7/10 Polecam.

Prey zaliczał wzloty i upadki. Najpierw rozpoczęto projekt, a potem przeleżał w zamrażarce 11 lat czekając na lepsze czasy. Po tym czasie za grę zabrało się studio Human Head Studios i w środku lata 2006 roku wypuścili na rynek Prey-a na PC i Xbox 360. I gdyby nie był produkowany na raty to być może stałby się kultowy.
Prawdziwi Amerykanie....
Bohaterem gry jest Indianin z plemienia Czirokezów, Tommy (Domasi Tawodi), który chce siÄ™ wyrwać na wolność z rezerwatu i osiedlić siÄ™ w dużym mieÅ›cie. JedynÄ… przeszkodÄ… w realizacji tego celu jest jego dziewczyna Jen. Niestety jak na kobietÄ™ przystaÅ‚o, robi wszystko na przekór facetowi i ani myÅ›li porzucić swojego dotychczasowego życia, skupia siÄ™ zatem na prowadzeniu maÅ‚ego, przydrożnego baru.
To wÅ‚aÅ›nie w tym miejscu rozpoczyna siÄ™ caÅ‚a akcja gry. WÅ‚aÅ›nie w tym barze życie Tommiego przewraca siÄ™ do góry nogami, bo pewnej deszczowej nocy nad rezerwatem pojawia siÄ™ statek obcych i zaczyna porywać ludzi. Jednym z nich jest Tommy i jego dziewczyna Jen, a także dziadek Enisi.
Protagonista po wylÄ…dowaniu na statku obcych zostaje oswobodzony przez tajemniczego czÅ‚onka ruchu oporu i zaczyna siÄ™ jego walka o odzyskanie ukochanej kobiety z rÄ…k obÅ›lizgÅ‚ych obcych.Tommy musi stawić czoÅ‚a hordom obcych, ale nie jest w tym sam. Wiernymi towarzyszami sÄ… sokóÅ‚ Talon (peÅ‚ni także rolÄ™ przewodnika) oraz dziadek Enisi, który sÅ‚uży dobrymi radami, rzucanymi z rÄ™kawa jak dowcipami.

Futurystyczna zgnilizna....
KilkanaÅ›cie pierwszych minut rozgrywki i jesteÅ›my jakby u siebie w domu, bo caÅ‚e lokacje sÄ… do zÅ‚udzenia takie same jak w Doomie 3 albo Quake’u 4. Prawdopodobnie dlatego, że ekipa Human Head Studios wykorzystaÅ‚a ten sam silnik i nie kwapili siÄ™ bardzo eksperymentować. Lokacje sÄ… naprawdÄ™ fajne, a połączenie futurystycznych korytarzy, plÄ…taniny rur i wszystkich industrialnych elementów przyprawia o maÅ‚y ból gÅ‚owy.
Dodatkowym jakby bonusem jest takie maÅ‚e swoiste uczucie zgnilizny wyÅ‚ażącej ze Å›cian, a różne elementy wystajÄ…ce takie jak np. kolce sprawiajÄ…, że statek wyglÄ…da tak jakby żyÅ‚ wÅ‚asnym życiem. Projekty miejsc byÅ‚yby wrÄ™cz fenomenalnie gdyby jednak tak bardzo nie przypominaÅ‚y tych z Dooma czy Quake’a, i część graczy może to odebrać jako wadÄ™. Wiadomo byÅ‚o także, że dużą rolÄ™ w rozgrywce odegra zmienna grawitacja.
Studio fantastycznie poradziÅ‚o sobie z alternatywnym poruszaniem siÄ™ po caÅ‚ym statku. Po pierwsze to korzystanie z oÅ›wietlonych Å›cieżek do których Tommy przykleja siÄ™ niczym magnes. Pozwala to na chodzenie po Å›cianach i sufitach włącznie. To ciekawe doÅ›wiadczenie, gdyż olbrzymie pomieszczenie oglÄ…damy z normalnej perspektywy by chwile potem wisieć do góry nogami i odnajdujÄ…c ukryte wczeÅ›niej, przed naszym wzrokiem przejÅ›cie.
Dodatkowo towarzyszÄ…cy nam na każdym kroku wrogowie wymuszajÄ… na nas walkÄ™ w trudnych i nieciekawych poÅ‚ożeniach, a pas magnetyczny wcale tego nie uÅ‚atwia, a wrÄ™cz ogranicza nasze ruchy. Autorzy zaserwowali nam także pomieszczenia i korytarze ze specjalnymi punktami, do których po trafieniu możemy siÄ™ przyssać. Tutaj także znajdujemy przyciski wywracajÄ…ce wszystko do góry nogami.
Tak w jednym jak i w drugim przypadku chodzi o to, żeby odnaleźć niedostÄ™pnÄ… wczeÅ›niej drogÄ™ do dalszej części statku. OczywiÅ›cie każde pojawienie siÄ™ wroga w takich przypadkach prowadzi do niezÅ‚ego baÅ‚aganu wiÄ™c trzeba mieć oczy dookoÅ‚a gÅ‚owy i szukać niemiluchów tam gdzie najmniej można by siÄ™ byÅ‚o ich spodziewać. Obcy opanowali wrÄ™cz do perfekcji poruszanie po swoim statku za pomocÄ… portali.
Nagle po prostu przejÅ›cia siÄ™ otwierajÄ… w najmniej spodziewanym momencie i miejscu, a wyskakujÄ…cy kosmici nagle powodujÄ… niemaÅ‚y chaos w pustych pomieszczeniach. Na szczęście Tommy sam z czasem coraz lepiej bÄ™dzie korzystać z takich możliwoÅ›ci, bo bez nich przejÅ›cie dalej gry staje siÄ™ w pewnym momencie niemożliwe. Ostatnia rzeczÄ…, którÄ… możemy zrobić jest jeszcze możliwość odłączenia siÄ™ ducha od postaci.
Duch może przenikać poprzez pola siÅ‚owe, a laserowe czujniki majÄ… go głęboko w nosie. Taka postać wyposażona jest w Å‚uk i kilka strzaÅ‚, a każdy zabity obcy pozostawia po sobie duszÄ™, ta z kolei uzupeÅ‚nia energiÄ™ mistycznÄ…. Jej stan odzwierciedla iloma pociskami dysponuje astral w czasie swojej wÄ™drówki.
Możliwość kontroli nad duchem ma olbrzymie znaczenie, gdyż od tego momentu nasz bohater nie może po prostu umrzeć. To jest ciekawy pomysł, bo po utracie sił witalnych kontynuujemy walkę jako duch, aż do momentu odzyskania części energii i powrotu do martwej ludzkiej powłoki.

Pięści schowane w kieszeniach.....
Wszystkie wymienione wczeÅ›niej elementy sprawiajÄ…, że Prey staje siÄ™ na swój sposób oryginalny. Portale, zmiany grawitacji, możliwoÅ›ci Å‚ażenia po suficie do góry nogami i kontynuowanie w ten sposób eksploracji sprawia, że gra na tle innych tego typu tytuÅ‚ów nieco wzbija siÄ™ na wyżyny elektronicznej rozgrywki. Jednak jak bardzo to wszystko jest przekonujÄ…ce trzeba sprawdzić tryb wieloosobowy gdzie oprócz zwykÅ‚ej jatki rodem z Quake’a, wszystkie nowoÅ›ci zmieniajÄ… diametralnie rozgrywkÄ™ o 180 stopni.
Trzeba też przyznać autorom zÅ‚oty medal za projekty poziomów, bo niby jesteÅ›my w brzuchu ogromnej stalowej bestii, a ciÄ…gle coÅ› siÄ™ zmienia w otoczeniu i jesteÅ›my zaskakiwani stale czymÅ› nowym. Mimo, że lokacje utrzymane sÄ… w podobnej konwencji to nie może być mowy o jakiejkolwiek nudzie. Odrobina chaosu na każdym poziomie zabiera znużenie daleko i nie daje powrócić.
Do eksterminacji obcych mamy aż pięć różnych narzÄ™dzi (w tym klucz francuski i dziwne granaty), a jeden z dostÄ™pnych karabinów można naÅ‚adować, aż piÄ™cioma rodzajami amunicji.
I tak np. możemy go zamienić w miotacz pÅ‚omieni lub chwilÄ™ później w zamrażacz. Prawie każda z broni posiada także alternatywny atak, co tylko wzbogaca wachlarz możliwoÅ›ci sieczenia wrogów. Tych ostatnich jest sporo i przypominajÄ… demony z piekÅ‚a rodem, a inne to krzyżówki jakiejÅ› bezksztaÅ‚tnej masy z czymÅ› co strzela. Tutaj można pochwalić twórców za konsekwencjÄ™ kopiowania pomysÅ‚ów z Quake’a czy Dooma. Na szczęście zrobione jest to w smaczny sposób, który może siÄ™ podobać. Po ochach i achach nadszedÅ‚ czas na hejty.
Zacznijmy od dÅ‚ugoÅ›ci rozgrywki dla jednych siedem godzin spÄ™dzonych na ciÄ…gÅ‚ej walce to za maÅ‚o, a dla niektórych dużo. Jednak czy to wina opowieÅ›ci? MyÅ›lÄ™, że problem leży w stopniu trudnoÅ›ci rozgrywki, który nie sprawia nam żadnego wyzwania. Przy swoich protoplastach jak Quake i Doom, wypada blado, bo nawet nieopierzony fan strzelanek na Å›rednim poziomie przejdzie przez statek obcych jak torpeda przez tankowiec. Jedynie rzadko pojawiajÄ…ce siÄ™ Å‚amigÅ‚ówki mogÄ… przytrzymać nieco dÅ‚użej niż parÄ™ minut.
Tutaj trzeba dodać, że wÅ‚aÅ›ciwie nie można zginąć, a wszystko przez ducha oddzielajÄ…cego siÄ™ po Å›mierci od ciaÅ‚a i dziÄ™ki, któremu odzyskamy brakujÄ…ca energiÄ™. Wszystko po to aby po kilku strzaÅ‚ach z Å‚uku kontynuować walkÄ™ i dzieÅ‚o zniszczenia jak nowo narodzeni. I znowu ten nieszczÄ™sny poziom trudnoÅ›ci. Podobno wyzwanie dostosowuje siÄ™ na bieżąco (siÅ‚a potworów do umiejÄ™tnoÅ›ci gracza), ale wÅ‚aÅ›ciwie na pierwszy rzut oka nie widać tego.
Twórcy dodali podobno wymagajÄ…cy tryb Cherokee, ale różnica polega tylko na tym, że na żadnym poziomie nie uÅ›wiadczymy stacji regeneracji zdrowia. Tylko ja siÄ™ pytam po co jak i tak nie ma możliwoÅ›ci zejÅ›cia z tego Å›wiata, no chyba, że przegapimy możliwość wyjÅ›cia odłączenia ciaÅ‚a astralnego. Najbardziej jednak irytujÄ…cym momentem sÄ… podpowiedzi i prowadzenie za rÄ™kÄ™, zamiast pozostawienie graczy na chwile samego. Wskazówki w postaci pojawiajÄ…cych siÄ™ pod nogami sÅ‚oneczek po prostu zabijajÄ… całą magiÄ™ eksploracji. Fajnie byÅ‚oby gdyby tak dziaÅ‚o siÄ™ na poczÄ…tku, ale tak jest przez całą rozgrywkÄ™. Nie wiadomo dlaczego ekipa Human Head Studios tak zrobiÅ‚a.

Totalna rozwałka czy niedzielny spacerek.....
Prey, pomimo że nie jest wybitnÄ… grÄ… to jednak warto poÅ›wiÄ™cić jej te kilkanaÅ›cie godzin, bo można przy niej siÄ™ caÅ‚kiem nieźle bawić. Boli tylko fakt Å‚atwoÅ›ci pokonywania kolejnych poziomów, nie twierdzÄ™, że na każdym rogu ma lać siÄ™ posoka, ale powinno być jednak bardziej ciężko. Bo jak na razie Prey to niedzielny spacerek poprzetykany maÅ‚ymi strzelaninami na pistolety z wodÄ….
Paradoks polega na tym, że fantastycznie zaprojektowanym lokacjom, caÅ‚kiem niezÅ‚emu klimatowi rodem z Obcego i kilku gadżetom brakuje pola gdzie można by byÅ‚o to wszystko wykorzystać, czyli zwykÅ‚ej dzikiej rzeźni. Wszystkie uÅ‚atwienia sprawiajÄ…, że gra jest po prostu zbyt Å‚atwa, jakby studio nie wierzyÅ‚o, że gracze mogÄ… jÄ… ukoÅ„czyć bez tego rodzaju usprawnieÅ„. To tylko moja i wyłącznie moja ocena, inni mogÄ… siÄ™ z niÄ… nie zgadzać i uznajÄ… Prey’a za Å›wietnÄ… pozycjÄ™ na dÅ‚ugie wieczory.
Jednak wielkim plusem jest caÅ‚kiem fajny tryb multiplayer, który na swój sposób jest nowatorski i Å›wieży. Sama gra udowadnia, że przez skostniaÅ‚y Å›wiat strzelanin może przelecieć powiew Å›wieżych ciekawych pomysÅ‚ów. OczywiÅ›cie czekaliÅ›my na drugÄ… odsÅ‚onÄ™, a w chwili pisania tej recenzji wiadomo, że jej nie bÄ™dzie. Marka zostaÅ‚a sprzedana, a 5 maja 2017 roku możemy spodziewać siÄ™ caÅ‚kowicie nowego Prey’a, który powinien zachwycić każdego fana kosmicznych strzelanek.
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
6/10