IDUN – Frontline Survival - recenzja

Idun Tower Defense – zaskoczenie, które wciąga i oczarowuje

Na pierwszy rzut oka, Idun wygląda jak typowa gra z gatunku tower defense, ale rzeczywistość szybko okazuje się bardziej złożona. Przed wami krótka recenzja produkcji niezależnej, która potrafi zaskoczyć, wciągnąć, a momentami wręcz oczarować.

Idun to gra inspirowana klasycznymi schematami tower defense, jednak wprowadza liczne modyfikacje, które mogą nieco przytłoczyć na początku. Na szczęście gra oferuje prostą, ale przyjemną fabułę – toczymy walkę na planecie gdzieś w kosmosie z falami robali, korzystając z różnego rodzaju wieżyczek, co przypomina inne, popularne ostatnio produkcje tego typu.

Drużyna na polu bitwy – pierwsza różnica

Nasza drużyna, która powiększa się wraz z postępem fabuły, nie tylko komentuje wydarzenia, ale może także aktywnie uczestniczyć w działaniach na polu bitwy. Już na tym etapie gra wyróżnia się na tle standardowych produkcji tower defense.

Mobilne wieżyczki – kluczowa zmiana

Największa różnica względem klasycznych gier tego gatunku to możliwość przesuwania naszych wieżyczek. Po ich ustawieniu możemy w dowolnym momencie i dowolną ilość razy zmienić ich położenie. Gra została zaprojektowana w taki sposób, że fale wrogów atakują z różnych kierunków, co wymusza ciągłą manipulację rozmieszczeniem dział oraz NPC-ów. Skupienie ognia na konkretnych obszarach mapy dodaje adrenaliny i wymaga aktywności – nie możemy ograniczyć się do biernego oglądania obrony, jak w większości gier tower defense.

Tryby rozgrywki

W grze znajdziemy cztery tryby, które urozmaicają rozgrywkę:

  • Klasyczny tryb tower defense – bronimy kilku pozycji wydobywczych minerałów, które dostarczają surowców i pieniędzy na ulepszenia.
  • Eskorta bomby atomowej – bronimy przemieszczającej się bomby atomowej, mającej zniszczyć gniazdo robali. W tym trybie musimy przesuwać wieżyczki, by nadążyć za ruchem bomby.
  • Zręcznościowy tryb z mechem – w tym trybie sterujemy mechem, którego zadaniem jest zebranie porozrzucanych na mapie zasobów, jednocześnie odpierając hordy robali. Wieżyczki w tej rozgrywce skupiają się przeważnie na obronie centralnego punktu, ale nadal możemy je przestawiać i manipulować ich pozycją, by ułatwić mechowi dotarcie do osaczonych zasobów i chronić go w bardziej niebezpiecznych fragmentach mapy.
  • Utrudniony tryb wydobycia – przypomina klasyczny tryb, ale nasze kopalnie wysyłają surowce do rafinerii za pomocą wrażliwych ciężarówek. Musimy bronić nie tylko kopalni, ale i konwojów, co znacząco zwiększa poziom trudności.

Pole bitwy i przeciwnicy

Przed rozpoczęciem bitwy wybieramy mapę, a gra informuje nas o nagrodach, przeciwnikach i poziomie trudności. To pozwala planować strategię krok po kroku, od łatwiejszych wyzwań do trudniejszych.

Przeciwnicy są różnorodni – znajdziemy pełzające robale, robale rzucające innymi robalami, strzelające, wyskakujące oraz gigantyczne kreatury. Ich liczba i różnorodność zmuszają do przemyślanego działania.

Arsenał i ulepszenia

Nasze zasoby bojowe rozwijają się z bitwy na bitwę. Dysponujemy wieżyczkami różnego typu – od minigunów, przez pulsary, snajperki, aż po artylerię. Do tego dochodzą NPC-e ze specjalnymi zdolnościami oraz wsparcie z bazy: karabiny, bomby, lasery i inne. W trybie z mechem możemy wyposażyć się w potężniejsze uzbrojenie lub dodatkowe wsparcie lotnicze.

Każdy element ekwipunku i infrastruktury można ulepszać za zdobyte surowce. Dodatkowo, naszą bazę również da się rozwijać, co zapewnia pasywne bonusy do produkcji surowców.

Powtarzalność – największy minus

Rozgrywka, mimo swojej różnorodności, z czasem staje się powtarzalna. Wykorzystujemy podobny sprzęt i walczymy z różnymi wariantami tych samych przeciwników. Im trudniejszy poziom, tym większe wyzwanie, ale po dłuższym czasie nawet to może nużyć.

Grafika i muzyka

Graficznie Idun jest przeciętna, ale wystarczająco dopracowana i spójna. Nie znajdziemy tu nic, co wyróżniałoby tytuł na tle innych, ale estetyka spełnia swoje zadanie. Muzyka z kolei jest przyjemna, choć zupełnie niedopasowana do wydarzeń na ekranie. Są to raczej losowe utwory, które choć wpadają w ucho, nie tworzą spójnej atmosfery.

Podsumowanie

Idun to gra, która pochłonęła mnie na kilkanaście godzin. Krótkie, intensywne walki sprawiają, że świetnie sprawdzi się jako przerywnik w ciągu dnia. Biorąc pod uwagę niską cenę, to tytuł, który zdecydowanie warto wypróbować, szczególnie jeśli lubisz strategię w wydaniu tower defense z nutą nowości.

Grafika 65
Muzyka 60
Grywalność 80
Fabuła 70
68
Plusy
  • Innowacyjna mechanika przesuwania wieżyczek
  • Zróżnicowane tryby gry
Minusy
  • Powtarzalność rozgrywki
  • Niedopasowana muzyka do rozgrywki