Persona 4 Revival: remake nie rusza fundamentów oryginału

Persona 4 Revival: sylwetka bohatera przed portalem i cieniem w surrealistycznym świecie

Persona 4 Revival, remake klasycznego JRPG od studia P-Studio, pokazał na Gamescom mocno unowocześnioną walkę turową i historię, która wciąż uderza w te same czułe punkty co oryginał sprzed niemal dwóch dekad. Serwis Rock Paper Shotgun opisuje swoje wrażenia z rozgrywki oraz rozmowę z producentem serii Kazuhisą Wadą, który tłumaczy, dlaczego zdecydowano się nie ruszać fundamentów gry.

W centrum historii stoi Yu Narukami, uczeń przeniesiony do miasteczka Inaba, który dzieli czas między naukę, budowanie relacji ze znajomymi a wyprawy do metafizycznego wymiaru, gdzie mierzy się z materializacjami wypartych lęków swoich przyjaciół. Wada podkreśla, że celem było stworzenie dobrego punktu wejścia dla nowych graczy przy jednoczesnym zachowaniu tego, co zapadło w pamięć fanom oryginału.

Walka z Shadowami wygląda i gra się inaczej

Zaprezentowany fragment obejmował starcia z Shadow Yosuke, który reprezentuje jego lęk przed samotnością ukrywany za maską klasowego wesołka, oraz Shadow Chie, wykorzystującą jej zazdrość o urodę Yukiko, by podważyć szczerość ich przyjaźni. System oparty na wykrywaniu słabości przeciwnika i mechanice One More, dającej dodatkową turę po trafieniu krytycznym lub w słaby punkt, działa sprawiedliwie – choć autorka tekstu przyznaje, że Shadow Yosuke pokonał ją dwoma krytycznymi trafieniami z rzędu. Oprawa wizualna dorównuje jakością Persona 3 Reload i Persona 5 Royal, a decyzje o wydawaniu many albo zdrowia na zaklęcia wciąż trzymają w napięciu nawet w pierwszych godzinach gry. Fani turowych starć znajdą podobne emocje w demie Ex Sanguis czy w rozwijanym Entropy, dostępnym już we wczesnym dostępie.

Social Links i fabuła bez większych zmian

Wada zapewnia, że historia i system Social Links – budujący relacje Yu z drużyną i wzmacniający jej skuteczność w walce – pozostają zasadniczo takie same jak w oryginale, z drobnymi korektami tam, gdzie scenariusz był niejasny. W demie znalazło się miejsce na randkę z tajemniczą Marie, równie wzruszającą co komicznie niezręczną. Remake otrzymał też pełny recast angielskiego dubbingu, co budzi mieszane uczucia, bo część oryginalnej obsady deklarowała chęć powrotu; Wada przyznał w rozmowie z GamesRadar, że nie udało się dogadać z wszystkimi aktorami. Wcześniej producent określał również charakterystykę Yosuke jako nieco niewrażliwą, choć nie sprecyzował, co dokładnie się zmieni. Motyw akceptacji własnego, wypartego ja dobrze uzupełnia fabularne RPG z młodymi bohaterami, jak zapowiadany Kingdom Hearts IV.

Informacja pochodzi z Rock Paper Shotgun.

Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!