Hideo Kojima dał światu gier smutną wiadomość. Twórca chce całkowicie odizolować się od „cyrku”, który zafundowało mu Konami, za czym idzie brak nowych części np: Silent hills.
Właśnie historia która działa się na tym froncie może startować do jednej z żałosnych tematów tego roku. Rozłam studia, usunięcie nazwiska producenta z okładki, smutna sytuacja na gali The Game Awards… Te historie pokazują, że pochodzący z Japonii Kojima nie potrafi docenić pracowników. Jednak jest też druga strona medali – szybki powrót i wznowienie działalności wraz z Sony. Pierwszy tytuł ze wskrzeszonego studia będzie innym IP oraz będzie na wyłączność graczy PS4. Cytując dewelopera podczas rozmowy z Polygon.
„Jeśli chodzi o [grę w stylu – dop. red.] Silent Hills, to mało prawdopodobne, żeby miało się to wydarzyć. Na pewno chcę zająć się horrorami, jednak nie jako gatunkiem, a uczuciem strachu jako motywem przewodnim. Czymś, co powoduje, że przerażenie staje się interaktywnym doznaniem. Guillermo del Toro i Norman Reedus, z którymi widziałem się kilka dni temu, udzielali mi naprawdę dużo wsparcia podczas ciężkich chwil. Ciągle rozmawiamy o współpracy i chciałbym coś z nimi zrobić przed śmiercią. (tutaj wzmianka o możliwej współpracy z Guillermo del Toro i Normanem Reedusem), Obaj są świetnymi, interesującymi ludźmi i moimi przyjaciółmi. Chcę z nimi pracować, ale nie mam pojęcia, kiedy to nastąpi.”
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
