
Sen, stan naturalny i nierozerwanie zwiÄ…zany z każdÄ… istotÄ… na ziemi, zarówno ludzkÄ…, jak i zwierzÄ™cÄ…, której podczas odpoczynku towarzyszÄ… senne marzenia, czasami wesoÅ‚e i napawajÄ…ce radoÅ›ciÄ…, a niekiedy przerażajÄ…ce koszmary kreujÄ…ce niezwykle karykaturalnÄ… rzeczywistość. Nocny odpoczynek podczas czuwania sennego jest czymÅ› normalnym i niezbÄ™dnym do prawidÅ‚owego funkcjonowania każdego ziemskiego organizmu. Czasami jednak wiąże siÄ™ z pewnÄ… nieprawidÅ‚owoÅ›ciÄ…, ze Å›piÄ…czkÄ… wywoÅ‚anÄ… w nastÄ™pstwie choroby, czy stanem, w który pacjent zostaje przez prowadzÄ…cych go lekarzy sztucznie wprowadzony. Jakie sny wtedy mu towarzyszÄ…? Tego nie wiemy, bo choć badania tej sfery ludzkiego życia sÄ… ciÄ…gle prowadzone, choć Internet peÅ‚en jest stron poÅ›wiÄ™conych znaczeniu snów, to te wciąż sÄ… one dla ludzkoÅ›ci nieodgadnionÄ… zagadkÄ….
W Å›wiat koszmarnych snów, trawionego gorÄ…czkÄ… czÅ‚owieka zabiera graczy rodzime studio Desert Fox, twórca, który ma na swoim koncie darmowe przygodówki z serii Bad Dream o podtytuÅ‚ach Cyclops, Hospital czy Memories, dla którego Coma byÅ‚a pierwszym komercyjnym tytuÅ‚em. JakiÅ› czas później pojawiÅ‚a siÄ™ także gra Bad Dream: Fever. DziÅ› jednak, dziÄ™ki uprzejmoÅ›ci GOG.com mam przyjemność zaprezentować Wam recenzjÄ™ Bad Dream: Coma, która zabraÅ‚a mnie w przesiÄ…kniÄ™tÄ… horrorem, rysunkowÄ… i nieliniowÄ… podróż po sennym koszmarze.
Tak naprawdÄ™ trudno jasno okreÅ›lić fabułę tejże przygodówki, która jak senna mara jest niezwykle zawiÅ‚a, pokrÄ™cona i przerażajÄ…ca, ale tym samym, bardzo pociÄ…gajÄ…ca, rzekÅ‚abym...... dziwna. Jej urok tkwi wÅ‚aÅ›nie w jej dziwnoÅ›ci, w tym, że choć wiemy, że nic tu nie jest rzeczywiste, wszystko jest fikcjÄ…, olbrzymim i surrealistycznym kÅ‚amstwem umysÅ‚u, to gdzieÅ› w naszym wnÄ™trzu, gdzieÅ› w zakamarkach umysÅ‚u graczy rodzi siÄ™ pytanie.....Czy aby na pewno? Czy to co widzimy jest tylko kreacjÄ… chorego umysÅ‚u? Wkrótce uÅ›wiadamiamy sobie, że zupeÅ‚nie nieÅ›wiadomie zostajemy przez grÄ™ wciÄ…gniÄ™ci w jej mroczne odmÄ™ty, badajÄ…c coraz to dziwniejsze lokacje z ciekawoÅ›ciÄ… dziecka, wtopieni w jej niecodzienny, mroczny, acz niezwykle prosty w wykonaniu urok.
Oto zapadamy w sen w swoim wÅ‚asnym Å‚óżku, przenoszÄ…c siÄ™ w niezrozumiaÅ‚y dla nas Å›wiat, który skÅ‚ada siÄ™ z oÅ›miu obszarów podzielonych na rozdziaÅ‚y, w których nasz bohater nie tylko błądzi po przerażajÄ…cych, wyjÄ™tych niczym z filmu grozy lokacjach, ale i poznaje bardzo specyficzne, równie przerażajÄ…ce, oczekujÄ…ce od niego takiej czy innej pomocy postaci, ludzi, którzy niejako prowadzÄ… go po koszmarze, jednoczeÅ›nie nie dajÄ…c żadnej jasnej odpowiedzi, do której nasz protagonista/gracz musi dojść sam. A jak siÄ™ zapewne domyÅ›lacie bÄ™dzie to podróż nie tylko zÅ‚ożona i przedziwna, ale i naszpikowana wyborami, które nie tylko ksztaÅ‚tujÄ… rozgrywkÄ™, ale prowadzÄ… do jednego z kilku zakoÅ„czeÅ„.
Taka forma wyborów staÅ‚a siÄ™ w grach "chlebem powszednim", nikogo już nie dziwi, nie zaskakuje, ale w Bad Dream: Coma ma tak zwane drugie dno, bowiem nie tylko każe graczom wybierać miÄ™dzy dobrem a zÅ‚em, ale stawia na kombinowanie, na kreatywne myÅ›lenie i zgrabnie łączy siÄ™ z klasycznoÅ›ciÄ… przygodowej produkcji i jest elementem podstawowym, jakim sÄ… przygodowe zagadki.
Pewnie zastanawiacie siÄ™ teraz o co tak wÅ‚aÅ›ciwie mi chodzi. Otóż Å›pieszÄ™ wyjaÅ›nić, iż w Bad Dream: Coma postać, którÄ… sterujemy, podczas naszych decyzji, na przykÅ‚ad uÅ›miercenia ptaków czy panoszÄ…cych siÄ™ w kuchni pajÄ…ków, wzbogaca siÄ™ w negatywne uczynki, które prowadzÄ… jÄ… w kierunku jednego ze zÅ‚ych zakoÅ„czeÅ„. Stajemy siÄ™ wraz z niewÅ‚aÅ›ciwymi poczynaniami zÅ‚ymi ludźmi, a nasza rysunkowa postać w zakÅ‚adce "status" zmienia siÄ™, przejmujÄ…c wszystko to co niewÅ‚aÅ›ciwe. Autor obrazuje to w ciekawy, charakterystyczny dla gry sposób, w formie rysunkowych elementów, które dokÅ‚adane sÄ… do naszego growego "ludka". Taka forma poprowadzenia rozgrywki wiąże siÄ™ oczywiÅ›cie nie tylko z wieloma możliwoÅ›ciami, typowymi dla gry nieliniowej, ale i zachÄ™ca do wielokrotnego jej przejÅ›cia, kierujÄ…c siÄ™ w stronÄ™ skrajnych zakoÅ„czeÅ„, tego najlepszego, w którym nasz status przedstawia uÅ›miechniÄ™tÄ… postać z obrazem czerwonego serducha lub totalnie zÅ‚ego, które finalnie bogate jest rysunkowo we wszystkie wybory, w postaci zebranych podczas gry elementów statusu, rodzaju osiÄ…gniÄ™cia.

Dobre, neutralne i zÅ‚e zakoÅ„czenie to jakby trzy rozgrywki zamkniÄ™te w jednej grze, wykonanej w rÄ™cznym, rysunkowym, oÅ‚ówkowym stylu graficznym, prostej, ale niezwykle pomysÅ‚owej. Mnogość szczegóÅ‚ów w lokacjach rozgrywajÄ…cych siÄ™ podczas wspomnianych już przeze mnie oÅ›miu rozdziaÅ‚ów, obrazuje ile pracy musiaÅ‚ wÅ‚ożyć twórca w powstanie tak klimatycznej, wzbogaconej o pewne smaczki, rozgrywki. Podczas zabawy bowiem stawiamy nie tylko na zmiany dokonywane dziÄ™ki naszym wyborom, które ksztaÅ‚tujÄ… rozgrywkÄ™, ale i zmieniajÄ… wyglÄ…d miejsc odwiedzanych po raz drugi (tylko w obrÄ™bie rozdziaÅ‚u). Zmienia siÄ™ status, odmieniajÄ… graficznie miejsca, ewaluuje bohater i rozgrywka. PojawiÄ… siÄ™ też elementy dodatkowe, które sÄ… raczej formÄ… zabawy i sprawdzenia interaktywnych punktów, których w przygodówce jest sporo. Możemy miÄ™dzy innymi tÅ‚uc szyby w oknach, spoglÄ…dać na nocne niebo, na którym tylko wtedy, mamy okazjÄ™ zobaczyć statek UFO i wiele innych.
Bad Dream: Coma ksztaÅ‚tuje i rozwija przygodowy umysÅ‚, pozwala pracować naszym szarym komórkom na pÅ‚aszczyźnie wyobraźni, surrealizmu i niedopowiedzenia i robi to w klasycznym przygodowym stylu "wskaż i kliknij", pozbawionym nielubianych przeze mnie czynnoÅ›ci czasowo - zrÄ™cznoÅ›ciowych. GrÄ™ obsÅ‚ugujemy za pomocÄ… myszy, którÄ… nie tylko "obklikujemy" okolicÄ™, ale i zbieramy przedmioty, a te trafiajÄ… do klasycznego ekwipunku, zlokalizowanego z lewej strony. CiekawostkÄ… jest to, że nasz przedmiotowy inwentarz możemy w każdej chwili schować, klikajÄ…c prawym przyciskiem myszy i tym samym odsÅ‚aniajÄ…c nieco wiÄ™cej mrocznej, ale jakże urokliwej lokacji.

W grze zmagamy siÄ™ gÅ‚ównie z zagadkami przedmiotowymi, które jak już wczeÅ›niej nadmieniÅ‚am, możemy wykonywać w różnoraki sposób, radzÄ…c sobie czasami z pewnymi brakami i niedopatrzeniami, których dokonujemy. Możemy, jak ja nie zabrać monety i potem kombinować jak przejść pewne zadanie, mamy niecodziennÄ…, jak na produkcje przygodowe, sposobność realizowania zadaÅ„ rożnymi metodami, jak choćby na etapie pozbywania siÄ™ pajÄ…ków, które, powiem tylko by nie spojlerować, wcale nie trzeba zabijać, posÅ‚ugujÄ… siÄ™ przedmiotem, który znajdziemy w lokacji. Takich przykÅ‚adów różnego wykorzystywania rzeczy, które zbierzemy jest podczas zabawy z Bad Dream: Coma mnóstwo, ale nie samymi przedmiotowymi zadaniami gra stoi. Podczas rozgrywki gracz zmierzy siÄ™ też z prostymi zagadkami logicznymi, które sprawdzÄ… naszÄ… spostrzegawczość. Nie sÄ… to zadanie trudne, a wrÄ™cz banalne i nieco powtarzalne.
Bad Dream: Coma to produkcja stworzona przez Polaka, dlatego też dostÄ™pna w jÄ™zyku polskim, w formie napisów. PrzetÅ‚umaczone sÄ… dialogi, które prowadzimy z napotkanymi po drodze postaciami, w ojczystym jÄ™zyku jest menu, opisy przedmiotów, lecz nic poza tym. Wiele szczegóÅ‚ów, na które siÄ™ w produkcji natkniemy, jak choćby wycinki z gazet, napisy na Å›cianach, notatki czy tym podobne elementy pozostaÅ‚y w jÄ™zyku angielskim i tylko w takiej formie sÄ… dla gracza dostÄ™pne. Nie jest to może czynnik, który zniechÄ™ca do grania, ale na poczÄ…tku nieco mnie zniesmaczyÅ‚, bowiem jestem zwolennikiem propagowania naszego ojczystego jÄ™zyka, który w produkcjach przygodowych traktowany jest nieco po macoszemu, a który w rodzimych grach, powinien być normÄ…. Natknęłam siÄ™ też na kilka drobnych błędów jÄ™zykowych, ot kilka literówek.

Jak wspomniaÅ‚am Bad Dream: Coma jest przygodówkÄ… skupiajÄ…cÄ… siÄ™ na eksploracji i rozmowach, ale te prowadzimy jedynie poprzez napisy, bez aktorów gÅ‚osowych, co jest zrozumiaÅ‚e przy maÅ‚ej, niezależnej produkcji. Mimo tego braku nie można zarzucić jej tego, że jest tytuÅ‚em cichym, co przyznam siÄ™ czÄ™sto drażni mnie w produkcjach niezależnych. DzieÅ‚o studio Desert Fox bogate jest w dźwiÄ™ki, nie tylko w mrocznÄ…, nastrojowÄ… i przywoÅ‚ujÄ…cÄ… ciarki na ciele muzykÄ™, ale i przeróżne dźwiÄ™ki otoczenia, od pukania w drzwi, poruszania klamkÄ…, skrzypiÄ…cej podÅ‚ogi, gÅ‚uchych odgÅ‚osów rozbrzmiewajÄ…cych gdzieÅ› w oddali, po pÅ‚acz dziecka, krakanie wron czy szum wiatru. DźwiÄ™kowa otoczka to coÅ› co wraz z rÄ™cznym, czasami niedbaÅ‚ym, a czasami precyzyjnym obrazem, buduje klimat tego bÄ…dź co bÄ…dź przygodowego horroru i robi to w precyzyjnie wyważony sposób, nic nie przerysowujÄ…c, nie przedobrzajÄ…c i nie przekÅ‚amujÄ…c, idealnie w punkt.
PodsumowujÄ…c, Bad Dream: Coma to bardzo specyficzna przygodowa produkcja, która stawia na nieznane, dziwne i niejednoznaczne, trenujÄ…c jednoczeÅ›nie analitycznÄ… część naszego umysÅ‚u. I choć nierzeczywisty surrealizm kipi w Bad Dream: Coma i wylewa siÄ™ na każdym kroku, to chcemy go najwiÄ™cej, chcemy chÅ‚onąć ten growy chaos, próbujÄ…c siÄ™ w nim odnaleźć, starajÄ…c siÄ™ go opanować i wybrnąć z nieciekawej sytuacji z twarzÄ…, co oczywiÅ›cie jest możliwe. ZachÄ™ta poprzez wybory do kilkukrotnego jej przejÅ›cia potÄ™guje ciekawość i trenuje przygodowe umiejÄ™tnoÅ›ci. Zdecydowanie pozycja obowiÄ…zkowa dla lubiÄ…cych mroczne klimaty, nutÄ™ niesamowitoÅ›ci i rzecz jasna rodzime produkcje. JeÅ›li jeszcze nie mieliÅ›cie okazji sprawdzić tego tytuÅ‚u, to zróbcie to koniecznie. Wyzwanie czeka!
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu