dodano: 2020-02-11 23:55:02

Czy Ubisoft tym razem lepiej rozpocznie nową generację konsol?

Autor: AnoX
Czy Ubisoft tym razem lepiej rozpocznie nową generację konsol?
20°
0

Ubisoft przed początkami PlayStation 4 i Xbox One wydawał się mocny, ale ostatecznie firma miała spore problemy. Czy tym razem start będzie lepszy dla Ubi?

Poprzednim razem było blisko tragedii?

Francuski gigant zaprezentował nam na wydarzenia piekielnie efektowne materiały wideo, które w większym lub mniejszym stopniu związane były z realną rozgrywką. W niektórych przypadkach po prostu zdecydowano się puścić materiał z super mocnych komputerów, które przewyższały podstawowe konsole o spory zasób mocy. Pozostałe tytuły zostały jednak na tyle zmodyfikowane, że po dziś dzień nie do końca może je porównać. Takie Tom Clancy's Rainbow Six Siege to gra już zupełnie inna niż miało to miejsce podczas ujawnienia.
 
Dopiero po pewnym czasie firma wprowadziła szereg zmian oraz działań, dzięki którym pracownicy wielu studiów dobrze poznali moc oraz możliwości nowych urządzeń, które stały się domem dla wielu świetnych i całkowicie broniących się gier. A przecież jeszcze nie tak dawno sporo mówiło się o tym, że spółka może zostać przejęta przez konkurencję z Francji, która miała sporą chętkę na pożarcie jednej z najbardziej znanych marek na rynku gier wideo.
 
KARDS - Pierwsze wrażenia z drugowojennej karcianki!

Co może zapewnić nam lepszą sytuację?

Na ten moment sytuacja nie jest nam dobrze znana, jednakże także Sony i Microsoft zdecydowały się wyciągnąć wnioski oraz przygotować się mocniej na nadejście nowych urządzeń.
 
Wiele plotek dotyczących nowej generacji dostarczało nam wskazania sugerujące, że tym razem o wiele więcej studiów może pracować na urządzeniach, których podzespoły zagoszczą w PlayStation 5 oraz Xbox X. Dane udostępnione przed targami GDC 2020 wskazały, że wielce prawdopodobne jest to, że szczególnie Japończycy śmiało zdecydowali się rozdać swoje urządzenia deweloperom, celem rozpoczęcia prac nad grami na PS5.
 
Nie wiemy czy i tym razem Ubisoft doczekał się podobnego zachowania, dzięki któremu jako gracze moglibyśmy uniknąć sytuacji, w której pierwsze tytuły niestety mają spory problem z optymalizacją oraz downgrade'em, czyli procesem znacznego obniżania poziomu graficznego pomiędzy pierwszym zwiastunem, a pełną wersją tytułu.
 
GM_ca_AphroditePalaceofWindHPuzzuoli_e3_190610_2_1560172649.15pm_PST

Obecna sytuacja Ubisoftu napawa jednak także, pewną dawką niepokoju z kilku względów...

Tym razem niestety z nieco innych powodów może dojść do sytuacji, w której francuski gigant natrafi na problemy na początku generacji konsol. Spowodowane może być to jednak wewnętrzną sytuacją.
 
Otóż poprzednie gry - Tom Clancy's The Division 2 oraz Tom Clancy's Ghost Recon Brakpoint, nie sprzedały się w dużych ilościach, co spowodowało wielkie zmiany w strategii, a za tym poszło także kilka gier przeniesiono na nowy rok fiskalny (mowa tutaj chociażby o Watch Dogs Legion, Tom Clancy's QuarantineGods & Monsters czy Roller Champions). Sprawiło to, że ostatnio spółka straciła prawie 17%, lecz było to oczywistym i w pełni zrozumiałym zdarzeniem oraz konsekwencją wcześniej podjętych decyzji.
 
Ponadto zapomnieć nie możemy także o tym, że niektóre pomniejsze czy poboczne projekty również natrafiły na swoje problemy, czego najlepszym przypadkiem jest chociażby Skull & Bones i jego liczne restarty, czy będące ponoć wciąż na wczesnym etapie Beyond Good & Evil 2. Nie wiemy co jeszcze powstaje w zamkniętych gabinetach, niemniej potwierdza to niepewną sytuację oraz działania, które są dość zaskakujące jak na ostatnie dopracowywanie mechanizmów wewnątrz korporacyjnych. Dotychczas mowa była raczej o pomniejszych problemach, lecz w tej chwili jest zupełnie inaczej, tak jakby coś w między czasie się mocno zmieniło. 
 
Niedawno pojawiła się pogłoska sugerująca, że korporacja zdecydowała się zmienić model swojego działania, wprowadzając specjalny dział mający zajmować się tylko i wyłączenie dbaniem o odpowiedni poziom kreatywności oraz różnorodności portfolio. Ma to rozwiązać obecny trend wypuszczania bardzo, bardzo podobnych do siebie tytułów, często bazujących na tym samym kręgosłupie, obejmującym teraz nie tylko gigantyczny otwarty świat, ale także wiele mechanik (na przykład poziomy przeciwników w Assassin's Creed Odyssey i Far Cry New Dawn). Na realny efekty ich działania będziemy musieli jednak zaczekać, ponieważ tego typu inicjatywy wymagają dłuższego czasu do wprowadzenia, nie wspominając już o konkretnych premierach oraz konkretnych grach trafiających do rąk graczy z całego świata.
 
Nowa generacja bez downgrade'ów? Tak się może stać?

Czy należy się martwić o Ubi? - Szanse Ubisoftu na nową generację

Ubisoft z pewnością wiele się nauczył na błędach i sporo wskazuje na to, że tym razem możemy spodziewać się dwóch głównych rzeczy. Pierwszą z nich jest aktywne staranie się o utrzymanie sytuacji i w pierwszej kolejności wciąganie konkretnych wniosków oraz idących za nimi krok w krok decyzji. Na to jednak potrzeba więcej ilości czasu, a ten ucieka nieubłaganie. Drugą to zmiana taktyki na początek, która zapewne zostanie wprowadzona za jakiś czas. Nie mamy co się spodziewać tym razem wybitnie efektownych materiałów marketingowych. Z pewnością nie zabraknie materiałów informujących o tym, że coś może wyglądać inaczej lub otrzymamy rozgrywkę faktycznie pochodzącą z danego sprzętu lub jego "komputerowego" odpowiednika.
 
Firma zapewne zdecyduje się wykreować swoje nowe gry "bazowo" na PlayStation 4 Pro oraz Xbox One X, aby sprzęty z nowej generacji doczekały się co najwyżej lekko poprawionej optymalizacji i szeregu usprawnień graficznych. Te będą dostrzegalne, choć założyć możemy, że nie zostanie poczynione ryzyko udowodnienia, że stać wszystkie światowe oddziały na dostarczenie graczom poziomu wyraźnie lepszego od konkurencji.

Komentarze (0):
Reklama
Reklama