Mamma Mia: Here We Go Again! - recenzja filmowego musicalu

lubiegrac recenzja filmow Mamma Mia: Here We Go Again! - recenzja filmowego musicalu
Mamma Mia: Here We Go Again! - recenzja filmowego musicalu



| 14 sierpnia 2018, 18:00

facebook banner
Sezon letni równa siÄ™ sezon ogórkowy, czyli czas, w którym do kin trafiajÄ… filmy lekkie, wpisujÄ…ce siÄ™ w klimat wakacyjnego lenistwa. Taki też jest muzyczny hit lata, kontynuacja musicalu Mamma Mia z roku 2008, produkcji wypeÅ‚nionej piosenkami szwedzkiego zespoÅ‚u ABBA. 
 
Mamma Mia: Here We Go Again! konwencjÄ… od swej poprzedniczki nie odbiega, realizujÄ…c te same zamierzenia bawienia i wzruszania widzów, bez nadmiernego skupiania siÄ™ na fabule, która dawkowana jest nam bardzo oszczÄ™dnie. Zalewa nas natomiast muzyka, oczy cieszy wielobarwność owej produkcji (strasznie kolorowy film), zadowala niezÅ‚a praca aktorska, wzruszenie wywoÅ‚uje sentymentalna podróż w przeszÅ‚ość Donny, czyli sprytnie wpleciona w film retrospekcja. SzczelnÄ… klamrÄ… spina wszystko jak zwykle rewelacyjna Cher o anielskim gÅ‚osie. Mamma Mia: Here We Go Again w reżyserii Ola Parkera  to produkcja filmowa, która Å›mieszy i wyciska Å‚zÄ™. JeÅ›li jesteÅ›cie gotowi na taki rodzaj rozrywki, to pora wybrać siÄ™ do kina.
 
 
FabuÅ‚a filmu toczy siÄ™ jednoczeÅ›nie na dwóch pÅ‚aszczyznach czasowych, wspóÅ‚czeÅ›nie i w przeszÅ‚oÅ›ci, w latach siedemdziesiÄ…tych ubiegÅ‚ego wieku. Obserwujemy zatem zmagania Sophie, córki nieżyjÄ…cej już Donny w przywrócenie Å›wietnoÅ›ci greckiemu hotelowi i jednoczeÅ›nie realizacjÄ™ marzeÅ„  zmarÅ‚ej mamy, co jakiÅ› czas cofajÄ…c siÄ™ wstecz, by wgłębić siÄ™ w historiÄ™ Donny, jej poczÄ…tków na malowniczej greckiej wyspie i romansu z trzema przystojniakami, potencjalnymi ojcami Sophie. 
 
Reżyserowi udaÅ‚o siÄ™ zgrabnie wpleść w fabułę obydwa odrÄ™bne wÄ…tki, które jak siÄ™ okazuje majÄ… ze sobÄ… dużo wspólnego. W Mamma Mia: Here We Go Again! historia zatacza koÅ‚o, a to co zdawaÅ‚o siÄ™ niemożliwe przychodzi zadziwiajÄ…co lekko. Cóż, to mimo nutki smutku i wzruszenia niezwykle optymistyczny film, bajeczka, w której wszystko, nawet zÅ‚e ma swój pozytywny finaÅ‚.
 
TroszkÄ™ zdziwieni, a może nawet rozczarowani mogÄ… być jednak kinomaniacy, szczególnie miÅ‚oÅ›nicy poprzedniego filmu liczÄ…cy na rozbudowanÄ… i wyjaÅ›niajÄ…cÄ… wszystko fabułę. Wprawdzie rÄ…bek tajemnicy, jaki skrywaÅ‚a Donna jest nam odsÅ‚aniany, bowiem poznajemy mÅ‚odego Billa (Josh Dylan), Harrego (Hugh Skinner) i Sama (Jeremy Irvine) lecz jest on potraktowany jedynie pobieżnie, ogólnikowo, sÅ‚owem z grubsza. Podobnie sprawa ma siÄ™ z samÄ… mÅ‚odÄ… DonnÄ… (Lily James), czy z jej równie mÅ‚odymi przyjacióÅ‚kami Rosie (Alexa Davies) i TanyÄ… (Jessica Keenan Wynn)
 
 
Reżyser pozwoliÅ‚ zaistnieć w scenariuszu nie wystÄ™pujÄ…cej od lat na wielkim ekranie, Cher, która w Mamma Mia: Here We Go Again! wcieliÅ‚a siÄ™ w rolÄ™ babci Sophie. Rólka wprawdzie nie duża, ale potwierdzajÄ…ca możliwoÅ›ci gÅ‚osowe tej niezwykÅ‚ej, wiekowej (czego nie widać) wokalistki i aktorki.
 
WadÄ™ filmowych kontynuacji jest to iż w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków należy znać pierwszÄ… część, by zrozumieć kolejnÄ…. W przypadku drugiej odsÅ‚ony Mamma Mia nie jest to konieczne. Ci z Was, którzy jakimÅ› cudem jeszcze filmu z 2008 roku nie widzieli, a chcÄ… obejrzeć dalszÄ… historiÄ™ Sophie zachÄ™cam oczywiÅ›cie do obejrzenia musicalu Mamma Mia, jednoczeÅ›nie informuje, że nie jest to konieczne. Spokojnie wszystko zrozumiecie, nie pogubicie siÄ™, a bawić bÄ™dziecie siÄ™ przednio, bo....
 
Na plan pierwszy wysuwa siÄ™ tu bezsprzecznie muzyka i oczywiÅ›cie piosenki ABBY, do tekstów których przypisane zostaÅ‚y filmowe dialogi i na których zbudowano scenariusz, który, nie da siÄ™ tego nie zauważyć, jest w tym wypadku kwestiÄ… drugorzÄ™dnÄ….
 
Choć sala kinowa nie jest miejsce idealnym do taÅ„ca i szeroko pojÄ™tej zabawy, to wiÄ™kszoÅ›ci nam znane i bardzo popularne melodie szwedzkiego zespoÅ‚u sprawiajÄ…, iż trudno usiedzieć na miejscu. Mnie samej zdarzaÅ‚o siÄ™ tupać nogÄ…, czy też kiwać siÄ™ na kinowym fotelu z cicha wyÅ›piewujÄ…c znane mi doskonale teksty. 
 
 
Przyjemność w ich odbiorze potÄ™gowana jest dobrze dobranymi aktorami, którzy wokalnie radzÄ… siÄ™ doskonale. O ile w pierwszej części torturowano bardziej wprawnych sÅ‚uchowo widzów Å›rednimi umiejÄ™tnoÅ›ciami wokalnymi Pierce'a Brosnana i paru innych aktorów, tak w nowej odsÅ‚onie skupiono siÄ™ jedynie na utalentowanych mÅ‚odych aktorach. DziÄ™ki temu widzowie mogÄ… podziwiać nie tylko urok osobisty, ale i talent muzyczny Lily James jako mÅ‚odej Donny i po raz kolejny posÅ‚uchać aksamitnego wokalu Amandy  Seyfried, filmowej Sophie i choć przez chwilÄ™ podziwiać umiejÄ™tnoÅ›ci gÅ‚osowe, wszechstronnej, utalentowanej aktorki, Meryl Streep, jako Donny
 
Mamma Mia: Here We Go Again! to typowy przedstawiciel filmowego gatunku muzycznego, nastawiona na muzykÄ™, zabawÄ™, letni klimat, przesiÄ…kniÄ™ta greckimi, piÄ™knymi widokami bajkowa opowieść, wypeÅ‚niona utworami ABBY, która jednoczeÅ›nie bawi i wzrusza. Pogodna, familijna historia, idealna na wakacje. Polecam!

Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!

Tagi: recenzja, film,
Komentarze [3]:
Copyright © lubiegrac.pl.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
Lubiegrac.pl

reklama

redakcja

regulamin

rss

SocialMedia

Partners