Nie sposób powiedzieć czegokolwiek o tym filmie, nie wspominajÄ…c o pierwowzorze, jakim jest The Room. Film stworzony w zamierzchÅ‚ym 2003 roku. Z zaÅ‚ożenia melodramat, lecz co wyszÅ‚o w rzeczywistoÅ›ci, nie trudno siÄ™ domyÅ›lić. Można by dÅ‚ugo mówić o scenarzyÅ›cie, reżyserze, producencie czy odtwórcy gÅ‚ównej roli, lecz wystarczÄ… dwa sÅ‚owa – Tommy Wiseau. TajemnicÄ™ jego pochodzenia i wieku zna tylko on sam oraz archiwa amerykaÅ„skiego urzÄ™du imigracyjnego. Najpopularniejsza teoria mówi o tym, że ten naturalizowany Amerykanin urodziÅ‚ siÄ™ w Poznaniu jako Tomasz Wieczorkiewicz, który to wyemigrowaÅ‚ do USA po wczeÅ›niejszym dÅ‚uższym pobycie we Francji. PierwszÄ… pewnÄ… rzeczÄ… jest to, że na poczÄ…tku lat dwutysiÄ™cznych wraz ze swoim przyjacielem Gregiem Sestero postanowiÅ‚ nakrÄ™cić swoje „wielkie dzieÅ‚o”. Szacuje siÄ™, że budżet filmu wyniósÅ‚ okoÅ‚o 6 milionów dolarów, ale wciąż nie jest dokÅ‚adnie wiadome, skÄ…d przedsiÄ™biorczy Polak wziÄ…Å‚ takÄ… kwotÄ™.
Opus magnum Wiseau nie odniosÅ‚o niestety spodziewanego sukcesu. Jak dowiadujemy siÄ™ tym razem z Disaster Artist, w weekend otwarcia to wielkie dzieÅ‚o kinematograficzne zarobiÅ‚o niespeÅ‚na dwa tysiÄ…ce dolarów. Termin „zarobiÅ‚o” jest nieco na wyrost, gdyż to sam Tommy opÅ‚aciÅ‚ kino, by łącznie przez dwa tygodnie odbywaÅ‚y siÄ™ seanse, co stanowiÅ‚o wymóg konieczny do starania siÄ™ o nominacjÄ™ do Oscara. Można domyÅ›lić siÄ™ rezultatu.
Co siÄ™ odwlecze, to nie uciecze. Film Tommy’ego z czasem zyskaÅ‚ uznanie. Z poczÄ…tku wyÅ›wietlany na kameralnych pokazach, z biegiem lat stawaÅ‚ siÄ™ coraz bardziej znany i wreszcie doczekaÅ‚ siÄ™ miana kultowego, bÄ™dÄ…c okreÅ›lany mianem „tak zÅ‚ego, że aż dobrego”. Wreszcie zaowocowaÅ‚o to gÅ‚oÅ›nym filmem Disaster Artist.
Fabuła
Wyżej wspomniana produkcja nie opowiada o niczym zaskakujÄ…cym. Również zakoÅ„czenie nie niesie ze sobÄ… niespodziewanych wrażeÅ„. Lecz nie o to chodzi! James Franco, chyba za swoim filmowym pierwowzorem, zabraÅ‚ siÄ™ za reżyseriÄ™ oraz zagraÅ‚ gÅ‚ównÄ… rolÄ™. No i trzeba przyznać, że w tÄ™ rolÄ™ wÅ‚ożyÅ‚ serce. Jednoczesne sprawowanie pieczy nad caÅ‚ym procesem produkcji najnowszego hitu nie wpÅ‚ynęło negatywnie na jego kreacjÄ™ postaci. WrÄ™cz przeciwnie, starszy Franco prezentuje siÄ™ z jak najlepszej strony, swoim sposobem bycia na ekranie nieprzerwanie przyciÄ…gajÄ…c uwagÄ™ widza.
Historia opowiada o poczÄ…tkach kariery Tommy’ego Wiseau. Åšledzimy poczÄ…tki jego przyjaźni z Gregiem Sestero oraz pierwsze próby zaistnienia w amerykaÅ„skim przemyÅ›le kinematograficznym.
ChciaÅ‚bym napisać, że obserwujemy powolnÄ… ewolucjÄ™ bohaterów, lecz nie jest to do koÅ„ca prawda. Wiseau caÅ‚y czas jest taki sam, od poczÄ…tku zaskakujÄ…c odbiorców swoim specyficznym sposobem życia. Jego postać kreowana jest na niegroźnego szaleÅ„ca z wizjÄ… podbicia serc amerykaÅ„skiej publicznoÅ›ci swoim talentem aktorskim, który już niebawem rozbÅ‚yÅ›nie jak supernowa, czekajÄ…c tylko na odpowiedniÄ… okazjÄ™. Pomóc ma mu w tym nowo poznany towarzysz Greg, wraz z którym snuje dalekosiężne plany.
Co nietrudno odgadnąć, z poczÄ…tku dwaj przyjaciele napotykajÄ… na swojej drodze spore przeszkody. Im obu, a zwÅ‚aszcza Tommy’emu, trudno jest znaleźć zrozumienie na castingach przy okazji rozmów i o angaż. Wreszcie Wiseau bierze sprawy w swoje rÄ™ce i pisze scenariusz „The Room”. StÄ…d przechodzimy do najsmaczniejszych fragmentów filmu, opowiadajÄ…cych o produkcji wÅ‚aÅ›ciwej. Te sceny wywoÅ‚ujÄ… niemal nieustanny uÅ›miech na twarzy, gdy oglÄ…da siÄ™, jak w bólach rodzi siÄ™ to niezapomniane dzieÅ‚o. Wbrew wszystkim i wszystkiemu, z chwilami zwÄ…tpienia nawet u swojego najwierniejszego przyjaciela, Tommy z uporem doprowadza caÅ‚y proces do upragnionego koÅ„ca. Czy z sukcesem? To trzeba ocenić już samemu.
Oprawa audio–wizualna oraz rozwiÄ…zania fabularne
Film jest raczej grzeczny, pod względem montażu czy zastosowanych technik nie odbiegający od przyjętego standardu. Należy wspomnieć jednak o jednym, wartym uwagi wyczynie. Jamesowi Franco udało się skopiować niemal jeden do jednego 20 minut scen z oryginalnego filmu! Jest to niezapomniane wrażenie, gdy ma się możliwość obejrzeć tak charakterystyczne obrazki ponownie, nakręcone z nie mniejszym kunsztem i pieczołowitością.
Czas jednak na Å‚yżkÄ™ dziegciu. Wydaje mi siÄ™, że Dave Franco nie zdoÅ‚aÅ‚ poradzić sobie do koÅ„ca z powierzonym mu zadaniem. MÅ‚odszy z braci w tym przypadku gra kolejnÄ…, podobnÄ… do swoich poprzednich rolÄ™ z nieodłącznym szerokim uÅ›miechem, nieco nieudolnie ogrywajÄ…c chwile zakÅ‚opotania czy wzburzenia. Przyćmiony tym razem przez artystÄ™ wiÄ™kszego formatu u swojego boku nie doÅ‚ożyÅ‚ wystarczajÄ…cych staraÅ„, by przekonujÄ…co siÄ™ zaprezentować. Też kontrowersyjne wydaje siÄ™ być to, że na poczÄ…tku filmu nieÅ›miaÅ‚o stara siÄ™ być przemycany wÄ…tek uczuciowego zainteresowania Tommy’ego Gregiem, co jednak w żaden sposób nie wybrzmiewa w dalszej części. Nie „czuje” siÄ™ tego w żaden sposób, przez co wydaje siÄ™ być tam wepchniÄ™ty na siłę, by wywoÅ‚ać jeszcze gÅ‚oÅ›niejszÄ… dyskusjÄ™.
W tym miejscu warto przejść do kolejnej kwestii. Być może dla utrzymania uwagi widza, James Franco przejaskrawia nieco swojÄ… postać, przedstawiajÄ…c wiele teatralnych gestów czy skrajnych emocji. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że dość dziwnym jest, by nawet ktoÅ› tak ekscentryczny jak Tommy Wiseau zachowywaÅ‚ siÄ™ w ten sposób.
Podsumowanie
Wymienione wady jednak nie wpÅ‚ywajÄ… negatywnie na odbiór caÅ‚ego filmu. W ramach ceny biletu dostajemy kawaÅ‚ naprawdÄ™ solidnej rozrywki. Najlepszym tego dowodem niech bÄ™dzie fakt, że przy wielu scenach wybuchaÅ‚em Å›miechem, co zdarza mi siÄ™ niezmiernie rzadko. Wszelkie gagi zostaÅ‚y umiejÄ™tnie wplecione w fabułę, a my sami zaczynamy z czasem kibicować gÅ‚ównemu bohaterowi, zwÅ‚aszcza w momentach, kiedy wydaje siÄ™, że caÅ‚y Å›wiat stanÄ…Å‚ przeciwko niemu.
JeÅ›li nie jest siÄ™ wielbicielem twórczoÅ›ci Tommy’ego Wiseau, koniecznie trzeba zaznajomić siÄ™ ze stworzonym przez niego dzieÅ‚em przed obejrzeniem seansu, gdyż w przeciwnym wypadku jest bardzo prawdopodobne, iż nie w peÅ‚ni zrozumie siÄ™ wszystkie smaczki i aluzje zawarte w adaptacji. Wydaje siÄ™ też, że rok 2017 przyczyniÅ‚ siÄ™ do zwiÄ™kszenia popularnoÅ›ci kontrowersyjnych Polaków w Ameryce, jak chociażby porzÄ…dne dzieÅ‚o Netflixa o nazwie Król Polki, który opowiada o zawirowaniach w życiu samozwaÅ„czego wÅ‚adcy tego gatunku muzyki, znanego szerzej jako Jan Lewan (wÅ‚aÅ›ciwie Jan Lewandowski).
ZdajÄ™ sobie sprawÄ™, że moja ocena może być nieco na wyrost z powodu uwielbienia dla pierwowzoru, lecz jestem przekonany, że James Franco swojÄ… pracÄ… zasÅ‚użyÅ‚ na wszelkie laury. Pomimo drobnych bolÄ…czek tytuÅ‚ ten prezentuje siÄ™ znakomicie, dostarczajÄ…c sporo dobrej zabawy. Dziwi jednak nieco, że zachwytów widzów na caÅ‚ym Å›wiecie nie podzieliÅ‚a Akademia, nominujÄ…c jedynie wyżej wspomniany film jedynie w oscarowej kategorii „scenariusz adaptowany”. Mówi siÄ™, że wczeÅ›niejsze nie do koÅ„ca jasne i jednoznaczne moralnie zachowania reżysera i zarazem odtwórcy gÅ‚ównej roli mogÅ‚o mieć na to wpÅ‚yw, lecz prawdy najprawdopodobniej nigdy nie poznamy. Tymczasem nie pozostaje mi nic innego jak zachÄ™cić do obejrzenia „Disaster Artitst”, by samemu ocenić, jak siÄ™ sprawy majÄ….
Ocena: 9
Zalety:
doskonaÅ‚e odwzorowanie oryginalnych fragmentów filmu (łącznie 20 minut)
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu