Moje ulubione gry 2025 roku – subiektywne TOP 8

lubiegrac publicystyka Moje ulubione gry 2025 roku – subiektywne TOP 8
Moje ulubione gry 2025 roku – subiektywne TOP 8



redakcja | 4 stycznia 2026, 11:38

facebook banner

W 2025 roku udało mi się ograć ponad 60 różnych tytułów. Może to nie rekord, ale wystarczyło, by dostrzec pewien trend – niemal całkowicie pominąłem gry AAA i większość głośnych premier. Zamiast tego coraz częściej sięgałem po produkcje niezależne, mniej znane, ale często bardziej pomysłowe i osobiste. I wiecie co? Dobrze mi z tym.

To nie jest klasyczna topka premier z danego roku. To zestawienie gier, które po prostu ograłem w 2025 – niezależnie od tego, kiedy miały premierę. Liczyło się tylko jedno: czy dawały frajdę.

Przeczytaj także:

8. Spilled – mała gra, duże serce

Na końcu mojej listy, ale z sympatią – Spilled. To niewielka gra ekologiczna, która mimo prostoty przyciągnęła mnie na kilka dobrych godzin. Sterujemy w niej statkiem czyszczącym ocean z wycieków ropy, a całość oprawiona jest w przyjemną estetykę i relaksującą rozgrywkę.

Gra narodziła się jako projekt na Kickstarterze i zdobyła uwagę graczy dzięki swojemu przesłaniu. Nie jest długa, ale daje sporo satysfakcji – szczególnie jeśli lubicie proste gry z klimatem.

Strona gry na Kickstarterze

7. Forever Skies – blisko, ale czegoś zabrakło

Do Forever Skies podchodziłem z ciekawością – znam osoby, które pracowały przy tym tytule. Pomysł jest świetny: eksploracja zniszczonej Ziemi z pomocą własnego statku, surowce, crafting, odkrywanie świata. Ale w praktyce trochę mi zabrakło głębi.

Mimo wszystko widać potencjał, a gra ma grono oddanych fanów. Twórcy wciąż ją rozwijają, więc może za jakiś czas dam jej drugą szansę.

6. Battlefield 6 – klasyka w mocnym wydaniu

Battlefield 6 od lat znajduje się na liście moich ulubionych FPS-ów i w 2025 nie było inaczej. Dynamiczna rozgrywka, wielkie mapy i intensywna akcja – wszystko to, czego oczekuję od serii.

Jedyny problem? Gra wycisnęła ostatnie soki z mojego sprzętu, co przy obecnych cenach kart graficznych nie jest łatwe do naprawienia. Wiem, że nie doświadczyłem jeszcze wszystkiego, co tytuł oferuje, ale multiplayer czeka – wrócę tam na pewno.

5. Space Marine II – brutalna frajda w świecie Warhammera

Jeśli chodzi o atmosferę, Space Marine II nie zawiódł. Czuć tu potęgę uniwersum Warhammer 40,000 – brutalność, ciężar i bezwzględność walki. Grałem z przyjemnością, czując siłę Space Marine’a na każdym kroku.

Kampania nie była długa, ale intensywna i dobrze napisana. Dla fanów Warhammera – rzecz obowiązkowa. Dla reszty? Świetny wstęp do tego brutalnego świata.

4. The End of the Sun – słowiańska dusza w grze niezależnej

The End of Sun to produkcja, która zaskoczyła mnie swoim klimatem. Polska gra niezależna stworzona przez dwie osoby, która zabiera gracza w podróż przez świat słowiańskich wierzeń i obrzędów. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

Gra ma formę wizualnej przygody z elementami eksploracji. Przeszedłem ją jednym tchem – nie mogłem się oderwać. Piękna rzecz i coś naprawdę innego.

3. Tower Wizard – prosto, ale z pomysłem

Na pierwszy rzut oka Tower Wizard wygląda bardzo niepozornie. Prosta grafika, nieskomplikowana rozgrywka. Ale właśnie w tej prostocie tkwi siła. To gra, do której można siąść na chwilę i... zostać na długo.

Odkryłem ją przypadkiem na YouTube i od razu kupiłem. Nie żałuję ani złotówki – świetna casualowa propozycja, która daje sporo zabawy bez zbędnych komplikacji.

2. The King is Watching – indyk, który pochłania

The Kin is Watching to kolejna niezależna perełka, która całkowicie mnie pochłonęła. Gra ma specyficzny, niepokojący klimat i mechaniki, które potrafią wciągnąć na długie godziny.

Nie wszystko działa perfekcyjnie – balans czasem kuleje – ale mimo to doświadczenie było bardzo pozytywne. Rzadko która gra potrafi tak przyciągnąć moją uwagę.

1. Tempest Rising – RTS jak za dawnych lat

Dla mnie najlepszą grą 2025 roku był Tempest Rising. Niepozorny RTS, który przenosi gracza z powrotem do czasów Command & Conquer i Red Alert. Od razu poczułem ten klasyczny vibe – i było cudownie.

Kampania jest dopracowana, rozgrywka wciąga od pierwszej misji, a wszystko działa jak należy. Spędziłem z tą grą wiele godzin i z czystym sumieniem stawiam ją na pierwszym miejscu. Takie powroty do klasyki cenię najbardziej.

Podsumowanie

2025 rok był dla mnie pełen niespodzianek. Coraz mniej ciągnie mnie do wielkich, marketingowo napompowanych tytułów, a coraz częściej trafiam na gry niezależne, które potrafią zaskoczyć pomysłem i klimatem. Wśród moich ulubionych znalazły się zarówno spokojne gry ekologiczne, jak i klasyczne RTS-y czy FPS-y – ale wszystkie łączy jedno: dawały autentyczną frajdę.

Czekam z ciekawością na to, co przyniesie kolejny rok – i życzę Wam równie dobrych growych odkryć!

Śledź nas na google news - Obserwuj to, co ważne w świecie gier!

Komentarze [0]:
Copyright © lubiegrac.pl.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
Lubiegrac.pl

reklama

redakcja

regulamin

rss

SocialMedia

Partners