Gry na licencji część druga, czyli także trochę o łączeniu uniwersów
lubiegracpublicystyka Gry na licencji część druga, czyli także trochę o łączeniu uniwersów
| 22 grudnia 2018, 12:10
SÅ‚owo „crossover” można rozbić na dwie różne części mowy. Czasownik to „cross”, czyli „przecinać, przenikać”, a przyimek „over” oznacza „przez, nad”. Do chyba najgÅ‚oÅ›niejszego ostatnio dosÅ‚ownego „przebicia, przenikniÄ™cia przez” (a raczej do próby) doszÅ‚o w ostatnim czasie na Morzu Azowskim. OkrÄ™t należący do Federacji Rosyjskiej zdecydowaÅ‚ siÄ™ na staranowanie ukraiÅ„skiego holownika, rzekomo naruszajÄ…cy obszar wód terytorialnych w obrÄ™bie PóÅ‚wyspu Krymskiego. Uszkodzony zostaÅ‚ silnik mniejszej jednostki, którÄ… nastÄ™pnie wojsko rosyjskie odholowaÅ‚o. Przy okazji oddano też strzaÅ‚y w kierunku statków należących do Ukrainy, w wyniku czego do zranienia kilku żoÅ‚nierzy.
Ale co jednak dokÅ‚adnie oznacza pojÄ™cie „crossover”? Termin ten odnosi siÄ™ to kilku dziedzin życia, miÄ™dzy innymi sztuki. Jest zwiÄ…zane np. z komiksami, muzykÄ… czy filmem. Ogólnie rzecz ujmujÄ…c, tworzÄ…c „crossover” nastÄ™puje scalanie pewnych uniwersów bÄ…dź postaci. I nie jest to tylko „sztuka dla sztuki” – jak nie wiadomo o co chodzi, to... wiadomo o co chodzi.
I chyba obecnie, w przypadku kinematografii, najbardziej modne sÄ… połączenia Å›wiatów superbohaterów – mówiÄ™ tu nie tylko o najnowszych filmach z serii „Avengers” czy „Infinity Wars”, ale także o nieco starszych „Batman kontra Dracula” czy „Batman i Superman”.
Takie scalanie sztucznie wykreowanych Å›wiatów nie ma miejsca wyłącznie w kulturze masowej Å›wiata Zachodu. Także u nas, w Polsce, zdarzajÄ… siÄ™ takie krótkotrwaÅ‚e łączenia – najbardziej charakterystycznym przykÅ‚adem jest chyba odcinek sitcomu „Åšwiat wedÅ‚ug Kiepskich”, gdzie w odcinku „Wielki Bal” wyemitowanym z okazji Sylwestra wystÄ…pili także bohaterowie „Miodowych lat” i „Graczyków”.
Ale jeÅ›li chodzi „crossovery”, to to zjawisko ma miejsce również w grach. Swego czasu gÅ‚oÅ›no byÅ‚o o tym, że nasz rodzimy Wiedźmin trafiÅ‚ do bijatyki „SoulsCalibur IV” . Oprócz tego znane sÄ… także „Street Fighter X Tekken”, „Marvel vs. Capcom”, a także „Injustice: Gods Amog Us” (superbohaterowie należący do DC Comics).
Jak widać, w grach częściowo obecne sÄ… postaci znane nie tylko z komputerów osobistych i konsol, ale także ze srebrnych ekranów. Może pozwolić to na osiÄ…gniÄ™cie wiÄ™kszych zysków, przez przyciÄ…gniÄ™cie zainteresowania fanów uniwersów wchodzÄ…cych w skÅ‚ad nowego dzieÅ‚a. I to wÅ‚aÅ›nie o nich, oraz także o innych produkcjach na licencji, dzisiaj krótko porozmawiamy.
Injustice: Gods Among Us i Injustice 2
„NiesprawiedliwoÅ›ciÄ…: Bogami miÄ™dzy nami” i jej nastÄ™pczyniÄ…, czyli „NiesprawiedliwoÅ›ciÄ… dwa” zajęła siÄ™ doÅ›wiadczona ekipa NetherRealm Studios, majÄ…ca już doÅ›wiadczenia z wybitnymi jednostkami ratujÄ…cymi Å›wiat, gdyż to wÅ‚aÅ›nie oni stojÄ… za portem „Batman Arkham Origins” na platformÄ™ Android i iOS.
„Injustice: Gods Among Us” jest nie-zwyczajnÄ… bijatykÄ…, osadzonÄ… w Å›wieci DC Comics. Pozwala nam ona stać siÄ™ wybranym superbohaterem bÄ…dź superzÅ‚oczyÅ„czÄ… znanym nie tylko z kart komiksów, ale też gÅ‚oÅ›nych filmów. Zielona Latarnia, Flash, Wonder Woman, Flash, Joker, Harley Queen, Superman, Batman i inni, zmierzÄ… siÄ™ w znanym systemie pojedynków 1 na 1.
Co ciekawe, fabuÅ‚a wcale nie zostaÅ‚a odstawiona na dalszy plan. Wszystkim wymienionym postaciom przyjdzie stanąć do walki przeciwko sobie „w Å›wiecie, gdzie zatarÅ‚a siÄ™ granica miÄ™dzy dobrem a zÅ‚em”. Także warstwa gameplayowa prezentuje siÄ™ bardziej niż przyzwoicie; oto walka miÄ™dzy przeciwnikami jest dynamiczna i widowiskowa. Do dyspozycji grajÄ…cych oddane sÄ… nie tylko klasyczne zestawy ciosów, ale także efektywne (i efektowne) finiszery, pozwalajÄ…ce widowiskowo rozprawiać siÄ™ z oponentem.
„Injustice 2” równie mocno stawia warstwÄ™ fabularnÄ…. Tym razem to podziaÅ‚ na dobro i zÅ‚o jest mniej wyraźny; Batman i Superman schodzÄ… z sojuszniczej Å›cieżki, stajÄ…c tym razem po przeciwnych stronach. Jeszcze wiÄ™kszÄ… komplikacjÄ… jest to, że Å›wiat jaki znamy w dużej mierze przestaÅ‚ istnieć, a w jego odbudowaniu nie może konflikt dwóch wielkich herosów. Co do gameplay’u – tutaj nie doszÅ‚o do wiÄ™kszych zmian. Ponownie staniemy do walki, wcielajÄ…c siÄ™ w rozmaite postaci znane z kart komiksów DC i stoczymy pojedynki w wielu miejscach na Ziemi. Zaznaczyć natomiast należy obecność elementów stricte z gatunku RPG, takich jak zbieranie doÅ›wiadczenia w celu podwyższenia wspóÅ‚czynników. Gra nadaje siÄ™ zarówno do samotnego przechodzenia, jak i na zabawÄ™ z żywym przeciwnikiem.
South Park: Kijek Prawdy (The Stick of the Truth) i South Park: The Fractured But Whole
„South Park: Kijek Prawdy” to niesamowicie popularna gra wÅ›ród fanów oryginalnego serialu „South Park”. Pierwsza część cyklu od Obsidian Entertainment, twórców m. in. „Fallout: New Vegas” (a ostatnio zakupionych przez Microsoft) miaÅ‚a swojÄ… premierÄ™ w 2014 roku. Studio to nie byÅ‚o pierwszym, które wzięło siÄ™ na wykorzystanie licencji znanej kreskówki, ale jako pierwsze z dużym sukcesem stworzyÅ‚o produkcjÄ™ opartÄ… na tych motywach.
„South Park: The Fractured But Whole” skupia siÄ™ tym razem na pastiszu superbohaterskim, wyÅ›miewajÄ…cym ten niezwykle popularny rodzaj kinematografii, w przeciwieÅ„stwie do poprzedniej, naigrywajÄ…cej siÄ™ z konwencji fantasy. W tym wypadku należy także zwrócić uwagÄ™ na to, że za produkcjÄ™ w tym wypadku odpowiada firma Ubisoft i jej wewnÄ™trzne studia.
Oba tytuÅ‚y sÄ… do siebie bardzo zbliżone pod wzglÄ™dem mechaniki i gameplayu. Znajdziemy tu zarówno tzw. widok z boku, klasyczne „erpegowe” wykonywanie zadaÅ„ czy walka, ale w systemie turowym. ÅÄ…czy je również bardzo absurdalny humor, idealnie trafiajÄ…cy w gusta wielbicieli oryginalnego serialu. Czy jednak produkcje mogÄ… spodobać siÄ™ osobom niezaznajomionym z oryginalnÄ… kreskówkÄ…? Najlepiej byÅ‚oby przed ostatecznym podjÄ™ciem decyzji zapoznać siÄ™ z paroma odcinkami w pierwotnym medium.
Star Wars Jedi Knight: Jedi Academy
Ta gra, wywodzÄ…ca siÄ™ ze znanej popkulturowej sagi Star Wars, zadebiutowaÅ‚a dosyć dawno, bo aż w 2003 roku. Czas akcji również nie należaÅ‚ do najÅ›wieższych; ma on miejsce miÄ™dzy drugÄ… a trzeciÄ… częściÄ… filmowej sagi (fabularnie, nie chronologicznie). Jak wskazuje tytuÅ‚, przyjdzie wcielić siÄ™ nam w mÅ‚odego adepta rozpoczynajÄ…cego naukÄ™. NastÄ™pnie zaczniemy poznawać Moc oraz zyskamy praktyczne umiejÄ™tnoÅ›ci posÅ‚ugiwania siÄ™ mieczem Å›wietlnym.
Pod okiem „dziekana” Luke Skywalkera przebrniemy zarówno przez etap szkolenia, jak i zaliczymy gros wyzwaÅ„ bardziej fabularnych. Tym razem nie napotkamy z góry nakreÅ›lonej postaci, lecz sami wybierzemy rasÄ™, pÅ‚eć i cechy szczególne protagonisty. W trakcie rozgrywki do rÄ…k chwycimy nie tylko Å›wietlny miecz, ale także możliwe bÄ™dzie posÅ‚użenie siÄ™ broniÄ… bardziej konwencjonalnÄ… w postaci karabinków i wyrzutni. GrÄ™ można dostać w cyfrowej dystrybucji za równowartość dziesiÄ™ciu dolarów.
Rambo: The Video Game
Czas w koÅ„cu na coÅ› z rodzimego podwórka. Za „Rambo: The Video Game” stoi ekipa Teyon Games, która w 2014 roku, opierajÄ…c siÄ™ na wÅ‚asnorÄ™cznie stworzonym silniku (!) wydaÅ‚a ten tytuÅ‚ na Å›wiat.
Pytanie, czy i tym razem udaÅ‚o siÄ™ stworzyć coÅ› dobrego na podstawie uzyskanej licencji. No tak Å›rednio – można by rzec pokrótce. Tym razem produkt spod marki „Rambo” nie sili siÄ™ na oryginalnÄ… fabułę, zadowalajÄ…c siÄ™ odwzorowaniem wydarzeÅ„ pierwszych trzech filmów. Także gameplay pozostawia wiele do życzenia; krytykowane sÄ… przede wszystkim pozbawienie gracza jakiejkolwiek swobody, gdyż niemal zawsze jest to „strzelanina na kóÅ‚kach”. W zwiÄ…zku z tym nie ruszajÄ…c siÄ™ z miejsca, oddaje siÄ™ strzaÅ‚y do coraz to kolejnych fal wrogów. Również przyprawić o ból gÅ‚owy mogÄ… brzydkie modele postaci, nierealistyczna fizyka ciaÅ‚ czy widoczne doÅ‚adowywanie tekstur i wiele innych błędów.
DodatkowÄ… ciekawostkÄ…, Å›wiadczÄ…cÄ… o „jakoÅ›ci dzieÅ‚a”, jest to, że tytuÅ‚ nie jest już w oficjalnej dystrybucji. Po dwóch latach od premiery, także pewnie pod wpÅ‚ywem krytyki odbiorców (Å›rednia ocen na portalu Metacritic – zależnoÅ›ci od platformy – waha siÄ™ miÄ™dzy 23 a 34 pkt.).
Charlie’s Angels
Podobnie jak po filmie, tak po grze nie należaÅ‚o oczekiwać wodotrysków fabularnych i niesamowitego dopracowania finalnego produktu. Ubisoft jednak, w 2003 roku zaprezentowaÅ‚ produkcjÄ™ opartÄ… o dosyć znane uniwersum. Nie przeÅ‚ożono siÄ™ mimo wszystko do swojej pracy. GÅ‚ówne bohaterki produkcji wzorowane sÄ… na ich filmowych odpowiednikach nie tylko pod wzglÄ™dem wizualnym, ale także w warstwie audio. GÅ‚osy podÅ‚ożyÅ‚y znane z oryginaÅ‚u, wÅ›ród których byÅ‚a też Cameron Diaz. Wydarzenia jednak tym razem nie stanowiÅ‚y odbicia opowieÅ›ci z filmu – postawiono na przestawienie zupeÅ‚nie nowych przygód. AnioÅ‚ki Charliego polegajÄ… nie tyle na broni, a przede wszystkim na znajomoÅ›ci sztuk walki, bezlitoÅ›nie rozprawiajÄ…c siÄ™ z przeciwnikami za pomocÄ… zestawu ciosów i kopnięć.
Jeżeli chodzi o ewentualny sukces, to tutaj także niezbyt siÄ™ udaÅ‚o. Liczba dwudziestu trzech punktów na Metacritic.com odzwierciedla niezadowolenie wÅ›ród odbiorców i fanów oryginaÅ‚u.
Jak żyć?!
Tak naprawdÄ™ tylko mali twórcy niezależni mogÄ… poÅ›wiÄ™cić swój czas i Å›rodki finansowe na tworzenie czegoÅ› z powoÅ‚ania, nie patrzÄ…c ogólne trendy i żyjÄ…c nadziejÄ…, że ich pomysÅ‚ „chwyci”. Chociaż nie zawsze – czÄ™sto twórcy, już po publikacji, marzÄ… o tym, by zwróciÅ‚y siÄ™ koszty produkcji oraz o jakimÅ› naddatku pozwalajÄ…cym chociaż w części spÅ‚acić kredyt czy wyjechać na wakacje. Wielcy wydawcy gier nie mogÄ… pozwolić sobie na ryzyko – trzeba zapewnić sobie pewne źródÅ‚o dochodów, co nie gwarantuje wypÅ‚yniÄ™cie na caÅ‚kowicie nowe wody przy tworzeniu. Niezmiernie ważnym jest zapewnienie dochodu akcjonariuszom, żywo zainteresowanymi jak najwyższymi dywidendami z posiadanych akcji.
Przy okazji do graczy trafiajÄ… także Å›wieże tytuÅ‚y. Raz lepsze, raz gorsze. Im wiÄ™cej jednak ich jest, tym Å‚atwiej wyÅ‚uskać coÅ› ciekawego dla siebie. Trzeba jednak przede wszystkim wiedzieć, w co chce siÄ™ grać. I temu sÅ‚użyć mogÄ… artykuÅ‚y takie jak te, przybliżajÄ…ce czÄ™sto zapomniane produkcje, które pomimo upÅ‚ywu lat wciąż sÄ… przyjemne w odbiorze.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu