Studio Frictional Games postanowiło po raz kolejny szarpnąć za nasze nadwątlone ich poprzednimi produkcjami nerwy.
Tym razem ich nowe dziecko – SOMA, przenosi nas w Å›wiat zgoÅ‚a inny niż Amnesia czy Penumbra. Na pierwszy rzut oka widać sporo podobieÅ„stw, rozgrywka sama w sobie widziana jest z perspektywy pierwszej osoby, otoczenie jest w peÅ‚ni interaktywne. W tym momencie powiedziaÅ‚abym, że twórcy doszli do perfekcji, gdyż dotknąć i dokÅ‚adnie obejrzeć możemy praktycznie wszystko. Od butelek, poduszek, przez okulary wyciÄ…gniÄ™te z szafki, którÄ… wÅ‚asnorÄ™cznie musimy otworzyć przez chwycenie i pociÄ…gniÄ™cie w naszÄ… stronÄ™, po książki oraz filmy na DVD, których opisy możemy sobie przeczytać na odwrocie. Wszelkie kable oraz wtyczki również reagujÄ… tak jak powinny, czyli trzeba je wÅ‚ożyć lub wyciÄ…gnąć. Niby logiczne, ale w grach rzadko spotykane.
Różnice zaczynajÄ… siÄ™ jednak kiedy docieramy do fabuÅ‚y gry. NajproÅ›ciej mówiÄ…c jest przede wszystkim bardzo zÅ‚ożona. Mamy do czynienia z pewnÄ… historiÄ…, którÄ… poznajemy na bieżąco w trakcie rozgrywki, ale przychodzi moment, kiedy w ciekawy sposób skÅ‚ania nas ona do refleksji. Głębokiego zastanowienia siÄ™ nad sensem czÅ‚owieczeÅ„stwa i naszego bytu jako takiego. Czasem wrÄ™cz filozoficznych rozmyÅ›laÅ„. Poruszany jest tu temat, który nurtuje ludzi chyba od poczÄ…tku istnienia, czyli dążenia do nieÅ›miertelnoÅ›ci, ale też Å›wieższe pomysÅ‚y takie jak caÅ‚kowita „cyfryzacja” czÅ‚owieka i jego tożsamoÅ›ci. Historia peÅ‚na jest rozterek emocjonalnych, zmusza w pewien sposób gracza do dokonania wyborów, czasami poruszajÄ…cych najdelikatniejsze struny naszego „ja”. OsobiÅ›cie po wyÅ›wietleniu siÄ™ napisów siedziaÅ‚am jak wryta jeszcze dÅ‚ugi czas zastanawiajÄ…c siÄ™ co siÄ™ wÅ‚aÅ›ciwie wydarzyÅ‚o. ChcÄ…c nie chcÄ…c przenosiÅ‚am siÄ™ w myÅ›lach do scen z gry, które głęboko zapadÅ‚y mi w pamięć i szczerze? SiedzÄ… tam do tej pory, za każdym razem wzbudzajÄ…c te same emocje.

FabuÅ‚a gry opowiada o zwyczajnym chÅ‚opaku pracujÄ…cym w ksiÄ™garni w Toronto. Simon Jarret, jak dowiadujemy siÄ™ w pierwszych minutach rozgrywki przeżywa okropny wypadek samochodowy. Jego partnerka nie miaÅ‚a tyle szczęścia, a on sam natomiast odniósÅ‚ poważne obrażenia skutkujÄ…ce wysiÄ™kiem krwi do mózgu. Wraz z doktorem Davidem Munschi podejmuje próbÄ™ poprawienia swojego stanu poprzez eksperymentalnÄ… terapiÄ™. W pierwszej kolejnoÅ›ci polega ona na wykonaniu skanu mózgu Simona w celu zobrazowania dokÅ‚adnych uszkodzeÅ„ oraz okreÅ›lenia dalszego sposobu leczenia. Zaczyna siÄ™ wiÄ™c niewinnie. ZakÅ‚adamy na gÅ‚owÄ™ „heÅ‚m” z mnóstwem kabelków podłączonych do caÅ‚ej masy komputerów. Widzimy bÅ‚ysk i… bohater traci przytomność po to, by obudzić siÄ™ w ciemnym, nieznanym pomieszczeniu. Ani Å›ladu po doktorze czy maszynerii, którÄ… widzieliÅ›my wchodzÄ…c do pokoju jeszcze zaledwie parÄ™ minut temu. I w tym momencie zaczyna siÄ™ magia. Rozpoczynamy eksploracjÄ™ lokacji, odsÅ‚uchiwanie audiologów, czytanie maili osób, które byÅ‚y tu przed nami. Dowiadujemy siÄ™, że miejsce w którym siÄ™ znaleźliÅ›my, to stacja badawcza PATHOS-II. Nie napawa optymizmem fakt, że zbudowana zostaÅ‚a na dnie Oceanu Atlantyckiego. Na domiar zÅ‚ego caÅ‚y kompleks zostaÅ‚ zdominowany przez sztucznÄ… inteligencjÄ™ o wdziÄ™cznej nazwie WAU, a jedynymi żyjÄ…cymi istotami wydajÄ… siÄ™ na pierwszy rzut oka stwory, które być może kiedyÅ› ludźmi byÅ‚y. JedynÄ… bratniÄ… duszÄ… wspierajÄ…cÄ… nas w niedoli jest nietuzinkowa i bardzo sympatyczna pani naukowiec Catherin pracujÄ…ca na PATHOS-II nad projektem o nazwie ARK. Sens tego przedsiÄ™wziÄ™cia poznajemy dalej w trakcie peÅ‚nej refleksji, ale i niebezpiecznych przygód podróży.
Mimo, że jest to już kolejna produkcja szwedzkiego studia nie należy spodziewać siÄ™ tu wielkiej odmiany pod kÄ…tem eksploracji i jako takiej rozgrywki. Przemieszczanie siÄ™ miÄ™dzy pomieszczeniami, brak możliwoÅ›ci walki z przeciwnikiem, a jedynie zgrabna ucieczka oraz ukrywanie siÄ™ „
za rogiem”. ZabierajÄ…c siÄ™ za
SOMA musimy nastawić siÄ™ również, że bÄ™dzie nam towarzyszyÅ‚o przemożne uczucie, że ktoÅ› lub coÅ› nas obserwuje. Od czasu do czasu natrafimy również na zagadki do rozwiÄ…zania, kod do znalezienia, kabel do podpiÄ™cia i tym podobne.
Osoby lubiące ciarki na plecach oraz obeznane w grach typu horror, czy Since Fiction mogą kojarzyć rozgrywkę z hitami takimi jak
Alien: Isolation czy wspomniana już nie raz
Amnesia. Jest to jednak inny rodzaj „
straszenia”. Nie uÅ›wiadczymy tu powtarzalnych jump-scare’ów . Każdy potwór jest inny, dla każdego musimy znaleźć inny sposób unikniÄ™cia bliskiego spotkania. Jeden „
widzi” nas tylko, kiedy na niego patrzymy, inny znowu kiedy siÄ™ poruszamy. Przerazić, a przynajmniej przyprawić o dreszcze może już samo otoczenie. Bezmiar oceanu kiedy jesteÅ›my poza budynkami, ciemne, brudne, oblepione grzybem, krwiÄ… i organicznÄ… materiÄ… pomieszczenie wewnÄ…trz wcale nie poprawiajÄ… humoru.
Na dobicie twórcy serwujÄ… nam dźwiÄ™k. Momentami podbity, ale przejmujÄ…cy w każdej sekundzie. Nie należy doszukiwać siÄ™ tu typowej Å›cieżki dźwiÄ™kowej, elementów muzycznych. SÄ… jedynie surowe, wyrwane w pojedynczych sekundach wprowadzajÄ…ce dodatkowe napiÄ™cie nuty sÅ‚yszalne dosÅ‚ownie przez chwilÄ™. W trakcie rozgrywki towarzyszÄ… nam natomiast nieustannie odgÅ‚osy głębiny, prÄ…dów morskich, przerażajÄ…ce dźwiÄ™ki wydawane przez Å›cigajÄ…ce nas monstra, oraz metaliczne zgrzyty sygnalizujÄ…ce otwieranie siÄ™ drzwi. Studio dostarczyÅ‚o również takie smaczki jak idealnie odwzorowany brzÄ™k spadajÄ…cego szkÅ‚a, czy gÅ‚uchy odgÅ‚os poduszki w interakcji np. ze Å›cianÄ…. BÄ™dÄ…c przy udźwiÄ™kowieniu nie można zapomnieć o doskonaÅ‚ej grze aktorskiej gÅ‚ównych bohaterów. Aktorzy użyczajÄ…cy gÅ‚osów dla Cath i Simona zdecydowanie stanÄ™li na wysokoÅ›ci zadania, idealnie „odgrywajÄ…c” odmienne charaktery postaci oraz emocje nimi targajÄ…ce.
Tutaj wypadaÅ‚oby napomknąć również na temat grafiki. Najbardziej wymagajÄ…cy gracze mogÄ… zauważyć pewne niedociÄ…gniÄ™cia, a ogólnie zwrócić uwagÄ™ na niedoskonaÅ‚oÅ›ci niektórych struktur. Natomiast trzeba przyznać, że caÅ‚oksztaÅ‚t robi niesamowite wrażenie. Dno oceaniczne, stworzenia tam żyjÄ…ce, wraki statków, ruiny budynków i pozostaÅ‚oÅ›ci ogromnego kompleksu PATHOS-II sÄ… wykonane z precyzjÄ… i dbaÅ‚oÅ›ciÄ… o detale godnymi pochwaÅ‚y. Kolorystyka przytÅ‚acza swojÄ… głębiÄ…. Sposób w jaki obraz „psuje siÄ™” , kiedy w pobliżu czai siÄ™ niebezpieczeÅ„stwo to wisienka na torcie.


To nie koniec jednak moich pochwał w kierunku
SOMA. Wróćmy do wczeÅ›niej wspomnianej fabuÅ‚y. PiszÄ…c scenariusz twórcy nie mieli raczej w zamyÅ›le straszenia nas.
Wydaje siÄ™, że ich gÅ‚ównym celem byÅ‚o rzucenie nas na pożarcie przez nasze wÅ‚asne wyrzuty sumienia oraz skrajne emocje. Euforia przeplatana zaÅ‚amaniem, nadzieja brutalnie rozdeptana przez kolejne wydarzenia. Stwory majÄ… nas jedynie trzymać w ciÄ…gÅ‚ej niepewnoÅ›ci oraz popychać do dziaÅ‚ania, co byÅ›my przypadkiem w porywach ekscytacji otoczeniem i eksploracji wszystkich zakamarków nie zapomnieli po co wylÄ…dowaliÅ›my na dnie Atlantyku.
Gra ma jednak kilka minusów. A raczej minusików. Pierwszym i zarazem najwiÄ™kszym jest fakt, że
SOMA jest po prostu krótka. Po zakoÅ„czeniu gry czÅ‚owiek mimo zauroczenia i konsternacji czuje też lekki niedosyt. Kolejnym aspektem jest problem straszenia. BiorÄ…c pod uwagÄ™ wczeÅ›niejsze wielkie produkcje Frictional Games gracz może oczekiwać czÄ™stszych momentów, w których podskakujemy na fotelu a sÅ‚uchawki lecÄ… nam z gÅ‚ów. Tego niestety. a może stety siÄ™ tu nie znajdzie. Jak wspomniaÅ‚am wczeÅ›niej, od grafiki również można by wymagać wiÄ™cej w porównaniu do gier z podobnego okresu, ale muszÄ™ przyznać, że jest to wada na siłę. Można przyczepić siÄ™ do faktu, że druga poÅ‚owa gry jest lepsza, bardziej wciÄ…gajÄ…ca, chociaż muszÄ™ przyznać, że nie mam pojÄ™cia co można by byÅ‚o zmienić w pierwszych 2-3 godzinach rozgrywki.
PodsumowujÄ…c, gdybym chciaÅ‚a krótko okreÅ›lić czym jest
SOMA, nazwałabym ją horrorem survivalowym rzuconym w wymagający świat Since Fiction.
Przy tym jest to naprawdÄ™ kawaÅ‚ dobrej, trzymajÄ…cej w napiÄ™ciu gry, która chwyta za serducho pokazujÄ…c nam nasze miejsce na Å›wiecie. MyÅ›lÄ™, że każdy kto zdecyduje siÄ™ jej poÅ›wiÄ™cić kilka godzin życia chÄ™tnie poleci jÄ… innym zapaleÅ„com. Ja w każdym razie zachÄ™cam do zapoznania siÄ™ z tÄ… wartoÅ›ciowÄ… pozycjÄ….
Nudna przygodówka, brak sensu fabułowego :) 6/10