Stormgate: Ashes of the Earth to kampania fabularna dodana do Stormgate’a, którÄ… można dokupić do darmowej gry. Stormgate miaÅ‚ być przyszÅ‚oÅ›ciÄ… RTS-ów. TytuÅ‚em, który zastÄ…pi Warcrafta i StarCrafta. Projektem tworzonym przez byÅ‚ych twórców Blizzarda, którzy poszli „na swoje”. Zebrali ogromne pieniÄ…dze — ponad 40 milionów dolarów — i pytanie brzmi: co wÅ‚aÅ›ciwie z tym zrobili?
ChciaÅ‚bym móc pisać o tej kampanii w samych superlatywach, ale zwyczajnie nie mogÄ™. To jest po prostu kiepska produkcja.
Stormgate próbuje wrócić do korzeni Warcrafta i StarCrafta, ale idzie po linii najmniejszego oporu. Być może w trybie multiplayer jest w tym jakaÅ› frajda — nie wiem, nie jestem graczem multiplayerowym. Skupiam siÄ™ na singlu, na kampanii fabularnej, która okazuje siÄ™ pÅ‚ytkim, doklejonym dodatkiem i do tego… dodatkowo pÅ‚atnym.
Fabularnie przypomina to bardziej Warcrafta I, z tÄ… różnicÄ…, że tam przynajmniej coÅ› siÄ™ dziaÅ‚o. Tutaj przez wiÄ™kszość czasu nie mamy w ogóle do czynienia ze strategiÄ…. To bardziej dziwna przygodówka z domieszkÄ… RTS-a. CaÅ‚a „strategia” sprowadza siÄ™ do jednego schematu: zbuduj bazÄ™ → wyprodukuj jak najwiÄ™cej jednostek → ruszaj dalej. Zero problemów. Zero komplikacji. Zero potrzeby myÅ›lenia.
W jednej misji miaÅ‚em przez chwilÄ™ poczucie, że może zrobi siÄ™ trudniej — ale nie. Dla doÅ›wiadczonego gracza RTS-ów, a ja spÄ™dziÅ‚em w tym gatunku ponad 20 lat, ta gra jest po prostu banalna.
Do tego dochodzÄ… problemy czysto mechaniczne. Ograniczony zoom — nie widzimy mapy w sensownej skali, tylko maÅ‚y wycinek, który trzeba ciÄ…gle przesuwać. Drzewka technologiczne praktycznie nie istniejÄ…. Zawsze budujemy wszystko wedÅ‚ug tego samego schematu. Komputer nie stawia realnego oporu, nie zmusza do kontr, do kombinowania. Najlepsza strategia? NajtaÅ„sze jednostki na masÄ™… i bohaterowie.
Tak, mamy tu bohaterów. O ile w StarCrafcie czy Warcraftach „superjednostki” byÅ‚y potężne, ale kruche, o tyle tutaj bohaterowie sÄ… jednostkami frontowymi, które kompletnie rozwalajÄ… balans gry. Ostatnie rozdziaÅ‚y kampanii przeszedÅ‚em praktycznie samymi bohaterami wojennymi. Mieli tyle leveli i przedmiotów, że mogÅ‚em zignorować caÅ‚e armie. I wiecie co? To byÅ‚o potwornie nudne. Kompletnie bez satysfakcji.
Graficznie? Unreal Engine, ale w najbardziej podstawowym wydaniu. Cukierkowa stylistyka — okej, rozumiem zaÅ‚ożenie — ale nawet w tej konwencji to jest po prostu Å›rednie. Nic zapadajÄ…cego w pamięć, nic, co robi wrażenie.
Muzyka? Praktycznie nie istnieje. A przecież w grach strategicznych to wÅ‚aÅ›nie muzyka budowaÅ‚a epickość i klimat. Tutaj tego nie ma. OdgÅ‚osy sÄ… jakie sÄ… — i tyle. To wszystko sprawia, że odbiór gry jest jeszcze gorszy.
Od ekipy byÅ‚ych twórców Blizzarda oczekiwaÅ‚o siÄ™ czegoÅ› znacznie lepszego. Takie byÅ‚y oczekiwania Å›wiata. Nic wiÄ™c dziwnego, że recenzje sÄ… co najwyżej Å›rednie. Ja nie mam problemu powiedzieć wprost: to jest sÅ‚aba kampania.
Do tego dochodzi brak klasycznych cinematiców. Zamiast tego mamy tanie scenki robione na silniku gry. Bez klimatu, bez emocji, bez wciÄ…gniÄ™cia w fabułę. A już wisienkÄ… na torcie jest bieganie miÄ™dzy misjami po maÅ‚ej bazie zÅ‚ożonej z piÄ™ciu pomieszczeÅ„, pÅ‚ytkie dialogi i upgrade’y, które nic nie wnoszÄ…. Nawet sterowanie myszkÄ… potrafi siÄ™ tam wyÅ‚ożyć.
Nie. NaprawdÄ™ — nie polecam.
Szkoda waszego czasu i przede wszystkim szkoda waszych pieniędzy.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu