redaktor | 9 lipca 2024, 14:35
W ostatnim czasie Manor Lords dostało zaledwie 3 patche, które robiły tylko hotfixy a nie rozwijały grę.
Raphael van Lierop, czyli twórca The Long Dark. Umieścił wpis na LinedIn, gdzie zwrócił uwagę, że produkcja Manor Lords jest zbyt powolna i przez ostatnie 3 miesiące prawie nic się nie działo. A gra która jest takim hitem musi szybko progresować aby nie tracić już pozyskanych graczy.
Za developerem Manor Lords stawił się wydawca. A przypomnijmy, źe tę grę robi jedna osoba. Tim Bender wspomniał że już przed premierą gry będzie atakowany z różnych stron, że to nie wykorzystana szansa i że należy się ze wszystkim śpieszyć.
Powiedziałem mu, by zignorował to wszystko – by skupił się na swojej głównej wizji gry i pamiętał, że droga wczesnego dostępu jest długa i że nie powinien odczuwać żadnej presji związanej z oczekiwaniami innych – zarówno dla własnego zdrowia i poziomu stresu w nadchodzących latach, jak i dla zachowania spokoju umysłu, który jest tak do kontynuowania jego kreatywnej wizji – napisał Bender.
Jeśli ta branża ma znaleźć bardziej zrównoważoną ścieżkę rozwoju, musimy odejść od takich podejść jak to poniżej. Sukces nie powinien stale podnosić poprzeczki z powodu oczekiwań wzrostu. Nie każda gra powinna być nastawiona na to, by stać się hitową grą-usługą. A premiera nie powinna uruchamiać nieustannie przyspieszającej bieżni, na której deweloperzy są zmuszeni biegać aż do załamania ich zdrowia psychicznego lub fizycznego – dodał prezes Hooded Horse.
Dobrze, że Grzegorz Styczeń ma wsparcie od wydawcy w tak politycznych rozgrywkach. Czasem nie ma sensu słuchać tłumu a robić swoje. Co już udowodnił Grzegorz swoim sukcesem na Steam.
Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu