Nie PanDamian, ta gra jest jedynie w wersji angielskiej, niestety :(
Gry Sierry to klasyczne przygodówki, których tradycyjne rozwiÄ…zania przypisane temu fabularnemu gatunkowi, byÅ‚y, sÄ… i zapewne bÄ™dÄ… wzorem dla niejednego studia, co potwierdzajÄ… kolejne pojawiajÄ…ce siÄ™ na rynku projekty przygodowe i ich zapowiedzi. WypeÅ‚nione wciÄ…gajÄ…cÄ… fabułą, z klasycznym przygodowym interfejsem, peÅ‚ne zadaÅ„ zarówno przedmiotowych, jak i logicznych, nie pozostawiajÄ… żadnej wÄ…tpliwoÅ›ci, warto siÄ™ im bliżej przyjrzeć. Jednym z takich tytuÅ‚ów jest Lighthouse: The Dark Being, gra z roku 1996, z którÄ… dziÄ™ki uprzejmoÅ›ci firmy GOG.com przyszÅ‚o mi siÄ™ zmierzyć.
Każdy fan gier przygodowych doskonale wie, że scenariusz takowej produkcji im bardziej pokrÄ™cony i tajemniczy, tym ciekawszy. Twórcy w tym wypadku mogÄ… rozwinąć skrzydÅ‚a wyobraźni, popisujÄ…c siÄ™ iÅ›cie brawurowym poprowadzeniem opowieÅ›ci, łączÄ…cej rzeczywistość z fikcjÄ…, Å›wiat nas otaczajÄ…cy z równolegÅ‚ym oraz ludzi z dziwnymi kreaturami.
Wszystko to znajdziemy wÅ‚aÅ›nie w Lighthouse: The Dark Being, a nasza historia rozpocznie siÄ™ w pewien burzowy, niespokojny dzieÅ„. PrzybywajÄ…c do domu jak zwykle odsÅ‚uchujemy wiadomoÅ›ci z automatycznej sekretarki w telefonie. Jednym z trzech nagraÅ„ jest informacja od naszego sÄ…siada i przyjaciela, Jeremiaha Kricka. Ten naukowiec i badacz mieszkajÄ…cy wraz ze swojÄ… malutka córkÄ… AmandÄ… w tajemniczej latarni morskiej od lat prowadzi badania naukowe dotyczÄ…ce wÄ™drowania miÄ™dzy wymiarami. WÅ‚aÅ›nie odkryÅ‚ portal przenoszÄ…cy do zupeÅ‚nie innego, być może równolegÅ‚ego Å›wiata i bardzo chce siÄ™ tÄ… wiedzÄ… z nami podzielić. Prosi wiÄ™c nas o jak najszybsze przybycie do latarni morskiej. Ruszamy zatem, szybko siÄ™ przekonujÄ…c, że profesor gdzieÅ› zniknÄ…Å‚, pozostawiona sama sobie Amanda zostaje porwana prze przedziwnÄ… istotÄ™, a Å›wiat, do którego udaje siÄ™ nam przenieść skrywa nie tylko wiele tajemnic, ale zagadek, które musimy pokonać, by uratować nie tylko Jeremiaha Kricka, ale i jego córeczkÄ™, AmandÄ™.
Lighthouse: The Dark Being, to bezsprzecznie klasyka w każdym calu, o czym wspominaÅ‚am już na wstÄ™pie tego tekstu. Tradycyjne sterowanie za pomocÄ… myszki i jednego klikniÄ™cia, znajomy graczom ekwipunek, do którego trafia caÅ‚e mnóstwo przedmiotów, znany i lubiany system rÄ™cznego zapisu rozgrywki, nieobcy fanom tego gatunku dziennik, którego notatki zbieramy podczas eksploracji , mnóstwo zadaÅ„ przedmiotowych i logicznych. Jest prawie doskonale....prawie, bo jest malutkie ale, lecz o tym za chwilÄ™.
Klasycznie, jak na te czasy prezentuje siÄ™ także sposób poruszania po lokacjach, który jest z góry przez grÄ™ okreÅ›lony. Nie możemy dowolnie siÄ™ obracać, krÄ™cić dookoÅ‚a, ani spoglÄ…dać w dóÅ‚, czy w górÄ™. Możliwość takÄ… zyskamy jedynie wtedy, gdy na ekranie pojawi siÄ™ odpowiednia strzaÅ‚ka, którÄ… niestety czasami ciężko wypatrzyć. Niejednokrotnie poruszaÅ‚am myszÄ… po ekranie szukajÄ…c możliwoÅ›ci z niej wyjÅ›cia, wejÅ›cia, czy też spojrzenia w górÄ™. Prowadzona przez nas postać porusza siÄ™ po lokacjach pÅ‚ynnie i w miarÄ™ szybko, co czyni tytuÅ‚ bardzo grywalnym, a rozgrywkÄ™ wartkÄ….
Ciekawie prezentuje siÄ™ tradycyjny ekwipunek, który znajdziemy na dole ekranu. TrafiajÄ… do niego zebrane podczas zabawy przedmioty. Twórcy pomysÅ‚owo rozwiÄ…zali problem z ograniczonÄ… pojemnoÅ›ciÄ… naszego growego inwentarza. Otóż na poczÄ…tku zabawy, przygotowujÄ…c siÄ™ do opuszczenia domostwa, zabieramy z wieszaka torbÄ™, która od tej chwili bÄ™dzie czymÅ› w rodzaju dodatkowego ekwipunku, do którego trafiajÄ… rzeczy nie mieszczÄ…ce siÄ™ w tradycyjnym schowku. OtwierajÄ…c torebkÄ™ otwieramy jednoczeÅ›nie zakÅ‚adkÄ™ z przedmiotami, które możemy wyÅ‚ożyć do jednego z okienek ekwipunkowych, zamieniajÄ…c je z rzeczami już tam siÄ™ znajdujÄ…cymi.
Tak jak w przygodówkach przystaÅ‚o, tak i tu przedmioty ze sobÄ… łączymy, czy też rozkÅ‚adamy. Każdy z nich możemy obejrzeć, zebranÄ… notatkÄ™ przeczytać i tak dalej. Pewnym problemem jest brak nazewnictwa zebranych przez nas rzeczy, co jest w tym przypadku denerwujÄ…ce, ale nie jest niczym w dziwnym w produkcjach koÅ„ca lat dziewięćdziesiÄ…tych ubiegÅ‚ego wieku.
Problemem i tym wspomnianym przeze mnie "ale" jest sama czynność zbierania ekwipunkowych obiektów, które sÄ… zwyczajnie trudne do wypatrzenia. W żaden sposób nie sÄ… one zaznaczone w danej lokacji, czasami zlewajÄ… siÄ™ z otoczeniem, nie sÄ… okreÅ›lane odpowiedniÄ… nazwÄ…, wiÄ™c możliwość ich przegapienia jest bardzo duża. Rozgrywka skupia siÄ™ zatem na klikaniu myszkÄ… po ekranie i zastanawianiu siÄ™, czy aby wszystko co potrzebne znajduje siÄ™ w już naszej kieszeni.
PomysÅ‚owy, acz wymagajÄ…cy przyzwyczajenia siÄ™ jest sam system oglÄ…dania interaktywnych lokacji, czy też samego wykonywania czynnoÅ›ci w takowych wÅ‚aÅ›nie miejscach. KlikajÄ…c na przykÅ‚ad na szufladÄ™ biurka, w lewym, górnym rogu pojawia siÄ™ okienko, rodzaj obrazu w obrazie, a w tym przypadku zbliżenia przedmiotu, na którym dopiero wtedy możemy wykonać danÄ… czynność, czyli w wypadku szuflady, otworzyć jÄ…. W podobny sposób, ale w okienku z drugiej strony dokonujemy łączenia przedmiotów, rozkÅ‚adania, czy też przykÅ‚adowo otwieramy list.
Lighthouse: The Dark Being to także tradycyjny, tak lubiany przez wiÄ™kszość fanów gatunku nieograniczony, swobodny i tekstowy sposób zapisywania gry. Możemy to zrobić w dowolnym momencie, niezależnie od wykonywanego zadania, czy też lokacji. To duży plus tej produkcji, tym bardziej, że nie jest to gra banalnie Å‚atwa, a tytuÅ‚ umiejÄ™tnie łączÄ…cy wÄ…tek fabularny z elementami logicznymi.
Przygodówki oprócz narracji, czyli opowiadanej nam mniej czy bardziej wciÄ…gajÄ…cej historii, to także i przede wszystkim przygodowe zadania, te przedmiotowe i te logiczne. Nie brakuje ich w Lighthouse: The Dark Being, która obfituje w zagadki, o przeróżnym stopniu trudnoÅ›ci, od tych banalnych, po te bardziej wymagajÄ…ce. Samym wyzwaniem jest odnajdywanie przedmiotów, o czym już wspominaÅ‚am. Do tego dochodzi manewrowanie zabranymi rzeczami, wÅ‚aÅ›ciwe ich używanie, łączenie itp. i mnóstwo zagadek typowo logicznych, do których prÄ™dzej czy później znajdziemy odpowiedniÄ… podpowiedź, czy to w dzienniku, czy w powoli odnajdywanych notatkach.
MierzÄ…c siÄ™ z opisywanÄ… grÄ… Sierry, nie sposób odnieść wrażenia, że blisko jej bardzo do gier mystopodobnych, nie tylko z powodu zÅ‚ożonoÅ›ci zadaÅ„, ale także iloÅ›ci serwowanych nam notatek, czy też stron dziennika. Niczym w MyÅ›cie, tak i tutaj gra stopniowo odsÅ‚ania tajemnice profesora Kricka, wzbogacajÄ…c opowieść o kolejne elementy fabularnej ukÅ‚adanki. Niezwykle ceniÄ™ sobie gry, w których jest mnóstwo notatek, choć nie obowiÄ…zkowych, acz istotnych dla rozgrywki informacji. W przypadku w Lighthouse: The Dark Being kolejne kartki pamiÄ™tnika profesora, to nie tylko rozwiniÄ™cie fabuÅ‚y, ale podpowiedzi do logicznych zagadek. Znajdziemy w nich bowiem szyfr do sejfu, czy też ciÄ…g liczb do zamka cyfrowego i wiele innych.
Gra ma charakter rozgrywki liniowy, w którym nie wykonujÄ…c danej czynnoÅ›ci tak, jak przewidujÄ… twórcy, nie ruszymy do przodu. Jednak niezależnie od jej liniowoÅ›ci pewne elementy fabularne i dane czynnoÅ›ci mogÄ… zostać zupeÅ‚nie pominiÄ™te, nie wypÅ‚ywajÄ…c na zakoÅ„czenie, ale nieco zmieniajÄ…c fabułę.
Lighthouse: The Dark Being graficznie jest projektem wpisujÄ…cym siÄ™ w styl gier lat 90-tych ubiegÅ‚ego wieku. Nie serwuje nam lubianej tak ostatnio, a popularnej w tych latach pikselozy, ale prezentuje przeciÄ™tnÄ… pod wzglÄ™dem wykonania stronÄ™ graficznÄ…. Nie jest ona niczym niezwykÅ‚ym, szczególnie siÄ™ nie wyróżnia, ale jest w miarÄ™ dokÅ‚adna, peÅ‚na szczegóÅ‚ów, wielobarwna i różnorodna w zależnoÅ›ci od lokacji, po której przyjdzie nam wÄ™drować, a takowych trochÄ™ w grze znajdziemy. ZupeÅ‚nie inaczej prezentuje siÄ™ w Å›wiecie rzeczywistym, stonowanym i zwykÅ‚ym, a tym ponadrzeczywistym, równolegÅ‚ym i niezbadanym, którego surrealistyczne krajobrazy potrafiÄ… zachwycić.
Całość wzbogacona jest całkiem ładnie prezentującymi się przerywnikami filmowymi. Cut - scenki spajają rozgrywkę i nadają grze tajemniczego, magicznego, ale i mrocznego klimatu.
DźwiÄ™kowo jest raczej przeciÄ™tnie, bywajÄ… momenty gdzie dźwiÄ™ki otoczenia brzmiÄ… niemal komicznie, ale sÄ… też takie, których pozazdroÅ›cić mogÅ‚oby niektóre wspóÅ‚czesne przygodówki. Nie najlepiej przedstawia siÄ™ angielski dubbing, który stoi na dość niskim poziomie. Pozbawiony emocji gÅ‚os narratora opowieÅ›ci, mdÅ‚a jego modulacja i ogólna nijakość, sprawiajÄ…, że gra traci ogólne, bardzo pozytywne wrażenie z rozgrywki. Z czasem można siÄ™ do owego dubbingu przyzwyczaić, tym bardziej, że tekstu tego czytanego jest naprawdÄ™ dużo.
Przyznam siÄ™, że Lighthouse: The Dark Being byÅ‚a mi grÄ… nieznanÄ… i tak naprawdÄ™ rozpoczynajÄ…c przygodÄ™ nie wiedziaÅ‚am co siÄ™ mogÄ™ po niej spodziewać. Teraz już wiem, że tytuÅ‚ ten to bardzo wartoÅ›ciowy produkt przygodowy, peÅ‚nowartoÅ›ciowa, klasyczna i bardzo wciÄ…gajÄ…ca przygodówka, tytuÅ‚ niemal obowiÄ…zkowy dla każdego fana tego niezwykÅ‚ego gatunku. Jest tu ciekawa fabuÅ‚a, fajne zagadki, interesujÄ…ce notatki, tajemniczość i pewien niedosyt, który bardzo dobrze o niej Å›wiadczy. I tylko wielka szkoda, że gra dostÄ™pna jest tylko w jÄ™zyku angielskim. JeÅ›li lubicie wyzwania i nie straszna Wam rozgrywka w obcym jÄ™zyku, to Lighthouse: The Dark Being powinna znaleźć siÄ™ na Waszej liÅ›cie przygodówek do ogrania.
Spis treści:
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu
Są oczywiście polskie napisy?