaczajÄ… mnie znakiem zakonu „Y” i zabijajÄ…. Gdy umieram, sÅ‚yszÄ™ zamÄ™t. Sekta do której należaÅ‚em, zostaje rozbita. Dzieje siÄ™ to wszystko w roku paÅ„skim 1501. Moje wspomnienie siÄ™ koÅ„czy, a ja wracam do rzeczywistoÅ›ci, w której obecnie żyjÄ™. Otacza mnie banda Coopera, który twierdzi, że Henry niedÅ‚ugo siÄ™ pojawi. Nagle przypominam sobie, czego uczyÅ‚ mnie mój mistrz i atakujÄ™ bandytów, wyłączam generator, gaszÄ…c Å›wiatÅ‚o i przenoszÄ™ siÄ™ wspomnieniami w góry, do mojego mistrza. Aby nauczyÅ‚ mnie używania ukrytego zmysÅ‚u, muszÄ™ przynieść mu w koÅ„cu kwiat prawdy. Ze stolika zabieram kostkÄ™ masÅ‚a z mleka Jaka, a do czerpaka nabieram nieco miodu.
 
 Yestreday_47.jpg
 
WychodzÄ™ na zewnÄ…trz. Na murze, w miejscu z otworami wlewam miód, po czym do jednego z otworów wsypujÄ™ ziarna kukurydzy. ObserwujÄ™ jak niebieski ptak przylatuje i siada wkÅ‚adajÄ…c nóżkÄ™ do otworu z miodem. Zjada ziarna i odlatuje.
 
 Yestreday_48.jpg
 
PrzechodzÄ™ po dodatkowe ziarenka, które wyciÄ…gam z worka, tak jak poprzednio i ponownie wysypujÄ™ je do otworu. Niebieski ptak kolejny raz przylatuje, zjada ziarna, ale tym razem pozostawia w otworze z miodem kilka nasion, które odpadÅ‚y z krzaka na skale, przy jego gnieździe.
 
 Yestreday_49.jpg
 
TrafiajÄ… one do mojej kieszeni. WychodzÄ™ na zewnÄ…trz, w miejsce z sankami i smarujÄ™ hamulec bloku za pomocÄ… masÅ‚a z mleka Jaka. KrÄ™cÄ™ korbkÄ…, a w górÄ™ podjeżdża wiaderko. Ponieważ nie mogÄ™ po nie siÄ™gnąć, wracam do Å›wiÄ…tyni i z gÅ‚owy smoka, zabieram katanÄ™. Wracam do wiadra, przecinam jego linÄ™ za pomocÄ… miecza i zabieram wiaderko. PotrzebujÄ™ wody, wiÄ™c wieszam wiadro na gÅ‚owie smoka, na której wiszÄ… sople (lewa strona).
 
 Yestreday_50.jpg
 
Odcinam je (automatycznie) za pomocÄ… katany. Wracam z powrotem i stawiam wiaderko z soplem lodu na palniku, by go stopić. Już po chwili w wiadrze znajduje siÄ™ woda. WychodzÄ™ na zewnÄ…trz i przy pomocy katany, robiÄ™ dziurÄ™ w ziemi, w miejscu, w którym znajdowaÅ‚ siÄ™ uschniÄ™ty krzak. Do dziury wsypujÄ™ nasiona, a nastÄ™pnie wylewam na nie wodÄ™. MijajÄ… tygodnie, a ja cierpliwie pielÄ™gnujÄ… roÅ›linkÄ™, aż rodzi kwiat, który wrÄ™czam mojemu mistrzowi. Ponieważ dowiodÅ‚em swoje wytrwaÅ‚oÅ›ci, on w nagrodÄ™ uczy mnie wykorzystywania ukrytego zmysÅ‚u. Gasi Å›wiatÅ‚o i walczymy w kompletnych ciemnoÅ›ciach. Dla niego nie jest to nowość, w koÅ„cu jest Å›lepy, ale ja potrzebujÄ™ czasu, by nauczyć siÄ™ wykorzystywać nowÄ… umiejÄ™tność. W koÅ„cu osiÄ…gam cel. Moje wspomnienie siÄ™ koÅ„czy, a ja wracam do oprychów. WidzÄ™ jak moja matka włącza generator. Okazuje siÄ™, że naprawdÄ™ nie jest mojÄ… rodzicielkÄ…, a Henry wymaga ode mnie sporzÄ…dzenia eliksiru nieÅ›miertelnoÅ›ci. Nie pozostawia mi wyboru strzelajÄ…c do Pauliny. SporzÄ…dzam wiÄ™c ów napój i podajÄ™ dziewczynie. PojÄ™ jÄ… nim, po czym rozmawiam z Henrym. On opowiada mi o swoich uczynkach, a także wiele o mnie. Rozmawiam również z paniÄ… Yesterday i z Cooperm. Gdy Paulina wstaje, Henry wypija eliksir. WÅ›ciekÅ‚y podchodzÄ™ do niego, a ten wpada do studni. W ostatniej chwili Å‚apiÄ™ go za rÄ™kÄ™. Teraz gracz może obejrzeć kilka zakoÅ„czeÅ„ gry, wystarczy, że wczyta ostatni filmik, klikajÄ…c na gwiazdÄ™. Pozostaje wybrać, który bohater opowieÅ›ci zaburzy równowagÄ™.
 
 Yestreday_51.jpg
 
- Jako John spoglÄ…dam na nóż, którego ostrze zagrzaÅ‚o siÄ™ od palnika i ……;
 
 Yestreday_52.jpg
 
- Jako Samuel Cooper – rozmawiam z Henrym na każdy temat;
- Jako Henry White – rozmawiam z Johnem na każdy temat
 
Nie będę zdradzać każdego z zakończeń, pozostawiając tą przyjemność graczom.
 

KONIEC.

 

Komentarze :
Copyright © lubiegrac.pl.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
Lubiegrac.pl

reklama

redakcja

regulamin

rss

SocialMedia

Partners