
Nie bÄ™dÄ™ ukrywać, że komiks z Å‚odziÄ… podwodnÄ… na okÅ‚adce o bardzo intrygujÄ…cym tytule "Ostatni sekret Hitlera" wzbudziÅ‚ moje ogromne zainteresowanie. Jednak jednoczeÅ›nie miaÅ‚em wobec niego równie wielkie obawy.
Skąd się one wzięły? Tak się składa, że od lat dosyć mocno interesuję się historią drugiej wojny światowej. W pewnym momencie zdobyłem nawet (trochę większą niż trzeba) wiedzę o barwie i broni walczących w tym konflikcie żołnierzy za sprawą swojego zaangażowania w grupie rekonstrukcji historycznej. Czy nabyte informacje (i blizny) pozwoliły mi cieszyć się lekturą? Zaraz się przekonacie!
Komiks nie odsÅ‚aniaÅ‚ przede mnÄ… swoich kart zbyt dÅ‚ugo, ponieważ scenarzysta Matthieu Mariolle zaczÄ…Å‚ swojÄ… historiÄ™ z dosyć dużym... przytupem. Widzimy bowiem, jak oddziaÅ‚ amerykaÅ„skich rangersów przebranych za niemieckich żoÅ‚nierzy (!) przeprowadza w grudniu 1944 roku rajd na stocznie UBOOT-ów w... Hamburgu. Tak dla porzÄ…dku przypomnÄ™, że w tym okresie w najlepsze trwaÅ‚a niemiecka ofensywa w Ardenach. Już w tych pierwszych scenach jest sporo nie tyle znaków zapytania, ile czerwonych flag. Być może powinienem wÅ‚aÅ›ciwie napisać "faÅ‚szywych". Operacje polegajÄ…ce na przebraniu siÄ™ za przeciwnika noszÄ… wÅ‚aÅ›nie miano "faÅ‚szywej flagi" i miaÅ‚y również miejsce podczas drugiej wojny Å›wiatowej. Można tu wspomnieć wycelowanÄ… w nas prowokacjÄ™ gliwickÄ…, liczne akcje brandenburczyków czy operacjÄ™ "Greif" w Ardenach. Takie dziaÅ‚ania to zbrodnia wojenna i do tej pory mówiliÅ›my o nich tylko w kontekÅ›cie żoÅ‚nierzy III Rzeszy. W takich okolicznoÅ›ciach pojmany "przebieraniec" nie byÅ‚ chroniony prawem wojennym i mógÅ‚ zostać rozstrzelany jako szpieg. WidzÄ…c wiÄ™c tak odważne otwarcie historii zaczÄ…Å‚em siÄ™ zastanawiać, czy odtajniono jakiÅ› epizod wojenny, o którym nie miaÅ‚em wczeÅ›niej pojÄ™cia? Czym prÄ™dzej zaczÄ…Å‚em to sprawdzać, ale wyglÄ…da na to, że byÅ‚ to po prostu pomysÅ‚ autora komiksu. W tym akapicie skupiÄ™ siÄ™ na fabule, jednak jeÅ›li myÅ›leliÅ›cie, że tylko scenarzysta wytoczyÅ‚ już na poczÄ…tku ciężkie dziaÅ‚a, to poczekajcie, aż przejdÄ™ do warstwy wizualnej komiksu. No, ale wracajÄ…c do opowieÅ›ci, czy wszystko jest tutaj wyssane z palca?
Mariolle bierze na celownik dosyć spektakularnÄ… akcjÄ™ z drugiej wojny Å›wiatowej, a mianowicie pojedynek dwóch Å‚odzi podwodnych, który doprowadziÅ‚ do zatopienia jednej z nich, kiedy obie byÅ‚y w zanurzeniu (po raz pierwszy w historii!). Dodatkowo Å‚adunkiem niemieckiego okrÄ™tu byÅ‚y nie tylko torpedy i rtęć, ale też naukowcy i plany techniczne (o nich komiks zagadkowo milczy). Generalnie jeÅ›li chodzi o to starcie, to część faktów siÄ™ zgadza, sÄ… też dodane wÄ…tki wspomnianego oddziaÅ‚u rangersów i ruchu oporu. ZabrakÅ‚o trochÄ™ marynistycznych detali, jak choćby niuanse użycia silników elektrycznych, zupeÅ‚nie jakby na Å‚odziach podwodnych ich nie byÅ‚o.
ZamysÅ‚ scenarzysty, aby zestawić zaÅ‚ogÄ™ U-864 z jednej strony z alianckÄ… Å‚odziÄ… podwodnÄ… i oddziaÅ‚em rangersów z drugiej byÅ‚ interesujÄ…cy. Szczególnie jeÅ›li dodamy do tego starcia kompetentnego dowódcy UBOOTa z jego pasażerem z Waffen-SS, czy bandÄ™ nie tak szlachetnych jankesów po drugiej stronie barykady. Dodatkowym atutem jest oparta na faktach misja z koÅ„ca wojny, polegajÄ…ca na wymianie technologicznej miÄ™dzy paÅ„stwami Osi. Tempo Å›ledzonej historii jest dynamiczne, ponieważ wyznacza je wyÅ›cig z czasem zwiÄ…zany z próbÄ… przerwania misji U-864. Mimo wszystko dosyć ciężko byÅ‚o mi tÄ™ interpretacjÄ™ faktów i dodanÄ… fantastykÄ™ historycznÄ… docenić... a już piszÄ™ dlaczego.
Za warstwę wizualną komiksu odpowiada włoski duet w osobach Fabio Piacentiniego (rysunki) i Massimo Travagliniego (kolory). Pozostanę jeszcze chwilę przy kresce tego komiksu, zanim przejdę do detali. Pomimo że dosyć często w militarnych pozycjach obrazkowych autorzy wybierają realistyczny styl z dodatkowymi efektami, już trochę się do tego przyzwyczaiłem i nie przeszkadza mi ten mniej "tradycyjnie komiksowy" styl. Jest tu więc gradientowe cieniowanie, oświetlenie, rozmazane płatki śniegu, trochę dziwnie wyglądająca mimika i świetnie prezentujący się sprzęt wojskowy... przynajmniej wizualnie.
Ponieważ z faktami, autorzy byli wyraźnie na bakier, a oto krótka lista ich grzeszków. Zacznijmy od tej nieszczÄ™snej operacji w Hamburgu z poczÄ…tku komiksu. Grupa naszych dywersantów rusza do akcji bez nakryć gÅ‚owy, co od razu wzbudziÅ‚oby podejrzenia wszystkich Niemców. Regulaminy Wehrmachtu po prostu tego zabraniaÅ‚y (tak! Nie można byÅ‚o na zÅ‚ość Führerowi odmrozić sobie uszu). To, powiedzmy sobie, jeszcze byÅ‚oby do zniesienia, ale spojrzenie na to, co w rÄ™kach majÄ… niemieccy wartownicy, zmroziÅ‚o mi już krew w żyÅ‚ach. ByÅ‚y to alianckie pistolety maszynowe (Thompsony z bÄ™bnowymi [!] magazynkami i Steny) - czy oni też szykowali siÄ™ do przebieranki? O błędach w umundurowaniu widocznych w komiksie mógÅ‚bym napisać osobny artykuÅ‚, skoÅ„czÄ™ tylko na tym, że mundur Hauptsturmführera z Waffen-SS nie ma nawet odpowiednich insygniów i pagonów, zmienia zresztÄ… wyglÄ…d w trakcie historii, nigdy nie osiÄ…gajÄ…c tego prawidÅ‚owego.
Na tym historyczne zaniedbania autorów siÄ™ niestety nie koÅ„czÄ…. WydawaÅ‚oby siÄ™, że robiÄ…c komiks o dwóch konkretnych Å‚odziach podwodnych, twórcy przynajmniej odkopiÄ… ich zdjÄ™cia i odtworzÄ… dokÅ‚adny model okrÄ™tu. Nic bardziej mylnego! U-864 nie wyglÄ…da na typ IXD2, a już zupeÅ‚nym nieporozumieniem jest przedstawienie HMS Venturer jako wczesnego typu "U" zamiast "V"! KwaÅ›nÄ… wisienkÄ… na torcie jest przedstawianie wnÄ™trza okrÄ™tów jako przestronnych pomieszczeÅ„ posiadajÄ…cych nawet przestrzeÅ„ na areszt.
A oto najważniejsze informacje dotyczące komiksu Ostatni sekret Hitlera oraz opis ze strony Scream Comics:
GrudzieÅ„ 1944. Gdy wynik II wojny Å›wiatowej jest pozornie przesÄ…dzony, okrÄ™t podwodny opuszcza Niemcy, zabierajÄ…c na pokÅ‚adzie ostatniÄ… nadziejÄ™ Hitlera na zwyciÄ™stwo w wojnie. Za statkiem natychmiast wyrusza w pogoÅ„ dwóch alianckich komandosów: jeden Anglik, drugi Amerykanin. Kiedy jednak wychodzi na jaw prawdziwa natura cennego Å‚adunku, cele obu sojuszników okazujÄ… siÄ™ różne...
Ekscytujący pościg inspirowany prawdziwymi wydarzeniami i postaciami.
Komiks ma twardÄ… okÅ‚adkÄ™ z piÄ™knym rysunkiem niemieckiej Å‚odzi podwodnej. Nie mam zastrzeżeÅ„ do tÅ‚umaczenia recenzowanej publikacji i jej liternictwa. Nie natrafiÅ‚em też na żadne błędy edytorskie. Warto nadmienić, że w publikacji znalazÅ‚o siÄ™ miejsce na krótkÄ… notkÄ™ od twórców i przykÅ‚adowe plansze przedstawiajÄ…ce ich warsztat. To bardzo dobrze wydany komiks, jednak jeÅ›li chodzi o jego ogólnÄ… ocenÄ™...
To nie jest tak, że jestem przeciwnikiem fikcji w komiksach wojennych. Na rynku jest, chociażby Å›wietny "U-47", który zaczyna siÄ™ jak wierna interpretacja faktów znanych z rajdu Günthera Priena na Scapa Flow, aby nastÄ™pnie przeistoczyć siÄ™ w interesujÄ…cÄ… sensacjÄ™. ZrÄ™cznie zadaje pytanie, "co by byÅ‚o gdyby" Å‚ódź niemieckiego asa podwodniaków tak naprawdÄ™ nie zaginęła. Przy tym byÅ‚o w tle tego komiksu widać sporo "koszernie" wyglÄ…dajÄ…cego sprzÄ™tu, a intryga biÅ‚a tÄ™ z "Ostatniego sekretu Hitlera" na gÅ‚owÄ™. PorównujÄ…c obie publikacje tym bardziej widać, jak maÅ‚o wysiÅ‚ku wÅ‚ożyli twórcy recenzowanego komiksu w zbadanie realiów przedstawionego okresu i swoich bohaterów. Z tego też powodu muszÄ™ ten komiks stanowczo miÅ‚oÅ›nikom historii odradzić.
Egzemplarz recenzencki dostarczył wydawca, firma Scream Comics
Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!






Komentarze [0]:
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu