Ostatnio firma Blizzard zdecydowała się na umożliwienie graczom częstszego zmieniania Battletaga przy drobnej opłacie.
Tym razem developerzy Zamieci poszli o krok dalej i obecnie żegnamy się z Battle.net. Uspokajam, chodzi tylko o nazwę, bo w praktyce to będzie cały czas ta sama usługa. Blizzard argumentuje odejście od niej tym, że jest to część powolnych zmian jakie ma przejść ich platforma, a także pragną w ten sposób ujednolicić markę z którą będą kojarzeni. Od teraz, różne usługi będą zawierały w swojej nazwie słowo „Blizzard”. Już teraz mamy udostępniono „Blizzard Streaming„, a także „Blizzard Voice„.
Dla Blizzarda to oczywiście naturalny krok który pomoże mu być lepiej rozpoznawalnym (Jakby już nie był). A Wy co myślicie o zmianie nazwy? Mimo że nie należę do osób które pamiętają uruchomienie usługi w 1996 roku razem z premierą Diablo 1, to starsza cześć redakcji jak najbardziej i obecnie zbiera im się na nostalgię słysząc o planach Zamieci. Ja za to przyzwyczaiłem się już do korzystania z chatu platformy w czasie grania w Hearthstone.
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
