Saint Kotar to muszÄ™ siÄ™ Wam przyznać jedna z najbardziej oczekiwanych przeze mnie gier przygodowych, które przed premierÄ… miaÅ‚a okazjÄ™ sprawdzić w wersji demonstracyjnej Saint Kotar: The Yellow Mas. Jako, że jestem fankom klasycznych przygodówek w klimacie horroru, a Saint Kotar takowym tytuÅ‚em wÅ‚aÅ›nie jest, z racji, że po ograniu wersji demo, czuÅ‚am siÄ™ zaciekawiona, to z chÄ™ciÄ… siÄ™gnęłam po ten tytuÅ‚ w peÅ‚nej wersji. DziÅ› postaram siÄ™ Wam przekazać wszystkie moje za i przeciw tej, w gruncie rzeczy ciekawej, z pewnoÅ›ciÄ… mrocznej, ale i nie pozbawionej wad przygodówki. Serdecznie zapraszam, życzÄ…c miÅ‚ej lektury!
Saint Kotar to jak już wiecie przygodówka, w klasycznym stylu, za którÄ… odpowiedzialne jest studio Red Martyr Entertainment. Wydaniem gry, która miaÅ‚a swój, zresztÄ… udany poczÄ…tek w kampanii finansowej na Kickstarterze zajęło siÄ™ SOEDESCO. Gra, choć okreÅ›lana jest jako tytuÅ‚ przygodowo-detektywistyczny, i z pewnoÅ›ciÄ… tak jest, to przede wszystkim projekt utrzymany w konwencji horroru, albo przynajmniej trzymajÄ…cego w napiÄ™ciu, mrocznego thrillera. I choć twórcy szalejÄ… z fabułą, nierzadko dość mocno, to fabularna caÅ‚ość szybko wciÄ…ga i potrafi być bardzo angażujÄ…ca.
Historia skupia siÄ™ na dwóch bohaterach, szwagrach, którzy pewnego dnia, wraz z jednym z czÅ‚onków swojej rodziny, przybywajÄ… do poÅ‚ożonego w górach miasteczka o nazwie Sveti Kotar. Miejsce to nie zachÄ™ca klimatem, jest ponure, mgliste i ma swoje mroczne tajemnice, z którymi niebawem nasi protagoniÅ›cie żywo siÄ™ zetknÄ….
A sÄ… nimi, mnich z Budapesztu o imieniu Benedek oraz jego szwagier, w tym przypadku mąż siostry Benedeka, byÅ‚y diakon, Nikolay. Oboje przyjeżdżajÄ… ze wspomnianÄ… już kobietÄ…, ViktoriÄ… do tego miasteczka by uczestniczyć w pokazie na zamku. Niestety nie dotrÄ… do niego w takim stylu jakby chcieli, bowiem wokóÅ‚ nich zaczynajÄ… dziać siÄ™ niezrozumiaÅ‚e dla nich samych wydarzenia. NiedÅ‚ugo po dotarciu do wynajÄ™tego na trzy noce domu, mężczyźni majÄ… przedziwne sny, a wkrótce orientujÄ… siÄ™ także, że Viktoria znika bez Å›ladu. Co gorsza, okazuje siÄ™, że zostajÄ… wplÄ…tani w rytualne mordy o podÅ‚ożu satanistycznym, dotyczÄ…ce sekty kanibali.
Dla pobożnych mężczyzn, zmierzenie siÄ™ z tak obrzydliwym i odrzucajÄ…cym Boga kultem, nie jest Å‚atwym zadaniem. Ale oboje, każdy z nieco innego powodu, zamierzajÄ… odnaleźć bliskÄ… im osobÄ… i wyjaÅ›nić jaki miaÅ‚a udziaÅ‚ w tych przerażajÄ…cych czynach. Zadanie nie jest Å‚atwe, bowiem Sveti Kotar jest zapomnianym przez Boga miejscem, w którym tajemnice i ohyda snujÄ… siÄ™ po ulicach jak spowijajÄ…ca to miejsce mgÅ‚a.
Tajemnica i jej dociekanie jest istotÄ… tej przygodówki, w powiedziaÅ‚abym narracyjnym stylu, w którym twórcy poszaleli fabularnie, prezentujÄ…c graczom scenariusz, który mógÅ‚by siÄ™ równać z mitologiÄ… Cthulhu Lovecrafta. Nie jest to jednak to samo, gdyż deweloperzy postanowili stworzyć zupeÅ‚nie inny, równie przerażajÄ…cy kult, jednako obrzydliwÄ… i mrocznÄ… religiÄ™, która nie tylko ma swoich, majÄ…cych odpowiednie nazwy wyznawców, ale także swoje pismo i mowÄ™.
MuszÄ™ w tym miejscu powiedzieć, że choć gra jest brutalna, zÅ‚o i makabra wylewa siÄ™ z niej strumieniami, to pokazane zostaÅ‚o to w dość przystÄ™pny sposób. Ukryto bowiem najbardziej przerażajÄ…ce sceny pod zaciemnionym obrazem, ubarwiajÄ…c je jedynie krzykiem, charczeniem i tym podobnymi efektami. I wierzcie mi…..nawet jeÅ›li sceny gore nie widzimy, to już same krzyki cierpienia doprowadzajÄ… do gÄ™siej skórki. Czasami, tak wedÅ‚ug mnie, jest ich nieco za dużo.
Sama gra pod wzglÄ™dem wÄ…tku fabularnego potrafi wciÄ…gnąć i to szybko. Zaciekawia licznymi smaczkami, niuansami i zwrotami akcji. Intryguje przede wszystkim pomysÅ‚owoÅ›ciÄ… scenarzystów, którzy nie szczÄ™dzili na dziwnoÅ›ci. Ta dziwność, paradoksalnie, jest zwyczajnie jednÄ… z mocniejszych stron tego przygodowego dzieÅ‚a. Do tego dochodzÄ… liczne lokacje ukryte, które nie tylko przynoszÄ… nowe, czasami dobrze schowane osiÄ…gniÄ™cia, ale mocno rozbudowujÄ… owÄ… przygodówkÄ™. DajÄ… nam możliwość poznania nieco szerzej postaci, o których mowa podczas rozgrywki.
WspomniaÅ‚am, że Saint Kotar to przygodówka, która ma nam do zaoferowania nie tylko klasycznÄ… wersjÄ™ podstawowÄ…, którÄ… można przejść w kilka godzin, okoÅ‚o siedmiu. ChcÄ…c znacznie wydÅ‚użyć sobie granie, opierajÄ…ce siÄ™ na wyborach, istotnie zmieniajÄ…cych grÄ™, możemy skupić siÄ™ na poszukiwaniu lokacji ukrytych. CzÄ™sto sÄ… ona dobrze schowane i nie jest tak wcale Å‚atwo wpaść na ich Å›lad. PozwalajÄ… jednak nie tylko znaczÄ…co wydÅ‚użyć rozgrywkÄ™, ale także mocno jÄ… rozbudować, przede wszystkim fabularnie. DziÄ™ki temu nie tylko odnajdujemy nowe przedmioty, ale mamy okazjÄ™ poczytać dziennik postaci, o której mowa podczas eksploracji gry.
JednoczeÅ›nie uczestniczÄ…c w zabawie, wykonujÄ…c podstawÄ™ rozgrywki, możemy pobawić siÄ™ w wykonywanie misji pobocznych. Część z nich rozwiÄ…zujemy przy okazji normalnej eksploracji, nie da siÄ™ ich zwyczajnie nie wykonać, ale sÄ… i takie, które, jeÅ›li nie jesteÅ›my uważni i siÄ™ nie postaramy, nie odkryjemy aż do koÅ„ca.
Dodatkowym elementem, takim trochÄ™ mrugniÄ™ciem okiem w stronÄ™ gracza, sÄ… niektóre wybory, na jakie siÄ™ w grze natkniemy. Spora ich część zmienia rozgrywkÄ™, w sposób bardzo istotny, nie pozwalajÄ…c na pójÅ›cie w nowe miejsce, czy poznanie innego wydarzenia. SÄ… też takie, które znacznie skracajÄ… zabawÄ™ z Saint Kotar. Otóż podejmujÄ…c pewnÄ… decyzjÄ™ możemy opuÅ›cić, zakoÅ„czyć grÄ™ po jakieÅ› kilkudziesiÄ™ciu minutach.
Pewne nasze, nieroztropne wybory, doprowadzić mogÄ… do zbyt wczesnego zakoÅ„czenia gry. Gracz zachÄ™cany jest to dziaÅ‚ania z rozwagÄ…, do przemyÅ›lenia pewnych decyzji, gdyż zÅ‚e wybranie, na przykÅ‚ad zabranie czegoÅ›, owocuje zakoÅ„czeniem naszej przygody przed czasem. Na szczęście twórcy nie poszli za ówczesnÄ… modÄ… gier przygodowych, czyli automatycznego zapisu, i pozwolili dokonywać zapisu w dowolnym momencie. WiÄ™c jeÅ›li źle wybierzecie, nie martwcie siÄ™, bÄ™dzie można ten źle ograny fragment przejść ponownie.
Opisywana przez mnie gra jest, jak zresztÄ… wiecie, przygodówkÄ… i to w klasycznym stylu. Oznacza to, że postaciami, miÄ™dzy którymi można siÄ™ przestawiać, kierujemy za pomocÄ… myszy, wÅ‚aÅ›ciwie jednego jej klikniÄ™cia. Podczas zabawy bÄ™dziemy dziaÅ‚ać na przemian zarówno Benedekiem, jak i jego szwagrem, Nikolayem. Każda z postaci ma swój wÅ‚asny charakter, każda ma także inne zadania i różny ekwipunek. Możemy naszymi bohaterami wykonywać zadania poboczne, o których już wspominaÅ‚am. BÄ™dziemy także ze sobÄ… rozmawiać, czÄ™sto wÅ‚aÅ›nie w ten sposób popychajÄ…c rozgrywkÄ™ do przodu. Podczas eksploracji gry, poznamy jej fabularne meandry, nie tylko z poziomu raz jednej, czy drugiej postaci gÅ‚ównej, ale część zadaÅ„ wykonywać bÄ™dzie przy wspóÅ‚pracy szwagrów.
Saint Kotar to przygodówka skupiona na klimacie, to na pewno, ale także nastawiona na zadania detektywistyczne. A ich istotÄ… sÄ… rozmowy. Mamy ich w grze naprawdÄ™ sporo. Na szczęście możemy w niÄ… zagrać w wersji polskiej, nad którÄ… pochylÄ™ siÄ™ nieco w dalszej części recenzji. Dialogi popychajÄ… grÄ™ do przodu, ale także pozwalajÄ… uzyskać inne informacje, ruszyć jÄ… do przodu. CzÄ™sto dziÄ™ki nim do naszego ekwipunku trafi przedmiot dodatkowy, który nie jest niezbÄ™dny do ukoÅ„czenia zabawy, ale nieco jÄ… urozmaica.
Samo sterowanie postaciami przebiega w miarÄ™ pÅ‚ynnie, i gdy tylko podrepczemy w miejsce oznaczone przez twórcÄ… „stópkami”, z pewnoÅ›ciÄ… dotrzemy na miejsce. Pod wzglÄ™dem interfejsu jest bardzo klasycznie, z klasycznymi ikonami, które odsÅ‚ugiwane sÄ… dość intuicyjnie.
Twórcy, jak na klasyka przystaÅ‚o umieÅ›cili w grze ekwipunek, który otwieramy po klikniÄ™ciu na ikonÄ™ bohatera znajdujÄ…cÄ… siÄ™ w z lewym dolnym rogu. Przedmiot można w inwentarzu obejrzeć wysÅ‚uchujÄ…c o nim odpowiedniego komentarza. Można także rzeczy ze sobÄ… łączyć, tworzyć zupeÅ‚nie coÅ› innego, co niebawem może siÄ™ nam przydać. W tym samy miejscu, tuż obok postaci, z ikonÄ… w postaci „mózgu”, znajdziemy notatnik oraz mapÄ™. Wszystkie zadanie w grze sÄ… bardzo jasno okreÅ›lone. PojawiajÄ… siÄ™ w notatniku, wraz z opisami i znikajÄ… gdy tylko sobie z nimi poradzimy. Sygnalizuje nam to pojawienie siÄ™ żóÅ‚tej kropki przy wspomnianej ikonie.
Wraz z zadaniami, w pewnym momencie do naszego ekwipunku trafia mapa. Niestety, niech Was nie zmyli, że do czegoÅ›, oprócz jej obejrzenia, może być ona przydatna. Wprawdzie wskazuje nam lokacje, choć nie wszystkie, ale przy jej pomocy, nie jesteÅ›my w stanie szybciej siÄ™ gdziekolwiek dostać. Dlatego też nie pozostaje nam nim innego, jak maszerować na piechotÄ™ do znacznie od siebie oddalonych miejsc. Nie ma także przenoszenia siÄ™ w sposób szybki, poprzez podwójne klikniÄ™cie. Czasami jedynie twórcy dajÄ… nam możliwość przeniesienie siÄ™ automatycznego, poprzez wybrania odpowiedniej opcji w dialogu.
I choć wszystko to zapewne wyglÄ…da Wam jak klasyczna gra przygodowa, wiele nie różniÄ…ca siÄ™ od innych gierek, to do typowego point&clicka troszkÄ™ jej brakuje. Ale sami twórcy zaznaczajÄ…, że nie zamierzali stworzyć klasycznej przygodówki, a tytuÅ‚ nastawiony na wybory i decyzje, nie stawiajÄ…c zbyt mocno na wzywania natury umysÅ‚owej. I to zostaÅ‚o w grze speÅ‚nione. Otóż rozgrywka nie wystawi nasze szare komórki na zbyt wytężonÄ… pracÄ™. W grze znajdziemy może jednÄ… poważniejszÄ… zagadkÄ™, nie wliczajÄ…c w to lokacji dodatkowych, ukrytych. Nie ma też używania przedmiotów jako takich. Wszystko dzieje siÄ™ w sposób automatyczny, dziÄ™ki dialogom. Rozgrywka wpisuje siÄ™ w tym wypadku bardziej w zabawÄ™ okreÅ›lanÄ… jako interaktywna gra przygodowa w eksploracyjnym stylu, której motorem napÄ™dowym sÄ… bardzo liczne, czÄ™sto przesadnie dÅ‚ugie i zbyt rozbudowane dialogi.
TrochÄ™ radoÅ›ci i wyzwaÅ„ natury czysto przygodowej, czyli takiej, w których musimy kombinować, wnoszÄ… ukryte lokacje. MuszÄ™ zaznaczyć w tym miejscu, że niektóre z nich jest diabelnie trudno znaleźć. Z niektórymi wiążą siÄ™ pewne problemy i niedopracowanie w grze. Na niektóre możemy natknąć siÄ™ jedynie przypadkiem. Jednak sÄ… one wyzwaniem, jakiego zdecydowanie brakuje w grze, która tak naprawdÄ™ prowadzi nas za przysÅ‚owiowÄ… „rÄ…czkÄ™”. Nawet gdy znajdziemy jakiÅ› przedmiot, który bÄ™dzie nam potrzebny, a który możemy sobie podÅ›wietlić za pomocÄ… „spacji”, postać, w którÄ… siÄ™ wcielamy jasno i klarownie podpowie nam co i gdzie powinniÅ›my użyć. Moim zdaniem zupeÅ‚nie zbÄ™dne podpowiadanie psuje zabawÄ™.
Psucie zabawy, z tego wÅ‚aÅ›nie powodu to wÅ‚aÅ›nie jedna z nieprzemyÅ›lanych decyzji twórców. MiÅ‚oÅ›nicy przygodówek, a pewnie tacy w wiÄ™kszoÅ›ci po grÄ™ siÄ™gajÄ…, nie majÄ… problemu z używaniem przedmiotów i spora ich część radzi sobie z tym bardzo dobrze. Zbyt mocne prowadzenie gracza za rÄ™kÄ™ sprowadza rozgrywkÄ™ na poziom interaktywnej gry przygodowej, albo wizualnej powieÅ›ci, co myÅ›lÄ™, nie byÅ‚o intencjÄ… autorów.
Problemem w grze sÄ… także same dialogi, które nie tylko sÄ… zbyt dÅ‚ugie, ale majÄ… problem z wyÅ›wietlaniem siÄ™ w sposób wÅ‚aÅ›ciwy. Otóż rozmawiajÄ…c z kimkolwiek w grze, na kolejnÄ… opcjÄ™ dialogowÄ… czekamy o kilka sekund za dÅ‚ugo. GrajÄ…c czasami miaÅ‚am wrażenie, że rozmowa nie bÄ™dzie już dalej prowadzona, albo w grze jest błąd.
Dodatkowo dochodzi jeszcze spora liniowość rozgrywki, która zmusza graczy do postÄ™powania tak jak już wczeÅ›niej ustalono. Widać to mocno nie tylko na przykÅ‚adzie warstwy fabularnej, w której robimy zadania krok po kroku, eliminujÄ…c je z listy. Odczujemy je także podczas spacerów po grze. Nie pójdziemy swobodnie tu czy tam, no może jedynie kawaÅ‚ek, bo gra na to nam nie pozwoli. Musimy siÄ™ poruszać po ustalonych przez twórców Å›cieżkach, kierujÄ…c siÄ™ odpowiedniÄ… ikonÄ….
Saint Kotar to gra w bardzo Å‚adnym stylu graficznym, która poprzez rysowanÄ… grafikÄ™ i mrok, który wylewa siÄ™ z kolejnych lokacji, stawia na klimat. Atmosfera w grze stanowi niewÄ…tpliwie jej urok, który czÄ™sto pokrywa siÄ™ z postaciami, z ich wyglÄ…dem, na które mamy przyjemność siÄ™ natknąć. Zapewne grajÄ…c zauważycie, że mnóstwo osób, które podczas zabawy napotykamy na swojej drodze, jest, hmm…..co tu kryć, brzydka, czÄ™sto nieco przerażajÄ…ca. Nie sÄ…dzÄ™, żeby byÅ‚o to spowodowane brakiem pomysÅ‚y na postać czy też nieumiejÄ™tnoÅ›ciÄ… ich narysowania. To wedÅ‚ug mnie celowa zagrywka twórców, którzy stworzyli Saint Kotar jedynie w trzy osoby. WyglÄ…d osób w grze, ma podkrÄ™cać atmosferÄ™, która klimatem potrafi zaintrygować.
Do tego dochodzÄ… równie klimatyczne lokacje, które w wiÄ™kszoÅ›ci utrzymane sÄ… w stonowanych, ciemnych, mrocznych kolorach. PonuroÅ›ci dodaje snujÄ…ca siÄ™ po okolicy mgÅ‚a, która sprawia, że czujemy siÄ™ nieswojo i tajemniczo. WyglÄ…d kolejnych miejsc, a jest ich naprawdÄ™ sporo, może siÄ™ podobać, choć wiadomo, to rzecz gustu. Ale gorzej z przybliżeniami, które w przeciwieÅ„stwie do growych miejscówek, nie oferujÄ… graczowi już malowanej grafiki, a coÅ› miÄ™dzy niÄ…, a klasycznÄ… trójwymiarowoÅ›ciÄ…, czasami trochÄ™ fotografiÄ….
Nie wszystko zostaje nam także w grze pokazane. Zdecydowanie brakuje animacji, których jest zbyt maÅ‚o. Część brutalniejszych momentów, w których zapewne miaÅ‚y być cut-scenki, nie istnieje. Gracz widzi tylko czarny ekran i sÅ‚yszy przerażajÄ…ce dźwiÄ™ki i krzyki cierpienia. Z jednej strony ukrycie jawnej brutalnoÅ›ci sprawia, że gra nie jest kwalifikowana na tytuÅ‚ dla dorosÅ‚ych graczy, ale z drugiej coÅ› rozgrywce odbiera. CzyniÄ… jÄ… jakby niepeÅ‚nÄ…….niedokoÅ„czonÄ….
Zdecydowanym plusem gry jest muzyka. Ta momentami jest naprawdÄ™ cudownie klimatyczna. ZdarzaÅ‚o mi siÄ™ przystawać na moment by posÅ‚uchać dźwiÄ™ków dochodzÄ…cych do moich uszu. A nie jest to mojÄ… growÄ… codziennoÅ›ciÄ…. KawaÅ‚ki muzyczne może nie wpadajÄ… w ucho, nie jestem ich w stanie powtórzyć, ale klimat gry zdecydowanie podnoszÄ… na wyższy poziom, czasami bardzo wysoki. Niestety nie wiadomo czemu, ale sÄ… momenty, gdy dźwiÄ™ków w grze jakoÅ› brakuje, i ta staje siÄ™ cichsza. MyÅ›lÄ™, że twórcy, którzy wspominajÄ…, że wciąż pracujÄ… nad swoim tytuÅ‚em, zgodnie z opiniami graczy, troszkÄ™ tÄ… kwestiÄ™ poprawiÄ…. A przynajmniej mam takÄ… nadziejÄ™.
PozostajÄ…c przy kwestii dźwiÄ™ków, pora skupić siÄ™ na kwestii dialogowej, na angielskiej wersji, jaka jest dostÄ™pna z dubbingiem. PrzeczytaÅ‚am wiele opinii na temat pracy aktorskiej, jakÄ… wÅ‚ożyÅ‚y osoby wcielajÄ…ce siÄ™ w postaci gry. Sporo jest w tym przypadku negatywów. Ja jednak pozwolÄ™ sobie mieć nieco odmienne zdanie. Bo choć faktycznie Benedek bywa czasami zbyt drÄ™twy, a postaci poboczne nieco sztuczne, caÅ‚ość wypada naprawdÄ™ w porzÄ…dku. Na uwagÄ™ zasÅ‚uguje Nikolay, w którego wcielajÄ…cy siÄ™ gÅ‚osowo aktor, wyraża sporo targajÄ…cych nim emocji. Nieźle, mimo pewnej drÄ™twoty prezentuje siÄ™ także Banedek, który z natury ma tÄ™ drÄ™twotÄ™ i wycofanie przypisane.
Gra jest dostÄ™pna w polskiej wersji jÄ™zykowej. Jestem, zapewne tak jak każdy Polak wdziÄ™czna za takowÄ…, gdyż nie ma niczego przyjemniejszego niż grać w ojczystym jÄ™zyku. Ponieważ zwykle grywam w przygodówki przynajmniej dwa razy, to miaÅ‚am także i w tym przypadku okazjÄ™ sprawdzić rodzimÄ… wersjÄ™ dość dokÅ‚adnie.
Moje pierwsze spotkanie z polskÄ… lokalizacjÄ… niestety przyniosÅ‚o spore rozczarowanie. Polska wersja miaÅ‚a tak wiele błędów i niedociÄ…gnięć, że odnosiÅ‚am wrażenie, że spolszczenie nie byÅ‚o wcale testowane. Nie wiem czy z braku czasu, czy też możliwoÅ›ci. PrzyszÅ‚o mi też na myÅ›l, że byÅ‚o tworzone bez fizycznego dostÄ™pu do gry. PojawiaÅ‚y siÄ™ dialogi, w których do kobiety zwracaliÅ›my siÄ™ jak do mężczyzny. PojawiaÅ‚y siÄ™ braki w tÅ‚umaczeniu. Wiele linii dialogowych miaÅ‚o literówki i mniejsze, albo wiÄ™ksze niedoróbki.
Drugie mierzenie siÄ™ z grÄ… przyniosÅ‚o jakby małą poprawÄ™, choć wiele kwestii ma dalej spore problemy z formÄ… osobowÄ…, literówkami czy stylem. Mam nadziejÄ™, że rodzima wersja jÄ™zykowa zostanie poprawiona i wkrótce bÄ™dziemy mogli cieszyć siÄ™ z dialogów w peÅ‚nym, dopracowanym wymiarze.
Saint Kotar, mroczna przygodówka w klimacie horroru, z rozgrywkÄ… nastawionÄ… na elementy detektywistyczne to gra stworzona przez trzy osoby. I to wÅ‚aÅ›nie powinniÅ›my mieć na uwadze skupiajÄ…c siÄ™ na jej ocenie i przesadnym krytykowaniu, jakiego nie brakuje.
Przygodówka ma pewne braki, tego nie da siÄ™ przemilczeć. Po pierwsze w podstawowym trybie fabularnym zbyt mocno prowadzi nas za rÄ™kÄ™, zbyt nachalnie podpowiada. Ma także problem z poprawnym i pÅ‚ynnym wyÅ›wietlaniem dialogów, które dziaÅ‚ajÄ… jakoÅ› strasznie wolno i skokowo. Ale nadrabia wszystko klimatem, fabułą, która mimo tego, że jest dość pokrÄ™cona, zaciekawia i powoduje, że z zapartym tchem Å›ledzimy co dalej. TrochÄ™ może zawieść Was zakoÅ„czenie, które nie daje pewnoÅ›ci czy dokonaliÅ›my wÅ‚aÅ›ciwego wyboru.
Na plus zadania poboczne i ukryte lokacje, które potrafiÄ… sprawić sporo kÅ‚opotów z ich odnalezieniem. Fajna historia, Å‚adna, choć momentami niedopracowana grafika. Dobre, choć nie wybijajÄ…ce siÄ™ ponad przeciÄ™tność aktorstwo, i niestety sÅ‚aba polonizacja. Saint Kotar jest grÄ… stworzonÄ… przez niewielki zespóÅ‚, nie jest tytuÅ‚em wielkiej klasy AAA, a małą grÄ… niezależnÄ…, która kontynuuje tradycje przygodowÄ…, nie dajÄ…c jej zginąć. I chwaÅ‚a twórcom za to! JeÅ›li lubicie klimat mroku, przerażajÄ…cÄ…, momentami przedziwnÄ… fabułę i wyzwania dodatkowe, to polecam sprawdźcie tytuÅ‚. MyÅ›lÄ™, że bÄ™dziecie jednak zadowoleni.
Serdecznie dziękujemy GOG.com za udostępnienie gry do recenzji.
Testowaliśmy grę w wersji na komputery osobiste PC.
Spis treści:
Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu