Po kilku latach Robot Gentleman wydało drugą grę z nieoficjalnej serii „60…”. Pomimo wielu znanych dobrze mechanik z poprzednich części, zdecydowano przedstawić świeże spojrzenie na sporą część aspektów, a także wprowadzono nowe rozwiązania, bądź rozbudowano dotychczasowe, dzięki temu wszystkiemu przestaje się mieć wrażenie obcowania z czymś wtórnym.
Całe szczęście nie postanowiono na drastyczną zmianę warstwy graficznej, która, równie jak w poprzedniej części, cieszy oko. Także sama podstawa zabawy nie uległa zmianie, gdyż fundament równie dobrze bawi, skupiając się ponownie na krótkich, nie bardzo angażujących partiach rozgrywki.
Po więcej szczegółów nt. gry zapraszam do naszej recenzji 60 Parsecs!

Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
