dodano: 2019-05-08 23:40:02

XPG INFAREX R10, czyli mój pierwszy kontakt z podkładką z LED-ami

Autor: AnoX
XPG INFAREX R10, czyli mój pierwszy kontakt z podkładką z LED-ami
24°
0

Dwa dni temu prezentowaliśmy Wam recenzje myszki XPG INFAREX M20, w międzyczasie mogliśmy zapoznać się także z LED-ową podkładką XPG INFAREX R10.
 
W tym miejscu mogłaby się znaleźć recenzja podkładki XPG INFAREX R10, jednakże był to mój pierwszy kontakt z tego typu peryferium dla graczy, które charakteryzuje się kilkoma odmiennymi cechami niż klasyczne i popularniejsze w ostatnich latach materiałowe odpowiedniki. W związku z tym zrezygnowałem z recenzowania tego przedmiotu, ponieważ mógłbym zwyczajnie źle go ocenić, jednocześnie sprawiając, że producent mógłby być zganiony za coś za co nie powinien. 
 
Aby tego uniknąć zdecydowałem się zaprezentować Wam tekst, w którym ogólnie opiszę swoje wrażenia, krótko przedstawię charakterystykę R10 oraz jako takie porównanie względem materiałowego odpowiednika. Nie znajdziecie tutaj bezpośredniej i ostatecznej opinii, ponieważ nie czuję się na tym etapie do tego kompetentny, jednakże postaram się Wam coś opowiedzieć....
 
 

Rozpocznijmy od tego, że faktycznie mamy tutaj do czynienia ze znaczącą różnicą względem dotychczasowych doświadczeń. Z lekkim dystansem podchodziłem do kwestii powierzchni z PCW, która zaskoczyła mnie na kilku poziomach. Po pierwsze jest naprawdę odporna na zarysowania czy ścieranie się, jednocześnie umożliwiając nam płynne oraz wygodne ruchy, co pozwala wygodnie grać zarówno w strategie jak również i w dynamiczne strzelanki czy gry akcji.
 
Połączenie XPG INFAREX M20 i XPG INFAREX R10 zdecydowanie przypadło mi do gustu, zapewniając podwójny poziom wygody oraz satysfakcji, dzięki czemu możemy się cieszyć wysokiej jakości zabawą przez długi czas. Ruch był bardzo przyjemny, nawet pomimo tego, że miałem położoną podkładkę na poduszce, gdyż tylko taka konfiguracja umożliwiałaby mi komfortowe korzystanie. O dziwo, gdy siedziałem przy biurku oraz korzystałem z laptopa w "klasyczny" sposób, natknąłem się na pewien problem. Jest nim czerwona  zakładka, która w bardzo dobry sposób zabezpiecza przewód, lecz jej specyficzna budowa powoduje, że momentami myszka zatrzymuje się na bokach i następnie niewygodnie blokuje nasze ruchy oraz działania. Obrót na drugą stronę mógłby to naprawić, gdyby nie to, że wciąż przeszkadzać nam będzie wspomniany przewód.
 
Podświetlenie działa w kilku wariantach, które przez cały czas serwuje nam efektowne i szerokie barwy kolorów, których jest naprawdę wiele. Wykonanie podświetlenia jest estetyczne oraz dość szeroko wypełnienie, jednakże zauważyć należy, że w jasnych pomieszczeniach oraz w ciągu dnia z mocno działającym słońcem zbyt wiele tak naprawdę nie zobaczymy. Obsługa całości najlepiej widoczna jest przy okazji loga XPG, które najlepiej pozwoli nam się zaznajomić, z którym trybem mamy w tej chwili do czynienia.
 
pY8VSXNkSEuH4QNYShK4_banner
 
Sporą zaletą podkładki jest bez wątpienia bardzo dobrze wykonany przewód, który może się pochwalić atrakcyjnym i przyjemnym w dotyku oplotem, a do tego dochodzi także pozłacana końcówka mająca dosyć klasyczną formę. Widać, że zadbano o wysokiej jakości materiały, a także odpowiednie dodatki w postaci gumy antypoślizgowej. Ta jest w pięciu miejscach i przez cały czas oferuje nam stabilność działania, nawet w ciężkich warunkach.
 
XPG INFAREX M20 to naprawdę ciekawa propozycja, która może okazać się dla Was bardzo interesująca. Mi prawdę powiedziawszy dość dobrze przypadła do gustu, choć chyba jednak do grania wybrałbym jej materiałowy odpowiednik. Pamiętajcie jednak, że sztywność i spore pole zapewnia nam także przyjemne korzystanie ze względu z dystansu. To może być przyszłość, jeżeli zastanawiacie się nad graniem na konsoli (np. Xbox One) z użyciem właśnie myszki oraz klawiatury. Szkoda, że przewód nie jest jednak trochę dłuższy, ponieważ wtedy te druga opcja byłaby jeszcze bardziej interesująca.
 
Dziękujemy producentowi za udostępnienie podkładki XPG INFAREX MR10 do testów

Komentarze (0):
Reklama