Każdy w dzieciÅ„stwie miaÅ‚ gry, które zapadÅ‚y mu w pamięć na zawsze. W tym cyklu chciaÅ‚bym zaprezentować owe gry jak również przedstawić w jaki sposób je odbieraÅ‚em majÄ…c tych kilka bÄ…dź kilkanaÅ›cie lat. Jest to również szansa na poznanie nas (redakcji) w czasie w którym zaczynaliÅ›my przygodÄ™ z rozrywkÄ… komputerowÄ…. Zastanawiacie siÄ™ pewnie dlaczego napisaÅ‚em "redakcji". Otóż wysyÅ‚am zaproszenie do reszty ekipy, aby podzieliÅ‚a siÄ™ swoimi przeżyciami. A was drodzy czytelnicy zachÄ™cam do opisywania swoich odczuć co do przedstawianej gry w komentarzach.

PierwszÄ… grÄ…, którÄ… chciaÅ‚bym przedstawić jest tytuÅ‚ dobrze znany wszystkim fanom RPG-ów - Baldur's Gate to tytul stworzony przez studio BioWare. Nieodzownie kojarzy mi siÄ™ z dzieciÅ„stwem i wesoÅ‚ymi godzinami spÄ™dzonymi przed komputerem razem z ojcem, który byÅ‚ "mózgiem drużyny".
Pierwszy raz z Wrotami Baldura miaÅ‚em styczność w 1999 roku tj. majÄ…c 8-9 lat. Dla tak maÅ‚ego chÅ‚opca, który zaczyna przygodÄ™ ze szkołą, tyle czytania jest mÄ™czÄ…ce i nie potrzebne. ChodziÅ‚em, biÅ‚em i zabijaÅ‚em wszystkich w Candlekeep bez opamiÄ™tania i czytania dziennika. Jak możecie siÄ™ domyÅ›lać przygoda ta szybko siÄ™ skoÅ„czyÅ‚a, a gra wylÄ…dowaÅ‚a na póÅ‚ce.

Drugie podejÅ›cie byÅ‚o już dużo lepsze i to z nim wiąże tyle wspomnieÅ„. Kilka tygodni później do Baldur's Gate przyszÅ‚o mi usiąść razem z tatÄ… i bratem (bliźniakiem - dlatego nie byÅ‚ przydatny za pierwszym razem :)). To wÅ‚aÅ›nie tata pomagaÅ‚ nam czytać i tÅ‚umaczyÅ‚ zadania. Ponieważ jeden, a graczy trzech każdy chciaÅ‚ kierować drużynÄ…. Nie raz siÄ™ zdarzaÅ‚o odmierzanie czasu z zegarkiem w rÄ™ku. Przygotowanie do walki jak i jej taktyczne podejÅ›cie trwaÅ‚y bardzo dÅ‚ugo, bo każdy miaÅ‚ swojÄ… wizjÄ™ rozwiÄ…zania walki.
Paladyn (Galadar, bo tak miaÅ‚a na imiÄ™ nasza postać, a imiÄ™ nadaÅ‚ jej brat) ograniczaÅ‚ nam możliwość wyboru drużyny. Mimo to nie przeszkadzaÅ‚o to dobraniu drużyny pasujÄ…cych naszej trójce. PamiÄ™tam jak dziÅ› sÅ‚owa mamy:
- Kończcie już bo chłopcy rano do szkoły idą.
- Już, już. Zaraz kończymy. po czym gra trwała jeszcze co najmniej godzinę.
Åšmiechu byÅ‚o przy tym co nie miara. Do tej pory jestem w stanie wymieniać misesje, teksty bohaterów oraz lokacje.

Za trzecim razem zrozumiaÅ‚em tÄ™ grÄ™ w 100%. Czas gimnazjum byÅ‚ poczÄ…tkiem mojej przygody Dungeons & Dragons w wersji papierowej. Dopiero w tedy poÅ‚apaÅ‚em siÄ™ co oznacza np. 1k4 czy 2k6, rzuty obronne etc. PozwoliÅ‚o mi to w peÅ‚ni zrozumieć sposób funkcjonowania rozgrywki Baldur's Gate.
Mimo wszystko najlepiej wspominam drugi raz. Szczypta niewiedzy dodawaÅ‚a i tak już magicznemu Å›wiatu wiÄ™cej uroku i tajemniczoÅ›ci. Ogromna ilość czasu spÄ™dzonego z tatÄ… sprawia, że z nostalgiÄ… wspominam tamte chwile, kiedy pisana fabuÅ‚a pozwalaÅ‚a maÅ‚ym chÅ‚opom zagłębić siÄ™ w Å›wiat fantastyki i kierować niepokonanÄ… drużynÄ™, która uratowaÅ‚a Å›wiat przed Sarevokiem.
Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!
Komentarze [2]:Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu