Withering Realms jest już dostępne we wczesnym dostępie na Steamie – samodzielna kontynuacja Withering Rooms, w której gracz wciela się w dziecko-ducha uczepione barków żywej, przerażającej marionetki. To połączenie top-downowej eksploracji, walki i klimatu klasycznego survival horroru, opisywane przez twórców jako mieszanka Zeldy i Bloodborne’a.
Czym jest Withering Realms?
Akcja rozgrywa się w latach 20. XX wieku, w rzeczywistości, w której I wojna światowa zakończyła się przedwcześnie za sprawą okultystycznej katastrofy. Gracz nie steruje bezpośrednio postacią, lecz dzieckiem-duchem, które jeździ na barkach ożywionej marionetki – istoty złożonej ze sprężyn, zawiasów i jednookiej maski, budzącej skojarzenia z mrocznymi projektami spod znaku stop-motion.

Withering Realms to formalnie niezależny tytuł, nie prosty sequel – ale fani poprzedniczki, Withering Rooms, rozpoznają tu ten sam nastrój dollhouse’owego horroru, tylko w większej skali. Miłośnicy mrocznych RPG z wyraźnym pazurem znajdą tu też echa klimatu znanego z The Blood of Dawnwalker.
Eksploracja, walka i dwie perspektywy rozgrywki
Odblokowywane lokacje to bagna, lasy, jaskinie, podupadłe posiadłości i zarośnięte, kwitnące cmentarze – każdą można odwiedzać w dzień i w nocy, przy czym po zmroku robi się groźniej, ale też łatwiej natrafić na sekrety fabularne. Przeciwnicy obejmują szalone pokojówki i coś na kształt telewizora zbudowanego z gałek ocznych.
Prawą rękę marionetki można wymieniać na przeróżne narzędzia – od kamieni na łańcuchach po świeczniki miotające ognistymi kulami – a zaklęcia da się wystrzeliwać wprost z jej pleców. Systemowe podejście do budowania walki przypomina rozwiązania znane graczom Mortal Shell 2. Alternatywnie gracz może eksplorować jako Althea Crossley, niezależna detektywka słabsza w walce, ale za to skuteczna w skradaniu, otwieraniu zamków i przesłuchiwaniu postaci – to ona daje dostęp do miasteczka Penwyll ze sklepami oferującymi nowe części dla marionetki.
Ile zawiera wersja Early Access?
Obecny build pozwala przejść grę od początku do napisów końcowych, a szacowany czas rozgrywki na podstawie testów wynosi 15–42 godziny. W środku znajduje się około 50 broni, około 70 talizmanów i ponad 110 potworów. Twórcy zapowiadają w toku wczesnego dostępu dodanie kolejnych języków, więcej zawartości endgame’owej, nowych trybów gry oraz standardowe poprawki – podobną ścieżkę rozwoju przeszła niedawno Entropy, inna niezależna produkcja RPG.
Informacja pochodzi z Rock Paper Shotgun. Kartę gry znajdziecie na Steamie.
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
