dodano: 2020-09-30 06:00:01

Recenzja Mad Dog GC500 - Bardzo dobry pad, dostępny w naprawdę atrakcyjnej cenie!

Autor: AnoX
Recenzja Mad Dog GC500 - Bardzo dobry pad, dostępny w naprawdę atrakcyjnej cenie!
54°
1

Jeżeli nie macie dużych środków, a poszukujecie zapasowego czy jedynie dedykowanego imprezom pada to najnowsza propozycja Mad Dog spełni Wasze oczekiwania. Zapraszamy do recenzji Mad Dog GC500!
 
Na naszym warsztacie pojawi się nowy pad marki Mad Dog - Mad Dog GC500, propozycja dostępna w atrakcyjnej cenie z zaletami, którymi pochwalić się mogą nawet najbardziej znane czy wykorzystywane kontrolery. Dla kogo jest to propozycja? Jakie ma wady? Jakie ma zalety? Czemu zaskakuje? Odpowiedzi znajdziecie w poniższej recenzji Mad Dog GC500, do której Was niezmiernie gorąco zapraszam!
 
 

Prosto, bezpiecznie i konkretnie...

Mad Dog zdecydował się postawić na klasyczne opakowanie z dobrą prezencją sprzętu, jasnymi wskazaniami jakie są zaletami urządzenia. Spodobała mi się forma, z grafik obecny jest pad oraz logo producenta, do tego dochodzą niemalże same napisy, starające się ze wszystkich sił proporcjonalnie odwzorować akcenty designerskie sprzętu. To był świetny krok, dzięki któremu nawet i pudełko może przyciągać nasz wzrok. Brawo, prosto i skutecznie!
 
GC500 bazuje na matowym, czarnym kolorze, przebijanym jedynie jaśniejszymi przyciskami oraz czerwonymi akcentami, które nawet bez podłączenia robią wrażenie swoim błyskiem, nadającym całości gamingowego zacięcia. Przyciski mocno przypominają hybrydowe rozwiązania, pomiędzy kontrolerami do PlayStation i Xboxów, czego najlepszym przykładem jest ogumienie joysticków, niemalże wyciągnięte z odpowiednika do 360-tki. Przyciski funkcyjne są trójkątne, a obecna symbolika czy napisy doczekały się białego oznaczenia, podobnie do widocznego wyżej logo producenta, na nieco przejrzystym wcięciu zwieńczonym czerwonym paskiem kończąc. Przyciski z frontu są przyjemne i dość “głęboko” oznaczone, natomiast L1-2 i R1-2 są szerokie i przyjemne w dotyku.
 
mad_dog_gc500_recenzja_1_

W rękach? Może się podobać!

Sam pad od razu przykuwa swoją uwagę ze względu na swój wygląd przypominający ostatnie pady Microsoftu, wyrazisty czerwony kolor oraz formę, dzięki której będziemy mogli z dumą położyć tę propozycję na biurku w widocznym miejscu. Pod względem designu sprzęt mocno przypomina kontrolery giganta z Redmond oraz Sony, skutecznie wykorzystujące zwyczajnie dobre rozwiązania.
 
W ręku całość posiada podobny do pada do Xbox One balans, jednakże w tym wypadku jest on nieco bardziej skierowany w głąb dłoni, co w zależności od tego jak duże mamy dłonie będzie stanowić zaletę lub wadę. Mam dość małe dłonie, dzięki czemu konstrukcja przypadła mi do gustu, jednakże osoby z większymi i nieco innym chwytem mogą nieco narzekać. Klawisze są przyjemne w dotyku i dość mocno opierające się naszym naciskom, co daje nam pewność kliku, lecz jest to jednak także zauważalne opóźnienie. Jeżeli nie spędzanie czasu tylko i wyłącznie z tytułami wieloosobowymi to nie będzie to problem, jednakże przy zręcznościowych i tak warto uważać.
 
mad_dog_gc500_recenzja_3_

Podświetlenie? To spora zaleta Mad Dog GC500!

Po podłączeniu pada uruchamia się podświetlenie, które prezentuje się nieźle, nieco narzekać można na pasek centralny, który miewa niezrozumiałe problemy, jednakże pomimo tego całość ma swój wyrazisty styl i przemyślane położenie, dzięki czemu w razie pomroczności możemy szybko z nich skorzystać, szczególnie jeżeli nie gramy dużo i nie pamiętamy gdzie który przycisk z danym symbolem i kolorem się znajduje.
 

Wady Mad Dog GC500

Firma Mad Dog zdecydowała się w GC500 zaimplementować przycisk turbo, który jest w zasadzie zbędny, nie wnosi zbyt wiele, a jego podświetlenie sprawia wrażenie, że opcja nie działa w ogóle. Do tego dochodzi także zawód na środku, gdzie kolor czerwony w połowie nie działał. 
 
Zaimplementowana na analogach guma niestety nie jest zbyt gruba, przez co najpewniej z czasem użytkownicy będą potrzebować dokupić jakieś nakładki, zanim zetrzemy górne warstwy czy też może dojść do zerwania się jednej z granic, przez co granie będzie niezwykle utrudnione bez dodatkowej pomocy.
 
mad_dog_gc500_recenzja_7_

Mad Dog GC500 w grach

Kontroler testowałem na komputerze osobistym, gdzie system błyskawicznie go wykrył oraz umożliwił wykorzystanie. Pad natychmiast zaczął funkcjonować jak oficjalny odpowiednik producenta, obejmując w to także przycisk do obsługi Xbox-owego huba wprowadzonego dość niedawno! 
 
Urządzenie zapewniało przyjemny klik podczas poznawania kolejnych fragmentów opowieści z Vampire: The Masquerade - Shadows of New York i Vampire: The Masquerade - Coteries of New York, zapewniając sporą pewność wynikającą z mocnego kliknięcia i wyraźnej aktywacji. Przy fabularnej opowieści lekkość konstrukcji dodatkowo nie męczy nas podczas sesji, gdy zanurzamy się w fabule i świecie gry.
 
Przyjemnie z kontrolera korzysta się także przy dynamicznych i zręcznościowych propozycjach takich jak wyjątkowe Metamorphosis czy w piekielnie popularnym Fortnite’ie, przy czym w drugim wypadku bez dwóch zdań NIE jest to sprzęt dla osób, które poszukują natychmiastowej lekkości i responsywności, ponieważ odczuwalny opór i konieczność włożenia siły sprawiają, że te osoby nie będą zadowolone z efektów działania.
 
mad_dog_gc500_recenzja_11_

Największy minus Mad Dog GC500

Moim osobistym zdaniem największym minusem tego pada jest fakt, że ma on na stałe podłączony przewód z końcówką USB, w wyniku czego niestety jego uszkodzenie, może automatycznie zakończyć egzystencję całej konstrukcji. Co prawda kabel ma aż 1,8 metra, jest dość długi oraz zakończony złotą końcówką, lecz szczególnie najmocniej zaangażowane emocjonalnie osoby mogą dodatkowo ucierpieć, gdy doprowadzą niechcący do uszkodzenia i zarazem końca egzystencji pada.
 
Być może niektórzy będą narzekać także na kanciastość obudowy, jednakże kwestia ta pozostaje już zależna od preferencji i charakterystyki dłoni. W moim wypadku całość wypadła jak należy.
 
 

Recenzja Mad Dog GC500 - Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony!

Zdając sobie sprawę z tego z jakiego segmentu cenowego wywodzi się kontroler byłem prawdę powiedziawszy zdumiony tym jak dobrej jakości jest to konstrukcja. Mad Dog GC500 to pad bazujący na dobrych pomysłach konkurencji, ujętych w solidną i przyjemną w dotyku konstrukcją. Nie jest może ona idealna, ale i tak wyraźnie przekracza możliwe oczekiwania, zachowując przy tym wszystkim dobre funkcjonowanie.
 
Ładny projekt wizualny, przyjemne podświetlenie, solidnej jakości przyciski oraz “gałki” sprawiają, że dobrze będziemy z nim się bawić z wieloma tytułami. Gry traktują go zazwyczaj tak jak pada do Xbox One, zatem spokojnie będziemy się z nim bawić. Pojawiają się problemy z wibracjami, jednakże spędzenie chwili przy ustawieniach może zniwelować i tę niedogodność.

Dziękujemy Mad Dog za udostępnienie GC500 do testów!

 
 

Galeria:

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12

Komentarze (1):
avatar TOM3K
dodano: 2020-09-30 15:05:05

Układ może taki jak w padach Xbox ale są one najlepsze a ten wyglada na mega mega made in china masakra :( Nie kupilbym w ogole.

Reklama
Reklama