taka sobie

SÄ… w moim growym życiu takie przygodówki, których z pewnoÅ›ciÄ… nigdy bym osobiÅ›cie nie poznaÅ‚a, a przynajmniej nie prÄ™dko, gdyby nie zrzÄ…dzenia losu, przychylność osób wokóÅ‚ mnie i hojność innych. Tak jest także w przypadku A Vampyre Story studia Autumn Moon Entertainment, w którÄ… zagraÅ‚am, bo dostaÅ‚am jÄ… w prezencie, za co PaweÅ‚ bardzo serdecznie dziÄ™kujÄ™! Nie mogÄ™ zatem przejść obok tego tytuÅ‚u obojÄ™tnie, nie zostawiajÄ…c Å›ladu w Internecie w postaci recenzji, do której przeczytania bardzo serdecznie Was zapraszam, szczególnie tych, którzy ceniÄ… sobie w tym szlachetnym, fabularnym gatunku klasykÄ™ w każdym calu, humor, rysunkowy styl graficzny i coÅ› co ksztaÅ‚tuje przygodówki czyli wyÅ›mienitÄ… opowieść. MiÅ‚ej lektury!
A Vampyre Story to gra zapewne rozpoznawalna przez wielu z Was, gdyż jej premiera miaÅ‚a miejsce jedenaÅ›cie lat temu. I choć dla nas graczy wydaje siÄ™ to szmatem czasu, dla Mony, bohaterki opisywanego przygodowego dziaÅ‚a to jedynie chwilka, bowiem nasza protagonistka to istota zwana Wampirem, choć kobiecie wydaje siÄ™ to tylko wymysÅ‚em jej przyjaciela, uroczego nietoperza Froderyka, który dumnie jej towarzyszy, przy okazji niosÄ…c wsparcie i pomoc. Mona de Lafitte uznana paryska Å›piewaczka operowa zostaje swojego czasu porwana przez barona Szprytka von Kiefera, zakochanego w niej do szaleÅ„stwa i obłąkanego z miÅ‚oÅ›ci wampira, który nie tylko zabiera jÄ… do swojego domostwa, zamku Warg w Draxsylwanii, ale i zamienia w równÄ… jemu wampirzÄ… postać. OdtÄ…d jedynym marzeniem Mony jest wydostanie siÄ™ z zamczyska i powrót na operowÄ… scenÄ™. Okazja ucieczki pojawia siÄ™ pewnego dnia, gdy wspomniany baron i porywacz zostaje przebity osinowym koÅ‚kiem przez polujÄ…cych na niego Å‚owców wampirów. Panna de Lafitte czuje siÄ™ wolna i gotowa by powrócić na Å‚ono normalnoÅ›ci i operowej kariery. Problem w tym, że w miÄ™dzy czasie musi uporać siÄ™ z nie tylko z niespodziankami zamczyska, ale i z otoczeniem, dla którego jest, choć nie przyjmuje tego do wiadomoÅ›ci, kolejnym krwiopijcÄ…, którego należaÅ‚oby zgÅ‚adzić.

Historia w A Vampyre Story jest niewÄ…tpliwie intrygujÄ…ca, zaciekawia i sprawia wrażenie wyważonej, zarówno w kwestii wÄ…tków w niej zawartych, jak i iloÅ›ci humoru, wszelakich nawiÄ…zaÅ„ i narracyjnej lekkoÅ›ci. Jest niestety pewne ale…..brak jej zakoÅ„czenia, brakuje zamkniÄ™cia opowieÅ›ci w części kolejnej, która nie powstaÅ‚a i nie zanosi siÄ™ na to, by miaÅ‚o siÄ™ to wydarzyć. Niestety fakt, że gra borykaÅ‚a siÄ™ z przeróżnymi przeciwnoÅ›ciami losu, w tym przede wszystkim finansowymi, sprawiÅ‚, że wydano jÄ… za szybko, co uczyniÅ‚o przygodówkÄ™, jak na standardy tych czasów tytuÅ‚em dość krótkim i niedokoÅ„czonym, czego ogromnie żaÅ‚ujÄ™.
Urok klasycznej przygodówki point & click, szczególnie jak jej mechanika opiera siÄ™ na dziaÅ‚aniu jedynie myszkÄ…, interfejs oferuje tradycyjne wskazania typu „obejrzyj”, „użyj”, „porozmawiaj” to zaleta tego gatunku. A Vampyre Story oferuje graczom także niecodzienne czynnoÅ›ci, przypisane jedynie wampirzym zdolnoÅ›ciom, typu latanie pod postaciÄ… nietoperza czy też ugryzienie i wiele innych. Już te aspekty rozgrywki wskazujÄ… jednoznacznie jaki charakter ma ta, bÄ…dź co bÄ…dź, komediowa przygodówka, która mimo nieco upiornej tematyki, żartem i wesoÅ‚oÅ›ciÄ… stoi.
Na dodatek jej klasyczność nawiÄ…zujÄ…ca do kultowych już produkcji lat 90-tych cieszy zmysÅ‚ wzroku urokliwÄ… grafikÄ… bardzo przypominajÄ…cÄ… seriÄ… Monkey Island, tematycznie i pod wzglÄ™dem Å‚amigÅ‚ówek bazujÄ…c troszkÄ™ na rodzimym KsiÄ™ciu i Tchórzu, a lekkoÅ›ciÄ… dialogów i zawartego w nich poczucia humoru, przywodzÄ…c na myÅ›l seriÄ™ Broken Sword. Cóż mogÅ‚o by nie wyjść jeÅ›li zajmuje siÄ™ zaszczytne miejsce w tak doborowym towarzystwie? Niestety po raz kolejny wspomniane przeze mnie zakoÅ„czenie, którego zwyczajnie nie ma.
Urokliwa to produkcja, temu nie da siÄ™ zaprzeczyć. Ciekawe połączenie przecudownych, malowanych teÅ‚ 2D, które przyszÅ‚o mi podziwiać w wielu lokacjach, z wysublimowanym, równie rÄ™cznie tworzonym 3D postaci i przedmiotów, na które w grze siÄ™ natknęłam, czyni z A Vampyre Story grÄ™, którÄ… można siÄ™ wzrokowo delektować, chÅ‚onąć jej najdrobniejsze szczegóÅ‚y, podziwiajÄ…c widoki i twórczy kunszt rysowników i animatorów.
Ta przepiÄ™kna graficznie produkcja ma do zaoferowania jednak znacznie wiÄ™cej niż tylko graficzne „ochy i achy”. Tych „wiÄ™cej” jest w grze sporo, wiÄ™c pozwolicie, że je wypunktuje.

Po pierwsze wszechobecny, niesamowicie mÄ…dry i inteligentny humor nie tylko sytuacyjny, co wcale nie jest takie proste (gÅ‚upkowatych gier przecież co niemiara), ale i Å›wietnie poprowadzone dialogi, które aż kipiÄ… nieco sarkastycznym, ale i przyjacielskim humorem, którego sprawcÄ… jest wspomniany już przeze mnie Froderyk. To on tak wÅ‚aÅ›ciwie nakrÄ™ca komediowy charakter tejże przygodówki, bÄ™dÄ…c nie tylko pomocnikiem oraz ostojÄ…, ale i rodzajem terapeuty realisty, który nieco uduchowionÄ…, wyrwanÄ… z rzeczywistoÅ›ci i odrzucajÄ…cÄ… fakt bycia wampirem, MonÄ™, stawia do pionu. JednoczeÅ›nie jest delikatny i sÅ‚odki, zwyczajnie kochany. MaÅ‚y, cwany nietoperz jest Å›wiateÅ‚kiem w mrokach duszy nieco infantylnej Å›piewaczki tÄ™skniÄ…cej za dawnym życiem, obrazem przyjaźni, nieudawanej i szczerej wiÄ™zi, tak upragnionej i tak bliskiej każdemu z nas.
Po drugie mnogość nawiÄ…zaÅ„ i skojarzeÅ„, które gra z sobÄ… niesie. Te dotyczÄ… nie tylko popkultury, ale i codziennoÅ›ci. Uważni gracze znajdÄ… w A Vampyre Story skojarzenia z filmami, książkami, muzykÄ…, ale i grami. Szukanie niezwykle sprytnie wplecionych powiÄ…zaÅ„ wÅ‚aÅ›ciwie z wszystkim co nas w życiu otacza, to radość czerpania z tejże przygodówki niemal garÅ›ciami, to możliwość odkrywania jej nie jeden, a kilka razy, bo jestem Å›wiÄ™cie o tym przekonana przy pierwszym podejÅ›ciu do gry, zapewne nie odkryjecie wszystkich niuansów. PorównaÅ„ i ciekawych odwoÅ‚aÅ„ radzÄ™ poszukać także w dialogach, które nie tyle bawiÄ…, ale i budzÄ… wiele skojarzeÅ„. Na szczęście gra dostÄ™pna jest w polskiej wersji jÄ™zykowej, co jest ogromnym jej plusem, z malutkim minusikiem, powiedziaÅ‚abym. Otóż nie wiem kto wpadÅ‚ na tak dziwny pomysÅ‚, ale napisy przewijajÄ… siÄ™ z doÅ‚u do góry, znikajÄ…c prawie caÅ‚kowicie, gdy dialog jest nieco dÅ‚uższy, a takich w grze nie brakuje. Nie jest to fajne rozwiÄ…zanie, bo raz – bolÄ… oczy, dwa tekst nie można sobie powtórzyć (no chyba, że przeprowadzimy go ponownie), trzy, sam fakt przesuwania jest zwyczajnie irytujÄ…cy. Z czasem można do tego przywyknąć, ale ja jednak wolÄ™ tradycyjnÄ… formÄ™ wyÅ›wietlania dialogowych napisów.

A Vampyre Story to także nieco przerysowane, ale i dziwnie sÅ‚odkie studium ludzkiego charakteru, który nakreÅ›lony jest grubÄ… kreskÄ… przede wszystkim dziÄ™ki postaci Mony de Lafitte. Utalentowana, ale dopiero zaczynajÄ…ca karierÄ™ Å›piewaczki operowej, brutalnie porwana i zamieniona w wampira, uparcie broni swoich racji, wypierajÄ…c Å›wiadomość, iż nocnÄ… bestiÄ… absolutnie nie jest. To co, że mam wampirze zÄ™by, cóż, że umie przemieniać siÄ™ w nietoperza i unosić w powietrze, to nic, że pije krew, która dla niej jest jedynie winem, drobnostka, że Å›pi w czymÅ› co do zÅ‚udzenie przypomina trumnÄ™. Å»adne argumenty do niej nie przemawiajÄ…, nikt i nic nie może jÄ… zmusić do myÅ›lenia w inny niż ona zamierza sposób. Co niÄ… kieruje? Strach przed odrzuceniem, brakiem akceptacji, zamkniÄ™ciem w okreÅ›lonych i jednoznacznych ramach? Pytanie w tym przypadku zostaje niestety bez odpowiedzi.
Na to jak i w jakim stylu zarysowany jest charakter danej postaci, bo w grze każda ma swój temperament, mniej lub bardziej rzucajÄ…cy siÄ™ w oczy, wpÅ‚ywa angielski dubbing – angielska wersja jÄ™zykowa, której niczego nie brakuje. Choć gÅ‚os Mony zdawać siÄ™ może nieco dziecinny, piskliwy i przerysowany, a zbyt mocny nacisk na francuski akcent nieco razi, to mimo tego tembr gÅ‚osu aktorki, która zechciaÅ‚a użyczyć swojego gÅ‚osu Monie, doskonale obrazuje postać mÅ‚odej, romantycznej i jeszcze „nieopierzonej” Å›piewaczki z problemami, tak zwanej „damy w opaÅ‚ach”. DoskonaÅ‚oÅ›ciÄ… wtóruje, a rzekÅ‚abym nawet, przewyższÄ… jÄ… Froderyk. Nietoperz z każdym wypowiedzianym przez siebie sÅ‚owem, peÅ‚nym radoÅ›ci, niepewnoÅ›ci, sÅ‚odkiej, czasami sÅ‚odko – gorzkiej irytacji i trafnym ripostom hoÅ‚duje zasadzie: „co w gÅ‚owie to na jÄ™zyku”. Przy tym aktor wcielajÄ…cy siÄ™ w postać owego zwierzaka podszedÅ‚ do swojej roli z sercem na dÅ‚oni, co trudno nie zauważyć, a raczej usÅ‚yszeć.

A Vampyre Story to także i przede wszystkim przygodówka, wiÄ™c nie mogÄ™ pominąć najistotniejszego aspektu, jakÄ… sÄ… czysto przygodowe i logiczne zadania. Te stanowiÄ… połączenie zagadek przedmiotowych, z dialogowymi i logicznymi. SkupiajÄ…c siÄ™ na Å‚amigÅ‚ówkach, najwyższa pora zatrzymać siÄ™ chwilÄ™ nad tymi przedmiotowymi, bo jest ich sporo, a i klamotów Mona zbiera dostatecznie sporo, chowajÄ…c je w gustownej trumience, raczej nietypowym ekwipunku. Niektóre z rzeczy nie sÄ… elementem, który można użyć, połączyć czy obejrzeć, a rodzajem notatki, którÄ… autorzy również umieÅ›cili w inwentarzu. Można zatem stwierdzić, że to nieco inna forma dziennika protagonistki.
Co mam do powiedzenia na temat jakoÅ›ci Å‚amigÅ‚ówek? Spytacie. Odpowiem zatem, że sÄ… bardzo nierówne. BywajÄ… banalne i nie wymagajÄ…ce za wielu czynnoÅ›ci, ale i takie, nad którymi trzeba troszeczkÄ™ pomyÅ›leć i pokombinować. Jest to moim zdaniem kolejna zaleta A Vampyre Story, tym bardziej, że zawsze możemy polegać na naszym maÅ‚ym pomocniku i przyjacielu, Froderyku.

Na koniec zostawiÅ‚am sobie warstwÄ™ dźwiÄ™kowo – muzycznÄ…, która brzmi szczególnie Å‚adnie w poczÄ…tkowym intro. TrochÄ™ dostojnie, troszkÄ™ klasycznie i staromodnie, idealnie wpasowujÄ…c siÄ™ w epokÄ™ wiktoriaÅ„skÄ…, w jakiej rozgrywa siÄ™ wspomniana produkcja. Nic zarzucić nie można reszcie oprawy muzycznej, tworzonej przez Pedro Macedo Camacho, która buduje klimat nie tylko piosenkami, ale i odpowiednimi dźwiÄ™kami otoczenia czy to w ogromnym zamczysku czy poza nim.
Cóż mogÄ™ napisać w podsumowaniu wiÄ™cej niźli napisaÅ‚am powyżej? A Vampyre Story to doskonaÅ‚a gra przygodowa, która urzeka stylem graficznym, klimatem, humorem i przede wszystkim klasycznoÅ›ciÄ…, która w obecnych czasach spychana jest gdzieÅ› na boczne tory. Niestety produkcja nie miaÅ‚a szczęścia i zrzÄ…dzeniem losu staÅ‚a siÄ™ jedynie epizodem, który nie ma swojego finaÅ‚u. Wielka szkoda, bo ten godny jest kontynuacji!
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
1/10