
W ostatnich latach mamy wielki renesans znanych marek science fiction, które niegdyÅ› bez reszty zajmowaÅ‚y mój ksztaÅ‚tujÄ…cy siÄ™ gust. GÅ‚ówne z nich to zdecydowanie Gwiezdne wojny, Åowca Androidów i w koÅ„cu Diuna. Jak w ten trend wpisuje siÄ™ nowy komiks Diuna. Ród Harkonnenów Tom 1?
Nie wszystkie wymienione przeze mnie wielkie marki radzÄ… sobie dobrze we wspóÅ‚czesnej rzeczywistoÅ›ci. Gwiezdne Wojny pod banderÄ… Disney’a zasÅ‚ugujÄ… na oddzielny, niezbyt zresztÄ… pochlebny, wpis. Åowca Androidów odnotowaÅ‚ Å›wietny filmowy sequel w postaci „Blade Runner 2049”, ale z reguÅ‚y otrzymuje sÅ‚absze komiksy rozszerzajÄ…ce to uniwersum. Sam reżyser „Blade Runner 2049”, Denis Villeneuve, wziÄ…Å‚ siÄ™ chwilÄ™ później za adaptacjÄ™ klasycznej powieÅ›ci science fiction Franka Herberta… i znowu trafiÅ‚ w dziesiÄ…tkÄ™, tak jeÅ›li chodzi o gusta fanów, jak i krytyków filmowych. Czy komiksy z tego uniwersum dotrzymujÄ… jednak kroku Å›wietnym obrazom filmowym?
A oto najważniejsze informacje dotyczące komiksu Ród Harkonnenów oraz opis ze strony Non Stop Comics:
Odkryjcie, jak narastaÅ‚ konflikt miÄ™dzy ulubionymi bohaterami i odrażajÄ…cymi czarnymi charakterami! Dowiedzcie siÄ™, jak zÅ‚ożone i brutalne machinacje rodu Harkonnenów ksztaÅ‚towaÅ‚y od dziecka przyszÅ‚ość ikonicznych postaci — Gurneya Hallecka, lady Jessiki i Lieta Kynesa!
Jak trudnych wyborów musi dokonać Leto, gdy baron Harkonnen spiskuje nie tylko przeciw rodowi Atrydów, ale też Bene Gesserit i samemu imperatorowi? I kto z daleka obserwuje mÅ‚odego ksiÄ™cia? Ta niebezpieczna postać wywrze ogromny wpÅ‚yw na jego ród i przyszÅ‚ość...
Drugi oficjalny prequel Diuny, bestsellerowy Ród Harkonnenów po raz pierwszy w wersji komiksowej w adaptacji nagradzanych pisarzy Briana Herberta i Kevina J. Andersona z ilustracjami Michaela Shelfera (Domino).
Ród Harkonnenów wydano w twardej oprawie na wysokiej jakoÅ›ci kredowym papierze. Na jego koÅ„cu znajdziemy okÅ‚adki poszczególnych zeszytów gÅ‚ównej historii.
Scenariuszem komiksu Ród Harkonnenów zajÄ™li siÄ™ autorzy oryginalnej powieÅ›ci z 2000 roku pod tym samym tytuÅ‚em, czyli Brian Herbert oraz Kevin J. Anderson. Tego ostatniego kojarzÄ™ oczywiÅ›cie z powieÅ›ci o akademii mÅ‚odych Jedi z uniwersum Gwiezdnych Wojen, które Disney postanowiÅ‚ wyrzucić z kanonu. No, ale wracajÄ…c do meritum, mamy tu do czynienia z przeniesieniem książek do komiksu przez ich oryginalnych autorów. O jakoÅ›ci tych publikacji sÅ‚yszaÅ‚em różne rzeczy, ale zeszyty oczywiÅ›cie majÄ… to do siebie, że rozpatruje siÄ™ je caÅ‚oÅ›ciowo, czyli z obrazem. Zanim wiÄ™c wydam ostateczny osÄ…d, sÅ‚owo o tym aspekcie.
Za graficznÄ… stronÄ™ tomu odpowiada duet rysownika Michaela Shelfera i kolorysty Patricio Delpechea. Po kresce widać inspiracjÄ™ (a może fascynacjÄ™?) japoÅ„skÄ… mangÄ… z wyrazistÄ… mimikÄ… bohaterów i… nieproporcjonalnie dużymi oczami. Ponieważ lubiÄ™ ten styl, dosyć gÅ‚adko w niego wszedÅ‚em. Pomimo przewagi dialogów nad akcjÄ… rysunki i kadry lekko prowadzÄ… przez fabułę i zaliczam je na plus.
Uniwersum Diuny doczekaÅ‚o siÄ™ do tej pory niejednej adaptacji pierwszej z powieÅ›ci Franka Herberta oraz paru spin-offów wydanych nakÅ‚adem Non Stop Comics. Z tego ostatniego wysypu „Wody Kanly” nie porywaÅ‚y, a „Rodu Atrydów” nie miaÅ‚em okazji jeszcze przeczytać. No i tu pojawia siÄ™ nacisk na sÅ‚owo „jeszcze”, ponieważ po „Rodzie Harkonnenów” mam caÅ‚kiem pozytywne wrażenie o tym, jaki jest pomysÅ‚ na tÄ™ „rodowÄ…” seriÄ™.
NajproÅ›ciej chyba bÄ™dzie to okreÅ›lić mariażem George’a R.R. Martina z uniwersum Diuny. Martin jest oczywiÅ›cie autorem serii „PieÅ›ni Lodu i Ognia”, szerzej w Polsce znanej po prostu jako „Gra o Tron”. WydaÅ‚ tÄ™ powieść parÄ™ lat przed książkowym „Rodem Atrydów” i być może mocno wpÅ‚ynÄ…Å‚ na kierunek spin-offów z Arrakis w tle. W recenzowanym komiksie pojawiajÄ… siÄ™ odniesienia do wydarzeÅ„ z tejże książki i komiksu, jednak w żadnym wypadku ich znajomość nie jest obligatoryjna do wgryzienia siÄ™ w nowÄ… seriÄ™. Na tÄ™ chwilÄ™ nie jest potrzebna też znajomość pozostaÅ‚ych książek z uniwersum, polecaÅ‚bym jedynie „DiunÄ™”… i to w dowolnej formie – książkowej, komiksowej czy filmowej (czy to z 84, czy 21 i 24 roku).
Może wbrew tytuÅ‚owi, poznajemy tu intrygÄ™ w równym stopniu obejmujÄ…cÄ… tak Harkonnenów i Atrydów, jak też Bene Gesserit, Imperatora oraz Verniusów i Tleilaxan toczÄ…cych spór o technologicznÄ… mekkÄ™ — planetÄ™ IX. W tle jest oczywiÅ›cie Diuna, czyli Arrakis ze swojÄ… drogocennÄ… przyprawÄ…. Jak już wspomniaÅ‚em wiÄ™cej tu klimatu R.R. Martina z agentami i kombinacjami uskutecznianymi przez możne rody, niżli spojrzenia w psychikÄ™ bohaterów ze sznytem ekologicznego sci-fi, który kojarzyÅ‚em z Frankiem Herbertem. Mnie takie spojrzenie na DiunÄ™ wciÄ…gnęło i bÄ™dÄ™ czekaÅ‚ na wiÄ™cej, oczywiÅ›cie jako wieloletni fan uniwersum. JeÅ›li również lubisz ten Å›wiat, nie sÄ…dzÄ™, żeby ta lektura mogÅ‚a CiÄ™ zawieść!
Egzemplarz recenzencki dostarczył wydawca, firma Non Stop Comics
Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
Komentarze [0]:Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu