Podsumowań czas! Mój przygodowy rok 2018 był wyjątkowo udany. A Wasz?
lubiegracpublicystyka Podsumowań czas! Mój przygodowy rok 2018 był wyjątkowo udany. A Wasz?
| 27 grudnia 2018, 18:10
To niewiarygodne jak szybko i nie ubÅ‚agalnie biegnie czas, który w moim przypadku liczy siÄ™ także produkcjami przygodowymi, w które w mijajÄ…cym roku zagraÅ‚am. Ponieważ rok 2018 pora już żegnać, jest to też najwyższy czas dokonać jego przygodowych podsumowaÅ„.
Stary roczek byÅ‚ w moim przypadku czasem rewelacyjnych przygodówek, które pochÅ‚onęły mnie bez reszty oraz wielu ciekawych niezależnych i intrygujÄ…cych gier przygodowo - logicznych. W mijajÄ…cym roku swoje growe życie rozpoczęły także epizodyczne gry adventure, których kontynuacji spodziewać mogÄ™ siÄ™ w nadchodzÄ…cym 2019 roku. Zapraszam Was zatem w przygodowÄ… podróż po mijajÄ…cym roku 2018.
A ten zaczÄ…Å‚ siÄ™ dla mnie od bardzo nietypowej produkcji przygodowej, niezależnej, narracyjnej i przede wszystkim eksploracyjnej, która w branży growej okreÅ›lana jest mianem symulatora chodzenie. W lutym zadebiutowaÅ‚o Where the Water tastes like Wine, stworzone przez niezależne studio Dim Bulb Games oraz Serenity Forge, produkcja, na którÄ… wyczekiwaÅ‚am, liczÄ…c, że przyniesie mi wiele satysfakcji i przygodowej euforii. Niestety zderzenie siÄ™ z rzeczywistoÅ›ciÄ… byÅ‚o dość bolesne, gdyż gra okazaÅ‚a siÄ™ dość miaÅ‚kim tytuÅ‚em, którego konstrukcja zaczęła i skoÅ„czyÅ‚a siÄ™ jedynie na pomyÅ›le, który nie zostaÅ‚ dostatecznie wykorzystany.
Przygodowy zawód na chwilÄ™ wyciszyÅ‚a zremasterowana wersja The Raven, przygodówki studia KING Art, klasycznej produkcji "wskaż i kliknij", skupionej na typowych rozwiÄ…zaniach przygodowych czyli rozmowach, eksploracji i rozwiÄ…zywaniu przeróżnych logicznych Å‚amigÅ‚ówek. W marcu graÅ‚am bowiem w The Raven Remastered, które pozwoliÅ‚o mi po raz kolejny zatopić siÄ™ w znanych mi już z poprzedniej wersji przygodach konstabla Zellnera, przeżywajÄ…c je w nowej, Å‚adniejszej jakoÅ›ci graficznej. PorzÄ…dna przygodówka z ciekawymi postaciami, nastawiona na szczegóÅ‚owość i nieoczekiwane zwroty akcji byÅ‚a, oprócz uroczego pierwszego epizodu niezależnego, klasycznego i wykonanego w stylistyce retro FoxTail, Gingertips Game Studio, idealnym wypeÅ‚niaczem czasu w oczekiwaniu na kolejnÄ… grÄ™, która pojawiÅ‚a siÄ™ w mojej bibliotece Steam dopiero pod koniec kwietnia.
A byÅ‚a niÄ… nieduża, niezależna produkcja przygodowa, dzieÅ‚o Two PM Studios, zatytuÅ‚owana The Thin Silence, która udowodniÅ‚a mi, iż w grze wykonanej w prostym stylu graficznym, stworzonej przez indywidualnego twórcÄ™, bez spektakularnych wizualnych efektów, zawrzeć można wiele wartoÅ›ciowej i spoÅ‚ecznie potrzebnej treÅ›ci, poruszajÄ…c cywilizacyjny problem, jakim jest depresja, jednoczeÅ›nie promujÄ…c akcjÄ™ charytatywnÄ…. The Thin Silence byÅ‚a dla mnie dużym niezależnym, pozytywnym zaskoczeniem wiosny.
Aż nastaÅ‚ maj, w którym to w Å›wiecie przygodówek zaroiÅ‚o siÄ™ od godnych uwagi, a nawet doskonaÅ‚ych przygodowych produkcji, z których każda oferowaÅ‚a zupeÅ‚nie inny rodzaj rozgrywki, treść, przesÅ‚anie i growy styl. Ku mojej uciesze w tym miesiÄ…cu zadebiutowaÅ‚a przygodowa gra logicznaLake Ridden, studia Midnight Hub, która poprzez nostalgiczny system opowieÅ›ci, Å›licznÄ…, nieco bajkowÄ… grafikÄ™ i system zagadek wpleciony w fabułę, wiodÅ‚a mnie przez Å›cieżki przygodowej podroży, która zdawaÅ‚a siÄ™ zachwycać pod każdym wzglÄ™dem. Do czasu aż w moje Å‚apki trafiÅ‚a kolejna niezależna, tym razem niemiecka przygodówka point & click studia Backwoods Entertainment, Unforeseen Incidents. DziÄ™ki niej ponownie odkryÅ‚am czar tradycyjnych, wykonanych w rysowanym stylu graficznym, przebogatych fabularnie, intrygujÄ…cych, rozbudzajÄ…cych ciekawość przygodówek, które kiedyÅ› byÅ‚y normÄ…, z czasem jednak tracÄ…c na swej jakoÅ›ci i to znacznie. Pod koniec maja udaÅ‚o mi siÄ™ jeszcze zapoznać bliżej z dwiema grami, które różniÅ‚y siÄ™ od siebie diametralnie, gdyż jedna z nich, Earthworms, polskiego studia All Those Moments, prezentowaÅ‚a mi rysunkowÄ…, rÄ™cznie tworzonÄ… grafikÄ™ produkcji niezależnej wypeÅ‚nionej mrocznÄ…, tajemniczÄ… fabułą z lekkimi, ale licznymi Å‚amigÅ‚ówkami i minigrami. RobiÅ‚a to w ciekawym, zahaczajÄ…cym o parapsychologiÄ™ stylu, lecz byÅ‚a produkcjÄ… prostÄ… i krótkÄ…. Druga zaÅ› wypeÅ‚niÅ‚a mi czas mnóstwem zadaÅ„, zagadek i czynnoÅ›ci do wykonania, przenoszÄ…c mnie w Å›wiat dziewczyny, która przy pomocy kamienno - metalowej istoty zmieniaÅ‚a nie dziaÅ‚ajÄ…cÄ… mechanicznÄ… rzeczywistość w twór tÄ™tniÄ…cy życiem. Golem studia Longbow Games, bo mowa wÅ‚aÅ›nie o tej grze, staÅ‚ siÄ™ dla mnie nie lada wyzwaniem umysÅ‚owym, a zabawa polegajÄ…ca na wspóÅ‚pracy ludzkiego protagonisty i golema dawaÅ‚a wiele satysfakcji. Niestety radość przyćmiewaÅ‚a irytacja ze zbyt wygórowanych zagadek i wszelakich zadaÅ„, które z lokacji na lokacjÄ™ stawaÅ‚y siÄ™ nie tylko coraz bardziej zÅ‚ożone, ale i trudniejsze.
W czerwcu na mojej growej liÅ›cie pojawiÅ‚a siÄ™ gra, która staÅ‚a siÄ™ odskoczniÄ… od tradycyjnych produkcji, które notorycznie ogrywam, a byÅ‚ niÄ… Haimrik, rysunkowa, krwawa zabawa sÅ‚owami studia Below the Game, która zaciekawiaÅ‚a wyjÄ…tkowoÅ›ciÄ… połączenia treÅ›ci pisanej z fabułą, ale przerażaÅ‚a szkicowanÄ… brutalnoÅ›ciÄ… i znienawidzonymi przeze mnie elementami zrÄ™cznoÅ›ciowymi. Ciekawe to byÅ‚o doÅ›wiadczenie, które upewniÅ‚o mnie iż taki rodzaj wideo zabawy, jest jednak nie dla mnie. Nerwowość zrÄ™cznoÅ›ciowej produkcji uspokoiÅ‚am eksploracyjnym, narracyjnym i poetyckim, wyjÄ…tkowym w prostocie wykonania, tworzonym wprost na moich oczach, Shape of the World. Hollow Tree Games, który przeniósÅ‚ mnie do surrealistycznego, relaksacyjnego Å›wiata przedstawionego. RównoczeÅ›nie ze wspomnianym, platformowym Haimrikiem ogrywaÅ‚am w czerwcu także psychologiczny horror podszyty erotykÄ…, rodzimego studia Movie Games: Lunarium, Lust for Darkness. Odważna to byÅ‚a produkcja, nie stroniÄ…ca od mocnych scen, ale i peÅ‚na klasycznych przygodowych zadaÅ„, którÄ… ogrywaÅ‚o siÄ™ wyjÄ…tkowo lekko, co sugerowaÅ‚o nadchodzÄ…cy już ogórkowy sezon, czyli czas wakacji.
Ten najmocniej odczuÅ‚am w lipcu, gdyż udaÅ‚o mi siÄ™ bliżej zapoznać jedynie z jednym tytuÅ‚em, przygodowo - logicznÄ… produkcjÄ… niezależnego studia KO_OP. GNOG, bo o nim mowa bawiÅ‚ mnie zgrabnym miksowaniem dźwiÄ™ków, kolorów i przeróżnych Å‚amigÅ‚ówek, idealnie wpasowujÄ…c siÄ™ w letni, wakacyjny klimat. ByÅ‚o bardzo miÅ‚o, ale bez przysÅ‚owiowych rewelacji.
SierpieÅ„... o dziwo nie daÅ‚ mi odpocząć, nie tylko Å›wietnym Unavowed od Wadjet Eye Games, które w pikselowej grafice retro serwowaÅ‚o znajome temu studiu klimaty, łączÄ…ce klasyczne zagadki z nutkÄ… parapsychologii, wplatajÄ…c w rozgrywkÄ™ nowy element, dozÄ™ RPG, ale i rozpoczÄ™ciem finaÅ‚u epizodycznego The Walking Dread: The Final Season, które staÅ‚o siÄ™ poczÄ…tkiem rychÅ‚ego koÅ„ca Telltale Games. Widmo zakoÅ„czenie sezonu w jego poÅ‚owie ciążyÅ‚ nie jednemu graczowi, także i mnie. UdaÅ‚o mi siÄ™ jednak ograć pierwszy, The Walking Dead - The Final Season: Done Running i drugi, The Walking Dead: The Final Season - Suffer the Children epizod, z obawÄ… czekajÄ…c na wiÄ™cej. Na szczęście mojÄ… sytuacjÄ™ uratowaÅ‚o jak zwykle Deadalic Entertainment, które wypuÅ›ciÅ‚o przygodówkÄ™ w zupeÅ‚nie nie znanym graczom stylu graficznym, ale pochÅ‚aniajÄ…cÄ… fabularnie, bardzo intrygujÄ…cÄ… i diabelnie wciÄ…gajÄ…cÄ…, grÄ™ przygodowÄ… akcji z emocjonalnym przesÅ‚aniem, która na dÅ‚ugo zapadÅ‚a mi w pamięć, zatytuÅ‚owanÄ… State of Mind. W tym miesiÄ…cu pozwoliÅ‚am sobie także ruszyć w kosmicznÄ… podróż z Destination Primus Vita - Episode 1: Austin, z grÄ… osadzonÄ… w uniwersum science - fiction, narracyjnÄ…, nieco retrospekcyjnÄ…, odsÅ‚aniajÄ…cÄ… fabułę w niewielkich kawaÅ‚kach i dość wolno... czasami zbyt wolno. ByÅ‚o poważnie i bardzo rozsÄ…dnie. SytuacjÄ™ pod koniec sierpnia zmieniÅ‚a iÅ›cie szalona produkcja o dziurach i ich przerażajÄ…cej pochÅ‚aniajÄ…cej sile, przygodowa gra logiczna autorstwa Bena Esposito -Donut County, która zakoÅ„czyÅ‚a moje sierpniowe ogrywanie, niosÄ…c już przedsmak wrzeÅ›nia.
Zadebiutować bowiem miaÅ‚o Lamplight City, Grundislav Games i Francisco Gonzaleza. Ta wykonana w niezwykle urokliwym, pikselowym graficznym stylu, przygodówka point & click, pozwalajÄ…ca mi wcielić siÄ™ w prawdziwego detektywa z wszystkiego tego konsekwencjami, nastawiona gÅ‚ównie na dialogi, ale i ciekawie przeplatajÄ…cÄ… siÄ™ fabularnÄ… opowieść, która staÅ‚a siÄ™ poczÄ…tkiem naprawdÄ™ udanego, jesiennego i zimowego grania. W zupeÅ‚nie inny klimat we wrzeÅ›niu wprowadziÅ‚a mnie przygodówka logiczna The Gardens Between, niezależnego studia The Voxel Agents, która w niezwykle intrygujÄ…cy, ukryty pod pÅ‚aszczykiem tajemniczoÅ›ci i narracyjnego niedopowiedzenia oferowaÅ‚a sporo logicznych i Å›rodowiskowych zagadek i przeÅ›licznÄ… grafikÄ™. Zawodu nie sprawiÅ‚o także rodzime Artifex Mundi, które pozwoliÅ‚o mi zapoznać siÄ™ i zatopić w My Brother Rabbit, przygodowej produkcji na pograniczu klasyki i HOPA, w której baśń przelataÅ‚a siÄ™ z surrealizmem, logikÄ… z bajkÄ… oraz radość z chwilami zadumy i smutku. PiÄ™kna historia w równie urokliwej oprawie. WrzesieÅ„ zakoÅ„czyÅ‚am The Inner Friend, psychologicznym, debiutanckim horrorem niezależnego studia PLAYMIND, który snuÅ‚ mi fabularnÄ… opowieść, nieco enigmatycznie krÄ™cÄ…cÄ… siÄ™ wokóÅ‚ osoby w Å›nie wracajÄ…cej do swego dzieciÅ„stwa i pierwotnych, mniej lub bardziej surrealistycznych lÄ™ków i obaw. Åadna oprawa, porzÄ…dne udźwiÄ™kowienie i ciekawe zagadki... no i nutka elementów czasowo - zrÄ™cznoÅ›ciowych, które nieco psuÅ‚y czerpanie radoÅ›ci z ogrywania tego growego, dość wyjÄ…tkowego straszydÅ‚a.
Zaskoczeniem jesieni w październiku staÅ‚a siÄ™ dla mnie Return of the Obra Dinn, niezależna produkcja Lucasa Pope'a, która miaÅ‚a mi do zaoferowania nie tylko bardzo specyficznÄ… grafikÄ™, ale przede wszystkim zÅ‚ożonÄ…, detektywistycznÄ… historiÄ™, w której trup Å›cieliÅ‚ siÄ™ gÄ™sto, a rozwikÅ‚anie zagadki Å›mierci pasażerów i zaÅ‚ogantów tytuÅ‚owego statku Obra Dinn spÄ™dzaÅ‚ sen z powiek przez wiele, dÅ‚ugich, jesiennych nocy. Niespokojny październikowy sen, ale już z innej przyczyny potÄ™gowaÅ‚a u mnie rodzima przygodówka Lucid Dream studia Dali Games, która stwarzaÅ‚a wiele problemów technicznych, uruchamiajÄ…c siÄ™ w miarÄ™ pÅ‚ynnie, by po aktualizacji na Steam nagle przestawiać odpowiadać w ogóle. W takim stanie tkwiÅ‚am aż do listopada, aż w koÅ„cu autorom udaÅ‚o siÄ™ opanować problem, co pozwoliÅ‚o mi w koÅ„cu przeżyć emocjonalnÄ…, nostalgicznÄ… i wypeÅ‚nionÄ… zagadkami przygodÄ™ Lucy próbujÄ…cej uratować ukochanÄ… mamÄ™. Wcale nie prosta rozgrywka, liczne zadania do wykonania i Å‚adna grafika stworzyÅ‚y fajny klimacik, który pomimo nerwów zwiÄ…zanych z niepowodzeniami technicznymi, pozostaÅ‚ we mnie przez kolejne dni, a nawet tygodnie.
Listopad uradowaÅ‚ mnie trzema przygodówkami, z których w jednÄ… gram do tej pory, wiÄ™c na mojÄ… recenzjÄ™ musicie jeszcze troszeczkÄ™ poczekać. A jest niÄ… Leisure Suit Larry - Wet Dreams Don't Dry. MuszÄ™ w tym miejscu przyznać siÄ™ do tego, że byÅ‚a to gra, nad której zagraniem zastanawiaÅ‚am siÄ™ bardzo dÅ‚ugo, gdyż fankÄ… Larry'ego niestety nie jestem. Ku mojemu zaskoczeniu, nowa odsÅ‚ona przygód nie najmÅ‚odszego już podrywacza, w wykonaniu niemieckiego studia CrazyBunch trzyma poziom i klimat dawnego, dobrego Larry'ego i klasycznych przygodówek, z domieszkÄ… charakterystycznego, sproÅ›nego erotyzmu. ZupeÅ‚nie inny rodzaj rozgrywki, choć równie komediowy miaÅ‚a mi do przekazania TSIOQUE,. Produkcja OhNoo Studio sprawiÅ‚a mi tyle radoÅ›ci, że nie przeszkadzaÅ‚y mi nawet w niej pojawiajÄ…ce siÄ™ zadania zrÄ™cznoÅ›ciowe. Spójność gry we wszystkich aspektach, Å›liczne, animacyjne wykonanie, ciekawa historia i charyzmatyczna bohaterka, sprawiÅ‚y, że nowy tytuÅ‚ rodzimego studia weszÅ‚a szumnie na listÄ™ moich ulubionych gier 2018 roku i zostanie tam zapewne na dÅ‚uższy czas. Bardzo ciekawÄ… przygodÄ™ przeżyÅ‚am także z Bad Dream: Fever, kolejnym niezależnym przygodowym projektem, który w listopadzie zawÅ‚adnÄ…Å‚ na jakiÅ› czas moim komputerem. Wykonana w ciekawym, rysunkowym stylu graficznym, mroczna i prosta, ale intrygujÄ…ca propozycja od studia Desert Fox daÅ‚a mi przeÅ›wiadczenie, że pasja, zaangażowanie i trud niekomercyjnych deweloperów nie ginie gdzieÅ› w ogromie growych propozycji, ale ma szanse konkurować z wiÄ™kszymi i to bardzo skutecznie.
Rzutem na taÅ›mÄ™ w dość pracowitym dla mniej ostatnim miesiÄ…cu roku 2018 czyli w grudniu, w bibliotece Steam pojawiÅ‚a siÄ™ produkcja chiÅ„skiego NEXT Studio, przygodowa gra logiczna Iris.Fall, która zachwyciÅ‚a mnie cudnÄ… interpretacjÄ… Å›wiatÅ‚a i cienia, pomysÅ‚owym wykorzystaniem możliwoÅ›ci z tym zwiÄ…zanych, urokliwÄ… rysunkowÄ… grafikÄ… i niedopowiedzianÄ… historiÄ…, która w przypadku tego tytuÅ‚u staÅ‚a siÄ™ jej wartoÅ›ciÄ…. W tym miesiÄ…cu, w tak zwanym miÄ™dzyczasie rozpoczęłam także granie w artystycznÄ…, malowanÄ…, chyba jednÄ… z piÄ™kniejszych przygodówek platformowych jakÄ… jest GRIS od Nomada Studio. Już pierwsze minuty zachwyciÅ‚y mnie lekkoÅ›ciÄ… i graficznym wykonaniem, które wraz z udźwiÄ™kowieniem stanowiÄ… istotÄ™ tej produkcji. A ponieważ jeszcze nie udaÅ‚o mi siÄ™ jej dokoÅ„czyć, wiÄ™c proszÄ™ o cierpliwość, którÄ… mam nadziejÄ™ wynagrodzÄ™ Wam w recenzji, która zapewne pojawi siÄ™ z poczÄ…tkiem nowego roku.
I tak dobrnÄ™liÅ›my do koÅ„ca moich growych podsumowaÅ„ roku 2018, na który nie mam prawa narzekać, bo przyniósÅ‚ mi wiele Å›wietnych przygodówek. Nie we wszystkie, które chciaÅ‚am poznać udaÅ‚o mi siÄ™ zagrać, gdyż choćby z powodu braku czasu z wielu musiaÅ‚am zrezygnować. Z kilkoma tytuÅ‚ami zapoznaÅ‚am siÄ™ jedynie w wersji demonstracyjnej, a kilka z nich zapowiada caÅ‚kiem udany 2019 roku. Jaki tak naprawdÄ™ bÄ™dzie, przekonam siÄ™ już niedÅ‚ugo, w koÅ„cu Nowy Rok za pasem.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu