
BYĆ PRZYWÓDCĄ…

WIDZĘ ŚWIATEŁKO

BRZYDKA RELIGIA
Na początku wspominałem o filmiku, który był owocem skromnego budżetu, ale już za chwilę będzie nam dane zauważyć prościutko nakreślone portrety postaci – nie mające startu do tych Pillars of Eternity II: Deadfire czy Divinity Original Sin 2. Chwilę później obserwujemy brak jakichkolwiek detali przy budynkach, drogach i postaci. Starcraft 2 przy tytule Polaków miałby premierę wczoraj, ponieważ wygląda o niebo lepiej, dzięki licznym szczegółom i zachwycającym detalom, nie wspominając o dziesiątkach fajerwerkowych opcji. W Re-Legion każda jednostka(tego samego rodzaju) wygląda dokładnie tak samo, przypominając bardziej zlepek gliny niż realnych wojowników. Wspomniałem o próbach narracji kończącej się na przybliżaniu bohaterów. Szczerze mówiąc, nie wychodzi na tym dobrze produkt, odsłaniając pełnię swojej niedoskonałości. I nie mogę tu zrzucić winy na „niskie” tekstury, ponieważ wszystko miałem je ustawione na ultra. Problem grafiki leży w kłującej po oczach prostocie, niedopracowanych elementach czy braku wyrazistości, swojego własnego ja.

RECENZJA RE-LEGION
Bardzo dziękujemy twórcom i wydawcy za udostępnienie kopii recenzenckiej Re-Legion
- Rozwijanie własnego kultu
- Pozyskiwanie wyznawców
- Muzyka/Dźwięki
- Pełna rozmaitych błędów
- Tylko kampania
- Nijaki protagonista

