dodano: 2019-06-12 23:55:04

Ocena E3 2019 - Mało zaskoczeń, wiele przecieków i stracona szansa

Autor: AnoX
Ocena E3 2019 - Mało zaskoczeń, wiele przecieków i stracona szansa
28°
0

Targi E3 2019 zakończą się jutro oficjalnie, tymczasem przyszedł czas na podsumowanie konferencji, które się odbyły. To był okres plotek, zaskoczeń i....
 
Najnowsza edycja wydarzenia została nieco osłabiona, ponieważ Sony zdecydowało się zrezygnować z przyjazdu na imprezę, w związku z czym zabrakło trochę propozycji i informacji, jednocześnie otworzyła się szansa dla innych firm i wydawców na pokazanie się z jak najlepszej formy. Jak się jednak okazało, Microsoft w między czasie zmienił swój plan i nie zorganizował aż trzy godzinnego wydarzenia, jedynie zaserwował nam połowę. Pozostałe firmy zdecydowały się skupić na show, które w wielu przypadkach nie zadowalały widzów w sieci, a tych na miejscu trochę mniej.
 
Na początku warto wspomnieć o nieobecnych, ponieważ to właśnie oni mogą w najbliższych miesiącach i tygodniach pozwolić nam zapoznać się z kolejnymi znanymi lub nie projektami. EA zgodnie z pogłoskami miało mieć gotowe do prezentacji nowe Plants vs. Zombies oraz Need for Speed, przy czym wiemy na pewno, że ten drugi projekt zostanie za jakiś czas ujawniony, jednakże studio ostatecznie nie było gotowe do jego ujawnienia. Jeżeli któryś z tych tytułów Was interesuje to powinniście wypatrywać jakiś konkretniejszych, oficjalnych informacji. Coś się dzieje w ramach marki Saints Row, niestety nie wiemy wciąż co dokładnie, a wbrew oficjalnej notatce tym razem nie zobaczyliśmy absolutnie nic, zatem również i w tym wypadku musimy jeszcze trochę zaczekać. Pewnie część graczy czekała na trzecie The Evil Within, jednakże nie mogą oni się czuć stratni, ponieważ Tango Gameworks zaprezentowało nam swoją zupełnie nową markę - Ghostwire Tokyo. Zapewne na jeszcze wcześniejszym etapie produkcji jest Fable 4, które rzekomo powstaje wewnątrz studia Playground Games, które na chwilę przynajmniej odstawiło serię Forza właśnie ku temu fantasy RPG. Podobnie sprawa ma się niestety z System Shock 3, które gdzieś tam po cichu powstaje i wciąż jest wielką tajemnicą. 
 
Pytania powinny pojawić się także w kontekście Serious Sam 4: Planet Badass oraz Gears Tactics, które podczas tegorocznej edycji nie zagościły w ogóle. Być może za rok okażą się mocnymi punktami swoich konferencji. Zapomnieć nie możemy także o czwartej odsłonie serii Age of Empires, która wcześniej była nam zapowiadana, lecz po raz kolejny nie pojawiła się nam w większej krasie. Nieobecne było także rzekomo nowe wielkie RPG Starfield, które ma być dużą marką i przy okazji poprzedzeniem przed premierą giganta w postaci The Elder Scrolls VI. Pozostał nam także inny przypadek w postaci Call of Dury Modern Warfare, jednakże jego brak może po prostu oznaczać, że i tym razem Activision będzie przy promocji współpracować z Sony. To jednak tylko część z wielu, wielu gier zarówno tych wielkich jak chociażby wcześniej zaprezentowane Beyond Good & Evil 2, które niebawem opiszemy jak również pomniejszych takich jak chociażby Hades.
 
Największym zawodem bez wątpienia jest brak przedstawienia czegoś konkretnego odnośnie nowego Xboxa, ponieważ kilka słów ogólnikowych i podanie nazwy prawdopodobnie roboczej Project Scarlett to zdecydowanie za mało. To była doskonała okazja, aby zastąpić brak Sony potężnymi ogłoszenia i prężeniem muskułów, czego po prostu nie zrobiono. Szkoda, ponieważ był do tego potencjał oraz idealna chwila. Jak widać "Zimna wojna konsolowa" trwa w najlepsze, choć zapowiedź premiery w święta 2020 roku może mieć pozytywne lub bardzo negatywne skutki. Jeżeli konkurencja ponownie zadebiutuje, gdzieś na przełomie października oraz listopada to może zgarnąć do siebie osoby, które podejmują decyzje zakupowe na bazie emocji i to tych z kategorii bardzo krótkich oraz szybko dostarczanych. Ryzykownie, choć samo hasełko może się przerodzić w coś innego lub zniknąć całkowicie.
 
Wydarzenie zapewniło nam wiele interesujących propozycji, które pozwoliły nam się zapoznać z naprawdę ciekawymi projektami, choć niestety spora ich część została ogłoszona niestety po wcześniejszym ujawnieniu. Pomimo tego i tak kilku studiom udało się zachować swoje projekty w tajemnicy, nie da się jednak zaprzeczyć, że nie otrzymaliśmy wielu zaskoczeń wraz z rozgrywką. Najlepiej zaprezentowały się gry, które już znaliśmy z poprzednich edycji lub z ujawnionych dawno temu plotek. 
 
Wiele firm zdecydowało się postawić na dziwnego typu show, które niestety przez sieć nie zadowalały, a i na żywo pozostawiały sporo przestrzeni do lepszego wykorzystania. Szczególnie w przypadku EA było to widać, gdzie otrzymaliśmy mało zawartości, mało nowości a i tak rozciągnięto to na kilka godzin. Miejmy nadzieję, że był to ostatni raz, ponieważ oglądanie czegoś takiego co rok może się okazać wyjątkowo nieudane i męczące. Co w ogóle by było, gdyby się jeszcze zrobiło tak gorąco jak teraz.... Najmocniej zawiódł Microsoft, który nie wykorzystał doskonałej okazji do pokazania się, choć reszta wydawców niestety nie postarała się za bardzo i grała dość mało kreatywnie i pomysłowo, co z taką a nie inną formą nie mogło się podobać. Widać przygotowania do kolejnej generacji konsol, przez co już teraz cierpimy, wiemy, że to się będzie tylko i wyłącznie nasilać w ciągu kolejnych miesięcy.
 
Bolączką w tym roku była także jeszcze jedna kwestia. Otóż po tym ja jeden z uczestników krzyknął coś podczas prezentacji Cyberpunk 2077, za co deweloperzy go nagrodzili darmową edycją kolekcjonerską. Szkoda, że miły gest spowodował, że na każdej kolejnej konferencji znajdujące się z przodu osoby chciały zrobić coś dokładnie takiego samego, jednocześnie psując innym zabawę i zakłócając spokojny przebieg. Cebula i słoma z butów w Stanach Zjednoczonych ma się nawet lepiej niż w zakątkach butnych w "polskim" internecie....
 
E3 2019 okazało się udane, choć ewidentnie zabrakło w tym roku jakiś większych rewelacji. Bez wątpienia przyczynili się do tego internetowi celebryci, którzy przestali być dziennikarzami i postanowili dla kilku "lajków i serduszek" ujawnić wszystkie możliwe prezentacje, jednocześnie potępiając część społeczności graczy, którzy najbardziej w całej koncepcji tego wydarzenia kochają właśnie te zaskoczenia. To naprawdę przykre, że można swoją butą psuć innym zabawę i jednocześnie ich ganić za to, że lubią być zaskoczeni. Opowieści o wielkich wielomilionowych kampaniach wobec tego, że samemu się zarabia na ujawnianiu projektów to zwykła hipokryzja. No, ale odkładając to na bok... bez wątpienia ta edycja nie zapadnie nam w pamięć, ponieważ najlepsze materiały związane były ze znanymi nam już tytułami, które często po raz pierwszy ujrzeliśmy w zeszłym roku. Bez wątpienia Polska może czuć się dumna, ponieważ polskie studia wysoko postawiły poprzeczkę i w dodatku potrafiły także zaskoczyć społeczność na całym świecie.
 
PS. Uprzedzając, tak Cyberpunk 2077 już doczekał się rasistowskich artykułów, które mają bezczelnie zaatakować deweloperów i zyskać na "klikach" ich kosztem. Szkoda, że CD Projekt RED nie wyciąga wniosków i nie rezygnuje z reklam w tego typu śmieciowych serwisach. Czym innym jest wolność słowa, a czym innym bezczelny i nikczemny cios w osoby, które starając się codziennie ciężko pracując, by dostarczyć jak najlepszy produkt jaki potrafią,  skupiając się na najważniejszych elementach. No cóż, Sony Interactive Entertainment ma wielkie środki i takie rzeczy ich nie dotyczą, nawet w wypadkach "mocno kontrowersyjnych".

Komentarze (0):
Reklama