Zacznijmy od tego, że Jeans Matthies zapewnia fanów, iż kampanie w Wolfenstein: The New Order będzie warto zakończyć dwa razy. Sądzimy, że chodzi tu o sposób grania i ukryte drogi przejścia poszczególnych fragmentów gry.

Dodatkowo Jens Matthies wspomina, iż – Jeśli zbierzesz wszystko i zajrzysz w każdy kąt, sądzę, że pojedyncze przejście będzie bliskie 20 godzinom. Całkiem sporo jak na dotychczasowe FPSy. Wiadomo, że nie każdy chodzi w każdy możliwy kąt i zbiera wszystko po drodze ale zapowiada się soczysta rozrywka warta każdej wydanej złotówki.
W dalszej wypowiedzi Matthiesa jednak odnajdujemy sedno ponownego przejścia gry.
– Ta produkcja jest przeznaczona wyłącznie dla jednego użytkownika. Stworzyliśmy jednak sporą wartość kolejnego przejścia. Najbardziej znaczące jest to, że gracz na wczesnym etapie kampanii podejmuje decyzję, która waży na wyniku i otwiera alternatywną oś czasu, zmieniającą atmosferę opowieści. Zalecamy drugie przejście i przekonanie się, co by się stało, gdybyście podjęli inną decyzję – zdradzaMatthies.
– Nie chcę zdradzać żadnych szczegółów, ale klimat opowieści zmienia się znacząco i wpływa w pewnym stopniu na rozgrywkę. Postrzegamy to jako alternatywne zakończenie, ale zamiast decydować tylko o końcowym filmie, wpływa w pewnym stopniu na ton całej opowieści – dodaje.
Gra ma premiere już 20 maja czyli za 10 dni. Będzie nam dane przekonać się czym za prezentuję się nam najnowszy tytuł z serii Wolfenstein. Gra będzie dostępna na PC i konsole Sony oraz Microsoft.
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
