Przed premierÄ… debiutanckiego tytuÅ‚u od niezależnego studia z Warszawy, Layopi Games, widziaÅ‚em przyrównania
Devil's Hunt do takich gier jak
God of War,
Prototype czy którejkolwiek części z serii
Devil May Cry. Jednak po pierwszym uruchomieniu wiedziałem, że określenia te nie tylko okazały się błędne, lecz nawet uwłaszczające zagranicznym pozycjom. Rodzima produkcja oparta na
powieÅ›ci "Równowaga" pióra PawÅ‚a LeÅ›niaka jest peÅ‚na błędów i problemów z optymalizacjÄ…, kiepska w wielu elementach rozgrywki i kreacji Å›wiata. Nie pomaga jej również próba przywrócenia wspomnieÅ„ fanów, którzy podczas rozgrywki poczujÄ… ducha gier akcji z ubiegÅ‚ej dekady. Nawet niestandardowa na dzisiejsze realia cena nie okaże siÄ™ argumentem przemawiajÄ…cym za kupnem.
Rozdział I - Początek
Od samego poczÄ…tku gracz jest rzucony na głębokÄ… wodÄ™, ponieważ bohater budzi siÄ™ w zrujnowanych podziemiach budynku. Jest w tym jakaÅ› tajemniczość, chęć poznania przyczyn takiej niecodziennej pobudki, dlatego za chwilÄ™ wychodzi na powierzchniÄ™, żeby doÅ›wiadczyć tragicznego obrazu - miasto pÅ‚onie, co jakiÅ› czas przechadzajÄ… siÄ™ po nim demony, jeden z nich jest wyraźnie wiÄ™kszy. Po przejÅ›ciu kilku zniszczonych ulic i pokonaniu wielgachnego potwora napotka pewnego tajemniczego jegomoÅ›cia. Tak rozpoczyna siÄ™ pierwszy akt, który poza zaintrygowaniem gracza, posÅ‚użyÅ‚ za samouczek. Jednakże po interesujÄ…cym starcie gracz zaliczy lodowaty prysznic, bo wraz z kolejnymi rozdziaÅ‚ami historia staje siÄ™ coraz bardziej absurdalna i banalna.

Każda z napotkanych postaci, podkreÅ›lajÄ…c gÅ‚ównego bohatera, jest przewidywalna i posiada szereg typowych do bólu cech. Na domiar zÅ‚ego wszystkich person jest tak niewiele, że w kilka sekund jesteÅ›my w stanie uÅ‚ożyć po sobie kolejne wydarzenia, jakie bÄ™dÄ… miaÅ‚y miejsce i nie musimy nawet znać powieÅ›ci LeÅ›niaka. W dodatku Desmond jest bohaterem lekkomyÅ›lnym i naiwnym przez całą opowieść, a nic tak nie frustruje, gdy trzeba kierować tego typu bohaterem, nie majÄ…c nawet wpÅ‚ywu na jego wypowiedzi czy zdanie. Jest to spowodowane wyborem twórców, którzy stworzyli produkcjÄ™ z jednotorowÄ… opowieÅ›ciÄ… - co w obecnych realiach jest dosyć nietypowe oraz staroszkolne. Dlatego historiÄ™ poznajemy od punktu A do punktu B bez możliwoÅ›ci ingerowania w niÄ…, co dziaÅ‚a na jej niekorzyść, bo materiaÅ‚ źródÅ‚owy aż kipi od interesujÄ…cych możliwoÅ›ci - zwÅ‚aszcza w wyborze strony anioÅ‚ów lub demonów.
Skoro już przy gÅ‚ównym konflikcie jesteÅ›my, nie mogÄ™ siÄ™ nadziwić, że zostaÅ‚ ukazany tak po macoszemu. W dużym skrócie, bohater skacze od jednych do drugich, aby coÅ› osiÄ…gnąć, co nikomu siÄ™ nie podoba,
bo podpisany przez niego pakt z Lucyferem, władcą piekła, to nie przelewki.
Spoiler!
A jednak! Decyzje podejmowane przez Desmonda wskazujÄ… na coÅ› zupeÅ‚nie innego. WÅ‚adca demonów wcale nie budzi respektu, a jego przywódcy bardziej bawiÄ… niż straszÄ…. PrzypominajÄ… zÅ‚ych ludzi z tandetnego filmu akcji niż wysÅ‚anników samego piekÅ‚a.
Chociaż najwiÄ™kszym zawodem okazuje siÄ™ sam finaÅ‚, który jest tak groteskowy, gdy weźmiemy pod uwagÄ™ przeszÅ‚ość protagonisty, że aż trudno uwierzyć w jego realizacjÄ™. Nie bÄ™dÄ™ zdradzać szczegóÅ‚ów, może sami ocenicie, co bardzo odradzam.
Rozdział II - Piekło
Rozgrywka również nie stanowi solidnej podstawy produkcji. ZaczynajÄ…c jednak od tych najbardziej absurdalnych rozwiÄ…zaÅ„, to każdÄ… przeszkodzÄ™ możemy minąć tylko za sprawÄ… wciÅ›niÄ™cia klawisza odpowiedzialnego za interakcjÄ™ i jedynie w wyznaczonym do tego miejscu. Z każdÄ… takÄ… akcjÄ… wiąże siÄ™ animacja, którÄ… gracz znaczÄ…co poczuje podczas przemierzania Å›wiata. Takie rozwiÄ…zania pamiÄ™tam ze staroszkolnych gier akcji, ale
w Devil's Hunt zostaÅ‚y zrealizowane znacznie gorzej, bardziej irytujÄ…co, bo jak można inaczej napisać o sytuacji przemieszczania siÄ™ po kilku póÅ‚kach skalnych pod rzÄ…d za sprawÄ… jednego przycisku z uprzykrzajÄ…cÄ… animacjÄ…?
Sama budowa Å›wiata pozostawia wiele do życzenia i nie przez to, że nawiÄ…zuje do klasyki, lecz z powodu nudnego wykonania i braku pomysÅ‚ów. Co jakiÅ› czas pojawia siÄ™ wiÄ™kszy plac, na którym czekajÄ… przeciwnicy do ubicia. Po nich nastÄ™pujÄ… nieprzyjemne przeskoki lub wspinaczka i ponownie walka. Z czasem możemy używać teleportacji, która jest możliwa w konkretnym miejscu. Po wejÅ›ciu na nie należy najechać kamerÄ… na takie samo po drugiej stronie, aby siÄ™ przenieść. Podobnych możliwoÅ›ci powinno być znacznie wiÄ™cej, zwÅ‚aszcza gdy mogÄ™ policzyć na palcach, niech bÄ™dzie, dwóch rÄ…k, liczbÄ™ odnóg z ukrytym skarbem. O jakichkolwiek zagadkach można zapomnieć.
Nie pomagajÄ… nawet ukryte przedmioty - czÄ™sto znajdujÄ… siÄ™ tuż pod nosem bohatera. SÄ… to zazwyczaj jakieÅ› papiery, kartki zwiÄ…zane z danym miejscem. Nic specjalnego, wiÄ™c po prostu je podnosiÅ‚em (tak, za sprawÄ… interakcji z animacjÄ…) i odkÅ‚adaÅ‚em, żeby zaliczyć. Dodatkiem sÄ… pewne lustra, które należy niszczyć (tak, klikajÄ…c ten sam przycisk), żeby pozyskać dusze umożliwiajÄ…ce rozwój naszego bohatera. Poza tym zdobywamy je z polegÅ‚ych przeciwników lub po podnoszeniu, gdyż sÄ… porozrzucane we wszystkich kÄ…tach.
Skoro już przy nich jesteÅ›my, rozwój postaci wbrew pozorom jest caÅ‚kiem rozbudowany. SÄ… dostÄ™pne trzy drzewka do wyboru, ale dwa z nich odblokujÄ… siÄ™ po wykonaniu pewnych zadaÅ„. Od razu uprzedzam, że podczas walki możemy korzystać tylko z jednego z nich. Jest to istotne ze wzglÄ™du na różnorodność w oferowanych przez nie pasywnych umiejÄ™tnoÅ›ci i zdolnoÅ›ci (po każdym użyciu należy odczekać okreÅ›lony czas), które przypisujemy do trzech klawiszy. W każdym drzewku mieÅ›ci siÄ™ ich wiÄ™cej od dostÄ™pnych miejsc, co jest miÅ‚ym dodatkiem.
Oprócz tego możemy pożytkować dusze na kombinacje ataków (dostÄ™pne sÄ… dwa: lekki i mocny). Jest to o tyle istotne, że w jednym z drzewek twórcy poÅ‚ożyli nacisk na ataki dystansowe, których z poczÄ…tku bardzo mi brakowaÅ‚o, bo na start "mÄ™czyÅ‚em" jedynie lewy przycisk myszy, z czasem zastÄ™pujÄ…c go nowo nabytymi umiejÄ™tnoÅ›ciami lub kombinacjami.
MuszÄ™ również pochwalić deweloperów za odwagÄ™, bo przy jednym z drzewek musimy zbierać okreÅ›lone kartki, aby odblokować użycie umiejÄ™tnoÅ›ci, jakie siÄ™ w nim znajdujÄ…. Nie żeby byÅ‚y jakoÅ› specjalnie wyjÄ…tkowe i potrzebne, ale dodatkowa motywacja do poszukiwaÅ„ jak znalazÅ‚, pomijajÄ…c fakt, że eksploracja bywa nudna. Mimo wszystko doceniam.
Walka z demonami lub anioÅ‚ami jest niestety schematyczna, a na dÅ‚uższÄ… metÄ™ brakuje wiÄ™kszego urozmaicenia przeciwników, bo ze starć z dostÄ™pnymi na teraz stajÄ… siÄ™ wtórne i niestety monotonne. Unikanie jest irytujÄ…cÄ… animacjÄ…, z której staraÅ‚em siÄ™ korzystać rzadko, żeby nie psuć pÅ‚ynnoÅ›ci walki. DostÄ™pna jest również opcja zablokowania ataków oponentów w konkretnym momencie, ale zauważyÅ‚em, że podczas animacji ataku jest niemożliwa do użycia.
Dlatego też walka jest toporna. Brakuje w niej pÅ‚ynnoÅ›ci i polotu - wszystko ma swój poczÄ…tek i zakoÅ„czenie, co jest nad wyraz nieprzyjemne oraz "
drewniane". To samo dotyczy walk z bossami, przy których jak na dÅ‚oni widać filmowość samych ataków. Nawet możliwoÅ›ci Desmonda opierajÄ…ce siÄ™ na użyciu formy demona, który zadaje nadnaturalnie szybkie ataki, sprowadzajÄ…ce siÄ™ do szybkiego wciskania jednego przycisku i spoglÄ…dania na koÅ„czÄ…cy siÄ™ czas użycia piekielnej formy, bywajÄ… oklepane. W ramach ciekawostki napiszÄ™, że bardzo przypomina ona tÄ™ z gry
Shade: Gniew AnioÅ‚ów, która zostaÅ‚a wydana w 2004 roku, co przywoÅ‚aÅ‚o fale pozytywnych wspomnieÅ„.
Rozdział III - Tragedia
PiÄ™tÄ… AchillesowÄ… Devil's Hunt okazaÅ‚a siÄ™ nie rozgrywka czy opowieść, lecz mnogość bugów i problemów. Dawno nie miaÅ‚em okazji grać w produkcjÄ™ tak nieprzygotowanÄ… na premierÄ™. Już samo włączenie gry wiÄ…zaÅ‚o siÄ™ z oczekiwaniem kilkudziesiÄ™ciu sekund. PrzymykaÅ‚em na to oko, bo liczyÅ‚a siÄ™ dla mnie przede wszystkim przyjemność podczas rozgrywki, której niestety nie zaznaÅ‚em.
Notoryczne spadki klatek przyczyniaÅ‚y siÄ™ do tego, że prawie na każdym kroku oglÄ…daÅ‚em pokaz slajdów. NieprzyjemnoÅ›ci dotyczyÅ‚y nie tylko dynamicznych scen, lecz także zupeÅ‚nie spokojnych, jak chociażby stanie w miejscu. W dodatku na moich oczach gra potrafiÅ‚a siÄ™ dosÅ‚ownie "Å‚adować", dlatego pÅ‚ynÄ…cÄ… poÅ›ród skaÅ‚ lawa zostaÅ‚a zastÄ…piona schematami graficznych kresek, a wczytywanie miasta wiÄ…zaÅ‚o siÄ™ natomiast z tym, że postać mogÅ‚aby lewitować w miejscu, gdzie powinna chodzić po podÅ‚odze. Spadki odbywaÅ‚y siÄ™ również podczas filmowych scenek.
SpotkaÅ‚em siÄ™ też wiele razy z sytuacjÄ…, w której nie mogÅ‚em użyć interakcji, bo postać byÅ‚a skierowana w złą stronÄ™. Podczas walk, gÅ‚ównie z bossami, nie otrzymywaÅ‚em obrażeÅ„. A na niektórych potyczkach tak okÅ‚adaÅ‚em pięściami przeciwników, że ci przestali cokolwiek robić poza obrywaniem kolejnych ciosów. Notorycznie przydarzaÅ‚o siÄ™ mojej postaci zaciąć siÄ™ w miejscu przez jakiÅ› drobiazg na Å›cianie bÄ…dź podÅ‚odze. To wszystko sprawiÅ‚o, że odniosÅ‚em wrażenia ogrywania wczesnego dostÄ™pu, który zostawiÅ‚bym już po drugim lub trzecim rozdziale (jest ich trzynaÅ›cie), gdyby nie obowiÄ…zki recenzenta.
W tym wszystkim może dziwić fakt, że
graficznie Devil's Hunt przypomina produkcjÄ™ z czasów Å›wietnoÅ›ci PlayStation 3. Widać to chociażby w animacjach twarzy, które ledwo co uchylajÄ… usta - emocji na nich nie znalazÅ‚em. Absurdem byÅ‚ dla mnie wyjazd samochodu, który nie jechaÅ‚, lecz Å›lizgaÅ‚ siÄ™ po drodze. WiÄ™kszość elementów jest pozbawiona detali, ale za to peÅ‚na krÄ…gÅ‚oÅ›ci. Można to podsumować brakiem odpowiednich funduszy i pominiÄ™ciem sporej części roboty do wykonania - o koÅ„czÄ…cych "
szlifach" nie ma tu nawet mowy.
RozdziaÅ‚ IV - Nareszcie koniec – Podsumowanie recenzji Devil's Hunt
Na zakoÅ„czenie i osÅ‚odÄ™ wspomnÄ™ o wyjÄ…tkowo dobrym dźwiÄ™ku. Ku mojemu zaskoczeniu muzyka caÅ‚kiem dobrze buduje napiÄ™cie, a podÅ‚ożone gÅ‚osy aktorów staÅ‚y kilka poziomów wyżej od jakoÅ›ci caÅ‚oksztaÅ‚tu. To jednak za maÅ‚o, aby dobrze mówić o polskiej produkcji, która polegÅ‚a na każdej z pÅ‚aszczyzn. Nawet niska cena nie jest argumentem przemawiajÄ…cym za jej kupnem. Nawet po zaÅ‚ataniu i rozwiÄ…zaniu problemów
Devil's Hunt pozostanie jedynie przeciętnym tytułem z wieloma złymi decyzjami podjętymi w fazie produkcji. Odnoszę wrażenie, że oczekiwania były zbyt wysokie, dlatego
twórcy nie przeskoczyli za wysoko zaÅ‚ożonej poprzeczki przy swoim debiutanckim projekcie. W 2014 roku mógÅ‚bym wystawić znacznie wyższÄ… ocenÄ™, ale nie w obecnych czasach, dlatego gra otrzymuje ode mnie zaledwie szkolnÄ… dwójÄ™ i odradzam jej jak podpisywania cyrografu.