
W ostatnim czasie mieliÅ›my, może nie wysyp, ale staÅ‚y dopÅ‚yw nowoÅ›ci z uniwersum Blade Runnera. TÄ™ falÄ™ zapoczÄ…tkowaÅ‚ oczywiÅ›cie wyÅ›mienity film z 2017 roku późniejszego reżysera Diuny, Denisa Villeneuve'a. Jako zagorzaÅ‚y czytelnik komiksów w moje rÄ™ce wpadÅ‚o też trochÄ™ nowych pozycji z tej franczyzy. Jak na ich tle prezentuje siÄ™ Czarny Lotos?
Komiks zdaje siÄ™ być silnie zwiÄ…zany z animacjÄ… o tym samym tytule, która niestety nie jest dostÄ™pna w najwiÄ™kszych serwisach streamingowych naszego regionu. Nie podbiÅ‚a zresztÄ… serc fanów i tym bardziej nie walczyÅ‚em o to, żeby uzyskać do niej dostÄ™p. Album rozpoczyna wprowadzenie, które zdaje siÄ™ opisywać wydarzenia z serialu i przedstawia czytelnikom postać replikantki Elle. Ukrywa siÄ™ ona przed Wallace Corporation i jak przystaÅ‚o na podtytuÅ‚ recenzowanego komiksu ("Zostawić LA") rusza na pustyniÄ™, żeby tam szukać szczęścia i nowego startu. Za fabułę odpowiada Nancy A. Collins znana z powieÅ›ci dark fantasy oraz komiksów Vampirella, Army of Darkness: Furious Road czy Sunglasses after Dark. Co przygotowaÅ‚a dla fanów uniwersum Blade Runnera?
Tradycyjnie, nie zdradzÄ™ tu zbyt wiele z samej fabuÅ‚y i tylko jÄ… zarysujÄ™. Elle szybko natrafi na miasto, w którym spotkać można przedstawicieli dwóch gÅ‚ównych grup w regionie. JednÄ… z nich sÄ… pracownicy platformy wiertniczej, która truje całą okolicÄ™ w celu pomnażania kapitaÅ‚u, oraz spóÅ‚dzielniÄ™, a w zasadzie małą, samowystarczalnÄ… komunÄ™ produkujÄ…cÄ… czystÄ… energiÄ™ z farm wiatrowych. Zgadniecie, którzy sÄ… dobrzy, a którzy źli? DomyÅ›licie siÄ™ wiÄ™c również, jak siÄ™ ta historia dalej potoczy. Niestety fabuÅ‚a jest dosyć mocno przewidywalna, a postaci jednoznacznie dobre bÄ…dź zÅ‚e.
Od strony graficznej za komiks odpowiada trio w osobach: Enid Balam — rysunki, BIT — tusz i Marco Lesko — kolory. Kreska nie jest realistyczna, zdominowana raczej przez ostre krawÄ™dzie. Trzeba uczciwie przyznać, że nie jest w zasadzie szczegóÅ‚owa tak jeÅ›li chodzi o postacie, jak i tÅ‚a. Mimo wszystko kadrowanie historii jest jak najbardziej poprawne i to okreÅ›lenie, może w zasadzie podsumować ocenÄ™ warstwy wizualnej. Jedynie przedstawienie obecnego w historii dziecka budzi moje lekkie wÄ…tpliwoÅ›ci. Proporcjami wyglÄ…da jak maÅ‚y dorosÅ‚y i jakby miaÅ‚o makijaż, ale uznajmy, że nie to byÅ‚o w tym tomie najważniejsze.
A oto najważniejsze informacje dotyczące komiksu Blade Runner: Czarny Lotos oraz opis ze strony Egmont:
Los Angeles, 2032 rok. Prototyp replikanta znany jako Elle lub Czarny Lotos wymyka siÄ™ z rÄ…k swojego twórcy Niandera Wallace’a i ucieka na pustyniÄ™. Tam zamierza szukać odpowiedzi na pytanie o swojÄ… tajemniczÄ… przeszÅ‚ość, aby zyskać możliwość odkupienia. W samym sercu pustkowia ta bezwzglÄ™dna zabójczyni dociera do industrialnej osady Fracktown, gdzie zostaje wciÄ…gniÄ™ta w Å›miertelny spór miÄ™dzy dwiema Å›cierajÄ…cymi siÄ™ w mieÅ›cie frakcjami. Ale to niejedyna niespodzianka, która jÄ… tutaj czeka. Nic nie przebije spotkania z samym Nianderem Wallace’em. Elle jest ostatniÄ… istotÄ… na Ziemi, która chciaÅ‚aby jeszcze raz przez to przejść.
Opowieść napisana przez nagradzanÄ… autorkÄ™ horrorów Nancy A. Collins i zilustrowana przez uwielbianego przez fanów fantasy Enida Balama to nowy rozdziaÅ‚ w sadze „Blade Runner”.
Album zawiera materiaÅ‚y opublikowane pierwotnie w zeszytach „Blade Runner Black Lotus” #1–4.
Sposób wydawania serii Blade Runner szczególnie przypadÅ‚ mi do gustu. W materiaÅ‚ach dodatkowych obok alternatywnych okÅ‚adek czy szkiców postaci dostajemy bowiem fragmenty scenariusza, pierwsze szkice i krok po kroku możemy przeÅ›ledzić powstanie komiksu. Do tego caÅ‚y album wydrukowany jest na Å›wietnej jakoÅ›ci papierze kredowym i w twardej oprawie.
Ach, te komiksy z uniwersum Blade Runnera... Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że genialna książka, a nastÄ™pnie doskonaÅ‚e filmy wykreowaÅ‚y Å›wiat, w którym historie powinny pisać siÄ™ wÅ‚aÅ›ciwie same. PrzykÅ‚adem jak to robić dobrze, może być choćby gra z 1997 roku. Niestety, swoim poziomem powieÅ›ci graficzne zdajÄ… siÄ™ zbliżać bardziej do robotów sprzÄ…tajÄ…cych Roomba niż do androidów Nexus 6.
W historii Czarnego Lotosu nie ma szaroÅ›ci, tylko klasyczny pojedynek dobra ze zÅ‚em. Nie uÅ›wiadczymy tu też pytaÅ„ o ludzkÄ… naturÄ™ czy skutki obecnego rozwoju technologicznego... wszystko jest tutaj czarno-biaÅ‚e i proste. Czy uniwersum zyskuje wiÄ™c na rozszerzeniu o dzikie bezdroża wokóÅ‚ Los Angeles? Poza ciekawym modelem Å›cigacza jest tu po prostu klasycznie postapokaliptycznie. Pachnie tu zwyczajnie Mad Maxem, ale nie zapowiada siÄ™, żeby cokolwiek poza tym zapadÅ‚o mi po lekturze Czarnego Lotosu w pamięć. Sceny akcji też nie sÄ… przekazane jakoÅ› szczególnie spektakularnie, żebym mógÅ‚ polecić ten komiks wÅ‚aÅ›nie z ich wzglÄ™du. Do ogólnego odbioru recenzowanej pozycji swoje trzy gorsze dorzuciÅ‚o też niestety polskie tÅ‚umaczenie, z "plastikowymi materiaÅ‚ami wybuchowymi" na czele.
Być może, mamy tu przypadek podobny jak w komiksowej serii Blade Runner 20X9. Gdyby nie to, że miaÅ‚em już oba tomy, to po pierwszym pewnie nie siÄ™gnÄ…Å‚bym po kolejny. ZupeÅ‚nie zaskakujÄ…co w Blade Runner 2029 odnalazÅ‚em jakość, która pozwala mi czekać na zapowiedzianÄ… już część 2039. Czy Czarny Lotos odbije siÄ™ wiÄ™c w kolejnych tomach? Na to pytanie w chwili obecnej nie odpowie niestety nawet Test Voight-Kampffa. Czarny lotos w pierwszym tomie jest po prostu równie bÅ‚yskotliwy co toster.
Egzemplarz recenzencki dostarczył wydawca, firma Egmont
Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
Komentarze [0]:Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu