Popkultura kocha rzeczy, które już zna. Na potwierdzenie tych sÅ‚ów zerknÄ…Å‚em na listÄ™ najwyżej ocenianych filmów w serwisie imdb. Z pierwszych dziesiÄ™ciu tych niewÄ…tpliwie zasÅ‚ugujÄ…cych na miano „dzieÅ‚a” tworów kinematografii, poÅ‚owa oparta jest w wiÄ™kszy bÄ…dź mniejszy sposób o marki już istniejÄ…ce, caÅ‚kiem nieźle radzÄ…ce sobie na rynku wydawniczym. O jakich mowa? „Skazani na Shawshank”, na motywach noweli króla horroru Stephena Kinga, dwie pierwsze części „Ojca chrzestnego”, wzorowane na książkach Mario Puzo. „Mroczny Rycerz” Nolana, przez wielu uważany za najlepszy film z uniwersum Batmana oraz „WÅ‚adca PierÅ›cieni: Powrót króla”, adaptacja części trylogii autorstwa ojca gatunku fantastyki, J.R.R. Tolkiena.
Nie chciaÅ‚bym zostać posÄ…dzony o to, że może anglojÄ™zyczni użytkownicy majÄ… inny gust od Polaków, spojrzaÅ‚em do „topki” Filmwebu. I co tam zobaczyÅ‚em? Weźmy ponownie pierwszÄ… dziesiÄ…tkÄ™. Z dzieÅ‚ opartych na istniejÄ…cej już marce widzimy ponownie „Skazanych na Shawshank”, dwie części „Ojca chrzestnego” oraz „WÅ‚adcÄ™ PierÅ›cieni: Powrót króla”. Oprócz tego film na podstawie książki ponownie Stephena Kinga „Zielona Mila” i Å›wietny „Lot nad kukuÅ‚czym gniazdem” na kanwie bestsellera Kena Keseya.
MógÅ‚bym bardziej brnąć w historiÄ™ kinematografii, przytaczajÄ…c kolejne dziesiÄ…tki, a nawet setki przykÅ‚adów, ale nie do koÅ„ca to nas interesuje w tym artykule. W tytule mowa w koÅ„cu o grach, prawda? JeÅ›li chodzi o poczÄ…tki tej gałęzi rozgrywki, to pierwsze nieÅ›miaÅ‚e próby tworzenia interaktywnych aplikacji nie opieraÅ‚y siÄ™ na niczym znanym z szeroko pojÄ™tej kultury. Bo i jak? Proste programy wektorowe czy inne bardzo ubogie graficznie tytuÅ‚y poczÄ…tkowo nie miaÅ‚y po prostu możliwoÅ›ci w peÅ‚ni rozwinąć skrzydeÅ‚. „Pong”, nestor, praprzodek wszystkich produkcji, to tylko kilka figur geometrycznych, a dopiero my musimy „doÅ‚ożyć resztÄ™” w naszej gÅ‚owie, wyobrażajÄ…c sobie emocjonujÄ…cÄ… grÄ™ w ping-ponga. Tak samo byÅ‚o w innych przypadkach; twórcy chociażby „Pac–Mana” czy autor „Tetrisa” stawiali na wÅ‚asnÄ… kreatywność i nie siÄ™gali po sprawdzone pomysÅ‚y, bo i trudno pewnie byÅ‚o przekonać wÅ‚odarzy wielkich korporacji do udzielenia licencji na swoje marki jakimÅ› bliżej niedookreÅ›lonym produktom wirtualnej rozrywki.
Wraz ze zwiÄ™kszajÄ…cÄ… siÄ™ mocÄ… obliczeniowÄ… pierwszych komputerów a później konsol (włączajÄ…c w to również produkcje automatowe), caÅ‚kiem pokaźna część twórców zorientowaÅ‚a siÄ™, że zysk może przynieść coÅ›, co ma zwiÄ…zek z istniejÄ…cymi już markami. ZaczÄ™to wiÄ™c pisać produkcje, mniej lub bardziej oparte na popkulturowych markach. I niewielkÄ… część z nich postaram siÄ™ krótko przedstawić poniżej.
Znane i mniej znane gry
Gry o Batmanie
Może zaczniemy od popularnej, wspomnianej już marki. Pod koniec przedostatniej dekady ubiegÅ‚ego wieku Å›wiat ujrzaÅ‚ grÄ™ „Batman: The Video Game”. Ta paltformówka powstaÅ‚a na nintendowskie konsole NES i Game Boy. SwojÄ… premierÄ™ miaÅ‚a w 1989 roku w Japonii oraz w 1990 roku w USA oraz Europie. Oceniana przez wielu jako jeden z najlepszych tytuÅ‚ów na tÄ™ platformÄ™. Pomimo, jak na dzisiejsze standardy, ubogich możliwoÅ›ci graficznych i fizycznych, w swoich czasach produkcja zostaÅ‚a caÅ‚kiem ciepÅ‚o przyjÄ™ta i wciąż pozostaje w pamiÄ™ci wielu graczy. PotwierdziÅ‚o siÄ™ to później, da siÄ™ zrobić wiÄ™cej niż jednÄ… dobrÄ… grÄ™ opartÄ… na komiksowym uniwersum.
Mniej wiÄ™cej w poÅ‚owie okresu miÄ™dzy wydaniem „Batman: The Video Game” a publikacjÄ… pierwszego epizodu sagi „Arkham” z podwojów Ubisoftu na Å›wiat wychynęła kolejna wersja przygód czÅ‚owieka-nietoperza. „Batman: Vengeance”, bo to o tym tytule mowa, w przeciÄ…gu roku zadebiutowaÅ‚a na liczÄ…cych siÄ™ platformach w 2001 roku, czyli na GameBoy Advance, Gamecube, drugim PlayStation, pierwszym Xboksie i oczywiÅ›cie PC. TytuÅ‚ ten pozwala na przemierzanie fikcyjnego Gotham w peÅ‚nym trójwymiarze, a fabuÅ‚a skupiona jest na przeciwstawianiu siÄ™ najwiÄ™kszym przestÄ™pcom w tym mieÅ›cie, z Jokerem na czele. „Batman: Vengeance” daÅ‚ siÄ™ zapamiÄ™tać przez graczy jako solidny kawaÅ‚ rozgrywki, jednak entuzjazmu grajÄ…cych zdawali siÄ™ nie podzielać recenzenci. Åšrednia ocen na portalu Metacritic waha siÄ™ od 57 punktów (wydanie na komputery osobiste) do 70 (Xbox i Gamecube).
No wÅ‚aÅ›nie. We wrzeÅ›niu 2009 roku wydany zostaÅ‚ „Batman: Arkham Asylum”. Pod wieloma wzglÄ™dami przeÅ‚omowa byÅ‚a to gra, która otworzyÅ‚a nowy rozdziaÅ‚ w historii „egranizowaniu” komiksów. Studio Rocksteady postanowiÅ‚o nie oglÄ…dać siÄ™ na dotychczasowe produktu komputerowej rozgrywki z Mrocznym Rycerzem w roli gÅ‚ównej i zdecydowaÅ‚o siÄ™ stworzyć grÄ™ jedynÄ… w swoim rodzaju. Jak zapowiada tytuÅ‚, trafiamy do przybytku Arkham, bÄ™dÄ…cego szpitalem psychiatrycznym wyspecjalizowanym w zajmowaniu siÄ™ najbardziej odhumanizowanymi przestÄ™pcami. Jednak nawet doÅ›wiadczony personel szpitalny nie byÅ‚ gotowy na przyjÄ™cie Jokera, który, jak nietrudno siÄ™ domyÅ›lić, narobiÅ‚ niezÅ‚ego rabanu.
„Batman: Arkham Asylum” specyficzne połączenie gry akcji z wyraźnymi elementami bijatyki oraz skradanki. PrzechodzÄ…c przez kolejne pomieszczenia w rozlegÅ‚ym budynku szpitala spotykamy wrogów znanych z komiksów i filmowych adaptacji. Natrafiamy także na efekty przerażajÄ…cej rebelii biaÅ‚ego klauna, mierzÄ…c siÄ™ z tabunami pomniejszych wrogów, doprowadzajÄ…c ich do nieprzytomnoÅ›ci wymyÅ›lnym zestawem ciosów opakowanym w caÅ‚kiem przyjemny system walki polegajÄ…cym na „hipnotycznym taÅ„cu” CzÅ‚owieka-Nietoperza. Okazjonalnie odblokowujemy kolejne elementy uzbrojenia i radzimy sobie z zagadkami Å›rodowiskowymi, bÄ™dÄ…c wspieranymi przez „tryb detektywa”, którego różne wariacje trafiaÅ‚y później do wielu innych gier.
Kolejne tytuÅ‚y z serii rozwijaÅ‚y twórczo elementy znane z pierwowzoru, dodajÄ…c quasi-otwarty Å›wiat w „Batman: Arkham City” czy rozwijajÄ…c historiÄ™, ukazujÄ…c wydarzenia z przeszÅ‚oÅ›ci w „Batman: Arkham Origins”. Trzy lata temu dostaliÅ›my ostatni kawaÅ‚ek z batmanowej kwadrologii, czyli „Batman: Akrham Knight”, w wielu aspektach bÄ™dÄ…cym produkcjÄ… wtórnÄ… i zapamiÄ™tanÄ… zwÅ‚aszcza z delikatnie mówiÄ…c nieudanej konwersji na komputery osobiste.
Gry z uniwersum Harry’ego Pottera
Tych byÅ‚o naprawdÄ™ sporo. NależaÅ‚oby zacząć od tych na pierwszÄ… konsolÄ™ PlayStation, a nawet na Nintendo 2DS i 3DS czy GameBoy Color (nie mówiÄ…c o już o produkcjach na urzÄ…dzenia mobilne – od proÅ›ciutkich tworów w systemie Java do niedawnej premiery „Hogwarts’ Mystery”).
Ogromna ilość fanów mÅ‚odego czarodzieja miaÅ‚a okazjÄ™ zapoznać siÄ™ z komputerowymi wariacjami na temat twórczoÅ›ci za pomocÄ… edycji na „pecety”. Wersje na komputery osobiste czÄ™sto w dużej mierze różniÅ‚y siÄ™ od wydaÅ„ na konsole, jednak wspólnym mianownikiem zawsze byÅ‚a historia i przynajmniej w pewnej części podobna warstwa graficzna.
Na silniku Unreal Tournament w 2001 roku zadebiutowaÅ‚a na PC pierwsza odsÅ‚ona zatytuÅ‚owana, a jakże, „Harry Potter i KamieÅ„ Filozoficzny”. Ta, bÄ…dź co bÄ…dź, Å›rednia produkcja, i tak zawÅ‚adnęła sercami wielu graczy, majÄ…cych w sercu książkowy pierwowzór. Jako maÅ‚y Harry przemierzaliÅ›my szkołę, mierzÄ…c siÄ™ z przeciwnikami i zbieraliÅ›my Fasolki Wszystkich Smaków Berttiego Botta, które wymienić mogliÅ›my na karty do gry. Czary można byÅ‚o rzucać w Å›ciÅ›le okreÅ›lonych miejscach, a nasze możliwoÅ›ci ograniczone byÅ‚o tylko do klikania myszkÄ….
Kolejne dwie części nie niosÅ‚y ze sobÄ… wiÄ™kszych rewolucji, poza dopracowanÄ… warstwÄ… gameplayu i ulepszonÄ… grafikÄ…. Dopiero w odsÅ‚onie „Harry Potter i Czara Ognia” zaszÅ‚y bardziej znaczÄ…ce zmiany. Warstwa wizualna, wraz z gÅ‚ównymi bohaterami, „wydoroÅ›laÅ‚a”. Postawiono na mnogość starć z magicznymi stworami oraz nie można już byÅ‚o w miarÄ™ otwarcie zwiedzać Hogwartu, lecz trzeba byÅ‚o przemieszczać siÄ™ ograniczonymi, liniowymi Å›cieżkami. KolejnÄ… małą rewolucjÄ… byÅ‚a za to część piÄ…ta. W odsÅ‚onie „Harry Potter i Zakon Feniksa” Å›wiat staÅ‚ siÄ™ naprawdÄ™ otwarty. SzkoÅ‚a zostaÅ‚a odwzorowana w najmniejszych detalach i przywodziÅ‚a na myÅ›l swojÄ… filmowÄ… odpowiedniczkÄ™. Czarowanie wreszcie nie ograniczaÅ‚o siÄ™ do zwykÅ‚ego klikania, bowiem za pomocÄ… myszki machaliÅ›my różdżkÄ…, tworzÄ…c nieskomplikowane wzoru skutkujÄ…ce rzuceniem różnych zaklęć. Także na swojej drodze spotykaliÅ›my sporo postaci znanych z filmów i książek, które oprócz misji gÅ‚ównego wÄ…tku zlecaÅ‚y także zadania poboczne.
W innÄ… stronÄ™ poszÅ‚y nastÄ™pne osÅ‚ony. Postawiono na bardziej „shooterowe” zasady rozgrywki, gdzie niczym w strzelance przemierzaliÅ›my kolejne etapy, „strzelajÄ…c” z różdżki to zastÄ™pów Åšmierciożerców, materializujÄ…cych siÄ™ w niekoÅ„czÄ…cej fali, w dosyć ograniczony sposób majÄ…c styczność z elementami RPG. Te tytuÅ‚y zostaÅ‚y dosyć chÅ‚odno przyjÄ™te przez fanów. JakiÅ› czas temu jednak do sieci wyciekÅ‚ gameplay zapowiadajÄ…cy nowÄ… grÄ™, dziejÄ…cÄ… siÄ™ w znanym uniwersum, jednak jej czas akcji ma dziać siÄ™ w przeszÅ‚oÅ›ci co do wydarzeÅ„ znanych z książek. Nic wiÄ™cej na razie o niej nie wiadomo, ale miejmy nadziejÄ™, że bÄ™dzie nowÄ… – dobrÄ… odsÅ‚onÄ…, przy której spÄ™dzimy dÅ‚ugie godziny.
Sprawa Telltale
Telltale do niedawna byÅ‚o prawdziwym mistrzem w korzystaniu z marek, które zdążyÅ‚y już wypracować sobie renomÄ™. Do niedawna, bowiem ponad dwa tygodnie temu gruchnęła wieść o nagÅ‚ym, niezapowiedzianym zamkniÄ™ciu studia.
A nie mówimy tutaj o zwykÅ‚ym deweloperze zajmujÄ…cym siÄ™ grami. Mowa tu o takim, który, nie bójmy siÄ™ tego sÅ‚owa, zrewolucjonizowaÅ‚ rynek gier przygodowych. W 2012 r. studio wkroczyÅ‚o w branżę z rozmachem, prezentujÄ…c swojÄ… chyba najgÅ‚oÅ›niejszÄ… grÄ™ na licencji – „The Walking Dead”. TytuÅ‚ wywoÅ‚aÅ‚ ogromne poruszenie ze wzglÄ™du na nowatorskÄ… formÄ™ podejÅ›cia do tematu gier przygodowych. GÅ‚ównym zajÄ™ciem grajÄ…cego byÅ‚o klikanie, jednak w Å›wieżej, rÄ™cznie rysowanej oprawie. Na graczu spoczywaÅ‚a odpowiedzialność za umiejÄ™tne operowanie klawiszami podczas sekwencji QTE (quick time events) oraz prowadzenie rozmów, w ograniczonym czasie wybierajÄ…c opcje dialogowe majÄ…ce mieć konsekwencje w przyszÅ‚oÅ›ci. TytuÅ‚ podzielony byÅ‚ na epizody (a raczej, mówiÄ…c po polsku, odcinki), które peÅ‚nymi garÅ›ciami czerpaÅ‚y z serialowego pierwowzoru.
Studio już w przeszÅ‚oÅ›ci zajmowaÅ‚o siÄ™ grami (w swoim dorobku majÄ… produkty zwiÄ…zane z markami „Sam and Max”, „Jurassic Park” czy „Back to the Future”). Także nastÄ™pne premiery odbiÅ‚y siÄ™ szerokim echem. Znakomite „The Wolf Among Us”, a także serie oparte na takich markach jak Batman, Minecraft i Gra o tron. I to wÅ‚aÅ›nie taÅ›mowa produkcja kolejnych podobnych tytuÅ‚ów najprawdopodobniej doprowadziÅ‚a do upadku firmy, która nie zarabiajÄ…c na siebie, zaliczyÅ‚a finansowe fiasko i w konsekwencji niemal caÅ‚kowitej likwidacji zespoÅ‚u deweloperskiego.
Podsumowanie
„KoÅ„ jaki jest, każdy widzi”. Ta sÅ‚ynna definicja pochodzi z pierwszej polskiej encyklopedii „Nowe Ateny” autorstwa Benedykta Chmielowskiego. Obecnie używany jest raczej na okreÅ›lenie oczywistego stanu tego, jak siÄ™ sprawy majÄ….
I tak też jest z grami na licencji. Podobnie jak z filmami, te również czÄ™sto nie miaÅ‚y szczęścia np. co do swoich komiksowych odpowiedników. Można chyba jednak wypracować zgodne stanowisko, że serce wÅ‚ożone w przygotowanie produktu oraz dobrze zaimplementowane niebanalne pomysÅ‚y w przeważajÄ…cej wiÄ™kszoÅ›ci przypadków stanowiÄ… wÅ‚aÅ›nie podstawÄ™ udanej gry.
Jak pokazujÄ… przykÅ‚ady, nie wszÄ™dzie udaÅ‚o siÄ™ odnieść sukces. Może przyczyna tkwiÅ‚a w lenistwie w studiach, którego pracownicy wyszli z zaÅ‚ożenia, że coÅ›, co już siÄ™ sprzedaÅ‚o, sprzeda siÄ™ kolejny raz? A może jednak zawiniÅ‚ brak czasu bÄ…dź to, iż nie zmierzono swoich siÅ‚ na zaÅ‚ożone zamiary? Wiele z tych kwestii na pewno pozostanie tajemnicÄ…, a nam pozostaje cieszyć siÄ™ z dobrych produkcji, których obecnie na rynku nie brakuje.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu