Nie trzeba mówić jak wielką rolę odgrywa muzyka w grach komputerowych. To zainspirowało mnie do wrzucania co jakiś czas utworu właśnie z jakiejś produkcji, niezależnie czy będzie to nowa gra czy starsza. Na pierwszy ogień pójdzie jednak coś zdecydowanie starszego.
Pamiętacie plastelinowego ludzika, którego nie dało się nie lubić? The Neverhood bo o tej grze mowa jest na tyle specyficzny, oryginalny i dziwny, że nie jednemu przypadł do gustu. Piosenka o której mowa jest bardzo odrestaurowująca i relaksująca. Idealna na sobotnie bądź niedzielne popołudnie w spokojny dzień. Sam osobiście powiem, że odtwarzałem ostatnio tę piosenkę ogromną ilość razy. Nawet pisząc ten krótki artykuł leci ona w tle 😉
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
