dodano: 2021-10-13 18:00:01
PC

Behind the Beyond, wrażenia z wersji demonstracyjnej klasycznej baśniowo-ludowej przygodówki

Behind the Beyond, wrażenia z wersji demonstracyjnej klasycznej baśniowo-ludowej przygodówki
18°
0

Behind the Beyond, wrażenia z wersji demonstracyjnej klasycznej baśniowo-ludowej przygodówki, stworzonej przez węgierskie studio Sugarpunch Games.

Od jakiegoś czasu możemy za pośrednictwem platformy Steam testować, w wersji demonstracyjnej klasyczną przygodówkę stworzoną przez węgierskie, niezależne studio Sugarpunch Games, zatytułowaną Behind the Beyond. Ponieważ jest miłośniczką klasycznych, rysunkowych przygodówek w baśniowym stylu, a opisywana gra, właśnie taka jest, postanowiłam się jej przyjrzeć. I tak powstał tekst - moje wrażenia z wersji demonstracyjnej  Behind the Beyond, do którego przeczytania bardzo serdecznie Was zapraszam.

Behind the Beyond – klasyczna przygodówka, o klasycznej fabule

Jak już wiecie, bo wspominałam o tym we wstępie mojego artykułu, Behind the Beyond to bardzo klasyczna przygodówka typu point and click, którą wyróżnia równie klasyczna fabuła, czyli taka, którą już gdzieś w przygodówkach mogliśmy widzieć.

Akcja uroczej gierki rozgrywa się w nieokreślonym bliżej czasie, co możemy się dowiedzieć z dość fajnego intro, w krainie położonej pod Szklanymi Górami, przy Niekończącym się Morzu, w królestwie położonym za granicą. Mieszka w nim stary mężczyzna, z trzema synami. Gdy każdy z nich dorasta i staje się dorosły, ojciec wysyła ich w świat, by poszukali własnej drogi życia. Jeden zostaje kowalem, inny szewcem. Najmłodszy zaś pakuje swoje manatki i wyrusza z domu, by owej pracy dopiero poszukać. Zamiast niej znajduje zupełnie coś innego.

Behind_the_Beyond_2 

Choć gra, w pełnym wymiarze ma nam obrazować wielkie przygody Johna, bo tak ma na imię bohater, nad jakim kontrolę przejmujemy, to w wersji demonstracyjnej, tych przygód dopiero kosztujemy i to w niewielkiej ilości. Mierzymy się bowiem z pewną tajemnicą, z czymś co mieszkańcy niewielkiego miasteczka, do którego John trafia, nazywają piekielną mocą, tudzież duchem. Poznajemy ciekawe postaci, próbujemy dozy magii i rozwijamy swoje wyjątkowe moce. A nawet próbujemy przyłapać na gorącym uczynku złodzieja. Wszystkiego tego kosztujemy po trosze, w standardowej długości wersji demo, które obejmuje około pół godziny zabawy, czasami nieco dłużej, jeśli tylko zechcemy się wszystkiemu przyjrzeć. 

Behind the Beyond – urocza, choć prosta grafika

Gra prezentuje się niezwykle uroczo, przede wszystkim pod względem urokliwej, rysunkowej grafiki, którą ja osobiście bardzo cenię sobie w przygodówkach. Ta pasuje idealne do klimatu gierki, który nie tylko bazuje na ludowości, na co mocno wskazują elementy widoczne podczas ładowania się gry, czy w animacjach, ale przede wszystkim jest rodzajem ludowej baśni.  Całość podbijają świetne animacje, pięknie zilustrowane. Przerywniki filmowe lub jak kto woli cut-scenki nadają ładnej grze jeszcze mocniejszego, ładniejszego wyrazu.

A jest on budowany przez rysunki. Gra bowiem jest wykonana ręcznie, w ciekawym, choć prostym, malowanym stylu. Podczas wersji demo zwiedzamy kilka lokacji, są one różnorodne, od ulicy miasteczka, do którego przybywa Johny, po karczmę, podwórko staruszki, domostwo pustelnika, po urokliwy młyn.

Behind_the_Beyond_3 

Co ciekawe rzeczywistość naszego bohatera może się zmieniać. Możemy oczami naszego protagonisty postrzegać to co on widzi w różny sposób, nie tylko ze względu na pory dnia – dzień czy noc, ale także na przedmioty, które w grze otrzymuje, o których zaraza napiszę. Wtedy to, ta sama gra zmienia się nieco graficznie, nabiera zupełnie innych kolorów, i zupełnie innego charakteru. Fajny pomysł, daje dużo możliwości i czyni grę urokliwszą graficznie. 

Behind the Beyond – jedynie przedmiotowe zagadki

Przygodówka Behind the Beyond, a przynajmniej jej wersja demonstracyjna, którą miałam przyjemność testować to jedynie zagadki przedmiotowe. Nie natknęłam się w niej na zadania typowo logiczne. Nie oznacza to, że gra jest banalnie łatwa. Oj….nie! Nie jest. Choć skupiona jedynie na przedmiotach, a tych zbieramy sporo, to ubarwiona wspomnianymi już dodatkowymi rzeczami. Podstawa naszej przygodowej działalności w Behind the Beyond to zadania „znajdź przedmiot” oraz „użyj przedmiot”. Ale to nie wszystko. Gra ma wbudowane szereg innych funkcji, a jednymi z nich są możliwości naszej postaci i rzeczy, które dostaje. 

Przeczytaj również: Syberia: The World Before - Prologue - wrażenia z wersji demonstracyjnej czwartej odsłony cyklu. Międzyczasowa, klasyczna i zupełnie inna

Jednym z takich ciekawych elementów przedmiotowych, które pozyskamy w grze, są okulary. Dzięki nimi widzimy zupełnie inaczej, dostrzegamy zupełnie co innego, a tym samym zadanie, które przed nami postawiła gra, wydaje się bardziej logiczne. To wymaga także od nas pomysłowości i wybaczcie kolokwializm, "kombinowania" kiedy i jak daną czynność mamy wykonać. Wspomniałam bowiem o możliwości zmiany pory dnia z dnia na noc i z nocy na dzień. Tą dali nam twórcy, zachęcając do myślenia o jakiej porze i przy udziale jakiego narzędzia czy przedmiotu jesteśmy w stanie wykonać nasze zadanie. Bardzo ciekawy element, bardzo polepszający i urozmaicający rozgrywkę. 

Behind_the_Beyond_4 

Zbieranie, używanie, rozmowy itp., to wszystko popycha fabułę do przodu. Są jeszcze umiejętności naszego protagonisty, które z czasem, poprzez wykonanie jakiegoś zadania otrzymuje. Są one potrzebne by móc poradzić sobie z kolejnym wzywaniem. Musimy nabrać siły, by podnieść coś ciężkiego, czy stać się milszym, by od danego rozmówce wyciągnąć ważną informację. Gra bardzo sprawnie wszystko wyjaśnia w samouczku, na samym początku gry. 

Behind the Beyond – kilka słów na temat sterowania i mechaniki 

Opisywana przeze mnie gierka, w wersji demo, oczywiście to klasyczna przygodówka typu „wskaż i kliknij”, którą obsługujemy za pomocą nieodzownego narzędzia gracza przygodowego, czyli myszki. Sterowanie jest dość intuicyjne, proste i nie sprawia problemu. Zdarzyło mi się raz zawiesić w grze i natknąć się na niewielkie błędy, ale ogólnie rozgrywka działa płynnie, dając możliwość fajnej, przyjemnej zabawy.

Do dyspozycji mamy ciekawie wyglądający, bogaty interfejs, w którym oprócz możliwości obejrzenia przedmiotu, zabrania i użycia go, a także rozmów (a tych jest wiele), mamy jeszcze cztery dodatkowe funkcje, które aktywowane są podczas zabawy. Nie będziemy mogli podnieść coś ciężkiego, dopóki nasz bohater nie nabierze siły. A nabierze ją dopiero wtedy, gdy danego przedmiotu użyjemy w odpowiedni i właściwy sposób. 

Behind_the_Beyond_5 

Ciekawym rozwiązaniem jest także to, że John będzie nakładał na siebie niektóre przedmioty, często takie, które otrzyma w zamian za coś, na przykład za podzielenie się jedzeniem. Jednym z nich są okulary, które pozwalają nie tylko w ogóle lepiej widzieć, ale przede wszystkim na dostrzeganie czegoś co nie jest widoczne gołym okiem. Trzeba mieć wtedy na uwadze także to, o jakiej porze dnia używamy owych okularów. 

Behind the Beyond – muzyka i udźwiękowienie

Choć Behind the Beyond jest tytułem niezależnym, to jednak stworzonym w pełnej angielskiej, dubbingowej wersji. Gra z racji bycia tworem węgierskiego studia, jest także dostępna w tym języki, w postaci napisów. Gierka jest bogata w dźwięki, przeróżne. Dodatkowo towarzyszy jej w intro milutka, bardzo pasująca do baśniowego klimatu melodia. 

Behind_the_Beyond_6 

Behind the Beyond - podsumowanie

Nie pokuszę się oczywiście na wyciąganie wniosków dotyczących całej gry, gdyż tak czy siak opisują jej wersję demonstracyjną, ale już dziś mogę napisać o jej klimacie. Otóż ten zapowiada przyjemną, baśniowo-ludową rozgrywkę, w bardzo miłej dla oka, wizualnej otoczce. Ciekawe zagadki przedmiotowe, sporo postaci, pełna angielska wersja i klimacik tajemnicy. Wygląda na to, że zapowiada się gratka dla fanów klasyki, w przygodowo point & click stylu. Polecam sprawdzić samemu, gdyż gra jest dostępna na Steam w darmowej wersji demo. 

Gra nie ma jeszcze swojej daty premiery. Zadebiutuje w wersji na komputery osobiste PC. 

Karta gry - pobierz wersję demonstracyjną


Komentarze (0):
Reklama
Reklama
Najnowsze recenzje