Netflix zaskakuje widzów, udostępniając bez wcześniejszych zapowiedzi film „Ordinary Angels” („Aniołowie są wśród nas”), który zdobył ogromne uznanie wśród krytyków i widzów. To oparta na faktach opowieść o Sharon, fryzjerce z Kentucky, której życie splata się z losami Eda – wdowca walczącego o zdrowie swoich córek.
Przeczytaj także:
- Dylan Faden rusza do walki. Control Resonant stawia na melee
- SWTOR 8.0 pozwoli zacząć grę od nowa na wyższym poziomie trudności
- Ron Gilbert wraca do Thimbleweed Park. Gra trafi na PC w 2028 roku
W filmie centralnym wydarzeniem jest dramatyczna sytuacja, gdy młodsza z córek Eda potrzebuje przeszczepu wątroby. Sharon, kierując się troską i wiarą, podejmuje wysiłek, by pomóc rodzinie w trudnym momencie. Produkcja ukazuje codzienne cuda oraz ludzi, którzy potrafią stać się swoistymi „aniołami” wtedy, gdy jest to najbardziej potrzebne.
„Ordinary Angels” zdobyło wysokie oceny – aż 84% krytyków poleca film na Rotten Tomatoes, a niemal wszyscy widzowie – 99% z ponad tysiąca recenzji – wystawili produkcji najwyższe noty. Dzięki temu dzieło znalazło się w gronie najlepiej ocenianych filmów roku.
Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami trafiła na Netflix
Film nie był szeroko dostępny wcześniej, a jego pojawienie się na Netflix stwarza okazję, by zapoznać się z tą poruszającą i inspirującą opowieścią. Wystarczy mieć subskrypcję platformy, by obejrzeć produkcję w domu.
„To film o wierze, codziennych cudach i ludziach, którzy potrafią stać się ‚aniołami’ w najmniej spodziewanym momencie.”
„Ordinary Angels” to propozycja dla osób szukających emocjonalnej historii, która ukazuje siłę ludzkiej solidarności i nadziei.
Śledź nas na google news – Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
