
redakcja | 29 marca 2026, 13:15
Były twórca Valve, Chet Faliszek, otwarcie wyraził swój sprzeciw wobec ostatnich masowych zwolnień w Epic Games, podczas których firma zwolniła ponad 1000 osób. Faliszek zarzuca twórcy Fortnite, Timowi Sweeneyowi, że nie szanuje pracowników i nie docenia ich wkładu, co odbija się na jakości i rozwoju gier.
Przeczytaj także:
W swoich wypowiedziach na TikToku Faliszek podkreśla, że choć Epic nie jest spółką giełdową i nie musi spełniać oczekiwań inwestorów, to mimo to zdecydowało się na cięcia etatów, które nie wynikają z nacisku akcjonariuszy. Przypomina też, że liczba zwolnionych przewyższała liczbę pracowników w całym Valve, co według niego świadczy o złym zarządzaniu firmą.
Były pracownik Valve wskazuje, że jego motywacja do pracy była związana z poczuciem sprawczości i odpowiedzialności za swoje projekty. W Valve można było mieć realny wpływ na powstające gry, co różniło firmę od Epic czy innych korporacji, jak Electronic Arts. Faliszek uważa, że odbieranie tej autonomii powoduje demotywację pracowników i fatalny wpływ na produkcję.
„Dlaczego miałbym ciężko pracować, skoro nie traktują mnie z szacunkiem i nie nagradzają wkładu? W Valve miałem możliwość decydowania i troszczyłem się o swoje projekty oraz współpracowników.”
Faliszek zarzuca Sweeneyowi, że ten zaczął skupiać się tylko na produkcji jednej gry – Fortnite – zamiast rozwijać szersze portfolio. Według niego Tim nie dba już tak bardzo o tworzenie, a bardziej o maksymalizację zysków, co jednak według Faliszka nie udaje mu się tak dobrze, jak Gabe'owi Newellowi z Valve.
Były pracownik zauważa, że wiele znanych i cenionych osób z Epic odeszło, co utrudnia odbudowanie ducha zespołu. Krytycznie wypowiada się też o innych decyzjach firmy, takich jak podnoszenie cen waluty w grze V-Bucks i zakup serwisu Bandcamp, które jego zdaniem nie idą w parze z dbałością o społeczność i pracowników.
Faliszek podkreśla, że Valve potrafiło zatrzymać wielu deweloperów dzięki szanowaniu ich autonomii i nagradzaniu za wkład w stworzone projekty. Sam zaznacza, że dzięki pracy w Valve mógłby już przejść na emeryturę. Zdaniem Faliszka to właśnie poczucie własności i wpływu motywuje ludzi do osiągania wysokich rezultatów oraz budowania zaangażowanej społeczności.
Na koniec podkreślił, że sam nigdy nie zdecydowałby się pracować w miejscu, które nie okazuje szacunku swoim twórcom i nie stosuje sprawiedliwych metod wynagradzania.
Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
Komentarze [0]:Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu